kilkas Âłówek

Cytat:Cześć



Witaj

Cytat:Hm , czemu tu tak smutnawo, nikt się nie odzywa nie podnosi dyskusji??
tematów jest wiele:)



Liczba grupowiczów nie jest aż taka wielka jak na innych
grupach, może przez nie do końca sprecyzowaną temetykę...
Ale jest i plus - mało tu spamu :)

Cytat:Tak się zastanawiam co robić.Walczyć o ubogą przyszłość w Polsce czy
może wyjechać po za je granice i tam szukać szczęścia??
Co o tym sądzicie? Jakie są wasze plany?



Jak to walczyć o ubogą? Aż tak źle ci tutaj?
Postarać się trzeba, a do wszystkiego można dojść. Nikt niczego
nie dostaje za darmo, na wszystko trzeba czasu i poświęceń.
Wyjedziesz za granicę i co? Ani własnego mieszkania, ani znajomych
za wielu, ani to twój kraj ani twój język..itp
Tutaj zawsze ci ktoś pomoże, możesz liczyć na przyjaciół, rodzinę.
Praca jest, trzeba troszkę trudu włożyć w jej szukanie a znajdzie
się na pewno coś odpowiedniego. Wiadomo nie od początku można być
dyrektorem czy prezesem :) na to trzeba zapracować.
Mnie sie tu podoba, mam pracę, kończę studia...itp.
Zostaję :P

Cytat:pozdrawiam

s.l



czy Mariusz? :)

 

kilkas Âłówek

Cytat:Jak to walczyć o ubogą? Aż tak źle ci tutaj?
Postarać się trzeba, a do wszystkiego można dojść. Nikt niczego
nie dostaje za darmo, na wszystko trzeba czasu i poświęceń.
Wyjedziesz za granicę i co? Ani własnego mieszkania, ani znajomych
za wielu, ani to twój kraj ani twój język..itp
Tutaj zawsze ci ktoś pomoże, możesz liczyć na przyjaciół, rodzinę.
Praca jest, trzeba troszkę trudu włożyć w jej szukanie a znajdzie
się na pewno coś odpowiedniego. Wiadomo nie od początku można być
dyrektorem czy prezesem :) na to trzeba zapracować.
Mnie sie tu podoba, mam pracę, kończę studia...itp.
Zostaję :P



Heheh :) dobra :D napisz czego Ci brakuje :P A pozatym.. piniondze to nie
wszystko :P hehe

Znajomosc Angielskiego -pytanko

Cytat:



(..)

Hmm, dałeś mi do myślenia... A jak to wszystko się ma do praktycznej
znajomości języka? Od półtora używam w pracy za granicą wyłącznie j.
angielskiego (bardzo sprawnie - i na tyle intensywnie, że już mi się
czasem plącze z polskim :-), przedtem też jednym z moich obowiązków
było utrzymywanie kontaktów z klientami z US. Jednak "papierów" nie mam
żadnych. FC mi się najzwyczajniej nie chciało robić :) - choć pewnie
zdałbym "z przyłożenia", natomiast CAE już raczej niekoniecznie. Czy w
takiej sytuacji określenie znajomości języka jako "very good, spoken/
written" jest wg. Ciebie uzasadnione? Czy "fluent" nie byłoby dużą
przesadą?
                                                                Daniel

Do Anglii

Cytat:
| Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego szkołe zwyczajnie oleje.
| Ale do Anglii wybieram się pierwszy raz i jestem zwyczajnie
przewrazliwiona.
| Chce miec choc troche wieksza pewnosc ze przejade przez granice.
| Niestety nie znam nikogo kto moglby wyslac mi zaproszenie.

Dziewczyno, odpuść sobie. Grzegorz mówi to samo. Anglia to nie jest
miejsce
dla osób przewrażliwionych.
Jeżeli nikt tam na ciebie nie czeka i jedziesz w ciemno, to nie radzę.
IMHO możesz zaryzykować, jeżeli masz już tam znajomych i załatwili ci
pracę,
będziesz mieszkać z nimi i w razie czego pomogą.
Nie trzeba mieć zaproszenia. Wystarczy podać czyjś adres (no i oczywiście
imię i nazwisko tej osoby). jeżeli jesteś studentką wystarczy ISIC. Jeżeli
nie - zaświadczenie z pracy o urlopie. Jeśli zabrzmi to wiarygodnie masz
małe szanse, że będą do tej osoby dzwonić i sprawdzać. Wszystkich nie dają
rady sprawdzić. Niektórzy piszą sobie zaproszenia sami (oczywiście na
komputerze) i urzędnicy to łykają. Jak jesteś bezrobotna i nie masz
podkładki, że musisz wracać do szkoły albo do pracy to i szkoła języka
niewiele pomoże. Znam wiele przypadków, że osób jadących'do szkoły' nie
wpuszczano. I to nawet takich, które naprawdę jechały tylko na dwa
tygodnie
i tylko do szkoły.



Ja również znam takie przypadki i seetki innych a jednak są ludzie którzy
tam wjeżdzaja i jest ich większosć

 

Do Anglii

a jesli olejesz szkole i nie bedziesz do niech chodzila to masz male szanse
na powtorny wjazd gdzyz potem juz sprawdzaja jesli chcesz koniecznie jechac
to zrob to turystycznie ale nie sama ... jedz z kims bo blado cie widze . M
Cytat:
| Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego szkołe zwyczajnie oleje.
| Ale do Anglii wybieram się pierwszy raz i jestem zwyczajnie
przewrazliwiona.
| Chce miec choc troche wieksza pewnosc ze przejade przez granice.
| Niestety nie znam nikogo kto moglby wyslac mi zaproszenie.

Dziewczyno, odpuść sobie. Grzegorz mówi to samo. Anglia to nie jest
miejsce
dla osób przewrażliwionych.
Jeżeli nikt tam na ciebie nie czeka i jedziesz w ciemno, to nie radzę.
IMHO możesz zaryzykować, jeżeli masz już tam znajomych i załatwili ci
pracę,
będziesz mieszkać z nimi i w razie czego pomogą.
Nie trzeba mieć zaproszenia. Wystarczy podać czyjś adres (no i oczywiście
imię i nazwisko tej osoby). jeżeli jesteś studentką wystarczy ISIC. Jeżeli
nie - zaświadczenie z pracy o urlopie. Jeśli zabrzmi to wiarygodnie masz
małe szanse, że będą do tej osoby dzwonić i sprawdzać. Wszystkich nie dają
rady sprawdzić. Niektórzy piszą sobie zaproszenia sami (oczywiście na
komputerze) i urzędnicy to łykają. Jak jesteś bezrobotna i nie masz
podkładki, że musisz wracać do szkoły albo do pracy to i szkoła języka
niewiele pomoże. Znam wiele przypadków, że osób jadących'do szkoły' nie
wpuszczano. I to nawet takich, które naprawdę jechały tylko na dwa
tygodnie
i tylko do szkoły.

Pozdrawiam

Ania



chce wyjechac z Polski na stale

szystko co napiszę w tym liście jest jak najbardziej poważne. Chcę wyjechać
z Polski na stałe. Nic mnie tu nie zatrzymuje, nie mam kobity, wywalili mnie
z pracy, nie mam żadnych perspektyw na dalsze życie. Mam odłożone trochę
kasy
na bilet. Myślę o Australii albo o Kanadzie, wiem że do tych dwóch państw
wymagane są wizy. Interesują mnie kraje angielsko języczne (bo trochę znam
ten język) ale poza Europą. Które z państw które spełniają te kryteria jest
najbardziej tolerancyjne jeśli chodzi o nielegalnych emigrantów ? Nie chcę
żeby mnie wywalili zaraz po przyjeździe. Problem wizy można załatwić w ten
sposób że wyjechać na wycieczkę i po prostu zostać. Myślę o tym żeby złapać
jakąś robotę nawet może być na czarno, marzy mi się jakieś małe miasteczko
nad oceanem. Polska mi się znudziła byłem kiedyś na wyspach kanaryjskich
to szczęka mi opadła jak wysiadłem z samolotu. Porównanie Polski do Wysp
Kanaryjskich wypada tak jak porównanie malucha i mercedesa. Ale Wyspy
Kanaryjskie są za blisko i nie mówi się tam po angielsku, poza hotelami
oczywiście. Najlepiej to chciałbym złapać kontakt z Polakami którzy
mieszkają gdzieś w takim miejscu do którego ja chcę wyjechać.
Nie chcę w tym liście obrazić Polski ale wiele rzeczy w tym kraju jest
popier*.*lonych chcę z tąd wyjechać bo już więcej tu nie wytrzymam.
CHCE ZACZĄĆ ŻYCIE OD NOWA !!!!

