Praca poza Polską

Witam wszystkich!
Pewnie zaraz usłysze że to NTG ale trudno :-)
Może ktoś wie jak jest z pracą sezonową (letnią) na zachodzie tzn.kraje Euro
py (Niemcy,Holandia,Francja,Włochy).Dokładnie chodzi mi o to czy jest sens j
echać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to załatwić
przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie). Proszę o pomoc gdyż bardzo zalezy mi n
a takim wyjeździe i na podszkoleniu języka.
Pozdrawiam wszystkich
tych w kraju i tych poza...

 

Praca poza Polską


Cytat:Witam wszystkich!
Pewnie zaraz usłysze że to NTG ale trudno :-)
Może ktoś wie jak jest z pracą sezonową (letnią) na zachodzie tzn.kraje
Euro
py (Niemcy,Holandia,Francja,Włochy).Dokładnie chodzi mi o to czy jest sens
j
echać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to
załatwić
przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie). Proszę o pomoc gdyż bardzo zalezy mi
n
a takim wyjeździe i na podszkoleniu języka.
Pozdrawiam wszystkich
tych w kraju i tych poza...



Jasne, ze lepiej miec z gory nagrane miejsce i prace, ale oprocz osob, ktore
zrazily
sie wyjazdami w ciemno, znam tez takie, ktore rowniez jechaly i na miejscu
znajdywaly
prace sezonowe w tych krajach (niedalej jak rok temu). Wszystko zalezy od
szczescia,
umiejetnosci i zaradnosci. Zakladajac, ze znasz juz co nieco jakis zachodni
jezyk
(cyt.: "podszkoleniu") jestes z gory w lepszej sytuacji od tych, ktorzy ni w
ząb, a też jadą.
Trzeba jednak pamietac, ze sa takie sezonowe prace, np. remontowo-budowlane,
gdzie lepsza bylaby "zlota rączka", czyli np. pan Rysiu, ktory porozumiewa
sie na migi,
niz np. student mowiacy biegle w 5 zachodnich jezykach, ktorego jedyna pracą
fizyczną
jaką wykonuje w ojczyznie jest przewracanie stron książek.

praca w holandii ,legalnosc

Cytat:



Cytat:Witam, z tego co wiem (pracodawcy) w hollandi nie za bardzo chca
zatrudniac,
nawet na gospodarstwach "na czarno", zatem mam pytanie aby ktos jesli jest
zaznajomiony mogl konkretnie odpowiedziec - gdzie i na jakiej zasadzie
mozna
ów legalizacje załatwic i jak to wyglada ( mianowicie chodzi o holandię)

Pozdrawiam i bardzo dziekuje
rafal



Większość Polaków zatrudnionych do prac sezonowych w Holandii ma niemiecki
paszport.

Generalnie bardzo trudno jest dostać zezwolenie na pracę (TWV). Najpierw
pracodawca musi dać ogłoszenie do urzędu pracy. Jednocześnie powinien złożyć
ofertę pracy na specjalnym portalu międzynarodowym (EURES), by umożliwić
osobom z pozostałych krajów Unii (oczywiście tym, których nie dotyczą
ograniczenia w zatrudnieniu) zgłoszenie swoich kandydatur. Jeżeli w ciągu 5
tygodni nie zgłosi się żaden chętny, wtedy może złożyć wniosek o wydanie
zezwolenia na zatrudnienie pracownika. Musi przy tym udowodnić, że dołożył
wszelkich starań, żeby znaleźć pracownika na miejscu, np. dając ogłoszenie
do prasy, szukając poprzez biura pośrednictwa pracy, itd.

Teoretycznie da się przejść tę procedurę, jednak z tego co wiem, urzędnicy
są bardzo niechętni wydawaniu zezwoleń na prace sezonowe, nawet jeśli
spełnione zostaną powyższe warunki. A pracodawcy też nie bardzo chcą przez
to przechodzić.

HTH

Pozdrawiam

DorotaSK

milionerzy

Cytat:
| Co _mnie_ potrzebne. To znaczy, ze nei moge miec wiecej? Albo,z e moje
| potrzeby z czasem wzrosną?
| A co to ma do rzeczy? Najpierw z dumą oświadczasz że w dupie masz wyższe
| zarobki,
...grzebiacych sie w truskawkach za 5 funtow za godzine i zyjacych
"dostatnio"...



Co za znawca...
Truskawki to praca sezonowa, dla studentów. I na dwie - trzy godziny
dziennie. Aha, i nie rosną w błocie, tylko na krzaczkach w grządkach
(rajkach) pokrytych folią. I nie płaci się za godzinę, tylko od koszyka.
Tak - zbierałem. W Holandii na wakacjach.

Cytat:| bo robisz co lubisz, żyjesz w komforcie i masz wszystko co
| potrzebujesz, a na drugi dzień marudzisz jak to musisz ciężko pracować,
| a
| menele dostają miliony. Ośmieszyłeś się a teraz się ciskasz.
A jak si eniby osmieszylem?



Najpierw piszesz że robisz to co lubisz, a na drugi dzień że się tak męczysz
pracując. Mnie to śmieszy.

Cytat:| prezentujesz typowo polaczkowatą zawiść "wygrał, to na pewno menel. I
| złodziej, bo każdy menel to złodziej".
No to mnie napietnuj za zawisc...



Po co? Twoja zawiść to twój problem.

Cytat:| Cofalizm jakis prezentujesz?
| Ziew... Dlaczego każdemu debilowi wydaje się że jest oryginalny z takimi
| tekstami?
No wlasnie, dlaczego?



Bo jest debilem?

 

wyjazd do Niemiec


Cytat:

| Czesc ludzie
| Krzatam sie w tym naszym kraju juz ponad rok i nie moge roboty dorwac.
| Mysle, ze wyjade sobi do Niemiec i tam czegos poszukam.
| Mozecie mi podpowiedziec gdzie najlepiej znalezc robotke w tym
germanskim
| kraju no i jak jest z zakwaterowaniem i placa? Najchetniej bym porobil w
| knajpie jako pracownik kuchni.
| Dodam jeszcze, ze dobrze znam angielski.

jesli znasz angielski to lepiej Anglia tylko ze zeby tam wiechac to trzeba
miec szczescie
no i wiedziec kilka pozytecznych rzeczy jak sie zachowywac na
przesluchniu.
jesli chcesz wiedziec cos wiecej to zapraszam na priv.



Znam te 3 kraje: Niemcy, Holandie i Anglie. Nie mam watpliwosci, ze
najlepiej czuje sie ktos w Waszej sytuacji wlasnie w Holandii a najgorzej w
Anglii. Holendrzy sa tolerancyjni i najpredzej przymykaja oko na drobne
niedoskonalosci. W Anglii jestes od poczatku intruzem i czlowiekiem 2-ej
kategorii.
Holandia jest sporo tansza od Anglii (porownywalna z Niemcami). W Holandii
najlatwiej o prace sezonowe w rolnictwie/szklarniach. Jak slyszalem, mozna
nawet dostac prace z zakwaterowaniem.
Powodzenia!
Ryszard
Cytat:


Korona SA ucieka do USA

Nie ma się co denerwować... mój ojciec pracuje w Holandii od 2 lat (poprzez biuro)i zarabia 8.5 Euro na godzinę, (na czysto na reke) tylko ze firma w której pracuje przelewa kwotę ok. 20/25 Euro do biura, biuro wypłaca pracownikowi 8.5 Euro, a resztę zabiera dla siebie, czyli gdyby pracownik nie byłby zatrudniony przez biuro mógłby zarabiać ok. 20Euro, ale jednak z początku na czarno tez zarabiałby w granicach 8 euro, czyli proste jak duże sumy biura pośrednictwa pracy zarabiają na pracownikach.

Ja wyjeżdżam w tym roku do pracy do Holandii i dostaje 5.5 na godzinę, na czysto za 8 tygodni pracy, a znajomy który ma ukończone 21 lat dostaje 6.5 za to, że jest starszy. W Holandii w Pracach sezonowych biorą pod uwagę wiek i jak często wyjeżdża się do pracy poprzez ich biuro.

Nasz Znajomy który jest tapicerem na statkach pracuje legalnie ale nie poprzez biuro zarabia ok. 25/30 Euro na godzinę. inny zarabia 13Euro na Godzine Na czysto, przy wózkach widłowych. Wiec nie wiem dlaczego mówisz ze jest to nie możliwe.
Oddaje respekt ze chciało ci się tak wdrążać w temat, lecz nie ma się powodów do nie potrzebnych spiec.

A Co chodzi o Dni Wielunia Wielkie HALO bo napisałem odwrotnie dwa zespoły disco polo, (tak miałem na zaproszeniu od burmistrza), skoro macie takie dokładne informacje dlaczego wcześniej przede mną nikt nie pofatygował się napisać dokładniejszego planu na obchody 725 lecia Wielunia.

Praca za granica.

Cytat:Choroba nie myslalem,ze z ta Holandia to takie oczywiste.Moim marzeniem jest legalnie zapalic Swoja droga tam o legalna prace sezonowa moze byc trudno,takze koszty utrzymania wydaja mi sie dosc drogie.Ale oczywiscie za pomoc dziekuje!



Nie ma sprawy.
Jesli chodzi o jakies zagraniczne sprawy, to w miare mozliwosci postaram sie pomoc

A druga strona, to polecam Anglie, bo wieksze zarobki

Pozdrawiam!

jeszcze raz o sofi/bsn

Nie wiem czy jestem w temacie ,ale pracujac w Nl ponad rok temu nadano mi sofi nr i mam go do dzis bez meldowania ze zostaje dluzej czy krocej. To jest odpowiednik naszego NIP-u a nadawany jest tylko raz. Moja znajoma od wielu lat jezdzi sezonowo do pracy w Holandii i nie musi nic wyjasniac. Maz otrzymal sofi nr mieszkajac na campingu czyli bez zameldowania i w ogole nie zadali meldunku- malo tego jeszcze nie pracowal bo wlasnie czekal na owy nr , poniewaz wymagal tego pracodawca. Nie wiem od czego to zalezy bo np ludzie pisza o problemach z uzyskaniem rodzinnego a my wypelnilismy formularz, podalismy akty urodzenia nie byly tlumaczone przez tlumacza przysieglego i nie bylo problemu. Teraz musielismy dostarczyc zaswiadczenie ze 16 letni syn sie uczy. Wyslalismy to po polsku i tez jest ok

FlexAdvies chce znac Twoja opinie

Nie wiem czy tak powinna wyglądać praca w Holandii , ale ja byłam zadowolona.
Standard :praca od 8ej do 17ej, w tym 3 przerwy (W sumie godzina lub półtorej , zależało od nas jak chcieliśmy).
na wyjeździe ( codziennie ok 150km w jedną stronę )wyjazd o 5ej, początek pracy ok 7ej do 21ej, przerwy sami regulowaliśmy .
stawka za godzinę OK, nadgodziny po tyle samo (Oplaca się taki układ).
Mieszkanie-20 euro tygodniowo- pokoje dwuosobowe, kuchnia salon łazienka wspólne (dla 6ciu osób) , ciepła woda, ogrzewanie etc.lub wedle życzenia przyczepa campingowa (Opcja dla par). posiłki we własnym zakresie , w pracy kawa do woli i ciasto. Dobre traktowanie pracowników, zero poniżania, krzyków czy czegoś w tym stylu.
Pracodawcy ci mają swoje minusy , ale kto ich nie ma.
Ja byłam zadowolona.
To była praca sezonowa dla mnie , ale mój mąż pracował tam rok.
Czasem praca jest bardzo ciężka , ja na taką nie trafiłam. Bywało , że pracowałam wiele godzin , jednak wiedziałam za co . nikt nie obcinał godzin ani stawek , nie było jakichś idiotycznych kar itd.

Dużo osób byłoby pewnie niezadowolonych z takich warunków, ale z doświadczenia wiem , że można trafić o wiele , wiele gorzej

W oczekiwaniu na SOFI numer

Witam !
Mam taki problem otóż byłam w holandii rok temu (prace sezonowe) Otrzymałam numer sofii od ręki, ale wszystko było załatwiane przez pośrednika. W tym roku chciałabym pojechac tam znowu wraz se swoim chłopakiem bez pośredników.... i nie wiem jak zdobyć dla niego ten numer Czytałam że trzeba miec meldunek ale jak to załatwić ? I czy musi stawić się osobiście ?

Uwaga na firme MSB Dordrecht - CSN Opole ul. Sempolowskiej

I co na to wszystko ma do powiedzenia pan z tej firmy? Coś ucichł.
Przeczytałem te całe 8 stron i myślę, że tą sprawą powinni się zająć media. Jacyś dziennikarze mogliby zrobić świetny materiał z całej tej afery. I to w odcinkach. Poza tym to nie jedyny przypadek, są ich setki. Ja też pracowałem w Holandii przez biuro pośrednictwa pracy jako pracownik sezonowy i znam realia. Polacy nie znający swoich praw są wykorzystywani i oszukiwani przez tego rodzaju pośredników. Miałem do czynienia z polsko-holenderską firmą, której właścicielami są szefowie zakładów pracy do których przyjeżdżają ludzie z Polski, przeważnie z okolic Opola. Holenderscy pracodawcy przekazują wynagrodzenia do biura, połowa wypłat zostaje odjęta (tym samym pozostając w holenderskiej kieszeni)a pozostałość, po odliczeniu opłat za mieszkanie i ubezpieczenie trafia na konta polskich pracowników. Tak w skrócie wygląda ten mechanizm. Znikoma ilość pracowników ma pojęcie o tym co podpisuje, jeszcze w Polsce (umowy przedwstępne), a następnie już na miejscu w Holandii. Ludzie cieszą się, że dostaną pracę, nie pytają o nic, niczym się nie interesują, podpisują jakieś umowy, których nie rozumieją a dopiero po czasie orientują się, że coś nie gra.
Ciekaw jestem jak potoczy się całe postępowanie sądowe. Czy firma MSB zostanie oskarżona i właściwie ukarana? Czy pracownicy, którzy zdecydowali się wejść na drogę sądową nie wycofają się i wygrają sprawę? Mam nadzieję. Proszę zainteresowanych o informacje z przebiegu tej sprawy, aby każdy pokrzywdzony, który sądzi, że jest sam i bez szans mógł zobaczyć, że warto walczyć o swoje prawa.

Zasilek rodzinny w Holandii

Zasilek rodzinny, czyli kinderbijslag, otrzymuja wszystkie osoby pracujace w Holandii, nawet obcokrajowcy. Tak wiec, jezeli malzonka przebywa wraz z dziecmi w Polsce, to osoba pracujaca w Holandii, posiadajaca kontrakt (lub umowe o prace, nawet na pol roku), moze wystapic do urzedu o przyznanie zasilku rodzinnego. Wystarczy iz posiada sofi nr, pracuje dla holenderskiego pracodawcy (uwaga : nie dotyczy pracownikow sezonowych).
Zasilek rodzinny mozna rowniez otrzymac z wyrownaniem za zalegle lata, jezeli nie byl wczesniej pobierany. Jezeli zasilek byl wczesniej pobierany w Polsce, nalezy przedlozyc dokumenty w jakiej kwocie byl ten zasilek pobierany i wowczas holenderski urzad dokona przeliczenia i wyrowna zasilek rodzinny.
Mozna ubiegac sie o zasilek rodzinny wraz z wyrownaniem za lata ubiegle. Oczywiscie, jezeli osoba ta pracowala wczesniej w Holandii.
Jezeli macie pytania z tego zakresu, prosze pisac posty. Pozdrawiam.

problem laika

Witam.
Mam zamiar sprobowac pracy sezonowej w Holandii, problem w tym, ze jestem kompletnym laikiem w kwestii zalatwiania tego typu spraw. Planuje udac sie do biura posrednictwa pracy, zeby dowiedziec sie co nieco, ale mam maly problem. Zeby sie czegos dowiedziec, trzeba wiedziec o co zapytac - ja, jak juz wspomnialem jestem zielony w tego typu sprawach i stad moje prosba do osob ktore maja juz doswiadczenie w tej materii. O co pytac udajac sie do takiego posrednika, na jakie kwestie zwrocic uwage, zeby pozniej po wyjezdzie nie rozczarowac sie. Pozdrawiam.

