Praca poza Polską

Witam wszystkich!
Pewnie zaraz usłysze że to NTG ale trudno :-)
Może ktoś wie jak jest z pracą sezonową (letnią) na zachodzie tzn.kraje Euro
py (Niemcy,Holandia,Francja,Włochy).Dokładnie chodzi mi o to czy jest sens j
echać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to załatwić
przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie). Proszę o pomoc gdyż bardzo zalezy mi n
a takim wyjeździe i na podszkoleniu języka.
Pozdrawiam wszystkich
tych w kraju i tych poza...

 

Praca poza Polską


Cytat:Witam wszystkich!
Pewnie zaraz usłysze że to NTG ale trudno :-)
Może ktoś wie jak jest z pracą sezonową (letnią) na zachodzie tzn.kraje
Euro
py (Niemcy,Holandia,Francja,Włochy).Dokładnie chodzi mi o to czy jest sens
j
echać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to
załatwić
przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie). Proszę o pomoc gdyż bardzo zalezy mi
n
a takim wyjeździe i na podszkoleniu języka.
Pozdrawiam wszystkich
tych w kraju i tych poza...



Jasne, ze lepiej miec z gory nagrane miejsce i prace, ale oprocz osob, ktore
zrazily
sie wyjazdami w ciemno, znam tez takie, ktore rowniez jechaly i na miejscu
znajdywaly
prace sezonowe w tych krajach (niedalej jak rok temu). Wszystko zalezy od
szczescia,
umiejetnosci i zaradnosci. Zakladajac, ze znasz juz co nieco jakis zachodni
jezyk
(cyt.: "podszkoleniu") jestes z gory w lepszej sytuacji od tych, ktorzy ni w
ząb, a też jadą.
Trzeba jednak pamietac, ze sa takie sezonowe prace, np. remontowo-budowlane,
gdzie lepsza bylaby "zlota rączka", czyli np. pan Rysiu, ktory porozumiewa
sie na migi,
niz np. student mowiacy biegle w 5 zachodnich jezykach, ktorego jedyna pracą
fizyczną
jaką wykonuje w ojczyznie jest przewracanie stron książek.

praca w holandii ,legalnosc

Cytat:



Cytat:Witam, z tego co wiem (pracodawcy) w hollandi nie za bardzo chca
zatrudniac,
nawet na gospodarstwach "na czarno", zatem mam pytanie aby ktos jesli jest
zaznajomiony mogl konkretnie odpowiedziec - gdzie i na jakiej zasadzie
mozna
ów legalizacje załatwic i jak to wyglada ( mianowicie chodzi o holandię)

Pozdrawiam i bardzo dziekuje
rafal



Większość Polaków zatrudnionych do prac sezonowych w Holandii ma niemiecki
paszport.

Generalnie bardzo trudno jest dostać zezwolenie na pracę (TWV). Najpierw
pracodawca musi dać ogłoszenie do urzędu pracy. Jednocześnie powinien złożyć
ofertę pracy na specjalnym portalu międzynarodowym (EURES), by umożliwić
osobom z pozostałych krajów Unii (oczywiście tym, których nie dotyczą
ograniczenia w zatrudnieniu) zgłoszenie swoich kandydatur. Jeżeli w ciągu 5
tygodni nie zgłosi się żaden chętny, wtedy może złożyć wniosek o wydanie
zezwolenia na zatrudnienie pracownika. Musi przy tym udowodnić, że dołożył
wszelkich starań, żeby znaleźć pracownika na miejscu, np. dając ogłoszenie
do prasy, szukając poprzez biura pośrednictwa pracy, itd.

Teoretycznie da się przejść tę procedurę, jednak z tego co wiem, urzędnicy
są bardzo niechętni wydawaniu zezwoleń na prace sezonowe, nawet jeśli
spełnione zostaną powyższe warunki. A pracodawcy też nie bardzo chcą przez
to przechodzić.

HTH

Pozdrawiam

DorotaSK

Legalna praca dla Ukraińców w Polsce

"Użytkownik Artur Fortuna miał niepewny dość wzrok. Prosił o żar,
wpatrzony

Cytat:gdzieś w mrok. Wciągnął dym, i nim skryła go noc, tak powiedział:

| Nawet 200 tysięcy Ukraińców będzie mogło co roku przyjeżdżać legalnie do
| pracy sezonowej w Polsce - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
| Polski rząd chce podpisać umowę o sprowadzeniu na masową skalę imigrantów
| zarobkowych.

Czyżbyśmy w kraju, w którym jest kilkanaście procent bezrobotnych moeli
problem z niedoborem rąk do pracy?
P
rzyjaźń przyjąźnią, ale to bardzo zły pomysł. Sensowniej byłoby zatrudnić
kilka tysięcy inspektorów pracy i wydalać bez prawa powrotu tych co
pracują na czarno.



A ja myśle, że to dobry pomysł taki gest ze strony Polski. Polacy zaczynają
być tacy jak Niemcy. Co by Pan wolał. Zatrudnić nianie z Polski za 800zł
miesięcznie albo specjalistę Polaka w wybujałymi żadaniami finansowymi czy
te same osoby z Ukrainy za połowę tych stawek?
Trzeba najpiwer pomysleć zanim się napisze chyba że Pana Andrzeja Fortunę
stać jest na wszystko :)

Pozdrowienia
Grzegortz Kaczmarczyk

 

mur


Cytat:nie bede wnikal czy to sluszne, czy nie, ale jakos jak to przeczytalem
to jakis blizej niesprecyzowany film sci-fi czy jakas ksiazka (a moze
kilka) stanely mi przed oczami. cos o totalitaryzmie w przyszlosci, o
jakis panstwach miastach gdzie zyja ci lepsi i ci gorsi. jakos tak w
dzisiejszych czasach takie cos stawiac to dziwne troche.



co ty zycia nie znasz?
akurat amerykanie to bardzo pragmatyczny narodek.

niech moja odpowiedzia bedzie dowcip:
"Podczas II wojny alianckie bombowce po nalocie skracały sobie drogę
powrotną z Niemiec przez Szwajcarię. W samolocie dowódcy dywizjonu
odezwało się radio:
Radio: Tu szwajcarska obrona powietrzna, czy wiecie że naruszyliście
neutralne terytorium Szwajcarji?
Dowódca: Wiemy
R: Czy wiecie, że jeśli natychmiast nie zmienicie kursu będziemy
zmuszeni otworzyć ogień?
D: Wiemy
Po chwili:
D: Tu dowódca dywizjonu, czy wiecie, że strzelacie 1000 stóp za nisko?
R: Wiemy "

a juz dzis przed pracami sezonowymi policja staje sie "slepa" i jakos
"nie dowidzi" tych wszystkich meksykanow ;-)

pozdarwiam,
Cyb

pobor do wojska ??

Użytkownik "Marcin Wasilewski"

Cytat:    Bo nie stać ich aby pójść do pubu tak jak to Ty robisz....



Do pubu nie chodzę, bo nie mam na to czasu.

Cytat:I nie zapominaj, że Polska to nie Niemcy i zasiłek dostaje się tylko wtedy
gdy w ciągu ostatnich 18 m-cy masz przepracowane 12 m-cy. Oraz, że nie
jest
on dożywotni, tylko płacony od 6 m-cy do (w skarjnych przypadkach) 1,5



roku.

Może i na zasiłek zapracowali, ale ci na zasiłku socjalnym - nie sądzę.

Cytat:


 że przy takim bezrobociu nie ma szans aby ktoś chciał go
przyjąć,

Może i tak. Ale z tym polskim bezrobociem to jest bardzo dziwnie. Dlaczego ?
Podam dwa przykłady znane mi z autopsji.

Znana mi firma - zwykłe biuro - poszukuje absolwenta szkoły średniej.
Wymagania to tylko dobra znajomość edytorów tekstów oraz biegłe
maszynopisanie. I co ? Od trzech miesięcy nic, zgłaszające się osoby, nawet
z wyższym wykształceniem, tych podstawowych umiejętności nie mają. Dziwne ?

Z kolei mój znajomy prowadzi już od kilkunastu lat zakład kamieniarski.
Praca ciężka i sezonowa. W zimę nie pracuje. Na lato potrzebna pomoc. Czy
ktoś przez te lata, jakiś bezrobotny, przyszedł i zapytał, czy ma pan jakaś
robotę. Nikt ! Przez kilkanaście lat. Zakład prawie w centrum byłego
wojewódzkiego miasta. Dziwne ? Owszem.
Taka ta Polska. To co najlepiej umiemy to narzekać.

Szwecja - ?

Witam!
Mieszka mw Gdansku (Oliwie).
W tym roku mam zamiar z kolegami wybrac sie do Szwecji, dokladnie jeszcze
miejsca pobytu ie znam, ale moge powiedziec tyle wyjazd jest zwiazay z praca
sezonowa (euroregion).
Jedziemy w cztery osoby, samochodem osobowym. Nie wiemy jednak czy jechac
przez Niemcy do Dani i tam promem do Szwecji czy jednak moze od razu w
Polsce wskoczyc na prom... Jezeli na prom to gdzie i za ile?
Przy okazji pragne zapytac:
Ile trwa takowa podroz?
Na co wart ozwrocic uwage?
Gdzie warto sie wybrac bedac w Szwecji?
Jak wyglada to od strony finansowej - art. spozywcze itp.?
Dziekuje z gory i czekam na wszelkie sugestie!

Alan vel sOap

MM kocha Polakow

Cytat:
Zrob cos z dresiarzami to stereotyp zniknie, a co tego nie moge powiedziec
bo za naklanianie grozi .... ;-)



Ależ to nie o "dresiarzy" chodzi. Przez 4 lata jeździłem na sezonowe
prace do Niemiec i na własne oczy przekonałem się, jak to nasi wspaniali
rodacy pracują sobie na taką opinię. Zdarzały się "wpadki" nawet
ludziom, których w życiu bym o takie rzeczy nie posądził. I jak tu
walczyć ze stereotypem, kiedy ciągle takie "wpadki" naszym rodakom się
za zachodnią granicą przytrafiają.

wyjazd do Niemiec


Cytat:

| Czesc ludzie
| Krzatam sie w tym naszym kraju juz ponad rok i nie moge roboty dorwac.
| Mysle, ze wyjade sobi do Niemiec i tam czegos poszukam.
| Mozecie mi podpowiedziec gdzie najlepiej znalezc robotke w tym
germanskim
| kraju no i jak jest z zakwaterowaniem i placa? Najchetniej bym porobil w
| knajpie jako pracownik kuchni.
| Dodam jeszcze, ze dobrze znam angielski.

jesli znasz angielski to lepiej Anglia tylko ze zeby tam wiechac to trzeba
miec szczescie
no i wiedziec kilka pozytecznych rzeczy jak sie zachowywac na
przesluchniu.
jesli chcesz wiedziec cos wiecej to zapraszam na priv.



Znam te 3 kraje: Niemcy, Holandie i Anglie. Nie mam watpliwosci, ze
najlepiej czuje sie ktos w Waszej sytuacji wlasnie w Holandii a najgorzej w
Anglii. Holendrzy sa tolerancyjni i najpredzej przymykaja oko na drobne
niedoskonalosci. W Anglii jestes od poczatku intruzem i czlowiekiem 2-ej
kategorii.
Holandia jest sporo tansza od Anglii (porownywalna z Niemcami). W Holandii
najlatwiej o prace sezonowe w rolnictwie/szklarniach. Jak slyszalem, mozna
nawet dostac prace z zakwaterowaniem.
Powodzenia!
Ryszard
Cytat:


Czy stracimy 1/3 terytorum na własne życzenie?

Cytat:1.  Wg. eurofederastów nasz Anschluss do UE był uzasadniony m.in. tym, ze
miał otworzyć nam nowe rynki, znieść bariery eksportowe i dac impuls do
znacznego przyśpieszenia gospodarki, w tym przemysłu. Wg, nich skutki
pozytywne Anschlussu powinniśmy odczuc natychmiast.



odczuwamy - dostajemy o ponad 1mld euro wiecej niz wplacamy.
setki tysiecy polakow moze legalnie pracowac w wiekoszsci panstw uni.
mozesz jechac do niemiec z dowodem osobistym.
zapominasz o znaczynym wzroscie polskiego eksportu do ue  - mimo mocnego
zlotego nasze firmy okazaly sie konkurencyjne - ich rekordowe zyski to nie
przypadek.

Cytat:2.  Marzec 2004 był przedostatnim miesiącem przed przystąpieniem do UE
3.  W stosunku do marca 2004r., po prawie rocznym naszym przebywaniu w UE
w
marcu 2005 r, w stosunku rocznym :
  a.  produkcja przemysłowa spadła o 3,7%,
  b.  produkcja w górnictwie i kopalnictwie spadła o 8,8 %.
  c.  produkcja w przetwórstwie przemysłowym spadła o 4,4%
  d.  produkcja budowlano-montażowa spadła o 3,8 %
  e.  produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo spadła  o 1,0 % oraz spadła
o 1,6 % miesiąc do miesiąca.



" przetwórstwie przemysłowym produkcja spadła o 4,4 proc., tymczasem rok
temu mieliśmy wzrost o 27,6 proc "
jesli cos rosnie o 27% a potem spada o 4,4% to to nic nie znaczy! dalej
jestesmy duzo do przodu w stosunku do roku 2003

Wedlug Der Spiegel

Cytat:PS Zastanawiam się tylko czy jesteś już taki urobiony przez propagandę
(szeroko pojętą, nie tylko gwieździstą) czy jesteś jeszcze taki młody że
widzisz świat w kolorach iście B&W.



Porównaj efekty wyzwolenia Niemiec Wschodnich i Zachodnich.
Potem Koreii Pln. i Płd.
A jeśli będziesz w stanie - pokaż mi państwo, które przegrało wojnę
z USA i na tym źle wyszło w ostatecznym rozrachunku.

Zresztą - wiesz co będzie najśmieszniejsze ? Że za
10 lat ( jeśli wszystko pójdzie po myśli USA) Irak stanie
się taką regionalną Japonią.

A inwestycje w tamtejszą infrastrukturę będą na poziomie,
o jakim my w Polsce nawet pomarzyć nie możemy.
I zapewniem, że jeśli scenariusz Amerykański się sprawdzi
- to za 10+ lat to do Iraku będziemy jeździć na prace sezonowe...

Warcholstwo i lenistwo, nie bezrobocie (Wyborcza sł usznie zauważa)

Cytat:kolejna oferta dla bezrobotnych:
- miejsce: poludniowe Niemcy
- temat: Remote Service Management (Mercator)



wez mnie Alex nie rozsmieszaj

mieszkam na zadupiu gdzie jest podobno megabezrobocie
znaaaacznie wieksze jak w miastach.

aktualnie siec kablowa w ktorej pracuje rozbudowywuje
sie na nowe osiedla domkow jednorodzinnych.
Potrzebujemy do pracy FIZYCZNEJ czyli KOPANIE ROWOW
kilku ludzi ktorzy spelnialiby nastepujace warunki:

1.Osoba naprawde bezrobotna (dorabiajacym oraz studencikom
wieczorowym dziekujemy)
2.Nie naduzywajaca alkoholu
3.Wlasne narzedzie pracy (lopata)
4.Umiejetnosc samookreslenia sie (ile chce Pan zarabiac)
5.Kuroniarze we wlasnym zakresie powinni zalatwic sobie
formalnosci

nie potrzebujemy ani znajomosci jezytkow, ani CVki
zatrudnienie oczywiscie w pelni legalne (prace sezonowa
umowa o dzielo).