Proszę o pomoc Polaków którzy mieszkają za granicą bo ja jestem niemalże
laikiem jeśli chodzi o te sprawy....

chce wyjechac z Polski na stale

tu takich jak ty sa setki ktorzy chca uciec z tego kraju

Cytat:szystko co napiszę w tym liście jest jak najbardziej poważne. Chcę
wyjechać
z Polski na stałe. Nic mnie tu nie zatrzymuje, nie mam kobity, wywalili
mnie
z pracy, nie mam żadnych perspektyw na dalsze życie. Mam odłożone trochę
kasy
na bilet. Myślę o Australii albo o Kanadzie, wiem że do tych dwóch państw
wymagane są wizy. Interesują mnie kraje angielsko języczne (bo trochę znam
ten język) ale poza Europą. Które z państw które spełniają te kryteria
jest
najbardziej tolerancyjne jeśli chodzi o nielegalnych emigrantów ? Nie chcę
żeby mnie wywalili zaraz po przyjeździe. Problem wizy można załatwić w ten
sposób że wyjechać na wycieczkę i po prostu zostać. Myślę o tym żeby
złapać
jakąś robotę nawet może być na czarno, marzy mi się jakieś małe miasteczko
nad oceanem. Polska mi się znudziła byłem kiedyś na wyspach kanaryjskich
to szczęka mi opadła jak wysiadłem z samolotu. Porównanie Polski do Wysp
Kanaryjskich wypada tak jak porównanie malucha i mercedesa. Ale Wyspy
Kanaryjskie są za blisko i nie mówi się tam po angielsku, poza hotelami
oczywiście. Najlepiej to chciałbym złapać kontakt z Polakami którzy
mieszkają gdzieś w takim miejscu do którego ja chcę wyjechać.
Nie chcę w tym liście obrazić Polski ale wiele rzeczy w tym kraju jest
popier*.*lonych chcę z tąd wyjechać bo już więcej tu nie wytrzymam.
CHCE ZACZĄĆ ŻYCIE OD NOWA !!!!

Proszę o pomoc Polaków którzy mieszkają za granicą bo ja jestem niemalże
laikiem jeśli chodzi o te sprawy....



wyjazd "od zera"

Cytat:czolem,

zaczalem sie zastanawiac nad jakims wyjazdem; ale jestem zielony w tym
temacie; chcialbym wyjechac do jakiegos ladnego kraju: francji, irlandii,
kanady, australii; nie zamierzam sie zacharowywac na smierc i mysle raczej
o
jakiejs nauce i pracy do tego; skonczylem studia, teraz pracuje, ale
niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??

poradzcie cos

pzdr.

p.



porada_01
wiedz czego chcesz

porada_02
naucz sie porzadnie jezyka kraju docelowego

porada_03
naucz sie pokory (na nowym miejscu z pewnoscia sie przyda)

wyjazd "od zera"

Cytat:
| niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
| od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??



Konkretnie Ci nie poradze, ale kolega sie rozpedzil troche.

Cytat:porada_01
wiedz czego chcesz



To jasne - on chce jakiejs odmiany, nie musi od razu byc tokarzem z
lewoskretna specjalizacja.

Cytat:porada_02
naucz sie porzadnie jezyka kraju docelowego



Tu juz wogole smiech. Globalna wioska nie powstaje po to, zeby kazdy
byl doskonaly we wszystkim, takze w jezykach. Ale chyba faktycznie pod
tym wzgledem w Niemczech moze byc nieprzyjemnie, choc mnie tam
angielski w zupelnosci wystarcza - jak ktos sie krzywi na bledy
jezykowe to juz jego problem - wazne jest porozumienie, komunikacja.

Cytat:porada_03
naucz sie pokory (na nowym miejscu z pewnoscia sie przyda)



Proponuje zaczac Ci pisac poradniki, a pozniej samemu z nich korzystac
- na podstawie powyzszej probki jestem pewien, ze wyjdzie Ci na
zdrowie.

Emigracja do Holandii + pytania o ceny

Witam!
Mam wlasciwie 2 rozne pytania:

1. mam obywatelstwo UE (niemieckie) jednak mysle o tym, aby na stale
wyemigrowac do Holandii. Czy istnieje taka mozliwosc? Jak tam z praca
dla informatyka? Jaki rejon jest najbardziej interesujacy? Czy jako
obywatel niemiec nie bede mial problemu z zameldowaniem, praca,
ubezpieczeniami, urzedami itp.? Jak w ogole wyglada sprawa kiedy
obywatel UE chce przeniesc sie na stale do innego kraju? - np. anglikowi
zamarzyloby sie przeniesienie sie na stale do Francji - sa jakies problemy?

2. drugie pytanie dotyczy tylko Holandii - bo na razie jade do pracy
(tzw. saksy ale na paszport UE), wiec kieruje do osob, ktore byly lub sa
aktualnie:

-jak z jezykiem, czy wszedzie porozumie sie po angielsku?
-ceny w supermarketach lub innych tanich miejscach: pieczywo, zupki w
proszku (knor), piwo (w markecie), napoje, maslo, wedliny, sery, cukier,
herbata, ziemniaki, konserwy rozne, godzina internetu w kafejce,
hamburger w budce, pizza, papierosy, jointy :), prostytutki (zartuje
:))), piwo w pubie, bilet autobusowy.
-czy ceny w Amsterdamie znacznie roznia sie od cen w mniejszych
miasteczkach?
-czy wwiezienie 50ciu zupek, 2 kg cukru i innych produktow z Polski
spotka sie z jakims problemem na granicy?

bardzo dziekuje z gory za wszelkie pomocne odpowiedzi.
pozdrawiam
adam

ps. kiedys na tej grupie byla osoba, ktora wyemigrowala kilka lat temu i
opisywala szczegolowo zycie w Holandii (o ile sie nie myle to byl to
Ryszard)- ma ktos moze kontakt do niego, albo te teksty, ktore publikowal?

czy ta grupa jest aktywna?

Cytat:
Jasne!
Najlepiej podrzec paszport, zapisac sie do Samoobrony lub Ligi Polskich
Rodzin i rozpoczas straj glodowkowy lub okupacyjny lub oba warianty naraz.
Czlowieku!



Nie badzmy az tak radykalni heheh. No chyba ze podczas podrozy do NZ
zlamiesz sobie noge, reke, bedziesz oskarzony o przewoz narkotykow, to
rzeczywiscie lepiej podrzec paszport i nigdzie sie z domu nie ruszac.
 Kazdy powinien dazyc do tego zeby sie w zyciu powiodlo i rowniez
wyemigrowac gdzies zagranice i pracowac w zawodzie , ktory przynosi
saysfakcje no i pieniadze. Zycze tego wszystkim ehh jednak naprawde
nie czarujmy sie, nie wszyscy sa wybitni, nie wszyscy znaja az tak dobrze
jezyki i nie wszyscy sa nastawieni  (wyuczeni) na konkurecje zwlaszcza
zagranica.Marzenia i darzenia to jedno, jednak szara rzeczywistosc to inna
sprawa.
Czlowieku! Jesli pracujesz, jestes zwiazany z infarmatyka to nie widze
przeszkod, zeby nie znalalzl bardzo dobry, dobrze oplacalny zawod w
POLSCE! Zwlaszcza, ze jestes czlowiekiem ktory nie siedzi w miejsu lecz
dziala dziala ...
Wiecej powiem czesto tutaj zarobisz wiecej niz w NZ, masz rodzinke u boku
co rowniez nie jest bez znaczenia etc. Jesli juz od samego poczatku
piszesz, ze co musza zrobic? ZAPISAC SIE
DO SAMOOBORNY itd to widze , ze jestes jednak bardzo zdesperowany martwisz
sie przyszlosscia.
Ja zycze tobie a i sobie samemu rowniez (tez jestes zwolennikiem
emigracji) aby udalo sie tam dostac , znalesc odpowiednia prace i zyc -
jednak my Polacy nie zdajemy sobie sprawe jakie to jest trudne.

POzdrawiam

szkoda że..............

Witam, jest mi troche smutno ze nie moge pogadac wtedy gdy jest tu jakis
ruch bo zazwyczaj to jest okolo 21-00. Ja stukam tylko z pracy a to jest w
godzinach od 7-00 do 15-00 i tylko moge poczytac wasze pogadanki nie mogac
sie przylaczyc.
Jako ktos w miare nowy na tej grupie poznalbym sie z niektórymi z was, ale
ja tylko dalem propozycje spotkanka we Wrzosowej Chacie a jako mieszkaniec
Bielska mam wszedzie po drodze bo w tym miescie wszedzie mozna dojsc w
granicach 1 godzinki a poza tym sa autobusy i TAXI.
A tak na marginesie " to sie taki nie narodzil co by wszystkim dogodzil"
wiec chetnie skorzystam z innej propozycji.

A jak ktos czegos nie wie o BB to wielu tu jest takich co pomoze:
-podesle jakis plan sytuacyjny czy cos tam takiego,
i "koniec jezyka za przewodnika".

Praca za granicą

STAYLINE POLSKA
www.stayline.pl

Szanowni Państwo
Stayline jest pierwszym profesjonalnym portalem w sektorze
Hotelarstwo, Restauracja, Catering. Jest to miejsce spotkań ludzi
związanych z branżą.
www.stayline.pl to międzynarodowa baza ofert zarówno firm poszukujących
pracowników jak i ludzi poszukujących pracy. To całkowicie DARMOWE
narzędzie pracy nie wymagające umiejętności pracy z komputerem czy
znajomości języków obcych. Ogłoszenia w sposób automatyczny tłumaczone
są na 10 języków świata.