Ps. AB Job Service - czy ktos mial kontakt z tym biurem?

Podwojne opodatkowanie w praktyce...!?

Przychod tylko z Holandii w wysokosci 8000 euro (praca sezonowa 24 tygodnie)
8000 euro to pierwszy prog podatkowy w Holandii (2,5%) a w Polsce (19%)
Podatek nalezny w Holandii - 200 euro
Mozliwosc odliczenia od przychodu diet (zastosuje metode 30%/dzien(42euro) - korzystniejszy dla tych co pracowali powyzej 3 miesiecy) - 12,6 euro/dzien;24x7=168 dni;168x12,6=2116,8
8000-2116,8=5883,2
Mozliwosc odliczenia od przychodu "kosztow uzyskania przychodu" 108 zł 50 gr/miesiac (zalozmy 7X108,50=759,50 PLN).W przyblizeniu 200 euro
5883,2-200=5683,2
Zatem podatek nalezny w Polsce wynosi 1079,81 euro ale ze zaplacilo sie juz w Holandii 200 to nalezy jedynie doplacic 879,81 euro
To jest dopiero ZLODZIEJSTWO, na dodatek w pelni legalny.
Chcialbym jeszcze jedna rzecz zaznaczyc, iz ludzie pracujacy tu dluzej i osiagajacy przychod rzedu 16 tys euro (bardzo duza grupa) "lapia" sie juz na drugi prog podatkowy w Polsce a to oznacza tylko jedno 6.504 zł 48 gr + 30% nadwyżki ponad 37.024 zł.
ZLODZIEJSTWO I BANDYTYZM !!!
Pozdrawiam.

Korekta do zeznania za 2007 rok

Witam , pytanie odnosnie zwrotu podatku z holandii- znajoma zotała rozliczona za prace sezonową za 2006 rok, w 2008 w pazdzierniku dostaje z bealastingu rachunek do zapłaty na którym jest napisane ;ANSLAG 2006 -- bijdrage- zvw 4,4 % over bijdrage inkomen van € 3760 , i jest do załaty 180 €. Tu musze doodać ze znajoma pracowała czesc roku w kraju , czy to moze miec cos z tym wspólnego ?Prosze , moze jest ktos kto moze mi to wytłumaczyć?SERDECZNIE POZDRAWIAM POLAKÓW W HOLANDII.

180 euro co miesiąc z balasting / Voorlopige Teruggaaf

I w tym momencie jestem w kropce.Piszesz,że meldunek ma znaczenie.W takim razie,jakim sposobem rozliczają się i odzyskują podatek ludzie,tórzy pracują sezonowo i nie mają meldunku na terenie Holandii? Nie wiem,jak jest w Holandii,ale np.z podatku z Niemiec rozliczaliśmy się wspólnie-mąż też miał meldunek na czas pracy(ponad rok) w Niemczech,ja nie i nie było problemu.Jeszcze jedno-jak nam powiedział księgowy,to korespondencja ze skarbówki będzie przychodziła na adres polski,bo taki jest podany(więc adres automatycznie jest wspólny).Właśnie czekamy,bo jeszcze nie ma odpowiedzi z rozliczeń za te dwa lata firmy.Może to trwać tak długo?

Prawa pracownika sezonowego w Holandii

Zwracam sie z gorącą prośbą do użytkowników tego o pomoc. Od kilku lat przyjeżdżam do pracy do Holandii na 2 miesiące pracy przy zbiorze szparagi. Pracujemy cały tydzień łącznie z sobotami i niedzielami, często po kilkanaście godzin dziennie. Chciałabym wiedzieć czy pracownikom sezonowym w Holandii przysługuje prawo do dni urlopu z tytułu tych przepracowanych 2 miesięcy, jeżeli tak to ile dni urlopu przysługuje, czy powinniśmy dostawać vacantie geld i wyższe stawki za godz. ponadwymiarowe, jeżeli tak to w jakiej wysokości. Być może ktoś wie również na jakie artykuły holenderskiego kodeksu pracy w rozmowie z pracodawca mógłbym się powoływać? Nie znam dobrze holenderskiego ale podanie odnośnych paragrafów byłoby dla mnie być może pomocne w "pertraktacjach" z pracodawcą. Mam wrażenie, tak jak i inne osoby pracujące ze mną, że jesteśmy oszukiwani i nie dostajemy należnych nam świadczeń. Jeszcze raz prosze o pomoc, z góry dziękuję!

Proszę o waszą opinię,co sądzicie-bardzo ważne to dla mnie

Oj to prawda,te historyjki...moja tesciowka karmila mnie nimi przez pare lat i o malo nie skonczylo sie to rozwodem,bo zaczelam fiksowac i wyobrazac sobie Bog wie co.Ale do rzeczy.
J a takze mieszkalam pare latek bez meza,sezonowo coprawda,ale ciezko bylo.Przyjechalismy tutaj razem pare lat temu(jakies 5) i wtedy nawet nikt nie chcial dyskutowac z Polakami o wynajeciu mieszkania,pracowalismy na czarno w szklarni,synek w Polsce i wlasciwie niewiadomo co robic.Jednak stwierdzilismy,ze nie poddamy sie i jakos udalo sie,glownie dzieki mojemu mezowi trzeba przyznac.Ciezko bedzie,ale teraz w porownaniu jak bylo jeszcze pare lat temu,nie jest zle.Moze na poczatek przyjedz bez dziecka,bo to roznie bywa w takich domkach przez szefa wynajmowanych.Jak ja do meza dobilam pierwszy raz to bylam zaszokowana warunkami i generalnie poziomem zycia w tym raju(bo przed przyjazdem tutaj takie mialam wlasnie o Holandii wyobrazenie)Na poczatku nie bedzie latwo,bo po pierwsze bariera jezykowa(mimo znajomosci angielskiego przez wiekszosc Hol.nie wszyscy chetnie porozumiewaja sie w nim ),wszystko jest inne,ale w moim mniemaniu na plus dla tego kraju,tylko trzeba sie przyzwyczaic.Najwazniejsze jest wyjsc na prosta,czyli najlepiej jak obydwoje z mezem bedziecie pracowac i mieszkac sobie oddzielnie,z czasem wszystko sie ulozy,czego Ci zycze i pozdrawiam goraco.

Pozwolenie na pracę ???

Hej wie ktoś czy jak pojadę do Holandii a nie wiem gdzie jeszcze będę pracować to czy muszę załatwiać pozwolenie na pracę ? Bo wiem że to w Polsce się załatwia, ale czy jest to konieczne? Bo nie wiem czy będzie to praca sezonowa czy na dłużej. A może tam da się to jakoś później załatwić jak będe wiedziała gdzie będe pracować i na jak długo?

Nonszalancki stosunek do pracy

Elu szanuje Twoje zdanie ale racji nie masz.
Cytat:Dlaczego walczymy o 1 euro wiecej czy mniej.


Sztuka jest walczyc o 1 euro wiecej, bo walczyc o 1 euro mniej to pikus.Mowisz i masz!
Cytat:Przyjezdza sie tutaj na sezon, stawka pracy dla Holendrow musi wystarczyc na oplaty, ktore sa o wiele wyzsze niz w Polsce.


Czyli wedlug Ciebie pracujac sezonowo powinno otrzymywac sie mniej?Czy placac wyzsze rachunki powinno otrzymywac sie wiecej?Zwroc uwage na to, iz Polacy zazwyczaj oplacaja rachunki podwojnie (w Polsce oraz w Holandii), podatki placa rowniez podwojnie (w Polsce i w Holandii).
Cytat:Jezeli podejmujemy sie pracy to godzimy sie na wyzysk.


Nie zgadzam sie.Nigdy nie podjalem i nie podejme pracy bedac swiadom wyzysku.Duzo zalezy od wiedzy i wlasnych checi.
Cytat:Trzeba sobie tylko przypomniec, ze w Polsce dostaniemy 2 euro za godzine.


A Polak w Holandii trzy, cztery, piec za godzine, pracowac od switu do zmierzchu, 7 dni w tygodniu, bez pieniedzy za nadgodziny, bez platnego urlopu, nie chorowac.Zapomnialbym jeszcze dodac zeby siedziec cichutko, pracowac jak wol, usmiechac sie do szefa i pewnie walczyc jeszcze o 1 euro mniej.W razie powaznego wypadku w pracy, a jest ich cala masa, to "wypad" do Polski.Jak sie trafi "lepszy" pracodawca to byc moze fundnie transport zwlok.
Duzo by pisac,
pozdrawiam.

Nonszalancki stosunek do pracy

O.K. Janosik.
Nie mam zupelnie pojecia jak ta sezonowa praca dziala. Nie rozumiem tez jakie rachunki musza Polacy w Holandii placic. A jeszcze jest sprawa podwojnego podatku. Wedlug nie jest cos na Forum w tym temacie.
Ale jedno wiem, zawsze sie ktos znajdzie, kto zgodzi sie na takie warunki.
Jak nie beda to Polacy to przyjada ludzie z Ukrainy. Chyba rozwiazania na to nie ma. Dostaniesz place jak Holender jak sie starasz o normalny kontrakt.
Pozdrowienia, Ela

Marichuana a Psychika

Proste - fajki niszczą płuca, a trawa wypala rozum. I nie można tu mówić do palaczy MJ - "Weź się zajmij jakimś sportem, czym innym czy znajdź se partnera" bo to nie rozwiązanie. Przedewszystkim człowiek musi sam zdać sobie sprawę z tego, że ma problem. MJ problemem jest wtedy, kiedy własnie zaczynasz nadawać na innych falach na trzeźwego.

A i jeszcze jedno - trawa też powoduje zmianę wyglądu fizycznego, poza tym też niszczy płuca.

Zadziwiający jest fakt, że np. w Holandii, gdzie palenie trawy jest legalne, więcej jest palaczy sezonowych, niż kompletnie uzależnionych codzienniaków - powód jest chyba prosty: na życie w Holandii trzeba zarobić, a z pracy fizycznej ciężko jest wyżywić rodzinę i mieć na palenie. Pominę już to że 70 % konsumentów Marii Konopnickiej w Holandii to turyści :D

Bezrobocie

UE: najwyższe bezrobocie w Polsce

ISB 04.05.2007 07:46

Jak podał unijny urząd statystyczny Eurostat, stopa bezrobocia w całej Unii Europejskiej wyniosł w marcu 7,3 proc. Najwyższe bezrobocie wciąż występuje w Polsce.

Stopa bezrobocia wyniosła w marcu 7,3 proc. w całej Unii Europejskiej (UE) wobec 7,3 proc. (po rewizji) w lutym i wobec 8,2 proc. rok wcześniej, podał unijny urząd statystyczny Eurostat. Bezrobocie w strefie euro kształtowało się w marcu na poziomie 7,2 proc., wobec 7,3 proc. w poprzednim miesiącu i wobec 8,2 proc. rok wcześniej.

Najniższy poziom wyrównanej sezonowo stopy bezrobocia w marcu odnotowano w Danii i Holandii (po 3,4 proc.). Najwyższe bezrobocie było wciąż w Polsce (11,4 proc.) i na Słowacji (10,8 proc.).

Eurostat mierzy zharmonizowaną stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lata pozostających bez pracy, zdolnych podjąć zatrudnienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni, którzy aktywnie poszukiwali pracy w ciągu ostatnich tygodni w odniesieniu do wszystkich osób w wieku produkcyjnym w danym kraju.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), stopa bezrobocia mierzona jako odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całości cywilnej ludności aktywnej zawodowo, w marcu wyniosła 14,4 proc. wobec 14,9 proc. w lutym.

Bezrobocie

Bezrobocie w UE: największy spadek w Polsce

(ISB, pb/31.01.2008)

Stopa bezrobocia wyniosła w grudniu 2007 r. 6,8 proc. w całej Unii Europejskiej (UE) wobec 6,9 proc. (po rewizji) w listopadzie i wobec 7,6 proc. rok wcześniej, podał unijny urząd statystyczny Eurostat w środowym komunikacie. Wskaźnik ten w Polsce obniżył się do 8,1 proc. z 8,8 proc. przed miesiącem i 11,8 proc. rok wcześniej i jest to najwyższy spadek w całej Unii.

W strefie euro bezrobocie ukształtowało się we wrześniu na poziomie 7,2 proc. wobec 7,2 proc. (po rewizji) w listopadzie i w porównaniu do 7,8 proc. rok wcześniej.

Najniższy poziom wyrównanej sezonowo stopy bezrobocia odnotowały Holandia (2,9 proc.) i Dania (3,1 proc.), a najwyższe Słowacja (10,8 proc.) i Hiszpania (8,6 proc.).

Eurostat mierzy zharmonizowaną stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lata pozostających bez pracy, zdolnych podjąć zatrudnienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni, którzy aktywnie poszukiwali pracy w ciągu ostatnich tygodni w odniesieniu do wszystkich osób w wieku produkcyjnym w danym kraju.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), stopa bezrobocia mierzona jako odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całości cywilnej ludności aktywnej zawodowo, w grudniu wyniosła 11,4 proc. wobec 11,2 proc. w listopadzie.

Co dalej

Cytat:Agnes. Wiele mogę zarzucić naszemu Prezesowi, bo bywało różnie. To Scwany lis, ale w tym przypadku od dłuższego czasu widzę, że to co do tej pory robi to robi wszystko żeby chronić załogę, bo na postojowe już mógł wysłać dawno i nasze protesty nic by tu nie pomogły. Zobaczymy w poniedzałek. Może decyzja Komisji Trójstronnej o dopłatach do postojowego to dobry znak. Na zachodzie robią tak już dawno.



Zanim to co ustalono w komisji trójstronnej przepchnie się przez Sejm, Senat i prezydenta to miną z 3 miesiące, nie liczac wakacji poslów. Co 4 z posłów liczy już na co wyda eurodiety jak znajdzie się w parlamencie europejskim.Reszta, jak to malowniczo podała wczoraj TV, z okazji kolejnej awantury, przebywa albo w kościele na modłach, albo w sądzie, bo dzień bez pozwu, to dzień zmarnowany. Co do Prezesa, to jakim jest, wszyscy widzą, przynajmniej ci co mieli z nim do czynienia. Nie było koksowni w Polsce, która by nie budowała nowej baterii. Tak zwiększano moce produkcyjne. Jak stanęły huty, bo nikt nie chce nawet kawałka blachy, to koks okazał się zbędną szlaką na hałdach. Jedno co dobre było u nas, że nie było euforii z zatrudnieniem jak była koniuktura. To po części zasługa naszych dyrektorów. Ciekawe teraz jest to, że Zarmen kupił sobie baterie w Czestochowie. Czyżby coś zwietrzyli ? A co do rynku pracy...to wszędzie się skończył, także awaryjny kierunek typu Holandia nic nam nie da. Zresztą, mozna może sezonowo coś znaleść, ale co po sezonie ???

Absencja

Kochani, bardzo Was przepraszam za ten wyjątkowo mało aktywny weekend, ale po dwutygodniowej przerwie ponownie mam w domu kompletną rodzinkę, a że jedno dziecię ma siedem lat, a drugie półtora, nie są to niestety stworzonka podatne na sugestie typu "Idźcie do swojego pokoju i nie właźcie tatusiowi na głowę". Co więcej, w sobotę zwalili mi się do domu z wizytacją krewni (czyt. siostra z mężem oraz brat, który sobie wyskoczył sezonowo do Holandii i miał akurat wolny dzień).

W efekcie tego wszystkiego (w czym spory udziały wczorajszowieczorne drinki) zarówno w sobotę jak i dzisiaj bardzo na forum jest niemrawo, ale jutro idę już do pracy i od rana zaatakuję mojego służbowego Worda klepiąc szaleńczo nowe updaty.