Moze to sie wydaje dziwne ale ciezko jest znalezc chetnych
spelniajacych warunki, owszem telefon sie urywa ale od
lokalnych drobnych pijaczkow i innego menelstwa ktorym brakuje
na wino, a ze mamy zle doswiadczenie z takimi przypadkami
(gosciu sie napil i zmarnowal kabel kosztujacy kilkadziesiat
zloty za metr) to takich ludzi staramy sie unikac.

Książe jeździ BMW na GAZ

Cytat:Już bardziej widzi mi się pomysł na silniki elektryczne. Stacja np. kilka wiatraków jakieś kilka dużych akumulatorów do przechowania energii i kilka stacji. Jeżeli podzielili by akumulator na kilkanaście małych to ładowanie kilkunastu było by szybciej. Mi ten pomysł wydaje się najbardziej ekologiczny...



"W Polsce tylko w niewielu miejscach sezonowo prędkość wiatru przekracza 4 m/sek, co uznawane jest za minimum, aby mogły pracować urządzenia prądotwórcze wiatraków energetycznych. Średnia prędkość wiatrów wynosi 2,8 m/s w porze letniej i 3,8 m/s w zimie. Konsekwencją niskiej wietrzności jest to, że elektrownia wiatrowa wybudowana w Danii dostarczy 100 kW (kilowatów), podczas gdy taka sama elektrownia wybudowana w rejonie Szczecina dostarczy tylko 17,3 kW"

1 wiatrak kosztuje ok. 500 tys zł

W Niemczech mają 16 tys wiatraków i produkują tylko 3% ich prądu, choć gdyby cały czas się kręciły to mogłyby 15% ... ale niestety nie zawsze jest wiatr.

Pozostałe wady to hałas i zagrożenie dla ptaków ... napewno jest to jakaś alternatywa , ale dla elektrowni spalających węgiel czy ropę a nie dla aut tankujących paliwo póki co. A im mniej akumulatorów w aucie tym bardziej ekologicznie ... bo ich wytworzenie i utylizacja z ekologią mają mało wspólnego. No i tak jak w komórce - wiecznie nie będą działać...

Poliglotka szuka pracy sezonowej nad morzem

Witam!
Nie mam wprawdzie wykształcenia hotelarskiego, ale chciałabym popracowac sezonowo w recepcji hotelu, schroniska czy pensjonatu nad morzem lub w innym miejscu, gdzie mogłabym wykorzystac moją znajomość języków obcych ( niemiecki, rosyjski, angielski, podstawy francuskiego i włoskiego). Jestem ubezpieczona, więc nie musi być to umowa o pracę.
Jestem uczciwa i odpowiedzialna.
Nadine

Nazizm znów w Niemczech odgrywa ważną rolę.

W Niemczech jestem kilka razy w roku, w różnych landach. Nigdy nie spotkały mnie żadne nieprzyjemności z powodu pochodzenia zza Odry i Nysy. Kiedy jestem posądzany o polskość grzecznie tłumaczę, że Polakiem nie jestem, Niemcem też nie, jestem Górnoślązakiem i to jest przyjmowane do wiadomości. Kiedyś zdarzyło mi się pracować w Niemczech z Polakami. Część zachowywała się absolutnie normalnie. Inni, gdyby mogli, utopiliby hanysa w szambie. Tego co przyjechał do sezonowej roboty za niemiecki paszport, tego co mieszkał w Niemczech od wielu lat za to, że nie chciał z nimi gadać po polsku.
Moje obserwacje są następujące. Społeczeństwo niemieckie jest zdecydowanie bardziej tolerancyjne niż polskie. Mniej w nim szowinizmu, więcej szacunku dla drugiego człowieka. Jednak wielu Górnoślązaków, którzy wyjechali na stałe, nie czuje się w RFN dobrze. Przyczyną wyobcowania często bywa większy konserwatyzm ludzi ze Śląska (wśród Niemców Górnoślązacy mają np. opinię bardzo religijnych czy raczej kościelnych, co przez wielu postrzegane jest jako przejaw zacofania). Wielu moich kolegów, którzy pojechali do Niemeic już w latach 90., członków mniejszości niemieckiej, zdziwiło się, że ich rówieśnicy poczuwają się do większej wspólnoty z urodzonym w Dortmundzie Turkiem, niż z śląskim Niemcem spod Opola.
Sytuacja jest zatem skomplikowana. Opowieści o odradzającym się w Niemczech nazizmie to wierutna bzdura. Podobnie jak te o szczególnej miłości współczesnych Niemców do Ślązaków. Większości z nich jesteśmy absolutnie obojętni.

Co z Brufordem?

Użytkownik "Janusz Żurek" <jzurek@optymalni.org> napisał w wiadomości
news:3ED0026C.1010807@optymalni.org...
Cytat:Leszek Serdyński wrote:
--------------
Zagadką to nie jest. Do Niemiec i Francji nie potrzebujemy wiz, więc i
nie
ma po co stać.
Pozdrawiam
Leszek
--------------
Dawno nie wyjeżdżałem za granicę (i nie prędko się pewnie wybiorę) więc
faktycznie wyciągnąłem wnioski z niepełnych danych. Faktem jest
natomiast, że pod niemieckim konsulatem też po coś stoją, tyle że jest
ich 20 razy mniej niż pod amerykańskim.



To jest kolejka po wizę upoważniającą do legalnej pracy. Przeważnie jest to
zbieranie ogórków, truskawek, kapusty i t.p. Niemcy nie mają aż takiego
nadmiaru bezrobotnych, aby obsadzić prace sezonowe. Zresztą, który Niemiec
by chciał iść za przyczepą, jedną ręką chwytać główkę kapusty, drugą podciąć
kapustę i wrzucić na przyczepę.... krok do przodu i znów to samo. Po kilku
minutach rąka zaczyna puchnąć, a wieczorem wyjesz z bólu.

Przyjemnej pracy (bez wizy)
Pozdrawiam
Leszek

..

Patriotyzm- martwe słowo?

Cathy, sproboj otworzyc wlasny biznes to zobaczysz o cyzm mowie, gdy mam na mysli jak panstwo "ulatwia" zycie obywatelom chcacym cos zrobic...
a co od wyjazdow, to gdyby nie obne to w niemczech nie mowilo by sie o Polakach jako o zlodziejach, we FRancji jako o pijakach itp. Tak samo bardzo dobrym przedstawieniem polskosci jest postawa Polakow za granica, ktorzy w najwiekszym stopniu wyzyskuja chcacych do nich przyjechac rodakow np na sezonowe prace...

Mählmann-Gemüsebau - czy ktoś pracował

a mam jeszcze jedno pytanie czy mogłabym w Niemczech podjąć pracę na 7 tygodni gdzie indziej a potem pojechać do mellmana na 2 miechy bo słyszałam ze jak gdzie indziej się pracuje nie u nich to potem nie chca przyjąc do pracy ??? czy to prawda przecież w Niemczech jako pracownik sezonowy my Polacy możemy pracować 4 miesiące PROSZĘ o dopis

Mählmann-Gemüsebau - czy ktoś pracował

a potem pojechać do mellmana na 2 miechy bo słyszałam ze jak gdzie indziej się pracuje nie u nich to potem nie chca przyjąc do pracy ??? czy to prawda przecież w Niemczech jako pracownik sezonowy my Polacy możemy pracować 4

Ja też tak słyszałem.
A poza tym to sezonowo można pracować w Niemczech nie 4 a 6 m-cy.
O jednym i drugim pisze M w pismach do swoich pracowników.
Można też o tym przeczytać na www.pracownicysezonowi.pl

Mählmann-Gemüsebau - czy ktoś pracował

Legalnie do Niemiec

Praca w Niemczech, w przetwórstwie spożywczym, pracach rolnych i transportowo-magazynowych (prace przy taśmie produkcyjnej, w magazynie i inne). Potrzebne kobiety oraz mężczyzni na okres 4 miesięcy, możliwość przedłużenia umowy. Pracodawca: Roland, Sonja, Christineund Lydia Ziegl Trum. Stawka za 1 godzinę pracy od 7 do 8 euro, wynagrodzenie płatne co 1 lub 2 tygodnie, w zależności od ustaleń z pracodawcą. Dochód za 1 miesiąc pracy od 1288 do 1500 euro netto. Obywatelstwo niemieckie nie jest wymagane. Znajomość języka niemieckiego nie jest obowiązkowa z uwagi na obecność polskich pracowników. Wyjeżdżamy 2 oraz 16-18 kwietnia. Pomagamy w dopełnieniu wymaganych formalności. Rezerwujemy mieszkania i zapewniamy przejazd. Koszt przejazdu i rezerwacji mieszkania to kwota 330 PLN. Wszelkich informacji udzielają: Agnieszka i Mirosław Malinowscy tel: 0514-25-55-27 oraz Rafał Kłosiński tel: 0697-590-560 w godzinach 9.00-18.00.

Firma: Roland, Sonja, Christineund Lydia Ziegl Trum
Imie Nazwisko: Rafał Kłosiński
Email: rafalklosinski1@wp.pl
Telefon: 0514-255-527 i 697-590-560
Miejsce pracy: Parsdorf, Niemcy, Sezonowo
Województwo:
Data ważności: 2009-05-03

Spargelbau GmbH Sallgast

Do pracy na pewno przyjmują. Zaletą jest bliskość granicy polskiej ponieważ to niedaleko Cotbus. Niestety nie mam aktualnych namiarów na osoby które rekrutują w polsce do Spargelbau GmbH. Jak ktoś zna język to może przedzwonić bezpośrednio do firmy, telefony są na stronce http://www.sezonowa.damyprace.info/niemcy.html
W Sallgast gdzie firma ma sortownie i główne pola zawsze pracuje sporo polskich pracowników sezonowych co ma niestety i negatywne znaczenie. Najwięcej osób przyjeżdza tam z województwa kujawsko pomorskiego. Firma porządna, jak zwykle trzeba uważać na polskich brygadzistów Jak były jakieś różnice w godzinach zapisanych u niemców a się prowadzi swoje zapiski to zawsze korygowali na korzyść pracownika. Tak samo jeśli się niezgadzały ukopane kilogramy. Jak masz jakieś pytania to pisz, uzupełnie na stronce

KONIEC POLSKI???

Krótka historia dla poprawy humoru...:

Mój szwagier, który mieszka z moją siostrą i 3-letnim synkiem w Polsce, jak co roku wyjechał parę dni temu do Niemiec na prace sezonowe (szparagi). Powód oczywisty - można w krótkim czasie sporo zarobić. Jednakże mały synek po 2 dniach już bardzo tęskni, pyta zatem mamy (bardzo poważnie, ze smutną miną):
"MAMO, A CZY POLSKA SIĘ SKOŃCZYŁA ŻE TATA MUSIAŁ WYJECHAĆ PRACOWAĆ DO NIEMIEC...?"
Oczywiście powaga sytuacji nie pozwoliła na śmiech do łez, ale za to potem siostra opowiada wszystkim znajomym poprawiając im humor

P.S. A tak odnośnie cytatu... - może coś w tym jest...?

Praca Niemcy przy ogorkach

Zbiory Niemcy
Kwota: do negocjacji

Numer ogłoszenia: 103151 / 178236

Operacja: dam pracę

Wykształcenie: podstawowe

Lokalizacja: woj. cała Polska

Opis: Potrzebni zbieracze do pracy sezonowej w Niemczech. Szczegolowe informacje pod emaile: arbeitdeutschlandkm@gmail.com

Po wysłaniu maila dostałem taką odpowiedz:

Oferta jest skierowana do osób w wieku 16-55 lat.Praca polega na zbiorze ogorkow jest na max 3 miesiące.Sezon rozpoczyna się w czerwcu, a obecnie prowadzimy zapisy kandydatów na, czerwiec,lipiec i sierpien.Wynagrodzenie płatne jest godzinowo-średnie
dniówki wynoszą ok 50-80 EURO.Praca 6 dni w tygodniu po 10 godzin+
przerwa na obiad. Pracownicy co tydzień wypłacaną mają zaliczkę a
wypłaty co dwa tygodnie lub na koniec kontraktu.Umowę każdy pracownik otrzyma przed wyjazdem do Niemiec na adres domowy.Min gwarantowane umową to 780 EUR miesięcznie.Pracodawca oferuje zakwaterowanie 4,09 eur dziennie potrącane z wynagrodzenia.Kwatery 4-6 osobowe z
prysznicem, pralką i kuchenką. Jednorazowy koszt rekrutacji to 50 zl.

Co sądzicie na ten temat?

wypadek w niemczech

polsko niemiecka firma zatrudnia pracowników po stronie polskiej jak i niemieckiej, nie są to pracownicy sezonowi, następuje wypadek przy pracy w nieczech polaka zatrudnionego zgodnie z niemieckimi przepisami czy musi by w polsce sporządzony protokuł powypadkowy i jakie przepisy to regulują ?
dlaczego pip nakazuje wykonanie dokumentów powypadkowych kiedy to niemcy zrobiły wszystko?

180 euro co miesiąc z balasting / Voorlopige Teruggaaf

I w tym momencie jestem w kropce.Piszesz,że meldunek ma znaczenie.W takim razie,jakim sposobem rozliczają się i odzyskują podatek ludzie,tórzy pracują sezonowo i nie mają meldunku na terenie Holandii? Nie wiem,jak jest w Holandii,ale np.z podatku z Niemiec rozliczaliśmy się wspólnie-mąż też miał meldunek na czas pracy(ponad rok) w Niemczech,ja nie i nie było problemu.Jeszcze jedno-jak nam powiedział księgowy,to korespondencja ze skarbówki będzie przychodziła na adres polski,bo taki jest podany(więc adres automatycznie jest wspólny).Właśnie czekamy,bo jeszcze nie ma odpowiedzi z rozliczeń za te dwa lata firmy.Może to trwać tak długo?

="nd();" >Niemiec za dzieci lepiej płaci

Cytat:jesteś legalnie zatrudniony, więc opieka społeczna ci nie pomoże). Wówczas masz możliwość wybrać sobie kraj EU, który będziesz obdarowywał procentami z zarobionej sumki i otrzymywał znacznie większe świadczenia socjalne



niemcy i austria zablokowaly przed "wejsciem do uni" do 2011 miejsca pracy dla polakow, legalnie kobieta z dziecmi moze pracowac, jako sezonowy pracownik na 3 miesiace i nie dostanie nic ze swiadczen socjalnych, od 1 lipca wystartowala akcja kontrolna w ktorej nastawili sie glownie na polakow pracujacych na czarno
siejesz propagande twoje zafacynowanie niemcami odbiega od rzeczywistosci o trzy lata swietlne, kobieta z dziecmi w niemczech moze tylko sprzatac, dupy starym ssmanom podcierac lub sie sprzedawac wiec nie wprowadzaj w blad polek,
nie masz stalej pracy to cie nie zamelduja i kolko sie zamyka

PRACA PRZY ZBIORZE SZPARAGÓW - Niemcy

Poszukujemy pracowników sezonowych do zbioru szparagów w Niemczech.

Wymagania:

- dobra kondycja fizyczna
- motywacja do pracy
- gotowość do podjęcia pracy w okresie od kwietnia do połowy czerwca

Oferujemy:
- legalną pracę w systemie akordowym
- zarobki w granicach 1.100-1.300 Euro miesięcznie w zależności od wydajności pracy.