Stayline Polska

************************************************************
EUROPEJSKIE CENTUM KARIERY NW SEKTORACH
   HOTELARSTWO - RESTAURACJA - CATERING
  * Francja * Wielka Brytania * Norwegia * Szwecja *
 * Austria * Niemcy * Polska * Czechy * Szwajcaria *
***********************************************************

oferta pracy

Zapraszam do współpracy osoby komunikatywne i inteligentne lubiące nowe
wyzwania.Amerykańska firma nr.1 w dziedzinie odżywiania i ochrony
zdrowia.Strony w internecie, http://www.herbalife.com Praca na własny
rachunek.Nie normowany czas pracy możliwość pracy na 1/3,1/2 lub cały etat.
Szkolenia w kraju i za granicą dla najlepszych firma opłaca szkolenia.Można
pogłębić wiedzę nie wychodząc z domu 3 razy w tygodniu  przez prywatną
sieć satelitarną HBN także w języku polskim.
Satelita  EUTELSAT II,F2/10*EAST
                                         Transponder:22
                                         Częstotliwość:11,16333 GHz
                                          Poz.Horizontal
                                          Audio:8,1MHz
Poniedziałek,środa,piatek od godz.20
Dla zainteresowanych adres kontaktowy:

Podwojne obywatelstwo. Czas uciekac.

Cytat:

[...]

| Nie. Może troszkę za ostry język, ale w sumie można się czasami
| "zawiesić" szukając mniej obelżywych stwierdzeń.

z tym jezykiem to ciezko :)
ps. ale uprzejmie przepraszam, ale jak sie dowiedzialem to ..........

pozdr.
Radoslaw

--
: "TWORZAC REALIZUJEMY CELE"   ( TwojeStudio RW. - AD`2002 )
: ********************************************************************
: KTG o/K-ów: eMail: studio[at]post.pl  : Mobile: (0-60) 988 98 98 :
: Zanim do mnie napiszesz: http://www.developer.krakow.pl/nospam



CHLOPIE !!!!!!
jezyk za ciezki:? jak ktos musi tyrac po 10 godzin dziennie i za to dostanie
na reke 588 zl? tak tak 588 zl i kilka groszy. To jak tu sie nie
wku.....ic?.  Nie mam pojecia ile kolega zarabia, ale podejrzewam ze zarabia
zbyt wiele zeby pasc z glodu i za malo zeby godnie przezyc. Nie dziwie sie.
Moja recepta na przezycie taka. Znalezc legalna i uczciwa prace ( wiem wiem
znalezc prace, ktos moze sie glosno zasmiac) a po godzinach uprawiac
lewizne. tylko tak moge doradzic. W week endy, szmuglowac przez granice,
handlowac i cokolwiek tam jeszcze przyjdzie do glowy.

Farciarz

Farciarz

F-ra za granicę

Cytat:Sprzedaję towar wraz z usługą za granicę. Wiem już, że sprzedaję go z 0%
VAT.
Ale jak z fakturą? Podobno muszę wystawić 2 faktury, w języku polskim i
ichnim.
Jak to jest w końcu? Jakie inne problemy mogą się pojawić? Dodam jeszcze,
że to
faktura pro forma na razie.



Wystarczy w jez. polskim , lecz elegancko wyglada Twoja firma w oczach
kontrahenta jak jest w jego jezyku .
Odpada mu tłumaceznie dokumentu ,prze co współpraca z Tobą może mu się
spodobać .

rafal

nauka programowania, a praca

witam,

moze troche OT, ale grupa skupia roznych programistow, stad mam nadzieje
na jakies sensowne argumenty...

Chcialbym prosic o rade, mam zamiar za kilka (~5) miesiecy zaatakowac
rynek pracy (IT) w Polsce lub za granica i chcialbym jak najpelniej
wykorzystac ten okres na poszerzanie kwalifikacji.

Z programowania znam bdb. PHP, CSS, AJAX + XML, podstawy Javy i C++. Teraz
zastanawialem sie co dalej:

a) rozwijac sie w dalej w znanych mi kierunkach (projekty, itd.)
b) uczyc sie Pythona (spore mozliwosci jezyka, ale na rynku pracy raczej
slabe zapotrzebowanie)
c) zabrac sie powaznie za Jave (tylko czy te kilka miesiecy
wystarczy, zeby startowac jak JAVA Programmer?)
d) inne propozycje ?

Licze na konstruktywna dyskusje, bede wdzieczny za wszelkie sugestie...

Pozdrawiam, Marek Mikuliszyn

nauka programowania, a praca


Cytat:Chcialbym prosic o rade, mam zamiar za kilka (~5) miesiecy zaatakowac
rynek pracy (IT) w Polsce lub za granica i chcialbym jak najpelniej
wykorzystac ten okres na poszerzanie kwalifikacji.



Być może pomocny okaże się ranking technologii IT na rynku pracy:
http://www.piotr-wlodarek.pl/komercha/

Cytat:Z programowania znam bdb. PHP, CSS, AJAX + XML, podstawy Javy i C++. Teraz
zastanawialem sie co dalej:



Wg mnie:
1. Teoria baz danych (ERD, normalizacja, ogólny SQL itd)
2. Nauka konkretnego DBMS
3. Nauka wybranego języka komercyjnego. Ponieważ wychodzisz z tworzenia
aplikacji webowych, najbliżej będzie Ci do Java (J2EE) i C# (ASP.NET).

Cytat:b) uczyc sie Pythona (spore mozliwosci jezyka, ale na rynku pracy raczej
slabe zapotrzebowanie)



To prawda. Python zaczął się pojawiać w ogłoszeniach, ale raczej jako
dodatkowa umiejętność:
http://www.piotr-wlodarek.pl/komercha/oferty-pracy/Python.aspx

Cytat:c) zabrac sie powaznie za Jave (tylko czy te kilka miesiecy
wystarczy, zeby startowac jak JAVA Programmer?)



Zależy ile czasu możesz poświęcić. Jeśli dobrze rozumiesz programowanie
obiektowe, powinno wystarczyć. Java jako język to tylko wstęp do zrozumienia
J2EE, podobnie jak C# jest wstępem do nauki ASP.NET.

Drewniany polski

Przypadkiem trafilem na grupe "..tlumaczenia", dawno temu (10 lat)
wyjechalem z Polski bo mi wojsko grozilo, w miedzy czasie osiedlilem sie w
Holandii, tu zdobylem tez wyksztalcenie i doswiadczenie w branzy IT (IT stoi
do Information Technology) jestem w tej chwili administratorem sieci NT dla
Royal Dutch Air Force, bywam czasami w Polsce i spotykam polakow za granica
ktozy tez sa informatykami, ale tylko Polacy sa tacy konserwatywni.
Doskonaly przyklad to grupa "pl.comp.tlumaczenia" po co wy wymyslacie
polskie wyrazy dla przedmiotow ktore wymyslono i nazwano dla calego swiata
kilka albo kilkanascie lat temu. Jezyk holendeski na przyklad zasysa
wszystkie nowe wyrazy angielskojezyczne bez jakichkolwiek zmian, co powoduje
z kolei ze kiedy dzwonie do jakies angieskojezycznej helpdesk to nie musz
sie namyslac jaki to byl wyraz do czegos tam co nazywam na codzien po
swojemu.

Grupa dyskusyjna, praca dyskusyjna

Drewniany polski

Jest tylko jeden szkopul: polski ma odmiane...

Oto przyklad:
-------------
Compiler byl niewstanie recover po detecting error. Prosze zajrzec do
technical support help file, dostepnego z Help menu i poczytac
instructions na temat search w Microsoft Knowledge Base najswiezszych  
information na temat tego problem. Prosze rowniez sprobowac
uproscic code, w ktorym compiler reported ten error, i compile
jeszcze raz.

Cytat:Przypadkiem trafilem na grupe "..tlumaczenia", dawno temu (10 lat)
wyjechalem z Polski bo mi wojsko grozilo, w miedzy czasie osiedlilem sie w
Holandii, tu zdobylem tez wyksztalcenie i doswiadczenie w branzy IT (IT stoi
do Information Technology) jestem w tej chwili administratorem sieci NT dla
Royal Dutch Air Force, bywam czasami w Polsce i spotykam polakow za granica
ktozy tez sa informatykami, ale tylko Polacy sa tacy konserwatywni.
Doskonaly przyklad to grupa "pl.comp.tlumaczenia" po co wy wymyslacie
polskie wyrazy dla przedmiotow ktore wymyslono i nazwano dla calego swiata
kilka albo kilkanascie lat temu. Jezyk holendeski na przyklad zasysa
wszystkie nowe wyrazy angielskojezyczne bez jakichkolwiek zmian, co powoduje
z kolei ze kiedy dzwonie do jakies angieskojezycznej helpdesk to nie musz
sie namyslac jaki to byl wyraz do czegos tam co nazywam na codzien po
swojemu.

Grupa dyskusyjna, praca dyskusyjna

--

warto zajrzec: http://zls.mimuw.edu.pl/~alx/slownik/slownik.html



Piotr Kresak

s-mail:  51-113 Wroclaw, Obornicka 39/13
         tel./faks/modem +48-71-3524489

Informatyka!!!