P.S. Co nie znaczy, że nie napiszę niczego dzisiaj, ale raczej kiepskie ku temu perspektywy...

CIAŁO WYRZEŹBIONE,TŁUSZCZ WYPALONY-CEL OSIĄGNIĘTY!UTRZYMAĆ!

Dzień dobry, dzień dobry!

Niestety mam mnóstwo pracy, w końcu kogo obchodzi w Holandii, że w Polsce trwa tzw. długi weekend?

Zosiu, piekłam w kwadratowej, niskiej i dużej Nawet zrobiłam zdjęcie, ale nie wkleiłam, no bo przecież każda z Was widziała już taki placek, żadna to nowina
Urósł bardzo i nawet z jednej strony za bardzo, bo aż się przypiekł.
A śliwek wzięłam 1 kg

Dorcia, no dokładnie, ja też wyszłam z takiego założenia W końcu to owoce sezonowe i najlepsze są w sezonie, nasze polskie

Dziewczynki, zmykam, bo pilna praca goni

maty z wikliny a plecionkarstwo

Ja sądze ze rynek mat nie zapcha się. Rynków zbytu trzeba szukać wszędzie po całym świecie, jak nie idzie tam to trzeba ciągnąc i kombinować sprzedać w drugą strone. Na zachód do niemców sprzedawać za euro w końcu to nasz przyszła waluta (wle złotówki i niechcem zeby euro weszło do polski ,ale na to niemam niestety wpływu),Belgi,Holandi,Francji,Hiszpani,Portugali, na rynek skandynawski można się otworzyć, Do Afryki Egiptu,Tunezji. Znac trzeba troche języka i połapać troche klientów. Panie mietas, mało który wikliniarz posiada maszyny do produkcji mat wiklinowych, bo koszt takiej orgilnalnej używanej 70-80 tys, a tu znlazłem za 50 tys, tylko niewiem czy orginalna czy nie. Na allegro znalazłem kiedyś podróbke za 38 tys.Teraz myśle jak napisać wniosek o dofinansowanie do pup z Poznaniu 18 tys zł, nawet jak bym dostał to i tak to będzie za mało, potrzebuej trzy razy tyle, a środków własnych to nie mam bardzo mało. Albo wyjade na rok do pracy sezonowej na zachód gdzieś do skandynawi do pracy sezonowej, i zarobie na tą maszyne, bo już niewiem co robić.Jestem z zawodu wikliniarzem i chcem założyć firme zajmującą się produkcją mat. Z drugiej strony mam pytanie czy jakiś zakład nie szuka wikliniarza do roboty, ten aspekt bym też rozważył. Pozdrawiam

Polki za granicą

Cytat:Ale zauwaz ze do Polski na prace sezonowe przyjezdzaja z Ukrainy, Białorusi itd.


dokładnie przyjeżdżaja i zarabiają z 300 lub 400zł i są zadowoleni bo na ukrainie czy bialorusi nigdy przez miesiac nie zarobią takich pieniędzy co w polsce to samo jest z nami polakami w niemczech, holandii, belgii,anglii itd

jak otrzymać sofii numer

Czyli przyjezdzajac do Holandii nie trzeba miec meldunku zeby otrzymac sofi nr ?A jak to wyglada z sama praca ? Czy trzeba miec zaswiadczenie od pracodawcy nawet jezeli zatrudnia na krotki okres czasu ? Ja wyrabialam przez biuro , maz mial juz prace w holenderskim zakladzie wiec nie wiem jak to wyglada w innych przypadkach a syn znajomych chce przyjechac do pracy sezonowo " Na czarno"

praca za granicą

poszukuję pracy za granicą na okres wakacji od czerwca do końca sierpnia. Wskazane by było, gdyby to była praca uczciwie zapłacona,pewna bez żadnych zakłamań, może ktoś ma kontakty z wierzącymi ludźmi z UNI, (Irlandia, Hiszpania, Holandia, Islandia)

a tak poza tym czy biblijnie wierzący ludzie mogą sobie i w tej dziedzinie pomóc, wskazywać jakieś oferty pracy za granicą....

zachęcę was do tego podając adres
www.thereechoirs.com

w okolicach jest spore zapotrzebowanie na prace sezonowe-rolnicze i ogrodnicze, jest sporo farm
kiedyś pracowalo sporo tam Polaków sezonowo, może i wam się uda....

[ Dodano: 2007-05-09, 10:38 ]

Jest gorzej

Cytat:a ja powiem inaczej , Wilders wygral ostatnie wybory dzieki jego planom ,a w tych planach nie ma miejsca dla obcokrajowcow ale sa miejsca pracy dla Holendrow ma pomysl jak rozwiazac problem braku mieszkan. i wiele innych pomyslow w ktorych nie ma obcokrajowcow


A ja powiem tak:na wypowiedzi polityków (obojętnie z jakiego kraju) zawsze trzeba brać poprawkę,bo u nich od słów do czynów droga daleka.Ponieważ zrobił sie kryzys,brakuje miejsc pracy,to jest to dobry moment,żeby pojechać po obcokrajowcach (mówię o politykach),że zabierają te miejsca i oni mają pomysł na poprawę sytuacji....i wybory wygrane!tylko że....już widzę te tysiące Holendrów gnających do pracy za najniższą stawkę i tych zadowolonych pracodawców,dla których mieliby pracować.Powiem na przykładzie z Polski-bezrobocie i bieda-teraz była praca sezonowa przy zbiorze szparagów -płaca 1,10zł brutto od kg- Polaków pracowała garstka-przeważnie starzy pracownicy,którzy zbierają szparagi od lat -młodzi stwierdzili,że do tak ciężkiej pracy za takie pieniądze nie pójdą (lepiej siedzieć na bezrobociu)-szefowa (Polka) i szef (Holender) nauczeni sytuacją z lat poprzednich już trzeci rok z rzędu ściągają Rumunów i Ukraińców do pracy (byłam,widziałam,pracowałam)-tak samo będzie w każdym kraju i w Holandii też,że zawsze będą potrzebni obcokrajowcy,którzy będą pracować za tą najniższą stawkę-jakoś nie chce mi się wierzyć,żeby Holendrzy,szczególnie ci niezadowoleni z braku pracy poszli do najgorzej opłacanej pracy,aby tylko pracować.Pokrzyczeć można,tylko,że raczej,jak znam życie,nic z tego nie wyniknie.Gdyby Holendrzy tak rwali się do pracy,to po co ściągaliby tylu pracowników z nowych państw unijnych?

Wyjazd po 3 latach, paszport UE, mieszkanie, życie?

Witam,

Z góry przepraszam jeśli założyłem temat w złym dziale

W 2006r gościłem Holandię jako pracownik sezonowy na 6 tygodni. Praca była niezła, polegała na zbieraniu zamówień produktów spożywczych w magazynie sieci sklepów Digros.

Po 3 latach dosyć dotkliwie zabrał się za mnie kryzys i zamierzam wyjechać jeszcze raz poprzez biuro pośrednictwa pracy Axell. Pracować mam na podobnym stanowisku jak poprzednio jednak teraz planuje zakotwiczyć dłużej.

Martwią mnie mieszkania typu bungalow - jak to w rzeczywistości wygląda? jest jakiś minimalny komfort? da się przeżyć?

Ciekawią mnie również dzisiejsze ceny chleba, mięsa, papierosów, warzyw, alkoholu (piwa) oraz innych produktów powszechnego użytku.

Ostatnią sprawą o jaką chce Was zapytać to moja narodowość - będąc w Holandii w 2006 jechałem legalnie jako obywatel Niemiec i na paszport tego państwa został mi wyrobiony Sofi numer. Ostatnio doszły mnie słuchy (z bardzo niepewnego źródła), że jako Niemiec w Holandii po jakimś czasie mogę się starać o przyznanie mi mieszkania z "gemeente"

Ile w tym prawdy? kto się z tym spotkał?

Pozdrawiam,
Soker

kontrakt a meldunek i ubezpieczenie

Witam,
Pracuje z chlopakiem w holandii od kilku miesiecy wczesniej pracowalismy przez agencje ktore mialy niby ubezpieczenie holenderskie, od pewnego czasu zaczelismy prace na kontrakt , ale nie na stale ale kontrakt taki sezonowy, wiec prace mamy typu 3 miesiace jest i 3 miesiace jej nie ma i tak w kolko. Ubezpieczenie posiadamy polskie typu euro-26, nie posiadam meldunku w holandii poki co, czytalam kiedys ze sa jakies kary za brak holenderskiego ubezpieczenia , ale to opisywali ludzie ci co pracuja na stale i sa zameldowani a co z nami skoro mamy prace sezonowa oraz nie jestesmy jeszcze zameldowani na terenie holandii czy takze czekaja nas jakies kary jesli nie wykupimy ubezpieczenia w nl?? Oczywiscie kazdy holender odpowiada aby wykupic bo niby lepsze i nie ma sie problemow z prawem po jakims czasie, ale czy jest sens skoro sprawa wyglada jak opisalam wyzej??? Pytanie kieruje do tych ktorzy mieli cos z tym wczesniej do czynienia lub wiedza i sa swiadomi jak mi odpowiedziec. Z gory dziekuje za wasze wypowiedzi

Jaka jest sytuacja w Holandii. Piszczie prosze

Cytat:Witam! Mam takie pytanko, otóż chcemy z chłopakiem wyjechać do pracy do Holandii i bardzo nam zależy żeby jak najszybciej to sie stało,ponieważ zwolniliśmy sie z pracy. Jesteśmy zapisani w 4 firmach ale wszędzie cisza bo pracy w Holandii jest bardzo mało. Nie orientujecie się może ile to potrwa?? Czy brak pracy jest spowodowany kryzysem czy poprostu jest martwy okres?? Czy jest szansa wyjechać przed świętami Wielkanocnymi??



Witaj,
w ubiegłym roku w styczniu mój mąż z dnia na dzień złożył wypowiedzenie z pracy w Polsce.
Szukał pracy zagranicą, korzystał przy tym z internetu, przeglądał fora i dopytywał wśród znajomych. Trwało to ok. 3 tyg. i wyjechał właśnie do Holandii. Dziś jesteśmy tu razem z małym (1,5 rocznym) dzieckiem. Ja przyjechałam w sierpniu, nie znając ani angielskiego , ani holenderskiego (dopiero teraz się uczę). Pracuję od września tylko w weekendy, wykonujemy tu ciężką pracę fizyczną, ale jesteśmy szczęśliwi. O kryzysie wiem, bo dużo się na ten temat mówi, ale myślę że dużo gorzej znosi się kryzys w Polsce. Ciągły stres o utratę pracy, poniżanie przez "byle przełożonego" no i mobbing, ja mam takie doświadczenia z pracy w Polsce.
Życzę Ci powodzenia w znalezieniu pracy, słyszałam też, że jak zacznie się sezon turystyczny i ogrodniczy to pracy tzw. sezonowej powinno być dużo.
Ja też staram się "dzielić przez dwa" wszystko co ludzie mówią.
Powodzenia

Kto mi pomoże załatwić SOFII?

Cytat: BEZ MELDUNKU MOZNA NUMER UZYSKAC NA 3M.CE ALE TO I TAK TRZEBA SIE OSOBISCIE WSTAWIC Z DOKUMENTEM TOZSAMOSCI


Ja mam załatwiony sofi przez biuro holenderskie,które rozlicza męża z podatku w Holandii (ja w Holandii nie byłam z żadnym dokumentem)-a numer ten potrzebny mi był do wspólnego rozliczenia.Czy mam rozumieć ,że w następnym roku będzie on już nieważny?Nie mam meldunku na terenie Holandii i raczej mieć nie będę,ale planuję wyjeżdżać do pracy sezonowej w przyszłych latach.I co wtedy z moim sofi-będę musiała mieć nowy?Jak dla mnie -nielogiczne.

Ostrzezenie przed Tuinbouwbedrijf José Janssen B.V.

Holenderska prokuratura bada wykorzystywanie polskich pracowników
tan, PAP 2009-05-19, ostatnia aktualizacja 2009-05-19 19:28:55.0

Prokuratura w Hadze wszczęła śledztwo w sprawie wykorzystywania kilkudziesięciu nielegalnych pracowników sezonowych, głównie z Polski i Rumunii, przez producentkę szparagów w Someren na południowym wschodzie Holandii - poinformowały źródła sądowe.

- Wszczęto śledztwo, żeby zbadać, jakie czyny karalne zostały popełnione - powiedział agencji AFP rzecznik haskiej prokuratury.

Inspekcja pracy wykazała w piątek, że "dziesiątki pracowników, głównie z Rumunii i Polski, otrzymywało zbyt niskie wynagrodzenie" - powiedział rzecznik ministerstwa spraw socjalnych Edmond Messchaert.

Warunki ich pracy można by porównać do "współczesnego niewolnictwa" - powiedział burmistrz Someren Alfred Veltman, cytowany przez holenderską agencję prasową ANP.

- Zarabiali o wiele mniej, niż im pierwotnie obiecywano. Spali w tanich pomieszczeniach bez okien i byli zmuszani do kupowania żywności - podkreślił Veltman.

Producentka szparagów musi uiścić 566 tys. euro grzywny za płacenie od 2005 roku swoim pracownikom pensji poniżej minimalnego wynagrodzenia miesięcznego w wys. 1.200 euro, zatrudnianie pracowników nie posiadających pozwolenia na pracę i niezgłaszanie wypadków przy pracy - poinformował Messchaert.

tan, PAP

Zrodlo: http://wiadomosci.gazeta....e_polskich.html

Firma Holland Contracting Czy ktoś słyszał?

Cześć! Zamierzam wyjechać do pracy sezonowej do Holandii.Chciałbym skorzystać z pośrednictwa biura Firmy HOLLAND CONTRACTING znajdującego się w Gliwicach.Bardzo proszę Was o wszelkie informacje dotyczące tego biura:czy działa legalnie i uczciwie,czy warto udać się na rozmowę o pracę własnie do nich.Jeśli macie jakieś doświadczenia w kontaktach z tą firmą-proszę o Waszą opinię.Z góry dziękuję za pomoc.Pozdrawiam wszystkich podróżujących zarobkowo.Mirek.

czy zna ktoś firmę APR OLIMIK????????????????????

Praca na farmie w Holandii

Oferta tylko dla studentów lub młodszych osób uczących się.

Sezonowa praca w Holandii przy zbiorach owoców borówki amerykańskiej, pozwoli Ci w krótkim czasie zarobić sporo gotówki. Firma, dla której pracujemy - Dubeco (w miejscowości Roggel - 2h od Amsterdamu) - gwarantuje co najmniej 8 tygodni pracy w okresie wakacyjnym (od 15 lipca do 15 września). Jest to praca akordowa, ciężka fizycznie, ale zapewniająca zastrzyk finansowy. Zapewniamy uczciwą pracę, godziwe warunki i opiekę osób mówiących po polsku.

Uwaga - nie pobieramy żadnych opłat wstępnych!! Jedynym kosztem, który ponosisz jest transport (organizowany przez nas lub we własnym zakresie).

CZY KTOŚ COŚ WIE O TEJ FIRMIE?PRZEDSTAWICIELEM JEST NIE JAKI R.SIELSKI

5, 10 , 15 tys. .... a może więcej. Płacić czy zaakceptować?

Cytat:po powrocie małżonka z obczyzny przywędrował za nim rachunek ze szpitala z Holandii. Rachunek musiał być zapłacony a na to są potrzebne pieniądze. I pieniądze te zostały pożyczone od pary podobnej do nas.