Bliższe informacje

Ivorio Recruitment
ul.Szczebrzeska 21/117
22-400 Zamość
tel.: 084 - 638 30 25
E-mail: office@europajobfinder.eu

Czego o Polsce dowiesz się z encyklopedii Microsoftu?

wy się śmiejecie, a mój wujek jak był kilka lat temu (chyba koło 2000 czy 2001r) w Austrii do pracy (bo sezonowo wpada do znajomych Austriaków i pomaga w zbieraniu szparag) to usłyszał od gospodyni, że na obiad specjalnie dla niego zrobiła schabowego, bo u nas w Polsce to chyba kiepsko z mięsem i prawie chłopak zobaczy jak schabowy wygląda. a co najśmieszniejsze ci ludzie nawet po kilku wizytach w Polsce wciąż mieli on niej takie pojęcie. mimo, iż widzieli, że jest inaczej, wciąż mówili i myśleli o niej tak samo.

z kolei moja polonistka opowiadała, jak mniej więcej w tym samym okresie co wujek pojechała do znajomych w Niemczech i kiedy po przyjeździe powiedziała mamie znajomego, że idzie zadzwonić do rodziców, że dotarła cało, to kobieta z najszczerszym zdziwieniem: to u Was w Polsce telefony macie???

i przypadek numer trzy: moja germanistka z kolei pojechała do Niemiec, również do znajomych. i znajomi mówią do niej, że w kinie w ich okolicy film o Polsce leci i że może by poszła z nimi obejrzeć. no to poszła. i opowiadała nam, że zobaczyła obrazek jak z linku od wampirka. ludzie po kolana w błocie w gumiakach, jakieś konie, ulice kamieniste, asfaltu prawie nie uświadczysz. ludzie mieszkają w jakichś starych chałpach etc etc.... no nic, tylko ręce załamać...

Sugestie odnośnie forum

Sara popieram Cię , Ja też "KOCHAM" tego gościa.

Żużka Ciebie też popieram (Jak zawsze zresztą)

XMario Jeśli Ci chodzi o powiadamianie nieaktywnych Userów, to jestem jak najbardziej ZA.

Dj . Popieram , lecz nie do końca. Napisałeś że usuwasz Userów po 60-dniowej nieobecności , a co jeśli są wśród nich ludzie dorośli którzy wyjeżdżają za granicę na sezonową pracę.Jak Sam wiesz najkrótszy okres pracy (np. w Niemczech) to 3 miesiące. Ja sam miałem ostatnio propozycję takiego wyjazdu , ale pewne sprawy Mi to uniemożliwiły i wierz Mi jak bym wrócił to napeweno swe pierwsze kroki na necie skierowałbym na Nimbusa i chyba bym się mocno wnerwił gdyby się okazało że Mnie tu już nie ma.

Wracac do Polski czy zostac??O to jest pytanie;)

Jacku kiedy ostatnio byłeś w Polsce?

tak na marginesie to że mamy wzrost gospodarczy i że jako tako idzie wszystko do przodu jest zasługą poprzednich rządzących
Ci co są teraz nie mieszają się za bardzo do gospodarki - jeszcze - i to jest ich jedyna w tej materii zasługa

nie jesteśmy poważanym krajem
moi znajomi z Niemiec czy Norwegii, którzy śledzą politykę środkowoeuropejską łapią się za głowę
działania rządu, i prezydenta dość niemile odbijają się mi czkawką

pensji godniejszych nie ma
rząd podniósł minimalną pensję, ale tak że niewielu pracodawców było zmuszonych ją podnieść
nie zapominaj że na wysokość minimalnej pensji składają się też środki procentowe za wysługę lat

miejsc pracy jest więcej bo za granicę wyjechało na stałe około 500 tyś Polaków a sezonowo wyjeżdża ok 2 mln

znasz kogoś kto wrócił? bo ja nie

EMIGRANTKI

hej isola
pewnie ze mu ciezko bedzie tymbardziej ze najpierw 13 lat tak pracowal moj tata..a teraz maz
wiec sprawdzone stanowisko i praca
ale...wlasnie ile mozna?
wiesz mam jawny przyklad po moim ojcu
oddalil sie od nas-rodziny
niestety tyle czasu poza krajem? z dala od rodziny? najpeirw tesknota, potem akzdy zmienia swoje zwyczaje, pojawiaja sie teraz pretensje, nie umiemy zyc razem-mowie o moim tacie, meiszkamy z rodzicami pod jednym dachem a rodzice...coz...sa na stopie wojennej stale o cos sie kloca
to takie podstawowe rzeczy, ale kazde chce w swoja strone
koszmar

ojciec traktowany stale -13 lat-jak gosc
wielkie swieto bo sie pojawial a potem smutek bo wyjezdzal
no boje sie ze to samo bedzie z nami

maz jest 6-8tygodni tam a dwa tu

zmienic dlatego chcemy zycie, zeby byc z dzieckiem razem jako rodzina
codziennie praca a wieczorami dom
lata lece
ile mozna pracowac sezonowo? bo tak to wyglada, 4 razy po 6-8 tygodni w roku reszta bezrobocie w Polsce
dobra praca, dobrze platna ale nie na stale , nie ma stalych dochodow co miesiac, stalego odkladanie lat pracy na emeryture itd

gdyby nawet mi tam cos zalatwil
Niemcy maja ograniczenia do chyba 2011 a maja przedluzyc do 2013...
zreszta ja nie chce zyc w Niemczech

Zasiłki i pomoc dla rodziny

interesuje mnie ten temat
poniewaz oprocz mozliwosci wyajzdu do Uk rozwazamy byc moze Niemcy gdzie moj maz juz pracuje
szef jego chcialby jednak meza zatrzymac u siebie w pracy
ale decyzja nalezy do nas
maz pracuje sezonowo 4 razy w roku tam-odnawiana umowa
no i teraz jak bysmy my tam z malym byli
na pcozatku ja bym nie pracowala-musze byc z malym
no wiec czy przyslugiwalyby nam jakiekolwiek doplaty z panstwa gdybysmy sie chcieli tam osiedlic????
prosze o pomoc
bo sie waham
wiem ze w Niemczech byloby lepiej ze wzgledu na jezyk i ze szefa juz znamy itd
ale w Uk moglibysmy zaczac od zera, nowa praca, mieszkanie i troche juz wiecej wiem na temat prawa, zasilkow itd, czuje sie troche pewniej

poza tym mam troche obawy przed zyciem na stale w Niemczech

Na niemieckim prawie...

temat ogolny...jak ktos chce cos zapytac na temat

a jak jest z rozlakowymi w Niemczech
slyszalam, ze jak moj maz PRacuje w Niemczech a ja z dzieckiem jestem tu-ja nie pracuje- nie pobieram w Polsce na dziecko nic- moge dostac jakies rozlakowe czy Kindergeld nie wiem dokladnie

ale znowu jak to sie ma do prac sezonowych
moj maz legalnie pracuje tam na odnawianych umowach
6tygodni meiszka tam dwa tyg tu i wtedy znowu umowa na 6-8tygodni

czy cos nam sie nalezy?
jesli tak, to gdzie pytac itd...

witam !

dzieki dziewczyny
no wlasnie ciezko nam i to jest glowny powod dla ktorego chcemy sprobowac
nowe miejsce, nowa praca...od poczatku!

chcemy jechac do Anglii Stoke-on-Trent
ja bede szukala pracy w recepcji
a amz jako budowlaniec czy uslugi remontowe cos takiego
najgorsze tym ejst to
ze chyba ebdziemy musieli zostawic synka, przynajmniej dopoki nie znajdziemy mieszkania
i jedno z nas pracy!!!

bierzemy nawet opcje ze ja bede pracowala a maz w domu z dzieckiem
bo tam podobno bardzo drogo przedszkola...znam jezyk wiec moze szybciej prace dostane? chociaz tow szystko zalozenia
zobaczymy co bog da...
ale musimy sprobowac
obecnie maz od 5 lat ma prace...o jest pewna praca
ale niestety tylko sezonowa od listopada z przerwa w grudnia do lipca z przerwa w maju!
no meczy nas ta rozlaka...to jzu troche za dlugo
najpierw byla szansa ze maz tam dostanie cos na stale
teraz weszly ograniczenia i ebdzie gorzej dlatego Niemcy nam odpadaja
a w Polsce bylo nam zle
najpierw dlugo bez pracy
potem ciezka fizyczna za 600-700zl
a potem probowalismy z wlasnym interesem, ale nas Zusy od poczatku pozarly!!!
wtedy spadla ta rpaca z Niemeic jak lekarstwo!
daje nam to o tyle stabilizacje ze z tego zyjemy, skromnie, ale zyjemy caly rok potem!

ale dosc juz
chcemy widywac sie codziennie, co weiczor
chcemy byc normalna rodzina wreszcie
nie wiem czy to sie uda
do lipca tyle czasu
a ja nie mam pojecia od czegoa zaczac brbr

Wyjazd do Szwajcarii

COFFEE, wszystko, co chcesz wiedziec zalezy od rodzaju permitu, jaki zostanie przyznany Twojemu mezowi. Przy permicie L (krotkoterminowym) , ktory jest przyznawany na kilka miesiecy na prace sezonowe itp., nie ma mozliwosci sprowadzenia rodziny. W przypadku permitu B (dlugoterminowy), ktory jest przyznawany do pracy na conajmniej rok, jest mozliwosc sprowadzenia najblizszych. Ty jako zona swojego meza dostaniesz takze permit B (rodzinny), upowazniajacy do mieszkania, ale bez mozliwosci pracy na terenie Szwajcarii.
Z tego, co pisalas juz wczesniej wnioskuje, ze Twoj maz dostal propozycje pracy w niemieckojezycznej czesci Szwajcarii. Jesli tak, to jezyk niemiecki, jak najbardziej wystarczy. A Ty znajac angielski powinnas tez sobie poradzic.

Karls

Z komentarzy na oszukany.pl

Ja na przykład od 3 lat jeżdżę do Niemiec na zbór truskawek. Jest to duża
firma w okolicach Rostoku. Na początku bardzo się obawiałam. W końcu zbiór
truskawek to jedna z najgorszych prac sezonowych. Na moje szczęście okazało
się, że owszem, praca jest ciężka, ale dobre i pewne zarobki oraz warunki
socjalne sprawiły, że w przyszłym sezonie będę tam po już czwarty raz.
Znalazłam się tam przez moją koleżankę, która była tam już chyba 3 razy.
Dała mi ona nr telefonu do pana z Połczyna Zdroju, zadzwoniłam pod
094-3662712, resztę załatwili już oni. Pomogli mi nawet załatwić transport.
Bałam się bardzo, pytałam o wszystko moją koleżankę. Sprawdzałam ich
stronę www.karls.pl, w końcu pojechałam. Było warto, polecam.

O 2 tackich co przejmuja wladze

A co masz ankiety od rządu????? Kiedyś wypowiadał się taki jeden i powiedział, że tylko 2% studentów ucieka. Ciekawe skąd miał takie wieści. U nas oficjalnie ludzie się przyznają że nie mają zamiaru tu mieszkać i po studiach jadą do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, jeden nawet do Indii ciągnie. I to wcale nie jest garstka (2%) bo taki wyjazd deklaruje ponad połowa!!! Nie wiem ilu chce uciec na stałe, ale napewno zdecydowanie więcej niż 2%.

Kilku mioch kolegów pojechało już za granicę. Na początku wszyscy twierdzili, że tylko na 3mies do pół roku. Dostali pracę sezonową i tam zimowali. Po zakończeniu sezonu już nikt z nich tu nie wrócił!!!! Wszyscy zostali za granicą i mówią, że już do Polski nigdy nie wrócą, bo nie ma po co. Tam za godzinę pracy zarabiają więcej niż tu za dniówkę, a za jedną nadgodzinę 2 dniówki. Do Polski przyjeżdżają tylko w odwiedziny. Niektórzy chcą również ściągać tam swoje rodziny. I dlatego myślę, że nie przesadzam mówiąc o masówce.

zostaje w kraju?

wyjazd na zachód zawsze sie opłaca - jeżdże od paru lat do roboty w Europe tyle, że sezonowo(Francja, Anglia, Niemcy) i jeszcze nigdy nieżałowałem ;] masz dobrą stawke plus wakacje ;] co do silnej złotówki - może i jest ale zauważ że tam w porównych pracach zarabia się nie 5 zł na godzine tylko 8 euro/funtów ;] nawet jakby to było 8 zł to masz dodatkowo wakacje i zwiedzisz sobie ludzi :] zawsze to coś nowego :]

Thiermann

witam wszystkich!!!!!!!! tak sobie czytam i podziwiam ludzi którzy zadaja pytania ,czy jest ciezko? jaka to praca? itp. ludzie to praca sezonowa,jest ciezka i niech nikt nie myśli ze sie ślizgnie,chyba ze ma zamiar wrócić z niczym.ja troche pracowałem w niemczech przy wycinaniu kapusty,ostatnie 4 lata na statku jako marynarz UWAGA!!!! za 1200euro!!!!!!!!!sztormy,nieprzespane noce do tego ciezka praca,ale i tak najbardziej dostaje psychika.nie wracam poniewaz jest kryzys w europie wiec armator korzysta z sytuacji,zabrał nam 25% z wypłaty to teraz sobie policzcie!!!!!!ludzie cieszcie sie ze macie szparagi itp!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Ja tez czekam na papiery

Thiermann

Heinrich Thiermann
Scharringhausen 23
D-27245 Kirchdorf

Warto czy nie ? Oto jest pytanie ! Jade 1 raz pękam się !

Ile można wyciągnąc na Borówkach za 2 miesiące ? :lol:

Ja miałem jechać , ale .... :

Informacja dla osób wyjeżdżających do pracy w Niemczech

Informuje się wszystkich zainteresowanych wyjazdem do pracy w Republice Federalnej Niemiec, że tut. Urząd Gminy nie poświadcza niemieckiego Kwestionariusza stwierdzającego zwolnienie z obowiązku ubezpieczeniowego polskich pracowników sezonowych posiadających w kraju status „gospodyni domowej”, które to pojęcie w polskich przepisach nie występuje.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - Departament Migracji, wyjaśnia, że osoby zainteresowane mogą przedłożyć pracodawcy niemieckiemu własne oświadczenie stwierdzające fakt bycia gospodynią domową. Wiąże się to jednak z pewnym ryzykiem, związanym z brakiem ochrony na wypadek choroby, niezdolności do pracy czy śmierci. W ten sposób pracodawca niemiecki zmniejsza własną odpowiedzialność, a także koszty pracy wynikające z obowiązku ubezpieczenia chorobowego i emerytalno – rentowego zatrudnionych pracowników.

Wójt Gminy
/-/ Jacek Hura

Co do szukania pracy w Szwajcarii

Dzien dobry!
Na imie mi Paweł Chciałbym Pana zapytac o bardzo ważna dla mnie sprawe.
Kilka dni temu rozpocząłem poszukiwanie pracy w szwajcarii droga internetową. Zawodowo zajmuje sie projektowaniem ogrodów, zakładaniem, pielegnacją itp. Po kilku dniach otrzymalem propozycje pracy 3 miesiecznej: kwiecien, maj, czerwiec. Pani powiedziala mi ze potrzebuje tylko zabrac paszport.
Co roku pracuje sezonowo w niemczech. W tym roku nie potrzebowalem juz wizy ale bylo potrzebne pozwolenie na prace. Nie wiem jak jest w szwajcarii. Czy ja musze miec pozwolenie na prace zalatwiane poprzez Urzedy pracy? Jak długo moge pracować w Szwajcarii? Czy tak jak w niemczech max 3 miesiące ?
Dziekuje i pozdrawiam - Pawel

Czy my naprawde jestesmy "inni"

Cytat:Darek, Lukasz - wszystko to, co piszecie to prawda. Mnie też wkurzają tabuny Turków "azylantów" itp. (mam kolegę w policji w Lausanne, opowiadał mi jakie to niestworzone historie potrafią opowiadać, gdy się ich zatrzyma). Też mnie wkurza "uchodźca", który sprowadza pół rodziny i zyje za moje podatki. I w sumie to nie rozumiem dlaczego w kontekście referendum tak bardzo podkreśla się, że "to spowoduje otwarcie granic i zalew imigrantów którzy, sprowadzą kolejnych imigrantów, którzy..." - bo akurat kto jak kto ale właśnie Polacy takich skłonności nie mają.