Cytat:| możliwe że nie wyraził zgody, prawdą też jest, że kopiowanie bez zgody
| autora jest plagiatem... ale pomimo tego, nie powinieneś kląć na tego
| gostka... on ma dopiero 13 lat, a stronę zrobił lepszą niż np. takie
| web_4_all :)[1]

W wieku 13 lat tez zaczynalem robic strony WWW. Nigdy jednak
nie zrzynalem tekstow od obcych osob, to jest niewybaczalne, bez
wzgledu na wiek!

pozdrawiam
Merlin



I tu sie musze podpisac....
Ja tez zaczynalem jak mialem 13 lat. siedzialem i tworzylem pierwsze
elementy w htmlu na NEtszkapie 2.0 GOLD.
  Ale w zyciu nie przyszlo by mi do glowy zeby JAKIKOLWIEK element wziac od
kogos...
Pierwsze spojrzenie na stronke juz dalo do myslenia...
13 latek nie wklepal by tyle tekstu.. nie takim jezykiem...
Sorry... Nie podziwiam jako i mnie nikt wtedy nie podziwial... pohanbiam, bo
to pierwszej klasy qrestwo..
To tak jakbym zabral komus skrypt javy, albo dhtmla i w zrodle wpisal
// Autorem jest Pan X
Nad czym sie zachwycac???
Moja pierwsze lata z www to czysty html poznany do granic...
Ktory z dzisiejszych mistrzow pamieta konfigurowanie iso? komu mowi cos
haslo "base-64"???
 Stare czasy, ale byly... potem Java Script, VB Script, DHTML, Perl... A
teraz zglebiam potege PHP...
  Ale nigdy nic nie zrzynalem... nie wazne czy autor wywalil na pol strony
info ze nie wolno czy nie...

btw. Taka nauka dala troche, dzis zaczalem wlasnie prace w b. duzym serwisie
sportowym, projektuje witryne. OD marca zapraszam na nia, o czym oczywiscie
poinformuje

Zwsz.
Gandalf

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki

Witam serdecznie

Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa
docelowa to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których
pracodawca wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

Zachęcam do oceny:

http://www.tlumaczeniacv.com

Pozdrawiam
Liszek

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki


Cytat:Witam serdecznie

Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa
docelowa to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których
pracodawca wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

Zachęcam do oceny:



Powiem szczerze, że niestety moim zdaniem templatka nie wygląda jakoś
"swojsko" , czyli wizualnie leży jak z "free css templates". Nie obraź
się, ale dodając do tego napis TlumaczeniaCv.com (pomijajac ze powinno
byc CV, a nie Cv), to mamy kompletną stronę typowej "firmy-krzak" - nie
ma adresu, a wg. mnie to podstawa.

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki


Cytat:
| Witam serdecznie

| Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa
| docelowa to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których
| pracodawca wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

| Zachęcam do oceny:

Powiem szczerze, że niestety moim zdaniem templatka nie wygląda jakoś
"swojsko" , czyli wizualnie leży jak z "free css templates". Nie obraź
się, ale dodając do tego napis TlumaczeniaCv.com (pomijajac ze powinno
byc CV, a nie Cv), to mamy kompletną stronę typowej "firmy-krzak" - nie
ma adresu, a wg. mnie to podstawa.



Adresik będzie już nie dlugo

a dzięki za dostrzeżenie Cv faktycznie powinno być CV :)

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki

Cytat:Witam serdecznie

Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa docelowa
to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których pracodawca
wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

Zachęcam do oceny:

http://www.tlumaczeniacv.com



nie udalo mi sie wyslac zamowienia (pisze ze nie dolaczylem pliku, a
dolaczylem! )
pozdro

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki


Cytat: | Witam serdecznie

| Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa docelowa
| to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których pracodawca
| wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

| Zachęcam do oceny:

| http://www.tlumaczeniacv.com

nie udalo mi sie wyslac zamowienia (pisze ze nie dolaczylem pliku, a
dolaczylem! )
pozdro



Hmm wydaje mi sie ze masz starego flasha w swojej przegladarce.

Z jakiej przegladarki wypełniałeś formularz?

Tłumaczenia CV na angielski i niemiecki

Cytat:
| | | Witam serdecznie

| Jak odbieracie wizulanie ten serwis? Czy wzbudza zaufanie. Grupa
| docelowa to ludzie szukający pracy za granicą oraz w Polsce od których
| pracodawca wymaga złożenia dokumentów w języku angielski:

| Zachęcam do oceny:

| http://www.tlumaczeniacv.com

| nie udalo mi sie wyslac zamowienia (pisze ze nie dolaczylem pliku, a
| dolaczylem! )
| pozdro
Hmm wydaje mi sie ze masz starego flasha w swojej przegladarce.

Z jakiej przegladarki wypełniałeś formularz?



firefox 2.0.0.11

Upload przez HTTP i blad 500

Cytat:
Jak sie okazuje set_time_limit() w ogole nie dziala w PHP z
IdeaWebServer (przynajmniej z HomeNetowym), nawet gdy skrypt zacznie
sie wykonywac i napotka ta funkcje ze zwiekszeniem limitu, to i tak
sie urywa po 30 sekundach.



Cholera to jakie w koncu serwery ma Homenet?
ja mam swoj serwis u nich chyba na apachu (no kurde jest .htacces i
zglasza sie wszystko jak apache), a dlaczego ty masz na czyms innym? Co
do tych 30 sekund to zacytuje maile ktorego od nich dostalem:

----------------
Witam
W chwili obecnej skrypty w sieci HomeNet uruchamiane sa z twardym
limitem 30
sekund zuzytego czasu procesora oraz miekim limitem 60 sekund pracy
skryptu.
Niestety nie ma mozliwosci ich zmiany dla pojedynczego konta.

Pierwszego limitu skrypt nie moze zmienic (zreszta w Pana przypadku on
nie
wystepuje - skrypt nie wiele robi wiec nie zuzywa procesora), drugi jest
ustawialny na poziomie skryptu przy uzyciu funkcji alarm (ilosc sekund)
dostepnej w API jezyka C i uzytkownicy moga moga go modyfikowac
(oczywiscie
w granicach rozsadku). Niestety nie wiem czy funkcja alarm (wzg.
setitimer
ktorej alarm jest pochodna) jest dostepny w api jezykow skryptowych z
ktorych Pan korzysta.
------------------

Wiersz [...]

Cytat:| bee
| pierwsza cząstka mi się nie podoba
| Zagadana jest i tak naprawdę z innej bajki.
| Bo dalej wiersz uderza nagle w trudniejszy klimat, a ta miłosna
| zwiewność zdaje sie być.. no właśnie, po co?

Język to nie tylko słowa miłości i sex - pierwsza strofa,
to również przynależność do określonej (historią, kulturą, etc.)
społeczności. Niemiecki sąsiad może być dobrym kochankiem
i zachwycająco cytować niemieckojęzycznych poetów - jednak
zadziwiające, że wciąż, nadal przeszłość kładzie się cieniem
nawet w czysto towarzyskich kontaktach. Peelka (m.in) decyduje się na próbę
przeroczenia granic: cienia i historii.       :-)



wydaje mi się, że bronisz w tym momencie bardziej założeń, niż tekstu, no ale
dobrze - niech będzie. mimo to pozostanę przy swoim zdaniu, że prze- ;)

pozdrowienia,
bee

na stoku (królewskie sny)

Cytat:
anektuje i uzurpator, pojęcia mocne, ale IMO zbyt blisko siebie



i jeszcze 'bezkrólewie' :) Wszystkie z tej samej bajki tematycznej;
czemu mocne? Kiedy król sika pod drzewem unosząc głowę i widząc
kłusownika którego ni złapać ni ukarać za polowanie w królewskich
włościach, moze tylko sie uśmiechnąć i pomysleć sobie z sympatią to co
się myśli w takich chwilach. Kiedy autor chce określić postać na
obrazku, a jednoczesnie choć trochę odgadnać treść tych myśli, musi w
- tak krótkiej formie - sporo się nagimnastykować :)

Cytat:No pięknie, jak zwykle, choć ostatni dwuwers dla mnie niezrozumiały (miało
być "światu"?).



Halina ma rację, to nie literówka. Raczej zabawa językiem i próba
poetyckiej kontaminacji (również ze względu na oszczędność). Udało się
w dwóch wersach pobawić czaplą i rybą; mozna oczywiście orzec że
wilczyskowe czaplorybie jest symbolicznym masłem maślanym, ale
wilczysko nie postrzega znaków jako wartości samych w sobie :) Znak
odwołuje się do rzeczywistości 'widzialnej'; pierwotne znaczenie jest
ważne tak samo jak metaznaczenie postrzegane przez nas zazwyczaj już
potocznie. Drugą funkcją tej zabawy frazeologią jest dookreślenie
mojego peela śniącego swoje sny na granicy dwóch metafizyk :) Jeżeli
nierozpoznawalny - cóż, wypadek przy pracy ;)

w.

zachód w ogrodzie (cd. fiszki)

Cytat:|   kiedyś faceci brali ją na języki, dzisiaj
|   stała się cyrklem. zakreśla nade mną aureole,
|   granice. "nie jestem na zawsze" -- mówię, a kiedy
|   zasypia: "byłem święty. z tobą tylko prawdziwy"
|   zużywam.
gdyby nie ten cyrkiel
to bym Ci od telenoweli nawtykała



Wtykaj co chcesz. Cyrkiel powinien być Wielką Literą,
bo najcelniej i najkorzystniej określa X. (zwłaszcza po z/prze-mianach, bo
przecież:
" kiedyś faceci" itd). Ale jestem świnia i patrząc na nią myślę tylko o
sobie,
o tym że lubię przelotne majowe ulewy, dłuższe, krótsze, ciepłowilgotne.
Szukam schronienia -pod- albo -w-. A poza patrzeniem lubię białe wino
Maconnais
na każdym postoju. Zatrzymując, potarfię czuć się głęboko przejęty.