Przypadkiem sama mieszkam na stale w Holandii, i orientuje sie w tutejszym prawie.
Kazdy, kto tu mieszka, czy na stale, czy pracuje sezonowo, ma OBOWIAZEK UBEZPIECZENIA LEKARSKIEGO.jesli go nie dopelni, placi kare.Nie ma wiec takiej mozliwosci, ze ktos z ubezpieczeniem turystycznym z Polski pracuje tu, pracodawcy ubezpieczaja zespolowo swoich pracownikow, albo sie ubezpieczasz sam.Ubezpieczenie pokrywa w calosci koszty pobytu w szpitalu. Szpital nie kosztowal malzonka szanownej kolezanki ani jednego zlamanego centa! Jeszcze dostal kase od pracodawcy, odszkodowanie za wypadek w pracy.Jesli rzeczywiscie wypadek mial.
Wspolczuje tym, ktorzy sie dali naciagnac...
No, ja sie nie kwalifikowalam na RA dziecka ewelinki, hehe.

Praca za granicą

Witam, chciałbym poradzić się Was. Chciałbym z dziewczyną wyjechać sezonowo do pracy za granicę, np. do Holandii. Ja jestem po gim. natomiast moja dziewczyna ma średnie wykształcenie. Macie może jakieś namiary na nr. kom lub strony internetowe godne zaufania ? Praca głównie w stylu zbioru warzyw, owoców. Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc !

3 miesiace-czy warto?

oczywiscie, że warto. Załatwiania nie jest wiele jedynie jedna wizyta w urzędzie aby podpisać papiery a reszte załatwia się listownie..

jeśli nie byłoby to opłacalne to setki tysięcy Polaków nie wyjeżdżałoby na prace sezonowe ;) dla przykładu w Anglii za 2,5 miesiące pracy można zarobić 11 tysięcy złotych przy minimalnej stawce.. w Holandii niecałe 15 tysięcy... więc sama sobie odpowiedz. A załatwiania nie ma wiele.. i robisz to tylko raz.

Firma UKD

jak zwykle inne firmy sie tu na FORUM wypowiadaja. Jezdze od 2 lat do tej firmy( UKD ) i jak dotad nigdy nie bylo zadnego problemu.Pieniadze zawsze cotygodniowo na konto ale jak ktos nie mial konta to dostaje do reki.Wiadomo ze nie kazdemu sie wszedzie podoba inaczej kazdy by mial swoja ulubiona firme i do innych by nie dzwonil... Ci co najwiecej nazekaja sa to osoby ktore zostaly wyzucone za kradzieze cpanie picie itp. . Wiem bo slyszalem ze osoby ktore pracuja dlugo dla UKD i narzekaja ale robia to tylko z mysla o tym by innych odstraszyc i zatrzymac ciepla posadke. Moge reczyc ze pieniadze wyplacaja 100 % i mieszkania maja spoko. Odnosnie godzin to wiadomo ze maja przewaznie sezonowe prace i nie ma sie co dziwic jak w wigilie jest malo godzin (grudzien styczen luty) a w pozostale miesiace naprawde nie ma co narzekac. Radze poszukac innego forum to przeczytacie zupelnie cos innego o tej firmie.

[ Dodano: 2007-03-01, 14:20 ]
witam ... mam pytanie ty wrocilas po paru dniach z tej pracy a inni zostali?? i jakie mialas onsekwecje ze zrezygnowalas z pracy??? bo trzeba umowe podpisac na rok chyab nie? tez sie zastanawiam czy nie wyjechac z tej firmy ale jak taki cos czytam to raczej nie pojade .... aha i co z tym mieszkaniem takiego zlego bylo??.

NIE CO TY JAKI ROK.PIERWSZE SLYSZE...
JA SOBIE ZAWSZE USTALAM NA MIEJSCU W HOLANDII. ALE JEST MINIMALNY OKRES I JEST TO 1,5 MIESIACA. PRZEWAZNIE POLACY (osoby ktore maja tylko polski paszport) ZOSTAJA DLUZEJ BEZ ZJAZDOW JA ROBIE ROZNIE RAZ 1,5 M-CA A INNYM RAZEM 2 ROZNIE JAK MI PASUJE.WYSTARCZYNA MIEJSCU SIE DOGADAC JA NAWET OSTATNIO BYLEM 2,5 MIESIACA W DOMU BO REMONT MAM.

Praca w Holandii

Witam,

poszukuję obecnie pracy sezonowej (tymczasowej) w w/w kraju. Mam kilka pytań odnośnie tego tematu...

1. Czy nie za późno się za to zabrałem?
2. Czy lepsze są polskie biura pośrednictwa pracy czy holenderskie z pracującymi w nich polakami?
3. Czy po 12 latach nauki niemieckiego mogę się rozglądać za czymś bardziej ambitnym aniżeli zbiorem pieczarek czy truskawek ? (gramatyka opanowana perfekt, pozostaje powtórzenie słówek i kilku podstawowych zwrotów, więc myślę, że jest to opanowanie języka na poziomie komunikatywnym)
4. Lepiej jest dzwonić, wysyłać CV czy wszystko jednocześnie i do wszystkich napotkanych biur ? A później ewentualnie tutaj na forum zasięgnąć opinii na temat biura z najlepszą propozycją pracy za granicą ?
5. Słyszałem od znajomych, że biuro pośrednictwa pracy w Opolu jest jednym z pierwszych i lepiej prosperujących takich biur. Nie mam linku ani niczego pod ręką, ale myślę, że osoby będące w temacie, będą wiedzieć o które biuro może chodzić. Dobra opinia na jego temat to prawda ?

Przepraszam z góry za obszerność tematu i być może powtarzanie się już tu na forum niektórych pytań, ale jestem i tu nowy, i pierwszy raz szukam pracy za granicą, więc chciałbym mieć wszystko pod ręką w jednym miejscu, nie podpinając się przy tym pod inne wątki.

pozdrawiam
Jacek, student, lat 21, z okolic Katowic.

Praca bez pośrednika

Czesc.
W lipcu wybieram się do Holandii.
Chcialbym tam znaleść pracę, ale bez pomocy posrednikow.
Czy duzym problemem jest nieznajomość holenderskiego w
takiej sytuacji? Angielski znam bardzo dobrze.
Wiecie może czy trudno jest samodzielnie znaleść tam prace
sezonowa np. w ogrodnictwie?
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam

jak wyjechać z rodziną do Holandii

Witam
Jezeli jest ktoś na tym forum ,kto pomoze mi w rozwiązaniu mojego problemu to bardzo bym prosiła o radę. Mam zamiar wyjechać na stałe do Holandii całą rodziną .Mam 3 dzieci w wieku szkolnym Ja mam Niemiecki paszport a mąż Polski W POLSCE MAM PRZEPRACOWANE 23 LATA i zadnych perspektyw dla moich dzieci Pracowałam juz w HOLANDII ale sezonowo Jezeli jest ktoś lub firma która by mi pomogła w załatwianiu formalności związanych z wyjazdem SZUKANIE MIESZKANIA I PRACY I SZKOŁY DLA DZIECI to bardzo prosze o odpowiedz. CZekam i z góry dziękuje

Praca w Holandii

Witam. Czy ktoś może mi doradzic/dac namiar <link> na jakąś uczciwą firmę. Chcialbym wyjechac do pracy sezonowej lub ew. pakowania żywności itp.
Problem w tym jeszcze, że chciałbym podjąc pracę na 1,5 miesiąca bo w lipcu znów musiałbym bym byc w domu <siła wyższa> i potem ew. wyjechac znów.
Doradźcie. Mało czasu mi zostało.
Szukałem i szukałem a gdy znalazłem okazało się, że wszelkie telefony kontaktowe nie działają, nie otrzymuję maili zwrotnych <jak w przypadku firmy Equipe>.
P.S. nie posiadam polskiego paszportu ale nie wszędzie jest on chyba konieczny.
Proszę o odpowiedź.
Pozdro!

Zasilki rodzinne w Holandii

Pracujac w Holandii, mozna otrzymac zasilek rodzinny.
Pracownicy sezonowi nie maja mozliwosci otrzymania zasilku rodzinnego, gdyz w ich przypadku praca trwa kilka miesiecy. Jezeli masz kontrakt/umowe o prace i trwa on pol roku i wiecej, jest szansa na to, aby otrzymac zasilek rodzinny.
Twoje dziecko lub dzieci, przebywaja w Polsce, lecz pracujac w Holandii mozesz ubiegac sie o zasilek rodzinny.
Kiedys w Holandii te formalnosci zalatawiali pracodawcy. Aktualnie pracodawca nie zalatwia tych formalnosci.
Formalnosci te mozna zalatwic poprzez Kancelarie Podatkowe w Polsce lub w Holandii, ktore zajmuja sie tymi sprawami.
Czas oczekiwania na wyplate zasilku rodzinnego od chwili zlozenia dokumentow w Urzedzie w Holandii wynosi do 3 miesiecy, czasami mozna otrzymac nawet wczesniej. Zalezy to oczywiscie od mobilnosci zainteresowanej osoby, czyli krotko mowiac, im wczesniej dostarczymy zadane dokumenty, tym szybciej sprawa bedzie rozpatrzona w urzedzie. Uwaga: nie trzeba dokumentow tlumaczyc!!!!!!
Urzad Holenderski wyplaca zasilek rodzinny raz na kwartal. Mozna ubiegac sie o wyplate zasilku rodzinnego rowniez za rok poprzedni (oczywiscie, jezeli pracowalo sie w Holandii).

prosze o pomoc :)

czesc wszystkim :) mam taka sprawe.. chciałbym wyjechać do Holandii na prace sezonowe, problem w tym że jeszcze nigdy nie byłem w pracy za granicą i nigdy nie organizowałem takiego wyjazdu i nie wiem za bardzo jak się za to zabrać ;/ czy mógłby mi ktoś poradzić gdzie szukać ofert, z jakim biurem się kontaktować itd (ogólnie co, gdzie i jak ;p ) ?? bardzo mi zależy na takim wyjeździe :) prosze o pomoc .. z góry dzieki. PEACE !

[ Dodano: 2008-06-26, 12:33 ]
czy nikogo nie interesuje los biednego studenta ?? ... ;/

prosze o pomoc :)

trochę późno zabierasz się za szukanie pracy sezonowej..większość prac już na pewno połapali studenci bardziej zapobiegliwi.Najlepiej jechać przez jakiegos pośrednika-zarejestrować się a potem dręczyć żeby nie zapomnieli się odezwać.Moze szczęście ci dopisze i znajdziesz coś na już...Ale sezonowe prace trzeba załatwiać z miesięcznym wyprzedzeniem .Ja od początku sierpnia szukam ofert poracy w Holandii żeby móc wyjechać we wrześniu -jak studenci wrócą do kraju to zwolni się dużo miejsc pracy:-D .Powodzenia-w przyszłym roku będzie lepiej

Praca sezonowa w Holandii

Witam wszystkich:)
Moje pytanie dotyczy wyjazdu wakacyjnego do Holandii. Jestem studentem i myślę nad wyjazdem. Interesował by mnie wyjazd napweno przez jakiegoś sprawdzonego pośrednika, tylko z tego co zauważyłem nie wszystkie oferują wyjazd na czas od 4 do 8 tygodni. Macie jakieś sprawdzone firmy pośrednicze? Zastanawiam się nad firmą Hands To Work ktoś moze wie coś o niej albo ma jakies doświadczenia? Może polecacie jakies inne sprawdzone firmy oferujące pracę sezonową (4-8tygodni).
Dzieki za odpowiedzi :)

1

To nie ma zadnego znaczenia. Jezeli rozpoczniesz prace w Holandii, napewno dostaniesz jakas umowe o prace. Dostaniesz rowniez sofi nr,to jest bardzo wazne.
Tak wiec jezeli Twoja praca bedzie dluzsza niz trzy miesiace i masz zamiar dluzej pracowac, mozesz starac sie o zasilek rodzinny. Jezeli jest to tylko praca sezonowa, nie otrzymasz zasilku rodzinnego.
Ciebie zatrudnia polski posrednik, lecz prace bedziesz wykonywac dla holenderskiego pracodawcy. Tak wiec mozesz starac sie o zasilek rodzinny.

1

Jasio1617- jezeli Twoj maz pracuje w NL i nie jest to praca sezonowa, moze ubiegac sie o zasilek rodzinny w Holandii dla dzieci do lat 18.
Natomiast jezeli chodzi o tzw. rozlakowe, to jest mylna nazwa, ktora krazy po calej Polsce. Nie ma, nie bylo i nie bedzie rozlakowego!!!
Jednak Twoj maz moze rozliczyc sie z podatku za prace w Holandii razem z Toba, chociaz nigdy nie pracowala w Holandii i nie masz sofi numeru.
Chodzi o wspolne rozliczenie. Jednak aby dokonac wspolnego rozliczenia przed holenderskim fiskusem, nalezy najpierw przeliczyc jaki bylby zwrot podatku dla Twojego meza i czy kwalifikuje sie do wspolnego rozliczenia podatku.
Te dokumenty, ktore wymienilas, faktycznie beda potrzebne do wspolnego rozliczenia sie wraz z mezem przed holenderskim UP, pod warunkiem, iz to rozliczenie bedzie sie kwalifikowalo do tej mozliwosci.

czy naprawde jest tak kolorowo, jak wszystkim sie wydaje?!

Powiem szczerze że to zależy. Byłam kilka razy w holandii w pracy. Pierwszy raz pracowałam bezpośrednio u pracodwcy i wszystko było ok. Pieniądze na czas mieszkanie super. Póżniej jechałam z firmy'team work' która kierowała mnie to 'people on demand' w holandii. To byl koszmar. sama praca nie byla taka zła,ale organizacja, zakwaterowanie i to jak nas tam traktowali bylo straszne.
Co ja osobiście myślę na temat wyjazdow: lepiej wyjechać, nauczyć sie jak najpredzej języka danego kraju, załatwiać stały pobyt itd. niż pracować sezonowo. Dlaczego?- bo pracownicy sezonowi pracuja w najgorszych branżach tj. rolnictwo i przemysł. Firmy pośradnictwa są tez różne. Znając jezyk mamy większe szanse na pracę w usługach-według mnie to sektor z najpepszymi zarobkami. Wogule łatwiej nam znając język. Acha i bardzo ważne jest żeby znać swoje prawa, nie dajcie się oszukać i cie pracujcie po 12 godzin dziennie za 4.5 euro na godzine-to jest śmieszne!!

Wiek - prosze wchodzcie.

Witam!
Jestem nowy na forum więc się przedstawie. Nazywam się Paweł i mam 17 lat, jestem uczniem Liceum Ogólnokształcącego.
Mam pytanie dotyczące wieku i pracy za granicą ... wiem, że temat ten był poruszany nie raz - nawet na pytanie interesujące mnie najbardziej już znalazłem odpowiedź (wiem już, że mogę pracować za granicą pomimo tego, że nie mam pełnoletności), ale mimo to mam jeszcze kilka dodatkowych pytań :)
1. Czy moge w tym wieku (17 lat) iść do biura pośrednictwa pracy i poprosić o jakąś ofertę, czy zostanę odprawiony z kwitkiem ???
2. Czy mam szanse, aby biuro pośrednictwa pracy załatwiło mi również jakieś lokum czy to leży w moim interesie ???
3. Orientuje się ktoś z was ile może zarobić 17 latek w Niemczech lub Holandii w pracach sezonowych ???

Bardzo proszę i z góry dziękuję za odpowiedzi.

<<<<< szukam roboty w holandii >>>&a

szczerze mówiąc interesuje mnie wysokość płac a przy czym i gdzie będę pracował obojętne, nie boje się pracy fizycznej ( rok temu pracowałem w cegielni przez całe wakacje ).. a z jaką firma mam się kontaktować? mam jeszcze takie pytanko: Ty byłeś/byłaś już na pracach sezonowych w holandii ?

Widzewiacy w UK

Cytat:Troszke odejde od tematu, jezeli zawadza post niech zostanie usunięty.

Wiem, że sporo Widzewiaków jest w Holandii. Ostanio ponoć spora grupa przyjechała do miejscowości Den Hagg, ale to nie są pewne info na 100 %...