Ale tak się niestety (dla nas) składa, że tak ten kraj jest urządzony - i w przeważającej większości wypadków to nie Szwajcarzy nas tu ściągali, ale raczej sami się pchamy jak do Eldorado. Zatem przysłowiowe "jak się nie podoba to..." jest zupełnie uzasadnionym stwierdzeniem i nie ma się co obrażać na taki stan rzeczy, pytać "dlaczego oni tak a my nie". Jak się nie komuś podoba - jest wiele innych fajnych miejsc na świecie.



Turycy, Wlosi, Jugoslowianie i Portugalczycy byli sciagani przez Szwajcarow do pracy na ktore nie bylo chetnych Szwajcarow.. w latach 70/80 i 90 tych bylo duze zepotrzebowanie na sile robocza. Po 5 latach takiego sezonowego zatrudnienia dostawali mozliwosc zamieszkania w CH.. I nie ma sie co dziwic, ze zaczeli sciagac rodziny.. kazdy tak robi, my tez
A w kontekscie referendum uzywane sa bzdurne argumenty, ktore maja podzialac na instynkt przecietnego Szwajcara, ktory nie ma ochoty sie zajac tematem glebiej. Ta sama metoda jest stosowana przez Samoobrony, LPRy i inne oszolomskie kluby dazace do wladzy.. To jest to samo co "Niemcy wykupia nam ziemie..."

Małe dochody z zagranicy - wykazać? jak? czy wogóle?

Pracowałem przez 33 dni w niemczech (legalnie, praca sezonowa), mam "kwit", że zarobiłem 625 EUR
Jak to poprawnie rozliczyć (ew. czy wogóle to wykazywać)?
Wg informacji które znalazłem m.in. w sieci wynika że nie muszę tego wykazywać bo z zgodnie z Ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych USTAWA z dnia 26 lipca 1991 r art. 21 ust. 1 pkt 20

cyt: 20) część dochodów osób, o których mowa w art. 3 ust. 1, przebywających czasowo za granicą i uzyskujących dochody ze stosunku pracy, z wyjątkiem wynagrodzenia uzyskiwanego przez członka służby zagranicznej, w wysokości stanowiącej równowartość diety z tytułu podróży służbowych poza granicami kraju, określonej w przepisach w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju, za każdy dzień, w którym była wykonywana praca; zwolnienie dotyczy dochodów nieprzekraczających rocznie równowartości trzydziestu diet, z zastrzeżeniem ust. 15,

625 - 1386 (42EUR x 33dni) = -761 czyli strata - brak dochodu
Natomiast inne materiały podają że stosuje sie metodę 30% diety x ilość dni i to odjąć od przychodu. Metoda ta wydaje się porawna i korzystniejsza dla osób które pracowały dłuyższy okres czasu.

Jak poprawnie?

Oszust

Obiecywał ludziom pracę w Niemczech

Do 8 lat pozbawienia wolności grozi 49-latkowi z Zielonej Góry, który oszukiwał ludzi, oferując im pracę za granicą. Wcześniej pobierał od nich pieniądze za pośrednictwo. Akt oskarżenia przeciwko niemu został skierowany do sądu - dowiedziała się PAP w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze.

Jak ustalono podczas śledztwa, mężczyzna obiecywał pracę sezonową w ogrodnictwie w Niemczech. Obiecywał zainteresowanym, że za godzinę pracy otrzymają 6 euro.

Pobierane przez niego pieniądze miały być rzekomo przeznaczone na opłacenie formalności w niemieckim Urzędzie Pracy. Co jakiś czas informował zainteresowanych pracą, że termin wyjazdu musi być przełożony. Ostatecznie do żadnego wyjazdu nie doszło, a 6 osób pokrzywdzonych złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Niewykluczone, że 49-latek oszukał więcej osób. W tej chwili udowodniono mu oszukanie 6 osób na kwotę ponad 650 złotych.

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Zagranica - wyjechać? zostać? wyjechać i zostać?

Wyjeżdżamy do pracy do Anglii, na zmywak, na budowę, do restauracji, do kopania rowów, do Niemiec, na truskawki, na przenoszenie mebli, do Francji na zbieranie winogron, etc.

Płaca wyższa niż w Polsce, czasem zakwaterowanie i wyżywienie (jeśli pracuje się legalnie), czasem wynajmowana za bajońskie sumy psia buda i nieustanne posyłane CV metodą "a nuż się uda" (a widelec na to "niemożliwe!"). Polacy jako specjaliści, Polacy jako dobrzy pracownicy, Polacy rzetelni, Polacy skurwiele, Polacy obiboki, Polacy popychadła. I przede wszystkim - Polacy jako tania siła robocza. Na dodatek głównie sezonowa, więc można pomiatać (choć wcale nie trzeba, niekoniecznie musi to być reguła).

Wyjeżdżacie do pracy zagranicę? Jeśli tak to gdzie? Macie załatwioną robotę, czy jedziecie "na dziada"? Myślicie o emigracji jako o czymś czasowym, czy jako czymś na stałe? Warto tu zostawać, w Polsce? Przy takim rządzie, takich perspektywach, gdzie studia nie gwarantują niczego, przy takiej biedzie społecznej i niskich zarobkach? I czy warto wracać, jeśli się już wyjedzie?

A co z miejscami, którymi już tu zagrzaliście? A co z rodziną? Ze znajomymi, przyjaciółmi? Co z życiem tutaj? Boicie się bariery obcości, innego języka, innych realiów? A może przygoda? Może po prostu dreszcz emocji i chęć zwiedzenia świata?

Ogółem - zastanówmy się nad ideą gonienia poza kraj.

Kontynuacja wątku socjalnego...

ciekawe są zmagania z socjalem w Niemczech, mniej więcej od roku wiem, że u Nich funkcjonuje formuła prac pożytecznych publicznie, a stawka jest określona na 1 euro za te prace, zaś teraz dochodzi wprowadzenie wymogu dla farmerów na zatrudnienie minimum 10% pracowników z Arbeitsamtu przy pracach sezonowych, aczkolwiek nasze media nie potrafią zaanalizować prawidłowo tej nowiny i nie piszą nic o typie i charakterze umów dla pracowników sezonowych niemieckich, więc nasza wiedza jest szczątkowa, jeśli opierać się o dane polskie. Może ktoż tu zna lepiej niemiecki i orientuje
się, jak to jest?

sami zobaczcie

Cytat: Inny temat podejmowany dziś w niemieckiej prasie to informacje, że 10000 niemieckich bezrobotnych zgłosiło się do podjęcia pracy przy zbiorach truskawek i szparagów. Rząd niemiecki wyznaczył sobie cel żeby 10 % spośród 350 000 tysięcy robotników sezonowych, którzy w przeważającej części pochodzili z Polski, zastąpić niemieckimi bezrobotnymi. – pisze berliński dziennik Die Welt. W przeszłości jednak próby takie zawsze kończyły się fiaskiem, ponieważ rolnicy woleli jednak zatrudniać sprawdzonych już Polaków. Jak zaznacza przewodniczący Niemieckiego Zrzeszenia Rolników Gerd Sonnleitner bezrobotni oddelegowani pod przymusem przez pośredniaka byli kulä u nogi dla rolników. Ci obawiają się, bowiem że zmarnują się zbiory, jeżeli pracownicy na drugi czy trzeci dzień już się nie pojawią. Dla wielu bezrobotnych taka praca jest po prostu nie atrakcyjna, bo zarobek jest niewiele wyższy niż zapomoga. Frankfurter Allgemeine Zeitung zastanawia się, gdzie tkwi błąd w tym całym systemie i dochodzi do wniosku , że po prostu zapomogi dla bezrobotnych są zbyt wysokie . Nikomu nie opłaca się mozolić na polu. Politycy jednak boją się tak radykalnych kroków jak obniżenie zapomóg . To byłyby jednak pierwszy krok, aby ożywić znów rynek zatrudnienia dla najniżej kwalifikowanych pracowników. Pod względem finansowym otworzyły się wtedy możliwości tak zwanych kombinowanych płac- tam, gdzie płaca nie pokrywałaby podstawowych potrzeb egzystencjalnych państwo mogłoby płacić dodatki. To jest jedyna szansa, aby uzdrowić i rynek zatrudnienia i budżet państwa – stwierdza frankfurcka gazeta.

Międzyzdroje układają się do snu zimowego

Ja uważam ,że ministrator ma rację w młodych przyszłość!Tyle ludzi juz wyjechało za chlebem za granice ,bo po sezonie nie ma tu pracy,niektórzy żyja tylko z wynajmu,lub handlu sezonowego.Jak zrobi/ą uzdrowisko to leżymy!Co do Świnoujścia to prawda,przyjechała do mnie latem rodzina,pojechaliśmy wieczorem bo chcieli zobaczyć miasto,dla mnie to tragedia o 22 cisza jak makiem zasiał ,żadnego życia tylko pełno starszych ludzi na spacerku w większości to Niemcy.Czy tak mają wygladac tetniące nocnym życiem nadmorskie miejscowości?Uzdrowisko mamy przez 10 miesięcy kiedy nic się nie dzieje.Lato jest po to żeby się bawić i zarabiać pieniądze!

biegacz kulturalny

Cytat: Ja słucham niemieckiego radia Sunshine Life tam jest chociaz muza porządna kiedy my sie doczekamy takiego radia??


ale masz gust znam to radio dość dobrze jako że gdy jestem w niemczech na pracy sezonowej jest to radio numer jeden wiekszości moich współpracowników
no i wszystko to jest bardzo komiczne , a już tłumacze dlaczego :
zacznijmy od formy pracy : idziemy za traktorem który porusza się z prędkością 0,6 km/h , traktor ten ma za sobą rozłożone skrzydła , któe przykrywają jednocześnie 7 rzędów cukini , m idziemy schylamy sie , tniemy i tak non stop
umila nam to wszystko oczywiście muzyka , no i tu pojawia się temat sunshein lief - muzyka techno na okrągło , jeden kawałek grany 4 krotnie w ciągu jednej godziny ( no troche przesadzam) głośniki charczą mimo że to porządny ciągnik mcCormic , ale basy robią swoje
no i najgorsze - gdy leci to radio mam wrażenie że jesteśmy robotami któe w rytm muzyki ią tną idą tną , nawrót i znów ciąć ciać a w uszach bum bum bum bum
ostatnio zapoanowałą w trym radiu moda na piskliwe dzwięki , ktoś nie w temacie stwierdziłby że to w traktorku cośnawala
ale mimo wszystko , nie krytykuje Twoich gustów muzycznych

Propozycja.

Damku , Prezesie, jesli po powrocie do kraju (czyli juz za 4 tygodnie) bede w stanie normalnie funkcjonowac, to wraz z moj Di oferujemy pomoc przy organizacji wspolnego wyjazdu bardzo podoba mi sie taki pomys, wspolny wypad biegaczy i ich bliskich brzmi bardzo interesujaco, a w sumie to i chcial bym sie zwierzyc jestem teraz w pracy, praca w polu, i z przykroscia musze stwierdzic iz nie dziwie sie niemca ze nie lubia polakow, nie dziwie sie bo sam bym nie lubil gdybym w zyciu poznawal tylko tych "polaczkow" ktorzy w tak duzej ilosci tutaj pracuja ( nie tylko tu gdzie ja) gdy bym nigdy nie byl w polsce, gdybym nie znal tylu naprawde porzadnych polakow, to na podstawie obserwacji wiekszosci - podkreslam - sezonowych pracownikow tutaj w niemczech, myslal bym ze polacy to ludzie nie uczciwi, zazdrosni, egiostyczni, podejrzliwi, zaklamani, nieszczerzy... itd. itp. naszczescie wiem ze tak nie jest, a dzieki bieganiu, i dzieki temu forum zrozumialem ze porzadnych ludzi jest u nas calkiem calkiem....

pisze o tym wszystkim, bo troche mnie to boli, ze tak jest, ja sobie tutaj rade daje, znajomosc (wzgledna) jezyka pomaga, nie daje sie tez robic w tzw. ciu.. , ale gdy obserwuje jak jeden drugiemu jest wilkiem, jak czesto pojawia sie glupia zazdrosc to rece mi opadaja, probuije rozmawiac z takowymi, jakos wytlumaczyc, ale to tak jak by glowa w sciane walic....

to by bylo na tyle tych zwierzen, juz sie nie moge doczekac 15 pazdziernika w poznaniu... trzeba bedzie przepalic te niemieckie tluszcze

Praca za granicą.

Cytat kolegi z forum klasowego:
Cytat: Strona web pracy sezonowej w niemczech:
http://www.erdbeerhof-osterloh.de/index_pl.html

A to broszura i opis co przysłali mi do domu:
http://img4.imageshack.us/gal.php?g=skanuj0012z.jpg

Praca za granicą.

Najlepiej jak najbliżej Hiszpanii

Leszczu. napisał: Cytat kolegi z forum klasowego:
Cytat: Strona web pracy sezonowej w niemczech:
http://www.erdbeerhof-osterloh.de/index_pl.html

A to broszura i opis co przysłali mi do domu:
http://img4.imageshack.us/gal.php?g=skanuj0012z.jpg

Koniec zapisów już

WAKACJE

No więc ja za tydzień wyjeżdżam na jakiś miesiąc do pracy sezonowej do Niemiec lubię to, ale bez netu będzie ciężko
Na pewno nie zapomnę o forum i po powrocie będę znowu :]
Chciałbym też w te wakacje przeprowadzić się do własnego mieszkania, nie wiem czy mi się to uda, ale mam nadzieję.

Czy wiesz, że....

W okresie 1918-1939 największym ośrodkiem emigracji sezonowej do Niemiec był pow. wielunski. Za nim znajdowały się powiaty: czestochowski, radomszczański, sieradzki, kaliski.W latach 1926-1928 było 41-44 tys zgłoszeń na wyjazd rocznie do wieluńskiego urzędu pracy, w roku 1931 liczba ta wzrosła do 62 tys.

Na podstawie dokumentu: "Regulacja migracji zarobkowej - wyzwania dla Ukrainy w kontekście polskich doświadczeń":
http://www.isp.org.pl/files/16710663400979396001127206978.pdf?PHPSESSID=6fa1f5dd9fa202bb4f303a2ff6451aab#search=%22Wielu%C5%84ski%20wrzesie%C5%84%201939%22

podajcie zarobki kucharzy w polsce..

uwaga

Jestem zawodowym kucharzem dokladnĂ­ej kuchmistrzem z 20 letnia praktyka zawodowa pracowalem w wielu krajach no i propozycja dla wszystkich kucharzy ktorzy chca dobrze zarabiac to przede wszystkim [b]TRZEBA SIE CENIC!!!!!!
MOJE MINIMALNE ZAROBKI ZA GRANICA TO JEST 2500€ NETTO
W Polsce otrzymuje propozycje min 4500 do 6000 ( caly czas mowie o NETTO )
Drodzy Koledzy i ´Kolezanki po fachu , kazdy z Was doskonale wie jaki to ciezki zawod ?? wiec nie obnizajcie zarobkow mowcie glosno o Waszych pracodawcach i pracy wykonywanej !!!
Uwazam , ze kazdy dobry Kucharz powinien zarabiac to minimum 5 tys zl Netto przeciez tyle robi sie w pare godzin wydajac obiady i mala IMPREZE wiec nie bojcie sie mowic o zarobkach im wiecej osob bedzie podwyzszalo wynagrodzenie tym szybciej bedziemy dobrze zarabiac !!
BYLE POLITYK MA DZIS POWYZEJ KILKUNASTU TYSIECY ZLOTYCH NETTO ZA CO ?????? ZA NIC!!!!!!!!!
MUSIMY SIE CENIC
Pozdrawiam
moj E-mail kristoffer1971@gmail.com
podam ciekawe strony dla szukajacych pracy za granica najlepsze zarobki dla znajacych j. niemiecki, wloski to w Alpach wloskich - praca jest sezonowa ale za od 2000€ Netto plus wyzywienie i mieszaknie to jest dobrze i mozna sie czegos nauczyc [/b]

podajcie zarobki kucharzy w polsce..