Telenowele przyciągają. Nie podoba Ci się. Twoje prawo.

T.

zachód w ogrodzie (cd. fiszki)

Cytat:
Przecież, język wypielęgnowany (napieszczony wręcz),
każda fiszka pod specjalnym nadzorem.



Zgoda, ja raczej o własnym (przekłutym cyrklem ;). Wszystko kwestią
czasu-pospiechu :)

Cytat:X. w sposób cudownie kobiecy - chce należeć do pl'a, chce trzymać go na
kolanach, zwiniętego bezbronnie w kłębek jak kocie dziecko i głaskać po ogonie.
On, pl - też lubi owo głaskanie, ale przez chwilę, na zawsze - jeszcze nie.
Różnice więc wynikają klasyczne  - X. dojrzała do granic, a pl' nadal woli
podróże, walizki, patrzeć lubi (wciąż).



Wszystko fajnie. Tylko: 'zużywam'. Nie tylko 'korzystam'; 'biorę co
moje, to co potrzebuję, dokąd mogę'; ale również 'wykorzystuję';
'czynię uboższym, mniej pełnym'. Więc nieświętość-kobiecość.
'Dojrzałość' nie jest dobrym słowem; oj, nie wiem, bo to przecie i nie
temperament; chodzi mi raczej o przezroczystośc opozycji
dojrzałość/niedojrzałość. Nie ma jej. Nie ma. I dobrze. Jedyny
niepokój wzbudza to, ze pojawia się jednak w Twoim komentarzu -
przeczytałem jednak inny wiersz :)

Bardzo serdecznie pozdrawiam
T.

A co mi tam :)
Pozdrawiam

w ;)

'uprawnienia' na tlumacza symultanicznego

Zajmuję się kons i symult.w zagadnieniach prawa
egzekucyjnego.Po 12 latach pracy z jednym,stałym  zleceniodawcą polskim
czyję się dość swobodnie w pracy gdy mu służę, choć uczę się na bieżąco
stale nowych zagadnień,nomeklatury(szczególnie tej potocznej właściwej
adwokatom,notariuszom,komornikom,radcom prawnym - aby ją potem właściwie
odszyfrowując-przełożyć na pl czy odwrotnie).
Od kilu lat wpraszam się na ich wszelkie narady w Polsce,aby być na
bieżąco.Szczególnie w trakcie licznych wyjazdow zagranicznych z nimi.
I choć jestem filologiem + 5 lat studiów lingw.w kraju właściwego mi
języka,wiem,że t y l k o mrówcza praca ze słownikiami oraz stałe
praktykowanie pozwalają
dość spokojnie siąść w kabinie.
  Często tłumaczę sobie na głos , w domu, ''fonię'' kanału mojego języka, bo
daje mi to tę swadę, której początkowo brakowało mi w kabinie.
  Jak jestem na nudnych spotkaniach, gdzie się słucha wiecej niż mówi
samemu - tłumaczę sobie po cichu co z przodu gadają.I czy są to sprawy
poważne czy śmieszne nawet i głupie-
trenuję i w ten sposób wszak w mojej pracy, przy częstych wyjazdach za
granicę - musiałem nie tylko używac słownictwa prawniczego   a chodzić z
członkami delegacji
na zakupy,do lekarzy,wróżek nawet i w inne dziwne miejsca.Tam to dopiero
słownictwo...
  Mógłbym jeszcze długo i dużo .
 Praca tłumacza jest jednak fascynująca .
ps
Uprawnienia na symult.wypracowuje się sam w znoju i trudzie lata całe.Żaden
dyplom tego nie da.
 Kłaniam się
 Tłumacz Pari

Oszukiwanie tłumacza(długie)...

Już to pisałem,ale jakaś ręka kontrolna na tej grupie zaraz to
zmazała.Dlaczego?
Po raz drugi więc
Tłumacz
=================================
Od 15 lat tłumaczę (najczęściej za granicą) pewnej korporacji.
Pan,dopóki był prezesem płacił faktury.Nie za swoje przecież.
Po latach odszedł z prezesostwa.Wybrali go jednak do organizacji
międzynarodowej na experta,pod warunkiem,że opanuje szybko język.
Brał mnie do tłumaczeń,bo niewiele rozumiał co do niego mówią .Ale juz
teraz musiał za wyjazdy i pracę tłumacza płacić za swoje,prezesem juz
nie był.Zapacił dwa razy bez szemrania.
Ostatnio jednak  kupił mi bilet lotn.zapłacił hotel,utrzymanie lecz po
wysłaniu mu  faktury odmówił zapłaty twierdząc,że  mam  ją wysłać do
org.międzynarodowej,która go wybrała do zarządu,jako,że oni oprócz
kosztów jego podroży i utrzymania za granicą powinni płacić za usługi
tłumacza.
Organizacja odmawia twierdząc,że nie moga płacić za brak umiejetności.
Byłem więc 5 dni,pracowałem jak zwykle uczciwie i dużo(spotkania
całodzienne,i całodzienne szeptane tłumaczenia).Teraz nie ma mi kto
zapłacić.
Nie  prosze o radę.Podaję jeno ku przestrodze,że z a w s z e trzeba
żądać koniecznie z l e c e n i a na usługę,lub nawet sporządzać fakturę
pro forma, aby nie zostać tak potraktowany jak ja.Nawet znając firmę.Im
jednak bogatsza tym bardziej wyrachowana.
Pozdrawiam
Tłumacz przysięgły

Pytanie o stawki za tlumaczenia

Cytat:
Witam wszystkich!

Ponieważ ostanio dorabiam sobie tłumaczeniem ksiażek o tematyce informatycznej
z języka angielskiego (Windows itp.) a nie znam nikogo kto parałby sie zawodowo
tłumaczeniami technicznymi (ani żadnymi innymi), mam pytanie do osób parajacych
się podobną działalno cią, o to jakie stawki obowiązują za tego typu pracę
(chodzi mi o porównanie).

Czy 15zł za stronę to "przyzwoita" cena?



To zależy co rozumiesz pod pojęciem "przyzwoita".

W każdym razie mie ci się w granicach tego, co wydawnictwa płacą.

P.

EN: victimizers = PL: ? oprawcy? kaci?

Cytat:
wymienione przez ciebie okreslenia nie oddaja tego znaczenia slowa
'victimization', ktore obejmuje manipulacje, znecanie sie psychiczne,
sabotaz
towarzyski, dyskryminacje administracyjna mieszczaca sie w granicach
prawa -
czesto bedace obecnie forma przesladowania.



to w konkretnej wypowiedzi mozna podac konkretny czasownik, a nie wrzucac
wszysto razem do wspolnego kosza z morderstwem, rabunkiem, gwaltem itp. o
ile takie slowo rzeczywiscie moze sobie istniec w jezyku specjalistycznym,
to w mowie powszechnej (gdzie jest nagminnie uzywane) jest to polityczna
manipulacja jezykiem... czyli wlasnie nowomowa. moglbym sie rozpisywac, bo
to taki moj konik, ale praca wzywa, poza tym nie chce przynudzac.

Cytat:Ponadto podane przez Owieczke (dziekuje za lagodnosc odpowiedzi ;-)) )
propozycje slow ang. maja swe precyzyjne odpowiedniki polskie.



no to chyba dobrze?

pozdr
-km

zwroty w cv (techniczne) pl->ang

Mariusz:

Cytat:Na ogół pomagam tam gdzie umiem
ale jeżeli chcą C.V. w języku angielskim
to pewnie wymagają również podstawowej znajomości tego języka.
Jeżeli ktos Ci to przetłumaczy to idąc na rozmowę padniesz
kiedy ktoś poprosi Cię o rozwinięcie tematu kreslenia w Auto-Cad'zie
Wybacz ale nie pomagam w popełnieniu samobójstwa



No, nie przesadzaj :-)
Być może masz rację, ale ad hoc potrafiłbym wyobrazić sobie kilka sytuacji, w
których dobra znajomość języka ang. nie byłaby tu wcale potrzebna, a CV po
angielsku - tak (np. dla szefa firmy, który nie jest Polakiem). Skąd wiemy, że
praca ma być za granicą, a nie w Polsce?
A gdybyś nawet miał rację, to i tak IMHO nie jest to nasze zmartwienie. Padnie
na rozmowie albo i nie padnie, ale szansę wykorzysta, a języka się szybko
poduczy, jak będzie miał po co. W końcu Marg nie deklaruje się jako tłumacz
techniczny, tylko prosi o pomoc z własnym tekstem, wcale nie takim banalnym.

Pomógłbym sam, ale niestety nie jestem kompetentny w tej dziedzinie.

AdamS

dlaczego tak jest?

Cytat:

<CUT
Co w tym pięknego? Koleżanka zapytała, czego jej brakuje. A brakuje jej
praktyki. Najlepiej zdobyć praktykę wśród ludzi mówiących tym jezykiem.



Pewnie, że najlepiej, co do tego w pełni się zgadzam - może niepotrzebnie
zakładam brak funduszy - ale wyjazd za granicę nie zawsze jest łatwizną.
Stąd inne, choć nie tak dobre, możliwości rozwoju.