PzdR dla Widzewiaków na emigracji



W Amsterdamie kibicow z Polski nie zauwazylem. Czasami tylko moja koszulka sie pokaze. Ale najwiecej Polakow chyba w Hadze (Den Haag) stacjonuje. Ogolnie to nie ma chyba tu specjalnie takiego cisnienia jak jest w Anglii czy Irlandii bo i Polakow mniej a jak przyjezdzaja to glownie z malych miejscowosci(prace sezonowe w ogordnictwie)

A za jakies 3-4 miesiace przenosiny do Tilburga....

Jesli jednak sie myle i jest w Holandii nas wiecej to moze warto zaczac cos organizowac. Od tych osob prosze o wiadomosc na priv. Pozdrawiam

Praca za granica.

Choroba nie myslalem,ze z ta Holandia to takie oczywiste.Moim marzeniem jest legalnie zapalic Swoja droga tam o legalna prace sezonowa moze byc trudno,takze koszty utrzymania wydaja mi sie dosc drogie.Ale oczywiscie za pomoc dziekuje!

oirschot ul.beerseweg 6, holandia-plantacja truskawek

W sezonie 2007 tez pracowalam na plantacji truskawek VDV Intermediair BV, Beerseweg 6, Oirschot w Holandii.Wczesniej pracowalam w Niemczech w truskawkach,w Holandii w pomidorach kolo Bredy i to dopiero byl horror!!! Kiedy podjelam prace w Oirschot , Beerseweg 6 , to nareszcie wiedzialam ,ze trafilam najlepiej jak moglam. Dziwie sie, ze osoby,ktore decyduja sie na wyjazd do pracy sezonowej nie maja o niej zielonego pojecia,narzekaja na nadgodziny.Jak chce taka pracowac 8h to niech wogole nie blokuje miejsca innym pracy za granica.Wiadomo,ze w sezonie zbioru truskawek nie da sie inaczej,owoce musza byc zerwane. -Co do sobot to po co komu wolne-no chyba ,ze ktos nie jedzie zarobic kasy,tylko szukac przygod i ;polowac" na bogatego meza. Wiem co mowie bo widzialam to i slyszalam : alkohol,,klotnie o facetow,plotki (kumpela na kumpele!!!) nocne szalenstwa............ a rano trzeba wstac do pracy i .....oczywista !!! winien pracodawca. Dziewczyny zastanowcie sie jaka to WY wystawiacie NAM Polkom opinie. Nie stwarzajcie ciezkiej atmosfery wokol siebie!!! Popracujcie nad swoja psychika !!! No a potem oceniajcie innych.Moim zdaniem niektore dziewczyny zazdroscily p.Romie jej umiejetnosci,cierpliwosci,bystrosci i wielu pozytywnych cech -ta zazdrosc i rozgoryczenie przelaly na forum .................................................................................................. Znacie to: JESZCZE SIE TAKI NIE URODZIL,BY WSZYSTKIM DOGODZIL!!!! Czasem zadziwiajace jest skad bierze sie w ludziach tyle zlosci,nienawisci i zazdrosci do blizniego. Ja i wiele moich kumpeli byly bardzo zadowolone z pracy w Oirschot,Beerseweg 6 : dobre zarobki,zakwaterowanie i dla NORMALNYCH - super atmosfera!!!!! I O TO CHODZI!!!!!!!! Kazda babka ,ktora powaznie traktowala prace w Oirschot wybiera sie na nastepny sezon truskawkowy. Obiboki i rozgoryczone zostancie w chacie , nic tam po was -ZA GRANICA! Polecam firme VDV Intermediair BV Beerseweg 6,5688HD Oirschot. No i do zobaczyska w sezonie 2008!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pytanie

Mam pytanie: orientujecie sie do kiedy (tak mniej wiecej) trwają prace sezonowe w Holandii??a dokladnie przy robieniu opakowania do cebulek kwiatowych ..??

praca wakacyjna

1. Zalezy od tego co bedziesz mial w kontrakcie.Przy minimalnym wynagrodzeniu a taka stawka jest najczesciej spotykana to 10-12 razy 300, 20 € (brutto) przy bodajze 40 godzinach na tydzien + vakantiegeld + vakantiedagen - ubezp. (obowiazkowe okolo 80 €/miesiac, najczesciej dla pracownikow sezonowych firmy VGZ, mozna dostac dofinansowanie tzw. zorgtoeslag z Belastingdienst) - oczywiscie zakwaterowanie (zadac umieszczenia kwoty w kontrakcie za chalupke badz pokoj, dla pracownikow sezonowych pracujacych przez LTO Project Seizoenarbeid nie powinno przekraczac 35 €/tydzien)
W waszym wypadku jest troszke inaczej bo w Holandii wynagrodzenie uzaleznione jest rowniez od wieku zatem majac 20 lat 184,60 €/tydzien brutto lub 21 lat 217,65 €/tydzien przy 40h/tydz
Wazne jest rowniez czy bedziecie mieli w kontrakcie jakas informacje na temat ukladu zbiorowego pracy (CAO). Uklad zbiorowy pracy okresla zawsze wyzsze wynagrodzenie od podanego wyzej minimalnego wynagrodzenia.

2.Posiadanie innego paszportu niz Polski nie rzutuje na wynagrodzenie.Roznica jest tylko tego typu ze pracodawcy zatrudniajacy Polakow tylko z polskim paskiem musza posiadac na nich pozwolenie na prace.Zatem dlatego chetniej pracodawcy zatrudniaja osoby z np. niemieckim paskiem.

3.Maja siedzibe w Etten-Leur.Okolice tego miasteczka to glownie rolnictwo.Dlatego posiadaja oferty pracy glownie w tym sektorze.Sofi numer to znajdziesz kupe info na tym forum (jet swietne i bogate).Co do ubezpieczenia to uwazaj na tzw. "wlasne ryzyko".Nie ma co oszczedzac na ubezpieczeniu ale to juz jest indywidualna sprawa kazdego z nas.Atmosfera ?Zdecydujesz sie na przyjazd to zobaczysz.Duzo zalezy od szczescia.

4.Nie polece zadnego - wedlug mnie kazdy to zlodziej.W ich oczach jestesmy tylko tania sila robocza.Zawsze szukam pracodacy u ktorego pracuje bezposrednio (bez posrednikow,biur posrednictwa pracy)

5.Przed podpisaniem kontraktu pytaj o wszystko, negocjuj.Nie wyjezdzaj bez uprzednio podpisanego kontraktu i jego kopia w reku,tak samo bez kopii pozwolenia na prace (macie polski pasek-zatem obowiazkowe)Przygotuj sie do wyjazdu (zrob cos wiecej niz tylko podpisac kontrakt najczesciej w jezyku ktorego sie nie rozumie,spakowanie walizki i kupno biletu)

Zycze powodzenia.

cos na temat Firmy Aldora

Piszesz, ze pracowales juz 6 razy "na czarno".Ja nadal uwazam, ze praca nielegalna jest lepsza niz legalna, przynajmniej dla Polakow z polskim paszportem.Pozwole sobie Ci to wytlumaczyc.Mianowicie podejmujac prace legalna ma sie male szanse na wyegzekwowanie swoich praw (brak wiedzy gdzie sie udac po pomoc, nieznajomosc jezyka obcego) czesto godzac sie na wszystko co powie pracodawca.Pracujac nielegalnie w kazdej chwili mozesz powiedzie STOP i zrezygnowac.Po czym szukac czegos lepszego.Pracownik legalny nie ma takiej mozliwosci, poniewaz pracodawca posiada dla niego pozwolenie.Wiadomo, nie mozna sie starac o kolejne gdy poprzednie jest wciaz wazne.

Zwroc uwage, ze w Holandii pracownicy sezonowi i czasowi mieszkaja w kilka osob w jednym pokoju.Najczesciej sa to przeludnione pomieszczenia.Placac prawie tyle samo co za wynajecie pokoju w sposob prywatny.Juz nie bede wspominal o kepmingach lub pomieszczeniach gospodarczych znajdujacych sie na posesji pracodawcy.Nie ma to jak mieszkac z kilkoma "kolegami", ktorzy w kazdej chwili moga cos ukrasc lub dzialac Ci nazlosc.Poza tym brak prywatnosci i ciagla walka np. o kuchenke, prysznic.Czy wedlug ciebie to normalne aby spac na lozkach pietrowych z calkiem obcymi osobami?Niektorzy pracodawcy jakby mogli to by wsadzili trzypoziomowe "wyra" podobne do tych z Oswiecimia, ale widocznie pomieszczenia sa za niskie.Pracodawcy i agencje oferuja zakwaterowanie lecz bez mozliwosci zameldowania w Gemeente.

Polecam Ci ogladnac program "Zembla" http://player.omroep.nl/?aflID=2667271, ktory zostal wyemitowany 11 marca 2006.Mozesz zobaczyc swoje "normalne" zakwaterowanie.W szczegolnosci fragment kiedy gosciu van Heugten (wlasciciel agencji Metaal Flex,zrzeszonej do VIA) wchodzi pod nieobecnosc Polakow i tylko w asyscie ochrony do ich mieszkan, kontrolujac sobie co chce.Posluchaj tylko o czym on mowi.Rekrutacja jak w obozie.Tylko zamienic kartki z nazwiskami na kartki z numerami.DRAMAT!!!

Gdyby kazdy siedzial tak cicho i nie upominal sie o swoje jak Ty, to bys dzis nadal spal w namiocie, jak to bylo jeszcze kilka lat temu!

Potrzebna pomoc prawna - szybko ...

Cytat:1. mandatu nigdy sie nie podpisuje... jedyne co mnie dziwi, ze nie dostales nic do reki...

2. mandat zostal po prostu wyslany pod adres pod ktory jestes zameldowany w nl... pytanie czy przez ten rok wymeldowales sie z nl? i czy listy przychodzace do ciebie byly odsylane z informacja, ze nie mieszkasz juz pod tym adresem??

nie liczylam bym na pierwszej rozprawie na tlumacza... jesli chodzi o adwokata to sam musisz sie o niego starac... choc czasem przysylaja list, ze zostaje ci przyznany adwocat... ale ja sie z tym spotkalam tylko w sytuacjach gdzie chodzilo o mlodocianych...

zawsze mozesz sie udac do het Juridisch Loket gdzie uzyskasz darmowej pomocy...



Dokladnie tak jak napisalem, niczego nie podpisywalem, wracalismy ze znajomymi z imprezy plazowej i zaszlismy na chilke na ogrod (dziewczyna cos tam zobaczyla) jak wychodzilismy z niego policjant stwierdzil ze "zalatwialismy sie" w niedozwolonym miejscu - reszta powiedziala ze ogladala tylko kwiatki, mnie policja poprosila o dokumenty. Dalem im dokumenty, spisali adres (polski adres, polski dowod osobisty) i pozegnalismy sie (jak wspominalem, niczego nie dostalem, nic nie podpisywalem). Adres podalem kontaktowy w Holandii, zreszta nigdy tam nie mieszkalem, a raczej tylo nocowalem od czasu do czasu kilka dni, a juz tym bardziej nie bylem zameldowany (nigdy nie mialm meldunku w Holandii). Bylo to kilka dni przed moim wyjazdem do Polski wiec nie podawalem innego adresu gdzie mieszkalem na czas pracy i mnie juz na 100% nie bedze tylko ten znajomych. Znajomi sie niestety wyprowadzili niedlugo po mnie, a jako ze nie mialem jakos specjalnego kontaktu z nimi wiec nie wiedzialem tez o pismach przychodzacych do mnie.

Teraz wrocilem po roku do Holandii i dowiaduje sie ze mam jakas sprawe sadowa :-/

Szukam wiec wszelkiej pomocy poniewaz czuje sie niewinny, a bardziej zagubiony - w Holandii przebywam tylo sezonowo, nie znam kraju, prawa i obyczajow. Nie wiem na co moge liczyc w sadzie i jak zalatwic sobie tlumacza i adwokata ktory przedstawi za mnie wyglad sytuacji.

Zreszta 5.10 (czyli dzien przed rozprawa mam juz zamowiony bilet do Polski, i mialem go juz wczesniej duuuzo) myslalem co by ich poprostu zignorowac i wrocic do domu. Jedyny kontakt jaki ze mna maja to adres polski, tory zreszta rowniez sie nieznacznie zmienil (nazwa ulicy). Nigdy nie mialem konta, ani meldunku w Holandi - mandat jest niesluszny wymyslony przez policjanta - co robic?

Na jaki wymiar ary moge liczyc? zalegly mandat + koszty procesu? Jakie sa to koszty ?
Czy tlumacz i adwokat jest bezplatny czy dolicza jakis koszty jesli skozystam z ich uslug?

Rozliczenie z pracy sezonowej z Holandii za rok 2008

Pracowałem w holandii w okresie wakacji.Byłem zatrudniony na umowe zlecenie na okres 12 tyg. Dzisiaj dostałem Jaaropgaaf over 2008. I potrzebuje pomocy. Jak mam sie z tego rozliczyć. Dodam tylko ze miałem tez dochody zarobione w Polsce w roku 2008.Proszę o pomoc.

zasilek rodzinny w Holandii

jaka jest roznica miedzy praca stala i sezonowa w Holandii?czy moge uzyskac zasilek rodzinny w obu przypadkach?

Praca w Holandi za minimalną.

Cytat:Oj,OJ,OJ,OJ<Kochani Polacy/Polki chce wam przekazac cos co przekazali nam nasi rodzice,Po pierwsze i ostatnie myslcie co piszecie,moze jakis holender,czy holenderka,ktorzy znaja polski tez czytaja co piszecie,nie dawajcie Polsce i innym Polakom powodow do wstydu!!!
Witch 01 ---¨Nie czyn drugiemu,co Tobie niemile¨
Kochani,co Wy wogole piszecie,dlaczego mielibysmy sciagac internet!Sami dobrze wiecie jaka opinie mamy jako Polacy,wlasnie dzieki takim idiotycznym pomyslom,a konserw z Polski to wogole sie juz nieoplaca przywozic,bo drozej jest teraz w Polsce niz tutaj.Glowy Myslcie! Calusy i pozdrowienia.Kraju sie niewybiera,jestesmy rodakami i powinnismy sie wspierac,chociazby dobra rada,czy slowem.Pozdrawiam kazdego Polaka i kazda Polke!



Polakiem jestem, bylem i bede... GWEN z twojej wypowiedzi wynika to ze kazdy ma sie usmiechac od ucha do ucha i udawac ze jest dobrze(typowy przyklad holendra), lecz niestety realia sa troche inne, a po drugie zycie bez zmartwien byloby za latwe i za nudne

Kazdy wyraza opinie wedlug swoich odczuc lub wlasnych przezyc.

A wrcajac do sedna tematu to mozna powiedziec ze kazdy pracuje na swoj wizerunek, w holandii jestem od ponad trzech lat i moze nie ciezka praca ale na pewno zaangazowaniem w prace wyrobilem sobie dobra opinie co przelozylo sie teraz na zarobek jak i kontrakt a wciaz pracuje dla "posrednika", takze tu mozna powalic caly mit o tym ze przez takie biuro nie mozna zarobic duzo... za normalny cykl 40h.
Mozliwe jest ze osoby ktore przyjezdzaja tylko sezonowo musze dobrze przekalkulowac taki wyjazd, bo czasem fktycznie mozna wyjsc na tym "jak zabłocki na mydle"... co do przywozenia jedzenia z polski to faktycznie jest to juz raczej zbedne i nawet troche smieszne gdy ktos ma 3 walizy a w tym 2 pelne jedzenia... osobiscie tylko wedliny swojskie przywoze choc teraz to wszystko mozna kupic w polskich sklepach(polecam sklep w Goes ). to by bylo "tile"
pozdr

Czy znacie firmę Van Koppen & Van Eijk ??