Cytat: jak możecie to podajcie jakie macie zarobki jeżeli chodzi o kucharzy w Polsce.

uwaga

Jestem zawodowym kucharzem dokladnĂ­ej kuchmistrzem z 20 letnia praktyka zawodowa pracowalem w wielu krajach no i propozycja dla wszystkich kucharzy ktorzy chca dobrze zarabiac to przede wszystkim TRZEBA SIE CENIC!!!!!!
MOJE MINIMALNE ZAROBKI ZA GRANICA TO JEST 2500€ NETTO
W Polsce otrzymuje propozycje min 4500 do 6000 ( caly czas mowie o NETTO )
Drodzy Koledzy i ´Kolezanki po fachu , kazdy z Was doskonale wie jaki to ciezki zawod ?? wiec nie obnizajcie zarobkow mowcie glosno o Waszych pracodawcach i pracy wykonywanej !!!
Uwazam , ze kazdy dobry Kucharz powinien zarabiac to minimum 5 tys zl Netto przeciez tyle robi sie w pare godzin wydajac obiady i mala IMPREZE wiec nie bojcie sie mowic o zarobkach im wiecej osob bedzie podwyzszalo wynagrodzenie tym szybciej bedziemy dobrze zarabiac !!
BYLE POLITYK MA DZIS POWYZEJ KILKUNASTU TYSIECY ZLOTYCH NETTO ZA CO ?????? ZA NIC!!!!!!!!!
MUSIMY SIE CENIC
Pozdrawiam
moj E-mail kristoffer1971@gmail.com
podam ciekawe strony dla szukajacych pracy za granica najlepsze zarobki dla znajacych j. niemiecki, wloski to w Alpach wloskich - praca jest sezonowa ale za od 2000€ Netto plus wyzywienie i mieszaknie to jest dobrze i mozna sie czegos nauczyc

Wyzsze zarobki dla KUCHARZY , KUCHAREK

Tak jest praca dla osob znajacych jezyk niemiecki i wloski podaje link przez ktory mozna szukac pracy ale zaznaczam w razie kontaktu pracodawcy nalerzy podawac kwote na poczatek 2000€ netto na reke kucharze/ki kelnerzy/ki maja tam zapewnione wyrzywienie , jak i zakwaterowanie jedynie praca jest sezonowa na lato i zime ciezko jest znalesc prace na stale ale jest to mozliwe oto link
https://cert.provinz.bz.it/borsalavoro/start.jsp?language=D
tu chodzi o prace w Alpach Wloskich teren SĂźdtirol
spedzilem tak 7 lat tam i chetnie sie podziele ta wiedza
JEZELI KTOS MA INNE LINKI MIEJSCA PRACY PROSZE O WPISY ; OBY NAM SIE ZYLO LEPIEJ

Unia Kucharzy --- Moze sie cenmy ??

Cytat: uwaga
Zalorzmy Unie i czerpmy z tego zyski za pieniazki z UNI EURPEJSKIEJ Mozemy w ten sposob pomagac sobie i innym , kto ma pomysl niech pomoze ?? w zalorzeniu Uni kucharzy czy moze ogolno swiatowej UNION OF CHEF
Badzmy silni nie dajmy sie wyzyskiwac RAZEM MOZNA WIECEJ!!!!!!

Jestem zawodowym kucharzem dokladnĂ­ej kuchmistrzem z 20 letnia praktyka zawodowa pracowalem w wielu krajach no i propozycja dla wszystkich kucharzy ktorzy chca dobrze zarabiac to przede wszystkim TRZEBA SIE CENIC!!!!!!
MOJE MINIMALNE ZAROBKI ZA GRANICA TO JEST 2500€ NETTO
W Polsce otrzymuje propozycje min 4500 do 6000 ( caly czas mowie o NETTO )
Drodzy Koledzy i ´Kolezanki po fachu , kazdy z Was doskonale wie jaki to ciezki zawod ?? wiec nie obnizajcie zarobkow mowcie glosno o Waszych pracodawcach i pracy wykonywanej !!!
Uwazam , ze kazdy dobry Kucharz powinien zarabiac to minimum 5 tys zl Netto przeciez tyle robi sie w pare godzin wydajac obiady i mala IMPREZE wiec nie bojcie sie mowic o zarobkach im wiecej osob bedzie podwyzszalo wynagrodzenie tym szybciej bedziemy dobrze zarabiac !!
BYLE POLITYK MA DZIS POWYZEJ KILKUNASTU TYSIECY ZLOTYCH NETTO ZA CO ?????? ZA NIC!!!!!!!!!
MUSIMY SIE CENIC
Pozdrawiam
moj E-mail kristoffer1971@gmail.com
podam ciekawe strony dla szukajacych pracy za granica najlepsze zarobki dla znajacych j. niemiecki, wloski to w Alpach wloskich - praca jest sezonowa ale za od 2000€ Netto plus wyzywienie i mieszaknie to jest dobrze i mozna sie czegos nauczyc

UN

GASTRONOMIA

jestem zainteresowany praca np wlodziarni obecnie pracuje w wytwurni lodow w swoim miescie [w suwalkach]jest to nowoczesna lodziarnia spelniajoca wszystkie wymogi unijne pracuje na stanowisku pasteryzacja jest to muj trzeci sezon bo jest to praca sezonowa.jest to bardzo odpowiedzialna praca polegajaca przede wszystkim na dbaniu o czystosc i chigiene ze wzgledu na certyfikaty kture posiada od niedawna zaklad pracy.a jestem z zawodu piekarz cukiernik pracowalem wczesniej w swoim zawodzie w polsce jak i zagranica tj.niemcy wyspy kanaryjskie i najbardziej chcialbym pracowac w niemczech poniewasz znam j. niemiecki w stopniu komunikatywnym.prosze o odpowiedz z gury dziekuje z powazaniem marek

rybakow


Cytat:| Czytałem jakiś artykuł o nich, chyba w newsweeku.
| Dość jasno widać z niego oczywisty fakt, że chłopaki myślą wyłącznie o tym,
| żeby dziś jak najwięcej zarobić.

A to gnoje! Jak można w pracy myśleć o tym żeby zarobić? Przecież to
wbrew socjalistycznym ideałom.



E tam, daleki jestem od socjalistycznych ideałów ;)
Jeśli uważają, że zarabiają za mało, to niech podniosą ceny, zamiast łamać
prawo i doprowadzać do wyginięcia populacji dorsza.

Cytat:I z pewnością ucieszyłbyś się bardzo gdyby jakiś urzędnik UE w trosce o
"cokolwiek" wysłał Cię na 3 miesiące bezpłatnego urlopu podczas gdy
wszyscy wokoło (Niemcy, Szwedzi, Rosjanie) w najlepsze nadal by
pracowali przejmując Twoich klientów.



OIDP w newsweeku pisali, że inne kraje też mają limity.

A urlop... cóż, jest wiele prac i zawodów sezonowych i nikogo to nie dziwi.
W czasie, kiedy sezon się kończy można robić coś innego, albo odpoczywać
jak ktoś woli ;)

Cytat:Akurat polskie rybołówstwo to naprawdę jedna z tych dziedzin którą
urzędnicy przeznaczyli do likwidacji. Wszelkimi metodami.
Taki rybak który na 3 miesiące dostał zakaz łowienia cały czas może
skorzystać z oferty tych urzędników, na zezłomowanie kutra i to że nie
będzie już rybakiem.
Jak za miesiąc będzie miał w domu głodne dziecko, to będzie mu "łatwiej"
podjąć tą decyzję i zainkasować "złomowe".



Wciąż natykam się na artykuły i wypowiedzi, że czasy się zmieniły i dziś
zupełnie normalną rzeczą jest, że ktoś się musi przekwalifikować na inny
zawód.
Nie wiem jak tam z rybakami, ale może ich jest tam za dużo do tych połowów?
Gdyby część zajęła się czymś innym, reszta mogłaby łowić więcej, a wtedy
wszyscy mogliby utrzymać swoje rodziny.

Cytat:A jeżeli ktoś zarzuca rybakom łowienie ponad limity, to w czym problem?
Jak kuter przypływa do portu, sprawdzamy czy zgadza się stan faktyczny z
dokumentacją - jak się nie zgadza to mandat taki, żeby się nie opłacało
kombinować. Paru wpadnie, reszta zrozumie że się nie opłaca.



Polecam tego arta z newsweeka. Tam pisze właśnie i o mandatach, o tym jak
ci rybacy kombinują i jakie przedziwne zasady panują przy kontrolach.
Bardziej bym chyba się skupił na kontrolerach właśnie, a nie rybakach, bo
Ci pierwsi wyraźnie nie potrafią podołać swojemu zadaniu, a gdyby
kontrolowali jak należy, to pewnie limitów byśmy nie przekraczali.

Czy stracimy 1/3 terytorum na własne życzenie?

Cytat:
| 1.  Wg. eurofederastów nasz Anschluss do UE był uzasadniony m.in.
| tym, ze miał otworzyć nam nowe rynki, znieść bariery eksportowe i
| dac impuls do znacznego przyśpieszenia gospodarki, w tym przemysłu.
| Wg, nich skutki pozytywne Anschlussu powinniśmy odczuc natychmiast.

odczuwamy - dostajemy o ponad 1mld euro wiecej niz wplacamy.



Sprawdź, ile FAKTYCZNIE dostaliśmy.

Cytat:setki tysiecy polakow moze legalnie pracowac w wiekoszsci panstw uni.



Wielki sukces,- taka mamy sytuację, że setki tysięcy Polaków musi tułać się
za chlebem.

Cytat:mozesz jechac do niemiec z dowodem osobistym.



A co to ma wspólnego z Unią?, -Szwajcar, Norweg, Japończyk czy Amerykanin
też nie potrzebuje tam paszportu.

Cytat:zapominasz o znaczynym wzroscie polskiego eksportu do ue  - mimo
mocnego zlotego nasze firmy okazaly sie konkurencyjne - ich rekordowe
zyski to nie przypadek.



Nasze  firmy??
A poza tym skoro nastąpił wg Ciebie znaczny wzrost eksportu, a produkcja
spadła to znaczy, że w yniku tego "dobrobytu" jeszcze bardziej spadło
spożycie wewnętrzne:(.

Cytat:

| 2.  Marzec 2004 był przedostatnim miesiącem przed przystąpieniem do
| UE
| 3.  W stosunku do marca 2004r., po prawie rocznym naszym przebywaniu
| w UE w
| marcu 2005 r, w stosunku rocznym :
|   a.  produkcja przemysłowa spadła o 3,7%,
|   b.  produkcja w górnictwie i kopalnictwie spadła o 8,8 %.
|   c.  produkcja w przetwórstwie przemysłowym spadła o 4,4%
|   d.  produkcja budowlano-montażowa spadła o 3,8 %
|   e.  produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo spadła  o 1,0 % oraz
| spadła o 1,6 % miesiąc do miesiąca.

" przetwórstwie przemysłowym produkcja spadła o 4,4 proc., tymczasem
rok temu mieliśmy wzrost o 27,6 proc "
jesli cos rosnie o 27% a potem spada o 4,4% to to nic nie znaczy!
dalej jestesmy duzo do przodu w stosunku do roku 2003



A jak do przodu w stosunku do roku np. 1200-go :)).
( a poza tym to jesteśmy do przodu wyłącznie dzieki wzrostowi produkcji w
czasie sprzed Anschlussu)

Dolnośląskie reaktywacje

Rafi,

Drezno - JG (kiedyś jeszcze --> Karpacz lub Świeradów) miałoby jeszcze więcej sensu. Nie byłoby potrzeby bawienia się w przesiadki w Görlitz. Więcej Niemców by wsiadło, a i więcej naszych by się wybrać mogło do Niemiec, choćby na taką wycieczkę weekendową (albo do prac sezonowych?.. Kto wie?)

Desiro.. ach, pięknie by było.. Ale czy komfort i piękno to wszystko? Ale to już rozstrzygnąć powinni na szczeblu wojewódzkim.

Świeradów popieram! Ale żeby tak nie wyszło że to będą wszystko kurorty i połączenia nur für Deutsche, polski podróżny też by tam chciał dojechać. No i znaczenie regionalne musi być zachowane --> dzieci, młodzież do szkół a dorośli do pracy - za konkurencyjną cenę i prędkość. (Taki Mirsk - czasem najlepiej tam jechać autem od strony Czech)

Konduktor po germanistyce (albo po kursie) - chciałbym kiedyś zobaczyć i usłyszeć;] Jak skończę studia może i sam się bym pokusił? (joke)

PS.
Ciekawostka tak na marginesie: odcinek Görlitz-Mikułowa-Lubań został uwieczniony w powieści osadzonej na wątkach autobiograficznych pt. "Leviathan" pisarza Arno Schmidta - znaczną część swej młodości przeżył w Lubaniu, skąd co dziennie dojeżdżał przed wojną do Görlitz do szkoły średniej;] A w powieści opisane jest dość barwnie, jak grupa lubanian przedziera się z ostrzeliwanego miasteczka porzuconą lokomotywą z jednym wagonikiem towarowym po tej linii, z tyłu składu specjalne urządzenie do niszczenia szyn po których właśnie przejechali (Schienenwolf - nie wiem jak po polsku;/)
Tylko kto o tym wie? 4 lata temu były obchody rocznicowe, wycieczki do Lubania, ale po trasie kolejowej nie wybrał się nikt.. A ile linii ma swoje miejsce w kulturze? Mało..

Tysiące osób trafią na bruk?

"Puls Biznesu"
Tysiące osób trafią na bruk?
KRYZYS DOPADŁ DUŻE PRZEDSIĘBIORSTWA
Fot. TVN24Nowej pracy będzie musiało poszukać ponad 7 tys. osób
Kryzys dopiekł dużym firmom - ostrzega "Puls Biznesu". Gazeta przygotowała mapę zwolnień grupowych. Pracę stracić może w sumie 7,5 tys. osób. Na razie w branżach szklarskiej, chemicznej, metalowej i AGD, ale to zapewne dopiero początek większej fali.
Jak pisze "Puls Biznesu" tylko w giełdowych spółkach pracę już straciło lub może stracić w najbliższym czasie grubo ponad 5500 osób. Najpoważniejsze redukcje dotykają branży szklarskiej. Najwięcej, bo około 1200 osób, zwolnią Krośnieńskie Huty Szkła. Inna spółka z tej samej branży, huta szkła Irena, zapowiedziała już, że pożegna 350 osób.

Chemia, metal, meble...