<CUT

Cytat:Nie rozumiem o co Ci chodzi. Książki i filmy dadzą jej jedynie bierną



znajomość języka, a

Cytat:tę już posiada i nie o to jej chodzi.



Chodziło mi (i to pisałem) o zapozananie z nowymi konstrukcjami/słowami i
ich użyciem w pewnych sytuacjach, dalej pisałem, że trzeba to szkolić w
mowie (tu praktyka).

Cytat:Dlaczego zakładasz, że nie stać jej na wyjazd? A jeżeli tak jest, a
rzeczywiscie jej zależy na nauce, to nic prostszego, niż jechać tam do
pracy
:)



I to jest świetny pomysł :)!

Pozdrawiam,
mnemo.
- - - - - - - - - - - -
"There's no better investment than one's self."

sita


Cytat:odloz kase, pojedz sobie popracowac , rok za granice, bedziesz znal
jezyk lepiej niz po jakimkolwiek kursie.
placisz taksa!



Kaskę jakąś mam, prace też mam, wyjeżdżać nie chcę bo mi na mazurach dobrze ... chcę się tylko
języka nauczyć.
A taksa za ciebie nie zapłacę, bo Twoja odpowiedź ni jak się miała do mojego pytania ... chociaż, w
sumie sposób na naukę dałeś najlepszy.

Tax. (jeden za mnie, jeden za Ciebie)

Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec który kluczem francuskim
zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno
zataczając się na boki.
Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- P...p...panie, przestań p...p...pan kręcić tą ulicą bo nie mogę utrzymać równowagi!
------------------------------------------------------
Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Gdzie jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej !?
- Do dużego pokoju....
------------------------------------------------------

sita

Cytat:| odloz kase, pojedz sobie popracowac , rok za granice, bedziesz znal jezyk
| lepiej niz po jakimkolwiek kursie.
A taksa za ciebie nie zapłacę, bo Twoja odpowiedź ni jak się miała do
mojego pytania ... chociaż, w sumie sposób na naukę dałeś najlepszy.



BEEEZZZZDURA !

Wyjeżdżając za granice trafisz do pracy z Polakami z którymi będziesz
rozmawiał po Polsku, poza tym trudniej Ci będzie i niechętnie będziesz się
uczył, bo jak masz się produkować i stresować mówiąc po angielsku to
podświadomie będziesz wolał o tym samym pogadać z Polakiem. Chociaż na dobrą
sprawę to i tak zależy w dużej mierze od tego kto się uczy. Mam siostrę w
Irlandii, chciałaby się nauczyć angielskiego ale idzie jej to z oporami i
nadal ma z tym problemy chociaż siedzi już prawie rok czasu. To samo
słyszałem o CAMP USA na które miałem kiedyś jechać. Nie pojechałem ze

języka, jedyny plus takich campów to możliwość polepszenia szans zdobycia
wizy ale to i tak nie daje 100% pewności.

Co do taksa radzę poczytać FAQ, nie ma czegoś takiego jak płacenie za kogoś
taxa, tax musi być umieszczony bezwzględnie w każdym poście.

TAX:

 Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=1853

sita


Cytat:| odloz kase, pojedz sobie popracowac , rok za granice, bedziesz znal
| jezyk lepiej niz po jakimkolwiek kursie.
| A taksa za ciebie nie zapłacę, bo Twoja odpowiedź ni jak się miała do
| mojego pytania ... chociaż, w sumie sposób na naukę dałeś najlepszy.

BEEEZZZZDURA !



Chyba jednak nie. Pracowałem przez 3 miesiące za Odrą i dzięki temu zdałem maturę z niemieckiego
(trochę z gramatyką było ciężko, ale pogadać sobie mogłem). Na pewno dużą różnicę robi rodzaj pracy
i otoczenie. Fakt faktem następnym razem nauczyłem się dużo więcej, ponieważ oprócz pracy
uczęszczałem do volkshochschule.

Tax c+v

W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa
reke przewieszony plaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie się uchwytu. Staruszka siada, ale
zaniepokojona przyglada się studentowi:
- Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie ze zrobil mi pan miejsce, ale pan tak blado
wyglada. Moze pan chory? Moze... niech lepiej pan siada. Nie jest panu slabo?
- Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade na egzamin, a cala noc się uczylem bo
mam srednia 4,6 i chce ja utrzymac.
- No to moze da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest plaszcz. To kolega. On ma srednia 5.0.

Niewybredne żarty o Polakach w niemieckiej TV

Cytat:Inny uczestnik audycji, Mike Krueger powiedział: "Polacy grali w
Gelsenkirchen,
ponieważ nie ma tam wielu rzeczy, które mogliby zniszczyć polscy
chuligani".

"Znam osobiście polską reprezentację. Niektórzy z nich tynkowali w
ubiegłym
roku mój dom" - dodał Krueger.



to ze Ty nie kradniesz samochodow i nie pracujesz przytynkowaniu domow, to
nie znaczy ze nie robi tego masa polakow, ja pamietam jak dzis, jak 2 lata
temu po otwarciu granic , w zachodnich niemczech, zaczela sie przewijac fala
maruderow z Polski szukajacych pracy, a jadacych tam bez kasy , bez
znajomosci jezyka. Zachowywali sie jak dzieci we mgle, koczowali na dworach
i jezdzili oczywiscie na gape pociagiem. To jest wlasnie polska... to sa
wlasnie rodacy.

T

praca magisterska

Cytat:Poszukuje informacji, które mogłabym wykorzystć w pracy magisterskiej
dotyczacej analizy rynku elektrozaczepów.
Za pomoc z góry dziękuję



Polecam firme FABTECH z Warszawy, sa przedstawicielem firmy EFF-EFF z
Niemiec ale nie maja nic w Polsce - wszystko sprowadzaja z za granicy. Maja
fajne katalogi elektrozaczepow nawet w jezyku polskim.

Adres: Fabtech sc. ul. Sielanki 25, 02-946 Warszawa, tel 22 816-75-69

Pozdrawiam
Mirek Ziółkowski
P.T.H."PROPER GUARD"
GSM: 605-218-538

Autoryzowany serwis zatrudni technika do naprawy monitorów

Dziękuje kolegom za wyjaśnienie potrzeby znajomości języka w naprawach
sprzętu elektronicznego. Pozwole sobie sprecyzować, że wszystkie
dokumentacje serwisowe, biuletyny serwisowe, software jest wyłącznie w
języku angielskim. Większość materiałów szkoleniowych jest również po
angielsku dlatego uważamy, że praca ze słownikiem w ręku może być co
najmniej mało efektywna. Zajmujemy się tym już od wielu lat dlatego proszę
nam zaufać, że w tej branży znajomość tego języka jest co najmniej przydatna
jak nie niezbędna. Oczywiście zdarzają się technicy bez znajomości tego
języka ale czy ich praca jest szybka i skuteczna jeżeli z każym biuletynem
chodzą do kolegów żeby im przetłumaczyli o co chodzi?

p.s. Na szkolenie w Korei raczej bym się nie nastawiał

Cytat:

| -znajomość jezyka angielskiego

| Sory za pytanie ale po co angielski do naprawy monitora ?
| no chyba że za granicą to przepraszam.

| jakbys naprawial, to bys wiedzial ze dokumentacje do monitorow sa po
| angielsku, wiec jego znajomosc jest potrzebna.
| pozdrawim
| tom

Tak się składa że naprawiałem, nigdy angielskiego w szkole nie miałem, na
kursy nie chodziłem kupiłem tylko parę słowników technicznych i jeszcze mi
się nie zdarzyło żebym z tego powodu nie potrafił naprawić monitora.
Totalna
głupota. Najśmieszniejsze jest to że angielskiego wymagają firmy polskie a
jak się zatrudniałem w zagranicznej to o język się nikt nie pytał :))



Podnoszenie kwalifikacji inż. elektronik

Cześć,

jeśli możesz, stać Cię, to studiuj dalej.
Chyba, że masz dobrze płatną pracę.
Podnosić kwalifikacje możesz w cywilizowanych krajach za granicą, jeśli
znajdziesz tam dobrze płatną pracę ;-)
Ucz się języków, to Ci pomoże podnosić swoje kwalifikacje ;-)

Pozdrawiam,
Mariusz.

Cytat:Witajcie,

W jaki sposób ma podnosić kwalifikacje inżynier elektronik po studiach
1-ego
stopnia ? Czy kontunuowanie studiów magisterskich uzupełniających ma sens
?
czy są jakieś inne sposoby podnoszenia kwalifikacji ? Np informatycy mają
szereg różnych kursów itp, a co mogą elektronicy ?
Czy doświadczenie i własna wiedza wystarczają aby dostać lepszą pracę ?

Pozdrawiam
Marcin



Podnoszenie kwalifikacji inż. elektronik

Cytat:| Czy doświadczenie i własna wiedza wystarczają aby dostać lepszą pracę ?

Mozliwosci masz kilka.
1. Zrob magisterke, ucz sie jezykow i spadaj z kraju.
2. Ucz sie jezykow i spadaj z kraju.



Pytającemu chodziło chyba o lepszą pracę, a nie o lepiej płatną
Wydaje mi się małoprawdopodobne aby dostać super
robotę za granicą na którą nie ma chętnych Niemców czy
np. Amerykanów. Tam można dostać robotę paskudną,
nie w swoim zawodzie ale lepiej płatną - chyba że ktoś ma
szczęście albo znajomości.