Trzymalbym sie od nich z daleka ale to jest moje zdanie.
Agencja ta nalezy do VIA – Vereniging van Internationale Arbeidsbemiddelaars – Zrzeszenie Międzynarodowych Pośredników Pracy
http://www.via-eu.com/ind...id=56&Itemid=80
W swoim czasie stworzyli nawet wlasne CAO (Uklad Zbiorowy Pracy), ktore strasznie odbiegalo np. od ABU-CAO.Uklad Zbiorowy VIA nie zostal zakceptowany przez instytucje rzadowe,zwiazki zawodowe, poniewaz ograniczal prawa pracownikow niemalze do "minimum" (czyt. brak praw).
Kazda z tych agencji, ktora znajduje sie na liscie powyzej, wedlug mnie, nie jest godna zaufania.
Jednak decyzja nalezy do kazdego z Was.

Cytat:MIESZKANIE JEST ZA DARMO ALE NIE ODRAZU.NA POCZATKU PLACI SIE 40E NA TYDZIEN A CO12 TYGODNI

O10E MNIEJ.TAKZE PO ROKU JEST ZA DARMO.



Na holenderskiej stronie tej agencji w dziale WERKGEVERS znajduje sie "TWV aanvraagformulier" oczywiscie dla pracodawcow.Moga sie starac o pozwolenie przez Projekt Pracy Sezonowej.Jezeli pracownicy tej agencji pracuja na zasadzie tego projektu to max. koszt zakwaterowania wynosi 35 euro na tydzien!Poza tym, juz wspominalem to wielokrotnie ale powtorze jeszcze raz.W Holandii nie ma nic za darmo.Po prostu nie wiemy gdzie jest "hak".

Cytat:...nie gwarantuja ilosci godzin do przepracowania aby sie utrzymac za granica nie mowiac zeby cos odlozyc.Jak dochodzi do sytuacji ze maja za duzo ludzi a za malo pracy dla nich szukaja pretekstu do wyzucenia.



Coraz to czesciej agencje specjalizuja sie w wykorzystywaniu tego triku.Specjalnie rekrutuja o wiele wieksza liczbe pracownikow niz potrzeba.
Wierz mi wyrzucenie pracownika nie jest problemem dla pracodawcy, to znaczy jest problemem i dlatego lepiej dla niego jest ograniczyc pracownikowi ilosc godzin a zyski czerpac np. z zakwaterowania.

Cytat:A NIGDY KAZDEMU NIE DOGODZISZ WE WSZYSTKIM.NIEKTORZY MAJA OGROMNE WYMAGANIA...



Moze niektorzy chca/chcieli tylko tego do czego maja/mieli prawo lub chociazby do tego co im obiecano przed podjeciem pracy (o tym niepotrzebnie napisalem, bo to co obiecuja to nawet wiecej niz prawo mowi).

Otwarcie rynku pracy

Do lukasz.uk:
Cytat:Nie bylbym az takim optymista ze Holandie zaleje fala polskich pracownikow.


Cytat:Nie wykluczam ze troche wzrosnie liczba polskich pracownikow ale nie bedzie to az tyle jak uwazasz.


Mysle troche inaczej niz Ty.Bedzie to bardzo duza liczba Polakow.Dla przykladu podam Ci troszke surowych danych.
Ilosc wydanych pozwolen na prace:
- rok 2005 - 29755
- rok 2006 - 59407
- pierwsze trzy miesiace roku 2007 - 23982 (pierwsze 3 miechy roku 2006 to 6723 pozwolenia)
Podkreslam jedno, iz wciaz sa restrykcje.Wielu nie tylko Polakow pracuje nadal nielegalnie, mnostwo przeszlo do szarej strefy jako osoby samozatrudnione (ZZP-er).Do tego trzeba dodac bardzo duza liczbe Polakow posiadajacych np. niemiecki paszport.Jednym slowem fala polskich pracownikow juz jakis czas temu zalala Holandie.W razie otwarcia rynku pracy bedzie to jeszcze wieksza liczba.

Cytat:Najwieksza fala juz sie przetoczyla w 2004 - 2006 do irlandii i UK.


Irlandzki i angielski rynek pracy jest juz dostatecznie nasycony.Mozna powiedziec, ze jest nawet przesycony.Posiadaja jedynie niedobor pracownikow sezonowych w czasie trwania zbiorow lub tych kosmicznie wykwalifikowanych na ktorych zawsze bedzie zapotrzebowanie.Nalezy wziac rowniez pod uwage rotacje, ktora jest naprawde duza.Jesli holenderski rynek pracy zostanie otwarty wiele osob przyjedzie tutaj szukac swojej szansy.Poza tym Holandia lezy blizej niz Anglia czy Irlandia co czyni ja bardziej atrakcyjnym.

Cytat:To prawda ze emigracja ma swoje jasne i ciemne strony, ale zawsze wychodzi to na plus. W polsce tez to bedzie bo taki jest swiat.


W Polsce jeszcze dlugo nie zobaczysz wiekszych grup emigrantow pracowacujacych chociazby w rolnictwie.Ukraincy wola pracowac w Moskwie (naprawde czepia dobra monete), Bulgarzy i Rumunii nie widza sensu przyjazdu do Polski (nie da sie nic zaoszczedzic, wybieraja inne kraje np. Hiszpania), Wegrzy wybieraja sasiedzka Austrie, nawet Chinczycy ktorzy mieli by pracowac dla LG-Phillips w Biskupicach Podgornych nie beda.Agencje rekrutacyjne, ktore mialy sie podjac tego dzialania doszly do wniosku, ze calkowity koszt zatrudnienia (przewoz Chiny - Polska - Chiny, zakwaterowanie, wynagrodzenie) Chinczyka w Polsce jest malo oplacalny.

Cytat:otwarcie kazdego rynku przynosi korzysci i zagrozenia ale zawsze wychodzi sie na plus.


Nie zawsze wychodzi na plus.Gdyby tak bylo jak mowisz nikt by (zaden z krajow) nie zdecydowal o restrykcjach swoich rynkow pracy.Zawsze wychodzi to na plus ale pracodawcom, organizacjom pracodawcow i gospodarce kraju.Natomiast zwyklemu smiertelnikowi moze zaszkodzic (dumping socjalny).

kochana polska

Ja dostalam certyfikat rezydencji w ciagu dwoch tygodni od zlozenia podania pisemnego w belastingdienst. Ale ja od lat place podatki w Holandii, wiec nie wiem jak to jest w przypadku pracy sezonowej...

Szukamy pracy na terenie Niemiec, Holandii lub Austrii

Szukam wraz z bratem pracy sezonowej w Niemczech.Wysłaliśmy już wiele cv(najczęściej do hoteli). Niestety z powodu braku pozwolenia o pracę nikt nie chciał nas przyjąć.Czy istniejejakakolwiek możliwość znalezienia pracy w Niemczech!!!Proszę o pomoc

... wegetariańskie 5 przemian dla mamy in spe?

Dzieki, Lily, poszukam tej ksiazki,z której sa cytowane przepisy; Bozene Cyran mam, ale nie smakuje mi jej 'kuchnia', i nie mam wielu skladnikow; mam tez Kuchnie wg 5 przemian Anny Bielinskiej, ale tez sa troche dziwne przepisy i nie ma podzialu na pory roku.
Bajaderka!
Irlandia tylko na zdjeciach i na filmach tak pieknie wyglada; i tylko natura, Dublin jest stolica wsi europejskich i nie da sie porównac z zadna inna stolica na swiecie chyba!
Ale zdjeciami krajobrazów sluze...!
Poza tym, mam tu duuuzy problem z sezonowymi i miejscowymi warzywami i owocami , tu nic nie rosnie oprócz: ziemniaków, cebuli i szklarniowych pomidorów! Tu nawet nie ma takiego wynalazku jak warzywniak, nie mówiac o targu ! Maliny i jagody z USA albo Hiszpanii, jablka z Nowej Zelandii, truskawki z Holandii, generalnie caly swiat, a nie Irlandia. W ogóle nie ma selera i korzenia pietruszki, por i buraki sporadycznie, kapusty pekinskiej nie ma , bobu (buuu, mój ulubiony...!), wisni, agrestu, normalnych sliwek, a owoce typu czeresnie, czerwona porzeczka (jak jest, to tylko czerwona), jagody i maliny sa sprzedawane w pojemniczkach 125g i kosztuje to cudo (np z Chile) 4-5 euro;
Sa tu polskie sklepy, ale nie sprowadzaja warzyw i owoców.
Daletego zaczelam rozmawiac z Hindusami ode mnie z pracy (tak jak z powyzszym - ludzie sa z calego swiata) i okazalo sie, ze nasze 5 przemian to nic innego jak ayurveda i zaczynam ich prosic o przepisy wegetarianskie, tym bardziej, ze sklepów tzw azjatyckich
jest troche i maja swoje swieze warzywa. Zwlaszcza Hindusi z pólnocy maja atrakcyjna kuchnie, bo nie jest tak wychladzajaca jak poludniowa.
Polecam! Sluze np przepisem na Ryz Cytrynowy i Upma, oba podawane z Raita (sos jogurtowy)
Jest tez ksiazka Ayurvedic Cooking for Westerners, autor: Amadea Morningstar, która zamierzam zamówic i przetestowac; dam znac!
Pozdrowionka

Gospodarka - Polska

Emigracja zarobkowa

Poza Polską pracuje czasowo prawie 2 mln Polaków

1,95 mln osób przebywało w 2006 roku na czasowej emigracji poza Polską. To o 0,5 mln więcej niż rok wcześniej.

GUS szacuje, że pod koniec 2006 roku na czasowej emigracji poza Polską przebywało 1,95 mln Polaków. Rok wcześniej było ich 1,45 mln, a dwa lata temu około 1 mln.

Zdecydowana większość emigrantów z Polski przebywała w krajach UE. Na koniec ubiegłego roku przebywało tam 1,55 mln, a liczba ta niemal się podwoiła w okresie naszego członkostwa we UE. W 2005 roku liczba emigrantów tam przebywających wynosiła 1,17 mln, a w końcu 2004 roku 0,75 mln. Szacunek ten uwzględnia jednak też tych Polaków, którzy od dłuższego czasu przebywali poza granicami Polski, w tym w krajach UE, bez względu na ich status pobytu. To oznacza, że zalicza się do nich także te osoby, które już wcześniej mieszkały w tych krajach, a jedynie zalegalizowały swój pobyt po przystąpieniu Polski do UE.

Wśród krajów docelowej emigracji Polaków po wejściu Polski do UE zdecydowanie wyróżniają się Wielka Brytania, Niemcy i Irlandia. W końcu 2006 roku w Wielkiej Brytanii przebywało około 580 tys. emigrantów z Polski, a w Niemczech około 450 tys. Kolejne miejsca zajmują Irlandia (120 tys.), Włochy (85 tys.) i Holandia (55 tys.). Ze względu na skalę zjawiska emigracji i jej dynamikę szczególnym przypadkiem jest Irlandia. W stosunku do 2002 roku liczba emigrantów z Polski wzrosła tam 50-krotnie, a w okresie 2004-2006 ośmiokrotnie. GUS podaje, że zdecydowana większość (80-90 proc.) polskich emigrantów, którzy wyjechali w okresie od maja 2004 r. do końca 2006 roku, przebywa za granicą w związku z pracą.

GUS zastrzega, że szacunki rozmiaru emigracji z Polski w latach 2004-2006 dotyczą tzw. zasobów migracyjnych i absolutnie nie mogą być sumowane w latach. Liberalizacja dostępu do europejskich rynków pracy po 1 maja 2004 r. spowodowała rejestrowanie się wielu Polaków, którzy już wcześniej przebywali (najczęściej pracując w szarej strefie) w wielu krajach UE. GUS przyznaje jednak, że nie posiada rzetelnej informacji o skali tego zjawiska, a zatem niezwykle trudne są do oszacowania strumienie emigracji, jakie miały miejsce od 2004 roku.

Szacunki emigracji opracowane przez GUS nie obejmują też emigracji sezonowych, trwających najczęściej do trzech miesięcy.

BARTOSZ MARCZUK

http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .3.0.1.htm

Dziewczeta w Holandii? Trzymajmy sie razem :)

może mnie za to nie wyrzucą Jak jest z pracą w Holandii, wiecie może? Mam na myśli sezonową, jak traktują tam Polaków? Znacie jakiegoś pośrednika wartego polecenia?

Wyspy ciągle popularne wśród polskich pracowników

Do pracy sezonowej Polacy wyjeżdżają najczęściej do Niemiec, Hiszpanii, Holandii i Francji. Na dłużej jadą pracować głównie do Wielkiej Brytanii i Irlandii - poinformowało ministerstwo pracy i polityki społecznej (MPiPS).
W ubiegłym roku w Niemczech pracowało ok. 300 tys. Polaków (w tym około 230 tys. sezonowo). Ostatnio daje się jednak zauważyć nieznaczny spadek wyjazdów do Niemiec, wzrasta natomiast liczba tych, którzy podejmują pracę w Holandii - mówi Magdalena Sweklej z MPiPS.

W Hiszpanii większość z ponad 70 tys. Polaków posiadających kartę pobytu lub jego rejestrację pracowała w budownictwie, rolnictwie czy w branży hotelarsko-gastronomicznej. Według danych Ambasady RP w Hiszpanii przebywa dłużej niż 3 miesiące ok. 160 tys. Polaków.

Podobnie było w Holandii, gdzie większość z 60 tys. Polaków wykonywała prace sezonowe. We Włoszech przebywało (wg różnych szacunków) od 47 do 90 tys. osób; wykonywały one głównie prace w rolnictwie, przemyśle, usługach i turystyce.

Sweklej zaznaczyła, że liczba Polaków pracujących sezonowo za granicą może być w sumie znacznie wyższa, gdyż nie wszyscy Polacy dopełniają obowiązku rejestracji; poza tym w różnych krajach funkcjonują rożne systemy zbierania danych.

Nadal głównym kierunkiem migracji zarobkowej Polaków pozostaje Wielka Brytania, gdzie od 1 maja 2004 roku do końca ubiegłego roku zarejestrowano ponad 500 tys. pracowników z Polski (część z nich wróciła już do Polski) oraz Irlandia - gdzie Polakom wydano 280 tys. numerów PPS (odpowiednik naszego NIP).

W Wielkiej Brytanii i Irlandii - jak wynika z danych MPiPS - Polacy pracują najczęściej w budownictwie, sektorze informatycznym, komputerowym, w transporcie i hotelarstwie.

Wg danych GUS w końcu 2007 roku poza granicami Polski przebywało czasowo ok. 2,2 mln osób, tj. o 320 tys. więcej niż w 2006 r. Zdecydowana większość emigrantów z Polski przebywała w krajach członkowskich UE - ok. 1,8 mln.

SZUKAM PRACY - OGŁOSZENIA I PYTANIA FORUMOWICZÓW

ktos sie pytal o prace sezonowa-ot blizej i sezon dluzszy...
http://www.holandia.bighost.pl/

SZUKAM PRACY - OGŁOSZENIA I PYTANIA FORUMOWICZÓW

Gdybym chciała znaleźć pracę sezonową w Holandii,to uwierz mi na pewno nie pisałabym na forum iceland.pl.Myślałam,że to to było oczywiste.Poza tym jestem studentką i nie mam aż tak dużo wolnego czasu,więc wcale nie zależy mi ,żeby byc jak najdłużej.

student szuka pracy

Student biegle porozumiewajacy sie w jezyku angielskim podejmie prace sezonowa w Holandii. Jestem osoba pracowita, rzetelna, bez nalogow. Interesuje mnie jakakolwiek praca fizyczna.

Kontakt
Smoqqyy@wp.pl

PRACA-HOLANDIA

jestem zainteresowany pracą w Holandi prosze o kontakt tel pod nr 886 053 228; doswiadczenie w pracach sezonowych

pozdrawiam

Para szuka pracy na terenie Holandii, sezonowa lub stała

mamy 20 lat i szukamy pracy w Holandii, z wykształcenia jesteśmy kelnerami, podejmiemy zobowiązanie na dowolny okres czasu. Chłopak ma prawo jazdy oboje znamy język angielski w stopniu dobrym. Odpowiemy na każdą ofertę!

szukamy pracy od zaraz za granicą przy zbiorach. na produkcj

szukamypracy sezonowej lub stałej dla dwóch osób(pary) w Holandi,Niemcy przy zbiorach,na produkcji,fizycznej tak żebyśmy mogli pracować razem,mamy własny transport-dojedziemy.nr.telefonu 721273594 lub e-mail natalia2017@amorki.pl .Prosimy o kontakt bardzo nam zależy.