Ciężko jest też w przemyśle chemiczno-metalowym. Przykładowo, z blisko tysiącem pracowników może się rozstać grupa Boryszew-Impexmetal, kontrolowana przez Romana Karkosika. Kryzys nie omija również branży meblowej, która na koniec pierwszego półrocza zatrudniała łącznie ponad 120 tys. osób. W związku z likwidacją trzech zakładów produkcyjnych pracę straci 700 pracowników Pagedu Meble. A to pewnie jeszcze nie koniec - prognozuje "Puls Biznesu".
Droga energia zabójcza dla firm

Zwolnienia możliwe są też w Groclinie. W związku z kryzysem w motoryzacji producent tapicerki samochodowej zaproponował załodze krótszy czas pracy i obniżkę wynagrodzeń. Niewykluczone, że podobną decyzję podejmie TIM - dodaje "Puls Biznesu". Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych pracuje właśnie nad budżetem na przyszły rok.

Koniec sezonu

Jak zauważa dziennik, niektóre firmy zwalniają, ale wynika to ze specyfiki ich produkcji. Tak jest np. w Pamapolu. Producent dań gotowych rozstaje się właśnie z pracownikami sezonowymi, ale tłumaczy, że to naturalne coroczne zjawisko, związane z zakończeniem przerobu surowca z tegorocznych zbiorów. Podobnie jest w Zelmerze, specjalizującym się w małym AGD. Nie zwalnia grupowo, mimo że przedstawiciele branży dużego AGD (Amica, Whirlpool) zapowiedzieli takie kroki. Rozstaje się za to z sezonowcami.

Giełda wyznacza trendy dla całej gospodarki. Fala zwolnień zaczyna się rozlewać. Ci, którzy do niedawna masowo zatrudniali pracowników, dziś ich zwalniają. Przykładowo, 900 osób pożegna się z pracą w Tele-Fonice Kable. Zwolnienia przewiduje też Whirlpool, który ogranicza produkcję w większości zakładów w Europie, w tym w trzech fabrykach we Wrocławiu. Firma uważa, że konieczna jest redukcja około 470 miejsc pracy, ale negocjuje to jeszcze ze związkami. Niemiecki koncern MAN zwolni do końca roku 150 osób. Kto następny? - pyta "Puls Biznesu".

bgr/el

Unia a przemysł mleczarski i mięsny

Jurek! Dziękuję Ci za dialog. Na zakończenie naszej rozmowy chcę
powiedzieć ( i na pewno z tym twierdzeniem zgodzisz się ze mną), że
każdorazowo gdy jest zawierana umowa między stronami, KAŻDA ze stron na
tym korzysta. Rodzaje korzyści są różne ( nie może być inaczej). Nie można
Polakom wmawiać, że Unia nas kocha i dlatego chce nas przygarnąc i sypnąć
"kasą". W latach dziewięćdziesiątych Unia dała 1 mln USD na "plan
Balcerowicza", który wymyślił obligatoryjne odsetki ustawowe z tytułu
nieterminowych zapłat za zobowiązania między firmami do 150% w skali
miesiąca, TAKI MIG spowodował lawinowe padanie firm.

Cytat:znalesc prace (np lekarze czy pielegniarki) ale "niewykwalikowane"
stanowiska pracy sa sezonowe ( w wiekszosci). Niewykwalikowane sa w
dzudzyslowie, bo to praca jest dla niewykwalikowanych , bo ci co ja wykonuja
czasem maja gigantyczne kwalifikacje (np lekarka z kilkoma specjalizacjami
pracuje jako sprzataczka )



Podam Ci przykład zza miedzy. Małżeństwo po 40, od 19 lat mieszkają w
Niemczech, dwoje dorosłych synów " na swoim". On pracuje jako robotnik w
fabryce, ona jako pielęgniarka w domu "starości". Z ich miesięcznego
dochodu, na jedzenie tracą 13%, drugie tyle na spłatę raty domu, lekko 30%
odkładają.Olej opałowy czy telefony- to są symboliczne pieniądze. Z
odłożonych pieniędzy korzystają w czasie urlopów, ich (Niemców) modne
kierunki wyjazdów to teraz Włochy, Turcja a i bardziej egzotyczne: Kuba,
Polska.
Patrząc na ich profesje, to podejrzewam, że ich dochody są poniżej
krajowej !
A teraz zasymulujmy, realia polskie : robotnik z wszystkimi sobotami
pracującymi + pielęgniarka ( z zarwanymi nockami) niech będzie dochód
netto 2000,oo zł, czy są w stanie cokolwiek odłożyć? Nie!

Cytat:



Cytat:Moze i mam dusze romantyka, albo raczej kogos kto jest uczulony na
stwierdzenie "nic nie mozna zrobic" (dostaje wysypki na tylku ), i to
chyba to "uczulenie" spowodowale ze "wyladowalem" we Francji. Takie
"lekarstwo" znalezione na moje "krosty" )))


Odpowiem przysłowiem " dopóty dzban nosi wodę dopóki się ucho nie urwie"
Moje JUŻ się urwało.
Pozdrawiam. Grażyna K>

--
Wiadomość wysłana z Portalu Młodzieży Optymalnej
http://mlodziez.optymalni.one.pl

oirschot ul.beerseweg 6, holandia-plantacja truskawek

W sezonie 2007 tez pracowalam na plantacji truskawek VDV Intermediair BV, Beerseweg 6, Oirschot w Holandii.Wczesniej pracowalam w Niemczech w truskawkach,w Holandii w pomidorach kolo Bredy i to dopiero byl horror!!! Kiedy podjelam prace w Oirschot , Beerseweg 6 , to nareszcie wiedzialam ,ze trafilam najlepiej jak moglam. Dziwie sie, ze osoby,ktore decyduja sie na wyjazd do pracy sezonowej nie maja o niej zielonego pojecia,narzekaja na nadgodziny.Jak chce taka pracowac 8h to niech wogole nie blokuje miejsca innym pracy za granica.Wiadomo,ze w sezonie zbioru truskawek nie da sie inaczej,owoce musza byc zerwane. -Co do sobot to po co komu wolne-no chyba ,ze ktos nie jedzie zarobic kasy,tylko szukac przygod i ;polowac" na bogatego meza. Wiem co mowie bo widzialam to i slyszalam : alkohol,,klotnie o facetow,plotki (kumpela na kumpele!!!) nocne szalenstwa............ a rano trzeba wstac do pracy i .....oczywista !!! winien pracodawca. Dziewczyny zastanowcie sie jaka to WY wystawiacie NAM Polkom opinie. Nie stwarzajcie ciezkiej atmosfery wokol siebie!!! Popracujcie nad swoja psychika !!! No a potem oceniajcie innych.Moim zdaniem niektore dziewczyny zazdroscily p.Romie jej umiejetnosci,cierpliwosci,bystrosci i wielu pozytywnych cech -ta zazdrosc i rozgoryczenie przelaly na forum .................................................................................................. Znacie to: JESZCZE SIE TAKI NIE URODZIL,BY WSZYSTKIM DOGODZIL!!!! Czasem zadziwiajace jest skad bierze sie w ludziach tyle zlosci,nienawisci i zazdrosci do blizniego. Ja i wiele moich kumpeli byly bardzo zadowolone z pracy w Oirschot,Beerseweg 6 : dobre zarobki,zakwaterowanie i dla NORMALNYCH - super atmosfera!!!!! I O TO CHODZI!!!!!!!! Kazda babka ,ktora powaznie traktowala prace w Oirschot wybiera sie na nastepny sezon truskawkowy. Obiboki i rozgoryczone zostancie w chacie , nic tam po was -ZA GRANICA! Polecam firme VDV Intermediair BV Beerseweg 6,5688HD Oirschot. No i do zobaczyska w sezonie 2008!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Spargelbau GmbH Sallgast

Pytanie do czarnejewy co to za firma którą pani opisała na http://www.sezonowa.damyprace.info/niemcy.html
Spargelbau GmbH Sallgast czy to porządna firma i czy przyjmują do pracy ?
pozdr

Sojusz Lewicy Demokratycznej - Walka o byt

Macieju. Żeby stać się gospodarczym potentatem należy przeprowadzić w kraju reformy, które za klika lub kilkanście lat przyniosą efekty. Jeśli juz musimy robić je po europejsku to idźmy śladami Irlandii. To co przeżywamy w Polsce obecnie to przypadkowe ożywienie gospodarcze, reakcja rynku na przyłączenie do UE i związane z tym perturbacje podatkowo-cenowe. Nic więcej. SLDowska propaganda przekuwa to na sukces rządu Leszka Millera i socjalistycznego myślenia o gospodarce. Media i opinia publiczna łyka te głodne kawałki. Ostatnim sukcesem jest obniżenie bezrobocia w Polsce. Nikt oczywiście nie powie, ze nadszedł sezon i pojawiły się oferty pracy sezonowej w budownictwie, ogródki piwne na ulicach miast (w których na 2 miesiące zatrudni sie bezrobotnych, za minimalną stawkę), praca dla zbieraczy warzyw i owoców (której bezrobotni Polacy nie chcą podejmować, bo im się nie opłaca a sąsiedzi ze wschodu rozchwytują i zarabiają po 100 zł dziennie).
Mówisz, że nie będziesz tworzył utopii. Ale ją tworzysz, wspomagasz utopistów z SLD swoim głosem.
Co do francuskiego socjalizmu - Chirac nazywa swoją partię prawicą. Chroń Panie Boże Polskę przed takimi prawicowymi politykami jak Chirac. Taka pseudoprawica rządziła już Polską - ZCHN, AWS. Dziś do władzy pcha się LPR i PiS. Pod nazwą partii prawicowych do włądzy dochodzą partie o socjalistycznych poglądach na gospodarkę i sprawy społeczne. Przykładów socjalistycznego myślenia u Chiraca jest wiele. Mi wystarczy propozycja podniesienia podatków w Polsce do wysokości podatków we Francji i Niemczech. To typowo socjalistyczne myślenie. Nie-socjalista obniży podatki, pozwoli na konkurencję, pozostawi to wolnemu rynkowi. Socjalista tworzący nowy ład w Europie - wielki wspólny rynek bez ceł i granic - zaproponuje podniesienie podatków.

Kto wkurza na drodze...??

no to odnosnie jednosladow - w zeszla niedziele po drodze widzialem plastikowy worek , gdzie koles wylozyl sie sam w barierki ze zjazdu- widocznie przegial z gazem jak wjezdzal na glowna. niestety swiatla motocykla gorzej widac niz auta - bo dwa swiatla ma auto, bo zawsze ktores sie lepiej odbije i oko zlapie. motocykle niestety nie jezdza wolno, a efekty kazdej kolizji sa duzo grozniejsze. a teraz slowa mojego kolegi ktory byl zaskoczony kultura kierowcow, ktorzy puszczali go na motocyklu np na pulawskiej w wawie- sam jezdzi sezonowo i spokojnie do pracy.

1 najbardziej na drogach wkurza mnie brak sygnalizacji zamiaru - co chce zrobic skrecic, zmienic pas. nie wiem czy oszczedzaja na zarowkach ?

2 slimaki na lewym, nawet w niemczech ten co smiga 200 wyprzedza i zjezdza, u nas ... sami wiemy

3 przypomnialo mi sie przy okazji przechwalek kolegi ze komus nie dal zrobic wykroczenia czy cos tego typu. przed konstancinem jest zwezka- od swiatel bedzie z 500-700 m spokojnie, miejscowi probuja wychowywac cwaniakow blokujac lewy , ktory za te kilkaset metrow ucieka. przez takich "medrcow" cale skrzyzowanie stoi, a kiedys karetka miala problem z przejechaniem, bo auta nie mialy gdzie uciekac, bo balwan nie slyszal sygnalu i blokowal wszystkich nie odjezdzal, bo on "uczyl", wszyscy stali trabili, nie pomagalo. bylem akurat rav4, wiec udalo mi sie skrecic na pas zieleni i podjechalem polem do goscia , ktory o zgrozo okazal sie moim znajomym ruszyl sie dopiero jak go grzecznie "poprosilem" , karetka stala kilka minut w korku... co znaczy czas w takich sytuacjach mam nadzieje nie mieliscie sie okazji przekonac. wiec zanim zaczniecie wychowywac innych wychowajcie siebie.

na zachodzie naturalne jest przejezdzanie skrzyzowan w korku na zasadzie suwaka, wpuszczam jednego i jade , potem ten za mna drugiego. wszyscy rowno sie przesuwaja. w polsce nikt nie wpuszcza, to jak juz sie zatrzymam to wpycha sie za tym, ktorego wpuscilem 5 kolejnych aut niestety przerabiam to co tydzien w dojazdach

proste rzeczy, ktore moglyby tak uproscic i umilic jazde.

to tak na szybko po trasie
tak na szybko po trasie

Niemcy błagają: "Polacy wróćcie!"

Pomimo optymalnych warunków pogodowych, na niemieckich polach gniją szparagi, gdyż Niemcy nie chcą ich zbierać, a pracownicy z Polski omijają coraz częściej zachodniego sąsiada, wybierając inne kraje - piszą we wtorek niemieckie gazety.

Autor reportażu we wtorkowym "Berliner Zeitung", Jens Blankennagel zwraca uwagę, że podróżując w tym roku po Niemczech coraz częściej zobaczyć można zaniedbane, zarośnięte chwastami plantacje szparagów. "Białe złoto", jak nazywa się w Niemczech szparagi, stają się fioletowe, a potem zielone. Nierzadko spotkać można pola szparagów "przerośniętych" nawet do 70 centymetrów, co dyskwalifikuje je jako warzywo do spożycia.

Szef stowarzyszenia plantatorów szparagów z Dolnej Saksonii Dietrich Paul skarży się, że w tym roku przyjechało 30 procent mniej Polaków niż w latach ubiegłych. "10 procent zbiorów przepadnie" - twierdzi farmer. "Bild am Sonntag" podał, że w Brandenburgii 15 procent powierzchni upraw leży odłogiem ze względu na brak rąk do pracy.

Informacje plantatorów potwierdza ministerstwo rolnictwa. "W chwili obecnej na terenie Niemiec przebywa 178 tys. pracowników sezonowych, głównie Polaków. To o 40 tys. mniej niż dwa lata temu" - powiedział "Bild am Sonntag" przedstawiciel resortu rolnictwa.

Zdaniem "Berliner Zeitung", przyczyna nieobecności Polaków jest bardzo prosta: w Anglii czy krajach skandynawskich Polacy mogą pracować przez cały rok, zarabiając od 8 do 15 euro za godzinę. Zbierając szparagi w Niemczech dostają cztery euro. W dodatku robotnicy sezonowi mogą przebywać w Niemczech tylko cztery miesiące w roku. Ministerstwo pracy zarządziło, że 20 procent zatrudnionych muszą stanowić Niemcy. Dopiero w ostatniej chwili resort zmniejszył ten limit do 10 procent, jednak - zdaniem plantatorów - decyzja została podjęta zbyt późno.

"Domagamy się już od dawna zlikwidowania wszystkich ograniczeń" - powiedział Wolfgang Scherfke z Brandenburskiego Związku Rolników. "To nie do pomyślenia, żeby z powodu biurokratycznych utrudnień nie można było zebrać plonów z pola. A zbiór owoców dopiero się zaczyna" - dodał. Plantatorzy domagają się też wydania pozwoleń na pracę dla Ukraińców.

źródło Interia

Polak dla Niemca to zwykły robol i cieć, a teraz placzą za nami i proszą a tu .. nic. jak widać polacy wolą jechać dalej i zarobić 3 razy tyle. Bravo - niech " dojcze " sami idą w pola

Niemcy błagają: "Polacy wróćcie!"