Leszek

Podnoszenie kwalifikacji inż. elektronik

Cytat:| Czy doświadczenie i własna wiedza wystarczają aby dostać lepszą pracę ?

| Mozliwosci masz kilka.
| 1. Zrob magisterke, ucz sie jezykow i spadaj z kraju.
| 2. Ucz sie jezykow i spadaj z kraju.

Pytającemu chodziło chyba o lepszą pracę, a nie o lepiej płatną
Wydaje mi się małoprawdopodobne aby dostać super
robotę za granicą na którą nie ma chętnych Niemców czy
np. Amerykanów. Tam można dostać robotę paskudną,
nie w swoim zawodzie ale lepiej płatną - chyba że ktoś ma
szczęście albo znajomości.



Mialem na mysli np. Irlandie.

Polacy to najgorszy naród niestety...

Dnia 5/20/04 2:05 PM, przyszedł do mnie z korupcyjną propozycją członek
grupy trzymającej pl.pręgierz, 'Mariusz', a ja podstępnie nagrałem
wówczas co następuje:

Cytat:Polak potrafi!



Potrafi uwierzyć, że nie znając języka zdobędzie
w obcym kraju ciekawą i dobrze płatną pracę. Polak
potrafi, mimo że od paru lat w szkołach języka uczą,
koncertowo olewać tę naukę. Potrafi pojechać do innego
kraju bez pieniędzy, podstawowej wiedzy na temat jego
tamtejszych obyczajów. Potrafi, gdy tylko usłyszy
magiczne słowa 'praca za granicą' zgłupieć w trzy
sekundy i bezgranicznie zaufać ludziom, których
oferta na pierwszy rzut oka jest niewiarygodna... :(

Konsul RP opowiada o tym przy każdej okazji od lat,
trąbi o tym radio i TV. Jeśli więc ktoś daje się
jeszcze oszukać, to na własną prośbę...

Dla tego, bardziej niż tych oszustów (oczywiście
wielkie dla nich piętno) proponuję wykastrować/
wysterylizować tych, którzy jak radosne stado
baranów  pędzą by wpaść w ich łapy. Dla dobra ich
samych i przyszłych/niedoszłych dzieci... ;

głupotę "emigrantów"


Cytat:Jak można być tak głupim, by wyjeżdzać za granicę w ciemno, do jakiejś "pracy",
bez zorientowania się co i gdzie to będzie? Szczególnie, jeśli mniej więcej
wiadomo, że będzie to coś związanego z rolnictwem i we Włoszech?!



Ja wychejałem w ciemno, pomimo tego że miałem pracę w Polsce i nie widzę
w tym nic głupiego. Tak samo kilka lat wcześniej wyjechałem w ciemno
szkukać pracy w Warszawie. Poza językiem nie dostrzegam żadnej większej
różnicy, poza tym że tutaj jest łatwiej znaleźć pracę i są lepsze zarobki.

Pozdr.
Piotrr

Bcc

Cytat:Dziwne.Mieszkam poza granicami Polski a nigdy nie mialem problemow z
zakladaniem kont pocztowych na polskich serwerach.Odleglosc nie ma tu
chyba
zadnego znaczenia.

Lacze pozdrowienia



Nie jestem w stanie wyjasnic uzaleznien z tym zwiazanych jednak mysle iz
jest to westia obciazenia laczy.
Umnie wystepuja problemy nie tylko z samo obsluga niektorych kont
poczty -email, ale rowniez z otwieraniem innych stron, takich jak np. Super
Expers czy Rzeczposlolita.
Z racji iz roznica czasowa pomiedzy moja lokalizacja a Polska wynosi 6
dodzin najwieksze problemy mam w laczeniu sie z Polska w godzinach pracy
(liczac wedlug czasu polskiego), natomiast najepiej lacze sie w gdzinach
nocnych.
Taki uklad czasowy jest dlamnie o tyle kozystny iz w godzinach
przedpoludniowych (wedlug czasu chinskiego) moge bezproblemow przejzec
wiekszosc prasy, jednak nawed w tych porach laczenie z polbox sprawia
duzeproblemy.

Samo rozwazenie tego typu problemow pozostawil bym jednak specjalistom
obslugujacym sieci internetowe. Mozliwe iz sa tu jakies uzaleznienia
dotyczace bezposrednio laczy pomiedzy Polska a Chinami, a mozliwe iz moze to
byc wynikiem kwesti jezykowych.
Chyba jak dotychcas sysemy operacyjne Win 9x s jedynymi pozwalajacymi na
jednoczasna obsluge jezyka polskiego i jezyka chinskiego (choc sprawiaja
dosc duzo problemow).

Z szacunkiem
Zbigniew Lekawski
ICQ Uni 16674929

Upadek rozsadku na Zachodzie

Cytat:
| Zachecam do przeczytania i do krytyki mojego artykulu "Upadek rozsadku
| na Zachodzie" [...]
| (w jezyku angielskim)

Skoro sam to pisales to czemu nie po polsku? No chyba ze jestes az tak
dobry  (w co nie wierze) ze juz nawet myslisz po angielsku i od razu



A dlaczego naukowiec od wielu lat mieszkajacy za granica, majacy zone
mowiaca po angielsku i piszacy normalnie prace w j.angielskim, ma zle pisac
po angielsku? :)))

praca dla młodszgo ratownika??

Aby pracować za granicą trzeba mieć stopień w ratownictwie conajmniej Ratownik
WOPR i zdać egzamin ze znajomości języka i oczywiście zapłacić. wtedy
otrzymuje się legitymację.
Radziłabym zacząć pracę raczej na dużej plaży typu miejskiej, nadmorskiej.
Obozy wbrew pozorom wymagają dośc dużo umiejętności nie tylko ratowniczych ale
i doświadczenia. Zaczynać trzeba od pracy w zespole i tam gdzie jest szansa na
różnorodne akcje.
Ja przeszłam taką drogę i stwierdzam, że to było słuszne. Teraz nie muszę być
już tak sprawna fizycznie, ale w pracy z grupami dzieci najważniejsza jest
odpowiedzialność i rozwaga. A to , że jednak coś potrafię mogę zaprezentować w
trakcie pokazów ratowniczych organizowanych dla obozowiczów.
Zaczynanie od obozów niestety nie nauczy prawdziwego ratownictwa.

Malmö szwecja - Opiekunka do dziecka - Pilnie

Cytat:
no i masz...........a skoro uwazasz sie za nie pierdole, a miejscem
polakow jest opieka nad bachorami innych nacji, to jedz tam~!!!!

no wlasnie czemu ty nie pojedziesz????

skoro to taka intratna propozycja, to nie badz pierdola, pakuj
manatki i zasuwaj!!!!!!!!!!!!!!!11

hihh hohohohohoho!!!!!!!!!!!!!1



PLONK! :)
ale zes mnie rozbawil :)

pokaz mi taka oferte w Polsce, juz nie mowiac o dodatkowej mozliwosci
podszokolenia jezyka...
Ja za granice jechac nie musze, bo mam bardzo dobra prace tutaj.. niemniej
powoli i leniwie rozgladam sie za ofertami za granica, bo niby czemu mialbym
nie trzaskac wiekszej kapusty?!
nie mam zoltego dzioba i na sile w Polsce zostawac nie chce, szczegolnie jak
widze co za "elementy" maja dostep do netu i grup.

A propozycja jest ok. Oczywiscie dochodzi czynnik ludzki i "jakosc" rodziny,
ale w kazdej firmie tez to masz.. Jak trafisz na poje**o szefa, to wolalbys
myc garnki, zamiast siedziec w biurze...

Anglia_Praca

Firma ktora zajmuje sie załatwianiem pracy za granicą posiada certyfikat
ktory
upowazanie do legalengo działania jako agencja pracy w zakresie posrednictwa
do pracy za granicą ( nr rejestru 22/1b).
Certyfikat ten zostały wydane przez Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki
Społecznej.
Co do tych informajcji jestem pewnie bo sprawdzalem to telefonicznie.
Jezyk sprawdzany jest poprzez rozmowe telefoniczna.
Alxe wysle Tobie adres internetowy firmy na maila to sobie poczytasz o
firmie.

Pozdrawiam
Marcin

Cytat:| Firma został przez mnie sprawdzona o tyle ile to mozliwe wiec mam
| nadzieje ze wyjazd nie okaze sie farsa i beda z tego jakies profity.

Jak można sprawdzić firmę która załatwia nielegalne zatrudnienie (czyli
dopuszcza się przestępstwa na terytorim Wielkiej Brytanii)?
Chyba że masz pozwolenie na pracę, a firma zezwolenie od brytyjskiego
urzędu
pracy na pośrednictwo
w poszukiwaniu pracy, ale w tą wersję nie wierzę.
Jeśli spełniasz ich warunki (tzn średniozaawansowany angielski) to
powinieneś sobie poradzić bez ich pomocy.
A tak swoją drogą jak sprawdzali znajomość języka?
Robili Ci test czy wymagali np. Cetyfikat Cambridge Advance?

Jeśli to Ty wyjezdżasz za czyimś pośrednictwem to....powodzenia życzę (i
mówię to szczerze, bo moim zdzniem ten kraj nie nadaje się do życia).