Stosunki polsko-rosyjskie i polsko-niemieckie


No to już widzę, jak Polacy zaleją Niemcy w poszukiwaniu pracy.
Może pojawią się jacyś sezonowi do zbierania szparagów, ale na specjalistów to raczej nie mogą już liczyć. Ci zostali "wyssani" zostali przez rynek: brytyjski, irlandzki, islandzki, duński i fiński. "Wyssani" zostali także fachowcy z szeropojętej branży gastronomiczno-hotelarskiej.
Komu, kto załapał jakąś fajną robotę za funty zechce teraz przestawiać się na niemiecki system pracy (włącznie z językiem) oraz na (T)Euro?
Od maja rynek pracy otwiera Holandia, która - jak wiadomo - potrzebuje ludzi głównie do swojego rolnictwa. A w Holandii można się łatwiej porozumieć po angielsku niż niemiecku.

Na przykładzie podejścia różnych krajów do rynku pracy; jego zamknięcia lub otwarcia, widać różnice w filozofiach gospodarczych: na kapitalizm i socjalizm. W ubiegłym tygodniu media francuskie obiegła informacja o fenomenalnym sukcesie policji francuskiej, która zatrzymała i dokonała ekstradycji... 6 (słownie sześciu) nielegalnych pracowników z Polski. No coś pięknego. Teraz francuskiej gospodarce już nic nie zaszkodzi.
Gdybym miał wybierać, to wolałbym pracować w W. Brytanii lub Irlandii niż w Niemczech, nie mówiąc o tej śmiesznej Austrii. Praca w krajach anglosaskich lub będących pod ich wpływem, jest szansą na zdobycie doświadczenia i na rozwój nawyków, których Polacy bardzo potrzebują. Praca w Niemczech otwiera szansę tylko na pracę w Niemczech, a tym jak dobrze widać, często odbija i można być z dnia na dzień wyrzuconym, jeśli tego zażądają ichnie związki zawodowe, tak jak to się działo kilka lat temu z polskimi budowlańcami w Nadrenii. Radziłbym więc moim rodakom omijać ten kraj, który nie daje szansy obcym.
Czy wyobrażacie sobie zakładanie przez Niemców (lub przynajmniej dających przyzwolenie na to) przedszkoli i szkół dla polskich dzieci? Czy wyobrażacie sobie niemieckie zezwolenia na zakładanie przez Polaków polskich gazet, ośrodków kulturalnych, grup samopomocowych? Jeśli ktoś sobie takie coś wyobraża, to najwyraźniej nie zna mentalności niemieckiej.
A na Wyspach taką "małą Polskę" w różnych miastach można swobodnie tworzyć. Powstają nawet puby i dyskoteki polskie. W Niemczech zaraz byśmy przeczytali napisy na budynkach "raus polnische Schweine!", albo "Nur für Deutschen" na drzwiach sklepowych.

Pozdrawiam

Dla kogo praca w Holandii

Dla kogo praca w Holandii ?

Holandia jest krajem o gospodarce typowo rolniczej - zatem najłatwiej będzie o pracę właśnie w tej branży. Dotyczy to zwłaszcza ludzi, którzy nie znają dobrze języka. W hoalndii szczególnie ceni się polskich specjalistów dekarzy, cieśli czy spawaczy. Holendrzy mają jednek pewne wymagania - pracownicy muszą posiadać świadectwa zawodowe, i znać język niemiecki lub angielski w stopniu pozwalającym chociaż na podstawową komunikację. Nie wystarczy tu znajomość języka na poziomie "ok" i "good". Holendrzy równie chętnie zatrudniają osoby przy sortowaniu owoców, warzyw czy ryb. Za taką pracę dosatniemy wynagrodzenie na poziomie 25-30zł za godzinę. Trzeba jednak mieć na uwadze, że musimy sami zatroczyć się o nasze zakwaterowanie oraz wyżywienie. Na zwrot kosztów możemy liczyć tylko w przypadku dojazdów do miejsca pracy.

Kto jescze ma szansę, by pracowąć w Holandii ?

Szansę na pracę mają również rodacy poszukujący pracy przy przemyśle wytwórczym. Bez problemu pracę można znaleść również na budowie, w różnego rodzaju magazynach lub układaniu, pakowaniu wszelkiego typy towarów przeznaczonych do handlu.

Praca jako Au Pair w Holandii

Młode kobiety (studentki) chętnie wyjeżdżają do Holandii, by pracować przy opiece nad dziećmi jako au pair. Co prawda zarobki nie są wielkie bo kształtują się w granicach 250-300 euro miesięcznie jednak jak wiadomo w takim przypadku liczy się bezpłatne zakwaterowanie oraz wyżywienie, więc zarobione pieniądze są niejako w całości do naszej dyspozycji.

Dobre wykształcenie to lepsza praca

Na lepsze zarobki w Holandii mogą liczyć przedewszystkim osoby, które legitymują się wykształceniem wyższym, oraz z dobrą znajomością języka angielskiego i/lub niemieckiego. Holendrzy tak samo jak pracodawcy w całej Unii Europejskiej cenią sobie polskich informatyków, lekarzy oraz personel medyczny. Miesięczne zarobki pielęgniarki/pielęgniarza kształtują się w granicach 1,6 - 2,4 tyś euro miesięcznie - więc jak widać "gra jest warta świeczki"

Dla studentów - praca sezonowa w Holandii

Niezwykle popularna wśród studentów nie tylko z polski - jest praca sezonowa na plantacjach owoców, warzyw czy cebulek kwiatowych. W sezonie letnim w Holandii pracuje co roku klika tysięcy młodych Polaków. Równie popularne wśród studentów są również prace w szkółkach leśnych i krzewów ozdobnych, ścinanie kwiatów oraz pielęgnowanie ogrodów (płatne ok 25-30 zł/h)

Wypadek w pracy w Holandii

Cytat:Cześć!!! Proszę o pomoc miałem wypadek w pracy w Holandii. Jechałem na wóżku
widłowym (bedeju) i przycisłem sobie nogę. Nie mam żadnych papierów na wóżki
widłowe, ale mam prawo jazdy kat.b. Mam złamaną nogę w łydce dwie kości,
uszczerbek na zdrowiu 12%. Firma nie wypłaciła odszkodowania. Chciałbym się
dowiedziec czy mi się należy odszkodowanie i jeśli tak to ile za 1%
uszczerbku na zdrowiu powinienem dostać? Oraz chciałbym się dowiedzieć czy gdy byłem ubezpieczony w Polsce w KRUSIE i w szkole w PZU to powinienem dostać coś z ubezpieczenia? Bardzo proszę o pomoc bo leczenie z
rehabilitacją wychodzi w sumie 6tyś. zł.



Znając życie, to twoja praca pewnie była sezonowa, jak pisałeś na paszport – z pochodzeniem, (jest to wygodne dla pracodawcy bo tacy pracownicy mogą pracować w UE) Na takich pracach, pracodawca się nie przejmuje kto co umie czy o stosunek BHP pracowników sezonowych a szczególnie z Państw wschodnich. (znam z to z autopsji, bo pracuje na terenie Niemiec – NRW i to niedaleko granicy Holenderskiej, gdzie w mojej miejscowości znajduje się spora firma ogrodnicza w sezonie zatrudnia 400 pracowników z Polski i Słowacji.) Tacy pracownicy trafiają na stanowiska pracy bez jakiegoś przeszkolenia itp. Na ogół brygadzista pyta kto co potrafi np. spotkałem się z dziewczyną która pochodziła z wioski gdzie umiała jeździć – trochę ciągnikiem a ze nikt inny tego nie potrafił wiec brygadzista kazał jej jeździć - co dopiero się uczyła. Podejrzewam ze w twoim przypadku było tak samo! Wiąże to się z przywilejami w takiej pracy, czyli inni zasuwają jak przysłowiowe mrówki, wykorzystywani a ty miałeś lżej itp.
Zorientuj się co jest z twoim ubezpieczeniem w Holandii, pracodawca powinien zapewnić ci UBEZPIECZENIE i to ZROBIŁ po wypadku powinieneś zgłosić się do lekarza zakładowego lub pogotowie ratunkowe powinno ci udzielić pomocy. Na podstawie tego ubezpieczenia jaki zapewnił ci pracodawca możesz ubiegać się o odszkodowanie w Holandii. W umowie masz napisane warunki określające jaką prace będziesz wykonywał, wymiar czasu, oraz jakie ubezpieczenie posiadasz.
Możesz walczyć o odszkodowanie ale droga daleka i długa lecz do wygrania. Powodzenia.

magazyny albert heijn

Pracowałem w Zwolle w zeszłym roku ale dla firmy Capac. Nie chciałem pracować tam gdzie masz propozycje w logistyce bo były normy a do idiotów nie należę, więc pracowałem na returnach(hala obok) przywoziłem czasem cary na wasze magazyny
więc widziałem na czym poraca polega. Prawdopodobnie w zeszłym roku pracownicy sezonowi, którzy pracowali dla firmy E&A nie mieli tych norm a normalni tak. Ja wolałem wybrać returny, gdyż chociaż obiad na zmianach popołudniowych był gratis
oraz tygodniówki około 400e ale za 6dni w tyg. tak czy owak i tu i tu można było przez kilka miesięcy zrzucić nawet 10kg! Będziesz jezdziła betejami i realizowała przez voice system zamówienia i często nadzwigasz się ciężkich skrzynek. Jeżeli będziesz miała mormy, to będzie ciężko, jeżeli nie ok. Pózniej pracowałem w Delf (Pijnacker)w AH na tym samym magazynie co ty masz ofertę- po kilku tygodniach zrezygnowałem przez normy- tylko polskie osły tam tyrają by normy wyrobić a wyglądają jak chodzące patyki, co niektórzy nie chodzą na przerwy, żeby normy wyrobić. Staraj się aby Cię wzięli na ciepłą hale, bo są jeszcze chłodne! Zależy jak trafisz jeśli bez norm i na ciepłą halę to możesz jechać, ale jeśli bęą normy to osobiście nie jestem zwolennikiem
naruszenia praw pracowniczych a tak jest w rzeczywistości. Holender i ta cała trzoda kolorowa nie ma takich wysokich norm jak ty. Polacy przyzwyczaili, poprzyjeżdżali tacy co to dla niego 1000e odłożyć to było marzenie, to teraz mają i tyrają jak woły.
Powodzenia. Wszystko zależy od tego gdzie wywalczysz swoje miejsce pracy. Ponoć E&A płacą o kilka centów więcej/h. Ja miałem 8.70brutto+0,90e dodatku za pracę od godz. 15ej ale to w Zwolle na returnach co przy 54h/tydz dawało około 415e netto po odluiczeniu mieszkania i ubezpieczenia. Po urlopie nie wróciłem, gdyż nie jestem tak jak 99% nieudacznych polaków w Holandii wołem, osłem i robotem! Dużo ludzi mówi, że to dobre warunki płacy i pracy, ale większość z nich to ci którzy jak się złapią jednego, to trzymją gdyż boją się, że nic nie znajdą a i znajomość języków słaba albo max komunikatywna bez używania czasów i gramatyki. Większość to bez ambicji,
prostacy, wieśniactwo itp. Mało kto do Związków Zawodowych się zapisuje, albo nawet nie wie, co to ARBO i w czym mogą pomóc. Uwierz, bo po 4-ch latach pracy w NL zrezygnowałem tymczasowo a zmieniłem w tym czasie 8miejsc pracy od drukarni do magazynów, łacznie z przedstawicielem handlowym na terenie NL.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Na wakacje do pracy

W Holandii wyszla ustawa, ze polacy tam pracujacy moge otrzymac rekompensate minimalna za prace 1300 euro. Nie wiem jednak czy to nie dotyczy tylko pracy etatowej, sezonowej moze to nie obejmowac. Musisz poszukac.

Łakocie Starego Świata

Nie wiem czy tych wypraw jest na tyle dużo, żeby opłacało się prowadzić handel kakaowcem. Poza tym inne formy czekolady niż pitna raczej nie będą znane, nie znali ich nawet sami autorzy tego produktu, pili ją Aztekowie i tylko taka była znana. Czekolada twarda powstała już w Europie, w Holandii. Ogólnie mało prawdopodobne, żeby kogoś było stać na taki łakoć, jeśli już nawet go spotka.
Inne rzeczy będą bardziej dostępne. Przede wszystkim karmelki. Do ich produkcji wystarczy cukier i temperatura, więc można robić masowo na dużą skalę. Cukier przecież jest znany. Można do nich dodać jakieś smaki owocowe i powstaną cukierki w sztabkach, można je pociąć i sprzedawać na sztuki na targu czy gdziekolwiek.
Inne znane szeroko rzeczy to obwarzanki, są proste w produkcji i stosunkowo tanie. Podobnie drobne ciastka. Produkcją takich łakoci zajmują się na pewno niziołki. Nie ma opcji żeby ich nie znali .
Wydaje mi się, że równie popularna będzie wata cukrowa. Nie jest trudna, ale wymaga już odpowiedniej maszyny. Dlatego będzie droższa i sprzedawana tylko od święta.
Ciastka z mięsem? Czemu nie, też można zrobić. Ale lepiej z owocami. Zależy czy to ma być uliczna przekąska czy łakoć. Jeżeli łakoć to powinien być słodki, bo to darmowa energia, której potrzebują wszyscy. Przekąski uliczne też mogą mieć wzięcie, ale to już inny typ żywności. Też można je kupić na straganie, ale służą raczej do zabicia głodu, nie dla smaku. Czasem liczni żebracy mogą sobie pozwolić tylko na nie. Są tanie i można nawet czasem takie coś ukraść czy wysępić.
Ale najbardziej znane będą owoce sezonowe. To oczywiste, kiedy w danej porze roku jest ich dużo i przez to tanieją. Oczywiście, robi się przetwory, ale surowe owoce też można dostać w dowolnej ilości i wyborze. To bardzo popularny smakołyk, a do tego stosunkowo tani, bo nie wymaga pracy, jest od razu gotowy do jedzenia. Można spotkać owoce leśne, zupełnie tanie (jerzyny, maliny, jagody) albo takie hodowane w sadach (gruszki, śliwki, agrest), te ostatnie będą droższe, bo wymagają uprawy i pielęgnacji przez wynajętych ogrodników.

1

Krzychu o ten zasilek mozesz sie starac tylko w tym przypadku, jezeli masz prace w Holandii. Jezeli Twoja praca jest sezonowa, trwajaca kilka tygodni lub 2 - 3 miesiace, nie otrzymasz zasilku rodzinnego.

Grupa szuka pracy w Holandii

Grupa 3 mezczyzn podejmie prace w Holandii. Dyspozycja od 26.07.07. Znajomosc jezyka angielsiego oraz niemieckiego. Doswiadzczenie w pracach sezonowych w rolnictwie (Niemcy, Francja, Polska) oraz budowlanych (Polska, Anglia).
Kontakt1: 601162743
Kontakt2: 609460625 piken1@wp.pl

PRACA SEZONOWA W HOLANDII

Witam!
Poszukujemy(w ok.4osoby) pracy sezonowej w Holandii.
Bardzo dobra znajomość angielskiego, dobra niemieckiego, ukończone kursy PCK.
Termin od końca lipca do końca września.
Jakie firmy polecacie?

Koszty rezygnacji?

a nie możesz pochodzić po agencjach pracy za granicą i pojechać do Holandii albo Anglii do pracy sezonowej a nie jako au pair?

Uwaga na kolejne walki pracodawcow w Holandii !!!