Cytat: Zbierając szparagi w Niemczech dostają cztery euro. W dodatku robotnicy sezonowi mogą przebywać w Niemczech tylko cztery miesiące w roku. Ministerstwo pracy zarządziło, że 20 procent zatrudnionych muszą stanowić Niemcy. Dopiero w ostatniej chwili resort zmniejszył ten limit do 10 procent, jednak - zdaniem plantatorów - decyzja została podjęta zbyt późno.

"Domagamy się już od dawna zlikwidowania wszystkich ograniczeń" - powiedział Wolfgang Scherfke z Brandenburskiego Związku Rolników. "To nie do pomyślenia, żeby z powodu biurokratycznych utrudnień nie można było zebrać plonów z pola. A zbiór owoców dopiero się zaczyna" - dodał. Plantatorzy domagają się też wydania pozwoleń na pracę dla Ukraińców.

źródło Interia

Polak dla Niemca to zwykły robol i cieć, a teraz placzą za nami i proszą a tu .. nic. jak widać polacy wolą jechać dalej i zarobić 3 razy tyle. Bravo - niech " dojcze " sami idą w pola

[b]

Nie ma potrzeby niezdrowo sie podniecac, mozesz mi wierzyc, do tej pracy jest
wiecej niz potrzeba chetnych z Polski ( 4 X 3,8 = 15,2 zl/h dla zwyklego "robola",
pokaz mi takiego w Polsce co tyle zarobi ).

Faktem natomiast jest, ze obecny minister pracy F. Münttefering SPD forsuje
polityke majaca ograniczyc wydatki dla biorcow socjalu, tzw. Hartz-IV
poprzez kierowanie ich do pracy w niskoplatnym sektorze prac sezonowych.
Tak sie sklada, ze mieszkam w rejonie gdzie sa plantacje szparagow i znam
paru plantatorow, ktorzy nie maja klopotow z ludzmi do pracy. Przyjezdzaja
do nich cale polskie rodziny od lat te same i nie slyszalem aby narzekali.

Wracajac do tych kierowanych przez agencje pracy ( dawny Arbeitsamt )
biorciw zasilkow socjalnych, to rzeczywiscie z reguly kazdy po kilku godzinach
sie zmywa, bo uwaza, ze nie warto grzbietu naginac za kilkadziesiat euro
wiecej niz wynosi socjal.

Mialo byc normalnie napisane, a napisalo sie pogrubiona czcionka.

Praca sezonowa przy zbiorze ogórków na flugu w Niemczech w B

Witam. Czy ktoś coś słyszał na ich temat?
Praca sezonowa przy zbiorze ogórków na flugu w Niemczech w Bawarii. Szczególowe informacje pod adresem e-mail: pracaniemcy09@gmail.com
Pozdrawiam

Porządna kobieta drugiego pijaka

Z drugim pijakiem znałem się z sezonowej pracy na zachodzie. Kilka dni temu spotkaliśmy się ponownie, na niedzielnym deptaku. Ucieszył się na mój widok, właśnie wrócił z sytego kontraktu. Z pełnym portfelem szukał okazji, a że mnie nazywano pierwszym pijakiem, weszliśmy do najbliższej knajpy. Rozsiedliśmy się na dusznej kanapie w ciemnym pokoiku. Lubiłem drugiego pijaka, na plantacji opowiadał wciąż te same historie, choć za każdym razem zmieniał, podkolorowywał to, czy tamto.
- Kiedyś poznałem dziewczynę z zasadami, była piękna - tego jeszcze nie słyszałem,więc zaciekawiony nadstawiłem kieliszek, polał i mówił. Mówić lubił bardzo, może nawet bardziej niż pić. Ja wolałem pić i słuchać, więc ta butelka między nami, była jakby katalizatorem - jej dziadek walczył w AK, ojciec był opozycjonistą, a ja się w niej zakochałem. Jeśli chodzi o politykę jestem bezpłciowy, także dość łatwo zaciągnęła mnie na wieczór pieśni patriotycznej. Mówiła o zasadach, czystości, ale jej wzrok.. Platoniczna przyjaźń, wyższe sprawy, no ale te jej oczy. Co? AK? Oczywiście że nie Afrika Korps! Pij żartownisiu. Spacerowaliśmy po mieście, nie trzymając się nawet za ręce. To była moja pierwsza kobieta z zasadami. Aż wreszcie zaprosiła mnie do mamy... No przecież mówię, że nie zaliczyłem, czy ty mnie słuchasz? Dobrze, skrócę. Gdy od niej uciekałem, ta jej matka krzyczała za mną z okna: "przeżyliśmy faszystów i komunistów, przeżyliśmy anarchistów i pacyfistów, przeżyjemy ekologów i was pedofilów!". Miała starszego brata, jak to się mówi? Zakała, czarna owca w rodzinie. Kiedyś siedzieliśmy na ławce czekając na jego siostrę. Powiedział "popatrz, ten gruby w oknie, szpieguje synową, jego syn siedzi w Niemczech. Zdradza żonę na lewo i prawo, o czym wszyscy wiedzą. A ona nawet nie może spotkać się ze znajomymi". To nie był zły chłopak, ten jej brat. Cały dzień siedział przed blokiem, wypatrując dziewczyny z wózkiem. Plotkowano, że to jego dzieciak, i że mąż tamtej już nie wróci, ma nową rodzinę. Ale dla utrzymania pozorów, pchała ten wózek pod okiem grubego. A na brata mojej kobiety, bezrobotnego pijaczka, nawet nie spojrzała. On sam nie chciał o tym mówić, dowiedziałem się tylko, dlaczego ich matka mnie nie lubi, byłem biedny. Wyjechałem i sam wiesz, byliśmy tam razem. Burdele z polskim towarem, co noc wódka, zapomniałem o niej. Jestem już pijany, a po tobie nie widać, nadal jesteś pierwszym pijakiem. To może, teraz ty opowiesz dlaczego?
A ja milczałem.

Biuro pośrednictwa pracy - Uitzendbureau "Watch Out"

Cytat:Zeby pracowac na polskim paszporcie pracodawca musi dostac dla Ciebie pozwolenie, przy stalej umowie moze mu sie oplacac ale do sezonowki??

Ja tam sie za bardzo nie znam ale mi to smierdzi, chyba juz przewrazliwiona jestem bo dla mnie wiekszosc tego typu firm to oszusci



COVA PERSONEELSDIENSTEN
Burg. Coenegrachtstraat 43
5922 BJ Venlo / Blerick
tel. 0031774670391
fax. 0031774670392

Alez to normalne. Sam pracuje w firmie, ktora zatrudnia ludzi zarowno na polskie paszporty jak i niemieckie. Jest to z reguly praca sezonowa z mozliwoscia pracy na stale w fabrykach (m.in. pakowanie salami). Stawka 6,50 netto. Wymagany język do komunikacji w firmie to niemiecki lub naturalnie holenderski. Firma zapewnia zakwaterowanie oraz transport do pracy i z pracy. Praca z reguły 8 godz. dziennie od poniedziałku do piątku w szklarniach przy zbiorach owoców i warzyw. Firma przelewa tygodniowe dochody na konto osobiste założone przez firmę aczkolwiek często trzeba się upominać o ów przelew. Możliwość pobierania zaliczek

Xero paszportu i numeru kontaktowego na nr. faxu.
-------------------------------------------------------------------------------------

I w tym momencie gdy poprawiam ten post minęło już trochę czasu, a i w Maas trochę wody upłynęło. Cóż mogę napisać... Pracowałem u tego pośrednika, ale nie wrócę tam za żadne skarby. Byłem świadkiem użycia przemocy wobec pracownika przez pośrednika pracy. Do tego dochodzi przekręt z końcowym rozliczeniem - ludzie zostali "okradzeni" na kwotę 1300 euro. Obecne warunki mieszkaniowe to przykład:
- mieszkanie dwupiętrowe
- 6 pokoi
- jedna kuchnia, jedna łazienka, jedna toaleta
- w owym mieszkaniu 18 osób
- kuchnia wyposażona dosłownie w jedną patelnię, jeden garnek oraz jeden komplet sztućców oraz dwie lodówki.

Nie polecam w/w pośrednika ze względu na powyższe względy.

Otwarcie rynku pracy

Do lukasz.uk:
Cytat:Nie bylbym az takim optymista ze Holandie zaleje fala polskich pracownikow.


Cytat:Nie wykluczam ze troche wzrosnie liczba polskich pracownikow ale nie bedzie to az tyle jak uwazasz.


Mysle troche inaczej niz Ty.Bedzie to bardzo duza liczba Polakow.Dla przykladu podam Ci troszke surowych danych.
Ilosc wydanych pozwolen na prace:
- rok 2005 - 29755
- rok 2006 - 59407
- pierwsze trzy miesiace roku 2007 - 23982 (pierwsze 3 miechy roku 2006 to 6723 pozwolenia)
Podkreslam jedno, iz wciaz sa restrykcje.Wielu nie tylko Polakow pracuje nadal nielegalnie, mnostwo przeszlo do szarej strefy jako osoby samozatrudnione (ZZP-er).Do tego trzeba dodac bardzo duza liczbe Polakow posiadajacych np. niemiecki paszport.Jednym slowem fala polskich pracownikow juz jakis czas temu zalala Holandie.W razie otwarcia rynku pracy bedzie to jeszcze wieksza liczba.

Cytat:Najwieksza fala juz sie przetoczyla w 2004 - 2006 do irlandii i UK.


Irlandzki i angielski rynek pracy jest juz dostatecznie nasycony.Mozna powiedziec, ze jest nawet przesycony.Posiadaja jedynie niedobor pracownikow sezonowych w czasie trwania zbiorow lub tych kosmicznie wykwalifikowanych na ktorych zawsze bedzie zapotrzebowanie.Nalezy wziac rowniez pod uwage rotacje, ktora jest naprawde duza.Jesli holenderski rynek pracy zostanie otwarty wiele osob przyjedzie tutaj szukac swojej szansy.Poza tym Holandia lezy blizej niz Anglia czy Irlandia co czyni ja bardziej atrakcyjnym.

Cytat:To prawda ze emigracja ma swoje jasne i ciemne strony, ale zawsze wychodzi to na plus. W polsce tez to bedzie bo taki jest swiat.


W Polsce jeszcze dlugo nie zobaczysz wiekszych grup emigrantow pracowacujacych chociazby w rolnictwie.Ukraincy wola pracowac w Moskwie (naprawde czepia dobra monete), Bulgarzy i Rumunii nie widza sensu przyjazdu do Polski (nie da sie nic zaoszczedzic, wybieraja inne kraje np. Hiszpania), Wegrzy wybieraja sasiedzka Austrie, nawet Chinczycy ktorzy mieli by pracowac dla LG-Phillips w Biskupicach Podgornych nie beda.Agencje rekrutacyjne, ktore mialy sie podjac tego dzialania doszly do wniosku, ze calkowity koszt zatrudnienia (przewoz Chiny - Polska - Chiny, zakwaterowanie, wynagrodzenie) Chinczyka w Polsce jest malo oplacalny.

Cytat:otwarcie kazdego rynku przynosi korzysci i zagrozenia ale zawsze wychodzi sie na plus.


Nie zawsze wychodzi na plus.Gdyby tak bylo jak mowisz nikt by (zaden z krajow) nie zdecydowal o restrykcjach swoich rynkow pracy.Zawsze wychodzi to na plus ale pracodawcom, organizacjom pracodawcow i gospodarce kraju.Natomiast zwyklemu smiertelnikowi moze zaszkodzic (dumping socjalny).

Szukamy pracy na terenie Niemiec, Holandii lub Austrii

Szukam wraz z bratem pracy sezonowej w Niemczech.Wysłaliśmy już wiele cv(najczęściej do hoteli). Niestety z powodu braku pozwolenia o pracę nikt nie chciał nas przyjąć.Czy istniejejakakolwiek możliwość znalezienia pracy w Niemczech!!!Proszę o pomoc

Giertych: zakazać sprzedaży brutalnych gier !!!

Cytat:
Dlaczego twierdzisz, ze kazdy wyjezdzajacy z kraju jest czarnuchem. Za bardzo wierzysz propagandzie mediow. Nie wszyscy koncza na zmywaku, nie wszyscy wyjechali bo nie mieli pracy w Polsce, co z tymi ktorzy chcieli zobaczyc cos nowego, poszerzyc horyzonty, zeby nie wyrabiac sobie zdania tylko na podstawie tego co zobacza w TV? Latwo popadasz w stereotypy...



Bo moi ziomale wyjechali do irlandii. Tu w Polsce nie mogli znalezc roboty powyzej tysia na miecha, a jak znalezli to zaraz zmieniali na inna. Wiesz nie uczyli sie nie zdobyli wyksztalcenia a w pracy mysleli jak tu na czarno obrobic. Mieszkali z mamusiami i nie mieli perspektyw by sie wyprowadzic, kupic auto itp.
Wiec co zrobili?
Wyjechali do irlandii, wyjechala cala ekipa...6 chlopa, zamieszkali w domku w 6 i wysylaja mi zdjecia jak to oni mieszkaja, ze maja LCD 50 calowy, ze maja xboxa ze maja komputer i takie tam... ciekawe, ze na wszystko sie skladaja w 6 chlopa Wiec tak mozna i w Polsce.
Poki co zarabiaja jak mowia kokosy, tyle co przyjezdzaja raz na rok i traca 1000 euro w weekend, a potem wracaja do Irlandii. Siedza tam juz 3 lata, haruja jak murzyny, tam akurat im sie chce, ale tutaj w Polsce im sie nie chcialo. Takie warunki jakie maja tam, mieliby i tutaj gdyby zamieszkali w 6 pracujacych ciezko chlopa. Robia tam po 10 godzin dziennie jak czarnuchy, nie raz zmieniali prace bo byli wyszydzani przez pracodawcow.

Mam tez innych znajomych, ktorzy wyjezdzaja na prace sezonowe, np wyjezdzaja pol roku w niemczech pol roku w Polsce. I pol roku w niemczech jak czarnuch, na konserwie w lipnych warunkach, by potem wrocic do Polski i przez pol roku sie bawic w nic nie inwestowac, no chyba ze konsumencje nazwiemy inwestycja

I to nie sa tylko moi znajomi, statystyki mowia ze ludzie wracajacy z prac sezonowych nie inwestuja ale konsumuja. Kupi sobie auto, a potem musi wyjechac znowu zeby je oplacic

Staly pobyt w Niemczech

Niemcy: zakaz pracy dla Polaków do 2011 roku

Niemiecki rynek pracy pozostanie do 2011 roku zamknięty dla pracowników z Polski i innych krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich, które w 2004 roku przystąpiły do Unii Europejskiej - podał niemiecki tygodnik "Der Spiegel" w najnowszym wydaniu.
Jak twierdzi "Der Spiegel", przedłużenie okresu przejściowego, ograniczającego swobodny przepływ siły roboczej, uzgodnili eksperci partii tworzących koalicję rządową CDU/CSU i SPD przy okazji negocjacji dotyczących sektora prac o niskich wynagrodzeniach.

Obecny zakaz podejmowania pracy dla pracowników polskich obowiązuje do końca kwietnia 2009 roku. Zapis w unijnym traktacie o rozszerzeniu Wspólnoty daje stronie niemieckiej możliwość przedłużenia blokady rynku pracy do 2011 roku, jednak wymaga to przedstawienia przez Niemcy uzasadnienia, które rozpatrzy Komisja Europejska.
Niemiecki minister gospodarki Michael Glos opowiadał się ostatnio za "możliwie wczesnym" otwarciem rynku pracy dla pracowników z Europy Wschodniej. Uczestniczący w konferencji zorganizowanej w połowie kwietnia przez ambasadę RP radca ministerialny z niemieckiego ministerstwa gospodarki Hans Henner Vaubel powiedział, że kwestia ewentualnego wydłużenia blokady nie jest przesądzona. "Dyskusja dopiero się zaczyna" - zaznaczył, dodając, że w niemieckiej gospodarce istnieje zapotrzebowanie na pracowników, szczególnie tych o wysokich kwalifikacjach.