Zwróć czegoś nie dostał.

Polacy pracujący w Holandii z powodu ułomnej i powikłanej procedury muszą teraz
udowadniać, czy mieli opłacone ubezpieczenie.

Osoby które pracowały w 2005 roku w Holandii, a nie podjęły ponownie zatrudnienia w ty mroku, dostają wezwania o zwrot zaliczki ubezpieczenia zdrowotnego, której w ogóle nie otrzymały.
O pomoc w sprawie tzw. Zorgtoeslag Voorschot 2006 zgłasza się do firmy Kadry Polskie w opolu coraz więcej osób. Jak wyjaśnia Agnieszka Korzyniewska przyczyna tej sytuacji jest fakt, że to najczęściej pracodawcy wypełniają formularze dotyczące zaliczkowego zwrotu ubezpieczenia zdrowotnego, a pracownicy niejednokrotnie podpisują dokumenty in blanco ,nie wiedząc czego ono dotyczy. Zdarza się że pracodawca bez wiedzy sam ubiega się o kwotę zwrotu. Dodatkowo, co jest szczególnie problematyczne, podaje numer swojego konta bankowego a nie pracownika.
Urząd holenderski już w listopadzie 2005 roku wysłał do pracowników pracujących w Holandii formularze dotyczące zaliczkowego zwrotu ubezpieczenia zdrowotnego, czyli dokument “Aanvragen of wijzigen”. Osoby pracujące w Holandii już wtedy mogły oszacować swój przypuszczalny zarobek za rok 2006, wyplenić formularz i przesłać do właściwego urzędu podatkowego w Holandii. Oczywiście w związku z sezonowym charakterem pracy w Holandii, kwota, którą można podać w formularzu, mogła znacząco odbiegać od kwoty rzeczywistych dochodów w roku 2006.
Na podstawie wypełnienia i odesłania formularza urząd holenderski przyznał zaliczkowe zwroty Zorgtoeslag 2006”, a rozliczająca sie osoba otrzymała na swój adres w Polsce dokument tzw. ZortVoorschot 2006. W nim jest zawarta informacja ,że pracownik co miesiac na zaznaczonym w piśmie w miejscu : Het Betrag wordt uitbetaald op rekeningnummer” numer konta bankowego otrzyma kwotę np. 336,00 euro za okres od marca do grudnia 2006.
Jeśli natomiast okazałoby się, ze osoba nie wypracowała podanej prez siebie oszacowanej kwoty lub np. w ogóle nie pracowała w Holandii, będzie musiała jak najszybciej zwrócić wszystkie pieniądze otrzymane z tytułu “Zorgoeslag Voorschot 2006”. Urząd każdą taką osobę będzie powiadamiał pisemnie poprzez wysłanie pisma “beschikking Zorgtoeslag 2006” z dołączonym czekiem do zapłaty.
Urzędnicy holenderscy, wprowadzając "“Zorgoeslag Voorschot 2006”, chcieli wyjść na przeciw pracownikom, dając im możliwość otrzymania zaliczki w czasie stosunku pracy lub przed okresem rozliczeniowym. Pomimo że ich intencje były dobre, wprowadziło to wśród polskich pracowników spore zamieszanie.
Okazuje się że to najczęściej pracodawca wypełniał formularz zaliczkowy, a pracownicy niejednokrotnie podpisywali dokumenty in blanco. Zdarza się, że pracodawca bez wiedzy pracownika sam ubiega się o kwotę zwrotu. Dodatkowo podaje numer swojego konta bankowego a nie pracownika.
Urząd holenderski jeszcze nie stwierdził, czy było to działanie celowe, czy niektórzy pracodawcy nie odprowadzali składek ubezpieczeniowych i nie dopilnowali formalności.
Faktem jest jednak to, że coraz więcej poszkodowanych pracowników zgłasza się do nas z prośbą o pomoc w tej sprawie, a niebagatelne kwoty, według prawa holenderskiego, mają oddawać pracownicy , a nie właściciele kont bankowych, na które przelane zostały pieniądze – wyjaśnia. Agnieszka Korzeniowska z firmy Kadry Polskie.
Jeśli pracownik będzie zwlekał z oddaniem nadpłaty zaliczkowej, może dojść do postępowania karnego przeciwko niemu. Może to w przyszłości utrudnić podjęcie jakiejkolwiek pracy w Holandii, nadto zostaną naliczone odsetki od żądanej sumy, które również trzeba będzie zapłacić. Niestety prawo holenderskie nie ściga właściciela podanego numeru konta bankowego, na który została przelana kwota, ale pracownika z imienia i nazwiska.
Warto dodać, ze urząd holenderski zauważył sytuację, w jakiej znaleźli się pracownicy i w związku z tym na początku września 2006 rozesłał do pracowników w Polsce dokument” Reactieformulier Zorgverzekerin”i prośbę o weryfikację polisy ubezpieczeniowej. Tym samym sprawdza, czy pracownik w rzeczywistości pracował na terenie Holandii w roku 2006 i , co najważniejsze, czy miał opłacane przez pracodawcę składki na ubezpieczenie.
Dokument “Reactieformulier Zorgverzekerin”z kopią polisy ubezpieczeniowej pracownik ma obowiązek odesłać do 1 października 2006 na adres urzędu holenderskiego. Jeżeli tego nie uczyni, urząd ma prawo zażądać w całości przekazanej wcześniej kwoty zwrotu ubezpieczenia.

Zrodlo : Nowa Trybuna Opolska 25 września 2006

Nonszalancki stosunek do pracy

Przeglądam te forum od kilku miesięcy, gdzie można uzyskać wiele cennych informacji, jednak te informacje i porady pochodzą od niewielu osób, którym istotnie zależy na pomocy rodakom w pokonywaniu różnych problemów na obczyźnie. Niestety wielu naszych rodaków za cel przyjęło szybkie odbicie finansowe, kosztem Polaków przebywających do Holandii. Szczególnym przykładem jest niniejszy biznes pieczarkowy, gdzie nasi rodacy tworzą systemy pracy (usprawniają) mające na celu wzyk i poniżenie człowieka. Ten „syf” przenieśli z Polski do Holandii, gdzie wykorzystując niewiedzę i bariery językowe zamykają rodaków w gettach, łamiąc nie tylko prawo holenderskie, ale podstawowe zasady praw pracownika w UE. Przy tym czują się bezkarni. A dlaczego?
Przywożą i odwożą kobiety w nocy z Polski swoimi liniami (dojazd tymi liniami obowiązkowy), które nawet znając jakiś język muszą pracować od 6-22,23 bez możliwości kontaktu z otoczeniem. A następnie zaniżają płace poprzez wmawianie ludziom jakiś norm a nie godzin (gdzie brak jest wydruków czasu pracy). Tym samym przekraczają prawo w zakresie: norm czasu pracy dobowych i miesięcznych, nie płaca za nadgodziny lub w ogóle nie płacą za przepracowany czas pracy.
W Europie a w szczególności w Holandii nie istnieje coś takiego jak akordowe stawki pracownika. System może być oparty o akord ale w postaci premii tj. stawka za godzinę pracy i dodatek za przekroczenie normy zbieranych pieczarek. Z tym, że normy muszą być realne- często nowi choć doświadczeni pracownicy zbierają pieczarki po głównych zbiorach lub czyszczą ostatecznie „bety” co ma wpływ na większą pracochłonność każdego ubieranego kg pieczarek. Ale to szczegół- „system” jest tak tworzony by pracownik był efektywny za najmniejsze koszty dla firmy. Dlaczego opłaca się łamać prawo- duża kasa dla organizatorów procederu a pracownicy nie mają możliwości dochodzenia swoich praw(niewiedza, muszą w nocy wyjechać do Polski, brak szczegółowych dokumentów rozliczeniowych, itp.). Pracodawca ma obowiązek rejestracji czasu pracy-i co z tego, że rejestrowane są elekronicznie, ale nie ma danych prawidłowych( nasi nauczyli Holendrów jak ręcznie wpisuje się dane by zamiast 14 godzin pracy jest 8 lub 10). System jeszcze się opiera na tzw. trzonie małej grupy stałych lepiej opłacanych pracowników i sezonowych jako głównego źródła wzyku (czasami mam wrażenie, że bez capo nie mogłby funkcjonować obozy koncentracyjne).
Czy takie należy tolerować? Mówię NIE. Czy ta sprawa dotyczy innych rodaków pracujących w Holandii i nie tylko? Mówię TAK. Ta sprawa powinna być też sprawą innych pracujących w Holandii pomimo, że sobie bardzo dobrze radzą.
Takie działania ja biznes pieczarkowy jest sygnałem i przykładem dla innych pracodawców w Holandii, że:
-Polaków można bezkarnie wykorzystywać.
-Polacy pochodzą z kraju, gdzie nie ma porządnego kibla i łazienki, to wysokim standardem bedzie łóżko pietrowe w czerosobowym pokoju i kuchnia wspólna na korytarzu za 150-200 euro miesiecznie.
Nie jeden pracodawca pomyśli, że za dobrze płaci Polakom a oni pracują tylko po 10 godzin dziennie.
Jak im można pomóc. Myślę, że dobrą informacją (szczególne podziękowania należą się JANOSIKOWI). Ale informacją nie tylko na stronie internetowej ale bezpośrednio (oni pracuja i nie maja dostepu do internetu a czasami nawet do natrysku). Jakie informacje:
1.Prawa i obowiązki.
2. Inspekcje pracy i organizacje które mogą pomóc.
3. Alternatywne miejsca pracy (lista firm pieczarkowych w Limburgii i Brabanci)
4. Opis sposobów postepowania w zakresie egzekucji swoich praw.
5. Przykłady wniosków i pism po angielsku i holendersku, umów o mieszkanie.
Ponadto osoby które znają holenderski mogłby czasami napisać o sytuacji do Inspekcji pracy, do gazet o tym problemie nawet na podstawie tego forum.
Zastanówcie co ma zrobić osoba, która po 3 miesiącach ciężkiej pracy widzi, że na rozliczeniu brakuje 1500-2000 euro a pod dzwiami czekają bagaże i autobus do Polski.
Jeżeli mogłby sie wyrwać do innego pracodawcy (również na zbieranie pieczarek) to taka alternatywa pomogła by wielu osobom ciężko pracującym, a jednocześnie mogliby wyegzekwować na miejscu swoje nie doliczone zarobki.
Sądzę, że jeżeli nie ukróci sie tego procederu, nie będą znani z imienia i nazwiska nasi rodacy uczestniczący w tym wyzysku, to sytuacja Polaków będzie się pogarszać w Holandii, i nie z powodu ich napływu ale z powodu bezradności wobec poczynań naszych „capo” i bezkarności pracodawców. Już jeden „syf „ organizacyjny i płacowy w Polsce wystarczy.
A czytający to forum organizerzy procederu pamiętajcie, że fałszowanie dokumentacji pracowniczej to nie tylko wykroczenia przeciwko prawom pracownika, ale przede wszystkim przestępstwo kryminalne i podatkowe, co w Holandii jest szczególnie karalne. I może ktoś w sposób systemowy to Wam udowodni.
Pozdrowienia dla Janosika

Twoja ulubiona reprezentacja (wymagane uzasadnienia)

dla mnie tak naprawde oprocz Polski licza sie:
1. nie bede tu zbyt oryginalny - Holandia - za futbol totalny, van Basten'a (ktorego nie pamietam za dobrze ale wiem ze Mistrza Europy '88 Holendrzy zawdzieczaja w duzej mierze wlasnie jemu...) oraz Overmars'a i Bergkamp'a (Francja '98 i ten nieszczesny polfinal z Brazylia oraz Euro 2 lata pozniej) - dwoch Asów (duza litera nieprzypadkowo) mojej ulubionej druzyny klubowej czyt. Arsenalu Londyn.

2. Argentyna - za finezje i polot w grze, styl nie do podrobienia nawet przez Brazylie (owszem szanuje, ale zebym lubil to nie powiem, bo wygrali z "moja" Argentyna dwa ostatnie finaly Copa America) ale w jednym przynajmniej Albicelestes sa lepsi od Canarinhos - mistrza olimpijskiego zdobyli - co prawda dopiero w 2004 no ale zdobyli :]
No i Messi (chyba najblizszy Maradonie w swym geniuszu).

3. Dania - tych lubie za walke jaka podjeli w 1/8 MŚ w 98 z Brazylia, przegrywajac tylko 2-3 jeszcze mieli slupek (czy poprzeczke, tego juz nie pamietam dokladnie) w ostatniej akcji, po strzale bodajze Marca Rieper'a. No i braciszkowie Laudrupowie - klasa sama w sobie.

Po za tymi, na kazdych ogladanych (od 1996) mistrzostwach Europy czy swiata mialem inne, mniej utytulowane druzyny ktore mi sie "sezonowo podobaly". Sa to, kolejno:
Czechy (Euro '96 i wielki pech w finale z Niemcami gdzie grali naprawde niezle i zeby nie "nos" Vogts'a ktory wprowadzil Oli Bierhoff'a z lawki, mogloby dojsc do powtorki z historii (Euro '76 to karnymi wygrany final Czechoslowacji z RFN-em).
Maroko (rok 1998; Moustafa Hadji, Noureddine Naybet i reszta)
byli bliscy wyjscia z grupy, ale ze Brazylia w ostatnim grupowym meczu podlozyla sie Norwegom, nie wyszli...
Portugalia z Euro 2000 - jeszcze przed era Cristiano Ronaldo ale tez grali najpiekniej oprocz Holandii, az mi szkoda ze nie spotkaly sie te dwie znakomite ekipy w Wielkim Finale - naprawde i jedni i drudzy zasluzyli na zloto i nie wiem sam komu bardziej bym wtedy kibicowal.
Hiszpania (MŚ 2002) totalnie skrzywdzeni przez sedziego w meczu z Korea; powtorka prawde ci powie, ze Joaquin dosrodkowywal SPRZED a nie zza linii koncowej (heh, rymnelo mi sie ). Przed Mistrzostwami typowalem final Argentyna - Hiszpania. Niestety nic z tego nie wyszlo - ani ci ani ci nie weszli nawet do polfinalow.
Łotwa (Euro 2004) - tak naprawde ten turniej bez jakiejs druzyny z ktora moglbym sympatyzowac. Grecja owszem sensacyjna ale gra malo przyjemna dla oka (zdaje sie ze tylko w meczu otwarcia strzelili wiecej niz jedna bramke i to tylko o jedna wiecej niz jedna ). Łotwa natomiast trafila do nielatwej grupy (zreszta ktora grupa bylaby dla nich latwa), ale mimo porazek nawiazala walke z Holandia i Czechami, Niemcom urwala dwa punkty, co Polsce gdybysmy wtedy awansowali i trafili do tej grupy nie musialoby sie udac...
Australia (MŚ 2006) zespol wlasciwie bez naprawde wielkich nazwisk (moze oprocz Viduki, Kewell'a czy Cahill'a), a jednak potrafil wyjsc z grupy tylko za Brazylia, a przed wydawaloby sie mocniejszymi Chorwacja i Japonia, w czym niewatpliwie zasluga trenera - Guus'a Hiddink'a, ktory na dwoch poprzednich mundialach zajmowal ze swoimi druzynami czwarte miejsca (Holandia '98 i Korea Płd '02). Ich gra mogla sie podobac kazdemu, a nie tylko takim jak ja - sympatykom technicznie bajecznej pilki.

prognoza na Euro 2008: licze na to, ze za tych kilkanascie dni pokonamy Belgow oraz nie przegramy z Serbia i pojedziemy do Austrii i Szwajcarii ktory to turniej ma byc w moim przeczuciu popisem Ebiego Smolarka. Moze wtedy zacznie sie nowa zlota era polskiej pilki ktora pozwoli tym mlodszym na zapomnienie o "dziejach dawnych", czyli olimpiady w Barcelonie '92 i tym troche starszym o "pra-dawnych" latach 1972 - 1982.