Pomimo formalnego zamknięcia rynku pracy, w Niemczech pracowało w ubiegłym roku ponad 200 tysięcy Polaków. Byli to głównie pracownicy sezonowi (230 tys.), zatrudnieni na maksymalnie cztery miesiące, głównie w rolnictwie. Ponad 10 tys. osób z Polski pracowało w ramach umów o dzieło. Zatrudnienie w Niemczech znalazło też w 2006 roku ponad 5 tysięcy polskich studentów.

zrodlo:onet.pl

Polacy nie mogą pracować w Niemczech

Cytat:Praca w Niemczech nie dla Polaków
Niemiecki rynek pracy pozostanie co najmniej do maja 2009 roku zamknięty dla pracowników z Polski i siedmiu pozostałych krajów, które dwa lata temu przystąpiły do Unii Europejskiej. Ograniczenia nie obowiązują jedynie Malty i Cypru.
Niemiecki rząd obradujący w środę w Berlinie pod przewodnictwem kanclerz Angeli Merkel zaaprobował wniosek ministra pracy i spraw socjalnych Franza Muenteferinga o przedłużenie o kolejne trzy lata okresu przejściowego ograniczającego obywatelom ośmiu krajów swobodę podejmowania pracy w Niemczech. Wniosek w tej sprawie przekazany zostanie przed 1 maja Komisji Europejskiej.

Restrykcje utrzymano także wobec pracowników z branży budowlanej, z firm zajmujących się sprzątaniem biur oraz wobec dekoratorów wnętrz, kierowanych do pracy w Niemczech w ramach świadczenia usług za granicą.

"Wobec napiętej sytuacji na niemieckim rynku pracy dostęp pracowników z nowych krajów UE musi nadal podlegać regulacji" - podano w uzasadnieniu decyzji. Ministerstwo pracy przypomniało, że w lutym w Niemczech ponad 5 mln osób nie miało pracy, a wskaźnik bezrobocia wynosi 12,2 proc. W landach graniczących z Polską i Czechami wskaźnik oscyluje w granicach 20 proc.: w Meklemburgii - Pomorzu Przednim - 21,9 proc., w Brandenburgii - 19,2 proc., w Saksonii - 19,5 proc.

W oświadczeniu ministerstwa zwrócono uwagę, że wskaźnik bezrobocia jest szczególnie wysoki wśród pracowników nisko wykwalifikowanych. Niemcy obawiają się napływu właśnie tej kategorii osób.

Niemiecki rząd podkreślił, że utrzymanie ograniczeń nie oznacza odizolowania niemieckiego rynku pracy od nowych krajów Unii. Dwustronne umowy oraz ustawa imigracyjna umożliwiają kontrolowany i ograniczony dostęp do niemieckiego rynku -czytamy w oświadczeniu.

W ubiegłym roku przy żniwach w Niemczech pracowało blisko 300 tys. pracowników sezonowych z Polski. Polacy pracują także w ramach umowy o dzieło, głównie w budownictwie. Rośnie liczba polskich lekarzy podejmujących pracę głównie we wschodnich krajach związkowych.

Traktat regulujący kwestie przyjęcia nowych krajów do Unii pozwala krajom Piętnastki na zamknięcie dostępu do rynków pracy na maksymalne siedem (2+3+2) lat. Z dotychczasowych wypowiedzi niemieckich polityków wynika, że będą chcieli wykorzystać cały siedmioletni okres przejściowy

praca w Szwajcarii???

Kontynuując podjęty przez Ciebie temat COFFEE muszę sprostować, że pracować w Szwajcarii Polacy zawsze mogli legalnie jednak wymagało to więcej zainteresowania ze strony szwajcarskiego pracodawcy. Wiem to stąd, że mój mąż wziął się w Szwajcarii właśnie w ten sposób w zeszłym roku. Po 1 kwietnia 2006r. zmieniło się jedynie to, że Szwajcaria wprowadziła przepisy zgodne z przyjętym jeszcze w zeszłym roku przez władze szwajcarskie (a potem przegłosowane we wrześniu z refendum) traktatem z Szengen. Na podstawie przyjętego traktatu Szwajcarzy ustanowili tzw. kontyngenty osób z nowych krajów członkowskich UE, które każdego roku będą mogły podjąć pracę. Liberalizacji uległy też przepisy dotyczące sprowadzenia rodziny (tj. żony, dzieci, rodzeństwa, rodziców itd) - doświadczyłam tego na własnej skórze. Przed wejściem przepisów nie mogłam przebywać w Szwajcarii legalnie dłużej niż trwa tzw. okres bezwizowy czyli 90 dni, a po 1 kwietnia dostałam pozwolenie i mogłam się ubezpieczyć, mimo że nie pracuję.
Pod adresem www.bfm.admin.ch zainteresowani znajdą więcej informacji.
Praca w Szwajcarii czeka przede wszystkim na osoby ze znajomością jednego z 3 języków narodowych (niemiecki, francuski i włoski), największe zapotrzebowanie jest w zawodach związanych z opieką zdrowotną popyt jest też duży na inżynierów i informatyków. Wiem z wypowiedzi innych osób na stronach internetowych, że szwajcarscy rolnicy chętnie zatrudniają Polaków do pracy sezonowej.
Niestety w tym temacie nie mam więcej danych.
Jeśli ktoś chciałby przyjechać "w ciemno" i na miejscu szukać pracy radzę zaopatrzyć się w zapas żywności (ceny żywności są tutaj bardzo wysokie - od 2-3 x więcej za produkty piekarskie, warzywa, owoce do 8-10 x za mięso i wędliny wiecej niż w Polsce).

Thiermann

gosc napisał/a:
rubikos napisał/a:
piszesz że pod punktem 6 ma mi podbic urząd gminy meldunek (w punkcie 6 jest pełnienie funkcji gospodyni domowej)? Czy to ok?
Ja dostałem formularz - kwestionariusz stwierdzający obowiązek ubezpieczeniowy ( 2 kartki A4 - 8punktów oraz zaświadczenie: potwierdzenie prowadzenia podwójnego gospodarstwa domowego - sezonowa siła robocza.
Czy to o te dwa formularze chodzi oba muszą byc wypełnione?
Może ktos pomóc jak je wypełnic w przypadku jak jestem bezrobotnym pobierajacym zasiłek! z góry dziękuję
mój mail rubikos@wp.pl lub gg 2519790

witam!jesli jestes zarejestrowany jako bezrobotny i pobierasz zasilek lub nawet bys nie pobieral zasilku to musza ci w gminie podbic w punkcie 6-ze pelnisz funkcje gospodyni domowej to jest normalna procedura,po prostu tu chodzi ze niby zajmujesz sie domem,nastepnie jesli napewno bedziesz wyjezdzac to zawieszasz sobie ta kuroniowke,ale oplacasz wtedy taki fundusz pracy,ale wszystko ci powiedza w kuroniu jak co, jeszcze na tym kwestionariuszu wypelniasz tylko to co jest na pierwszej stronie,plus oczywiscie ta pieczatke w punkcie-6,i na koncu drugiej strony podajesz date wyslania papierow plus swoj podpis...na nastepnych podkreslasz tylko czerwona kreska ze zgadzasz sie w tym terminie na wyjazd plus u gory w prawej stronie nr.telefonu,natomiast na 3-podbijaja ci tez w gminie adres zameldowania plus tez wypelniasz znowu swoje dane i wysylasz tylko te 3 wypelnione kwestionariusze i to wszystko.

DZIĘKUJE BARDZO ZA POMOC I INFORMACJE. ALE Z TYM PUNKTEM 6 JESTES PEWIEN ?! BO W PUNKCIE 3 JEST JAK BYK NAPISANE ŻE DOTYCZY ON BEZROBOTNEGO I TAM JEST MIEJSCE NA PIECZĘĆ URZĘDU I TERMIN OD KIEDY SIĘ JEST NA BEZROBOCIU ITP????
...siemka jeszcze raz,to jest na 100%,musisz to podbic ten 6punkt,dlatego ze oni z kuroniówki tego stempla nie uwazaja,musza miec niby taka podstawe ze jestes bezrobotny,ale 0piekujesz sie domem,musza to okazac u nich w arbeitzingu-czyli ich urzedzie pracy wtedy ty nie bulisz tu poddatku i tam ci nic nie odciagaja,ale mozesz zawsze do nich zadzwonic i ci tez wszystko wytlumacza.

Proszę o pomoc.Będę pracował do 30 marca2009r,a wyjeżdżam około 15 kwietnia do Niemiec na szparagę na 2 miechy.Czy lepiej zarejestrować się na kuronia , będzie mi przysługiwał zasiłek, na te pare dni.Czy może lepiej zarejestrować się dopiero jak przyjadę ze szparag.Ktoś pisał tutaj na forum ,że można zawiesić kuroniówkę .Wtedy oplaca się jakiś fundusz pracy.Może ktoś wie jak duża to kwota ,ten fundusz.Proszę o pomoc.

1

renix:
jezeli masz 50+ i jestes po ciezkich chorobach, to w tym wypadku prywatna kasa raczej odpada. Raczej Cie nie przyjma. A tzw Basistarif w prywatnej wynosi ok 500-600€.
To zmienia troche sytuacje.W tym wypadku musisz sprobowac wejsc jednak do panstwowej kasy. "Reset" jest skomplikowany ale tylko w ten sposob unikniesz
placenia skladek wstecz. Kasy w wiekszosci patrza na date zameldowania sie w Niemczech.
Deglen.
nie wiem na jakich zasadyach Cie ta firma zatrudnia i jakie ma obowiazki wobec Ciebie. Istnieje takie cos jak "berufsgenossenschaft" To taka ubezpieczalnia od wypadkow pry pracy. Z tego co wiem to kazdy pracodawca powinien tam ubezpieczyc swoich pracownikow. Nawet tych sezonowych. W ostatecznosci wez z NFZ karte EKUZ i idz z tym do lekarza. W Niemczech lekarze w wiekszosci to akzeptuja.
Majeczka.
1. Przekaz jest tylko konieczny zeby nie zaplacic 10€ ta tzw PraxisgebĂźhr. Przekaz musisz miec tylko wtedy kiedy idziesz do ambulatorium w szpitalu lub na operacje. Mozesz np najpierw isc do laryngologa i wziasc przekaz do rodzinnego zeby nie placic drugi raz 10€.
2.Leczenie zebow w kraju uni europeiskiej jest mozliwe. Kasy w niemczech zwracaja koszty leczenia.(-10€ i ewtl. jakis prozenttzw BearbeitungsgebĂźhr) Radze postarac sie o rachunek w jezyku niemieckim i najlepiej bez wyszczegulnienia z czego plomby zostaly zrobione. Wystarczy podac ktore zemby byly leczone.
Gosjakk.
Jezeli lekarz w polsce wystawil odpowiednie zaswiadczenie,( sa takie standartowe druki) to nie ma mowy o niezaakceptowaniu tego w Niemczech. W tym wypadku kasa chorych stwierdza, czy zaswiadczenie bylo OK i potwierdza to pracodawcy. Jezeli miedzy koncem choroby w sierpniu i poczatkiem tej drugiej nie uplynelo wiecej niz 6 miesiecy to te 2 tygodnie sa doliczane do 6 tygodni ktore placi pracodawca. Wtedy zaczyna sie tzw Krankengeld ktory placi kasa chorych. Inna sprawa jest to, ze bedac na wakacjach w Polsce to 5 tygodniowe chorowanie moze byc uznane jako oszustwo. Jezeli bylo to mozliwe, to trzeba wrocic do Niemiec i leczyc sie tu. W niemczech kasa moze wyslac w
nie jasnych wypadkach do swojego lekarza ( MDK - Medizinischer Dienst der Krankenkassen). Jeszcze cos. Zaswiadczenie o chorobowym powinno byc dostarczone w ciagu 3 dni. W innaym wypadku kasa moze odmowic placenia krankengeldu a pracodawca chorobowego.
Miskay.
Proponuje zapytac w NFZ. Zadzwon do centrali i niech cie polacza z kims kto zajmuje sie sprawami miedzynarodowymi. Przedstaw sytuacje a oni powiedza ci jaki formularz jest ci potrzebny - no i dla dziecka. Z odpowiednim formularzem zglaszasz sie do pierwszej lepszej panstwowej kasy chorych ( tylko nie AOK - oni maja juz tylu Polakow, ze traktuja ich raczej nie milo). Nie musisz korzystac z niczyich uslug. A gdze sie chcesz przeniesc.

Bezrobocie

Chińczycy zbiorą nasze truskawki

07:11 26.03.2007
poniedziałek

Rząd chce w ciągu miesiąca uzgodnić z władzami Rosji, Ukrainy i Białorusi a także kilku azjatyckich krajów warunki pracy w Polsce dla zorganizowanych grup cudzoziemskich robotników sezonowych. Mają zarabiać tyle samo co Polacy - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Władze liczą, że z polskiej oferty skorzystają przede wszystkim Chińczycy i inni przybysze z Azji. Dla Rosjan, Białorusinów i Ukraińców Polska przestaje być finansowo atrakcyjna. 936 zł miesięcznie minimalnej średniej gaży to dla nich zbyt mało. Wybierają więc Włochy, Hiszpanię, Niemcy. Ci, którzy decydują się na przyjazd do Polski, częściej pracują na czarno, by uniknąć biurokratycznego Zachodu.

REKLAMA Czytaj dalej

Dotychczasowe ułatwienia i zachęty, które rząd wprowadził dla zatrudnianych w rolnictwie robotników ze Wschodu, okazały się nieskuteczne. Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej od września zeszłego roku z uproszczonych procedur pozwalających na uzyskanie wizy z prawem do pracy skorzystało niewiele ponad 350 Ukraińców - pisze dziennik.

Teraz, u progu sezonu, czyli w ciągu najbliższego miesiąca Polska wprowadzi również ułatwienia w podejmowaniu pracy przez cudzoziemców z krajów spoza UE. Rząd nie ukrywa iż liczy na tanią siłę roboczą przede wszystkim z Chin i innych krajów Azji. W tym przypadku chodzi wyłącznie o sezonowe zatrudnienie ludzi do pomocy w gospodarstwach.

Na plantacjach truskawek i w sadach - według aktualnej rządowej koncepcji - będą mogły legalnie pracować wyłącznie zorganizowane grupy cudzoziemców. Warunki pracy w Polsce rząd chce wcześniej oficjalnie uzgodnić z władzami kraju wysyłającego robotników. Podstawą dwustronnych porozumień mają być jednak sugestie polskich pracodawców: grup producenckich, zrzeszeń hodowców czy sadowników.

Nie ma pewności, że rządowe propozycje spotkają się z większym zainteresowaniem, bo chcemy przypilnować godziwych warunków zatrudniania, zgodnych z europejskimi standardami - mówi Janusz Grzyb, zastępca dyrektora Departamentu Migracji w resorcie pracy.

Polscy gospodarze muszą zaakceptować te warunki. Podstawowy - to wynagrodzenia nie odbiegające od zarobków, które dostają Polacy. Cudzoziemcy mają być też objęci systemem ubezpieczeń i muszą mieć uregulowane sprawy podatkowe - informuje "Rzeczpospolita".

(PAP)