Pozdrawiam
Alex



Anglia_Praca

Cytat:----- Original Message -----

Newsgroups: pl.regionalne.trojmiasto
Sent: Monday, October 27, 2003 6:05 PM
Subject: Anglia_Praca

| Witam
| Czy są moze chętni na wyjazd do pracy do Angli / pod Manchesterem/ w
| restauracji KFC?
| Wymagane: Język angieski sredniozaawansowany i wiek do 29 lat.
| Koszt 1000zl /nie licząc kosztów podróży/

W takim razie 1000 zl to KOSZT CZEGO? Prowiantu?

Moge sobie sam pojechac za 1000 zl /liczac koszty podrozy/ samolotem lub
wynajetym samochodem.



No niestety prowiantu w tym nie ma:)
Pośrednictwa pracy które zaltwiają prace za granica chca na czyms zarobic,
nie działają
charytatwnie, choc pewnie koszta te moglby by byc mniejsze. Oczywiscie
możesz jechac do Angli
akutokarem 400zl w dwie strony, samolot to wydatek rzedu 1200zl.
Ale wtedy szukasz pracy na wlasna reke. Jezeli masz tam znajomych i gdzie
sie zastrzymac to
jasne ze Twoj pomysl jest lepszy od mojego, ja natomiast nie mam nikogo kto
w Angli wiec szukalem
innej drogi wyjazdu za granice z gwarancja pracy i zakwaterowaniem.

Pozdrawiam
Marcin

Eurotomoni łyso wam ?

Panie
Ja to wiem, ale prosze wytłumaczyc reszcie tych ludków na tutejszej liście,
że UE zrobi im dobrze.
Nie lubię języka Goethego i Hitlera a Helmuty podskakują i usiłują rządzic
pospołu z żabojadami które kiedyś nie chciały umierać za Gdańsk.

Cytat:Jeszcze przez 4 lata od wejscia do Unii bedziemy musieli posiadac
paszporty
przy przekraczaniu granicy np: z Niemcami. A tyle sie mowilo o wyjazdach
bez
paszportu.



Co zostało z tego euroentuzjazmu ? Dużo euroentuzjastycznej piany. W każdym
razie jesteśmy drugiej kategorii, a miało być tak fajnie, praca miała być,
studia miały być...
No cóż, nie przypuszczałem, że moje wątpliwości tak szybko wyjdą na wierzch.
W każdym razie jedno już wiadomo, Europa staje się zadupiem świata.
Nadchodzi era Pacyfiku.
Chiny  z reszta dalekiego wschodu zaczynają dyktować tempo, do tego dochodzi
Rosja. Jeżeli w Europie nie nastapia radykalne zmiany ustrojowe to UE
zdechnie zanim sie narodzi, juz jest zdechlakiem w porównaniu z gospodarka
chińską.

Mariusz Merta

Emigracja do Holandii + pytania o ceny

Cytat:
-jak z jezykiem, czy wszedzie porozumie sie po angielsku?
-ceny w supermarketach lub innych tanich miejscach: pieczywo, zupki w
proszku (knor), piwo (w markecie), napoje, maslo, wedliny, sery, cukier,
[...]
-czy wwiezienie 50ciu zupek, 2 kg cukru i innych produktow z Polski
spotka sie z jakims problemem na granicy?



[...]

Powiedz szczerze czy jest tu tak źle informatykom, żeby musieli jechać do
Holandii (w dodatku jako Niemcy) i pracować żyjąc z zupek w proszku???
Sam skończyłem informatykę niecałe 4 lata temu i znalazłem pracę od razu -
cały czas pracuję w tej samej firmie i nie narzekam. Wszyscy moi koledzy z
roku, z którymi utrzymuję kontakt też nie narzekają. Ja sam już nieraz
myślałem o emigracji na krótko lub na stałe ale nigdy bym nie wyemigrował
do gorszych warunków... i pewnie dlatego tu wciąż jestem, bo sam wyjazd
kojarzy mi sie z przygodą i chętnie bym skorzystał.
A teraz trochę na temat: mam kuzynkę w Holandii i raz ją odwiedziłem - kraj
jest piękny, język jest straszny ;-) ale naprawdę nie ma problemu o ile
rozmawiasz po angielsku. W małej mieścinie stary dziadek grabiący swój
ogródek przed domkiem bez problemu mi pomógł (rozmawialiśmy po angielsku),
przyniósł nawet z domu mapę i pokazał mi jak jechać. Ludzie wydają się
przyjaźni.
Co do cen to są dużo wyższe niż w Polsce, szczególnie ceny usług, ubrań i
żywności. Co do np. elektroniki różnice nie są już takie duże. Zależności
są takie sam jak w innych rozwiniętych krajach EU.
Co do zameldowania i innyc dupereli to jako obywatel Niemiec nie masz
żadnych obostrzeń - o ile wiem trzeba to tylko zgłosić aby uregulować
sprawy podatkowe i ubezpieczeń. Jako obywatel Polski z tego co słyszałem
też możesz legalnie pracować, ale jeżeli przyjedzie w jednym roku więcej
niż ileśtam emigrantów z nowych krajów EU, to mogą wstrzymać to prawo.
Jeżeli więc wyjedziesz od razu po 1.V.2004, to niewielka różnica na który
paszport.
Życzę powodzenia

Zielona karta

Kolego,
Zielona karta czy jej brak nie zmienia faktu - wyjezdzajac za granice
zostawiasz za soba caly swoj swiat.
Mozesz sobie kupic palace, limuzyny, samoloty odrzutowe, 100 metrowe jachty
ale zastanow sie najpierw czy bedziesz z tym szczesliwszy. Ja mieszkam w
Australii - mam tyle szczescia ze jest tutaj moja rodzina, ale obecnie mozna
by powiedziec ze wyemigrowalem od nich i od moich znajomych na tysiace
kilometrow wlasnie za dobrze platna praca...
Po dwoch latach, mam juz tego dosc, i wracam - wezme 1/3 zarobokow ale bede
szczesliwy.
Jako emigrant nie polecam wam tego.
A jezeli ja mial bym wybrac miedzy USA i Niemcami to bym wybral Niemcy -
przynajmniej moglbym czesto byc w Polsce.
Pozatym - Amreykanska kultura zbrzydnie ci po dwoch dniach...
Osobiscie, w niedlugim czasie bede wracal do Europy, w srednim okresie do
Polski.
Mysle ze pieniadz to nie wszystko, wazne jest zdrowie psychiczne...

Pozdrawiam
Tomek

Cytat:



Cytat:

| Czy ogladacie w TV2(na Poloni) zielona karte,film o poczatkach kariery
ludzi
| w USA ktorzy otrzymali zielona karte.

A kto sponsoruje film?? TVP....

| Co mnie osobiscie zastanawia w tym filmie ,to latwosc znalezienia pracy
| przez ludzi badz co badz w podeszlym wieku i bez znajomosci jezyka.Po
drugie
| ich wielkie plany materialne juz na poczatku pobytu (np zakup domu)
| porownujac wiec USA do Niemiec musze stwierdzic ze jest tam prawdziwe
| eldorado a Niemcy do Stanow maja dystans taki mniejwiecej jak polska do
| Niemiec.

...wiec nie powinno cie dziwic, ze tak fajnie (jak w serialu) wszystko
sie uklada.

Pozdrawiam

| jaka jest wasza opinia?
|
|

"Strzelaj albo emigruj"
|[.g=h.]|

|'kto uwaza ze nie mam racji, niech zrobi potrojne salto do tylu'|



Zielona karta

nie wiem czy jestem kompetentna osoba do wypowiedzi w tym temacie poniewaz
jak na razie siedze w polsce choc chcialbym gdzies wyemigrowac ale....

moge sie zgodzic ze stwierdzeniem ze pieniadz to nie wszystko ale bez
pieniedzy zyc sie nie da jesli masz kase to stac cie na wiele nawet z
dalekiej australii mozesz przyleciec do polski praktycznie tak czesto jak
bedziesz mial na to ochote jesli bedziesz mial za co, mozesz dzwonic itp ale
musisz miec kase
co z tego ze twoja rodzina czy znajomi bede mieszkac w sasiednim miescie
jesli nie bedziesz mial pieniedzy zeby z nimi wyjsc do baru na piwo

Cytat:Kolego,
Zielona karta czy jej brak nie zmienia faktu - wyjezdzajac za granice
zostawiasz za soba caly swoj swiat.
Mozesz sobie kupic palace, limuzyny, samoloty odrzutowe, 100 metrowe
jachty
ale zastanow sie najpierw czy bedziesz z tym szczesliwszy. Ja mieszkam w
Australii - mam tyle szczescia ze jest tutaj moja rodzina, ale obecnie
mozna
by powiedziec ze wyemigrowalem od nich i od moich znajomych na tysiace
kilometrow wlasnie za dobrze platna praca...
Po dwoch latach, mam juz tego dosc, i wracam - wezme 1/3 zarobokow ale
bede
szczesliwy.
Jako emigrant nie polecam wam tego.
A jezeli ja mial bym wybrac miedzy USA i Niemcami to bym wybral Niemcy -
przynajmniej moglbym czesto byc w Polsce.
Pozatym - Amreykanska kultura zbrzydnie ci po dwoch dniach...
Osobiscie, w niedlugim czasie bede wracal do Europy, w srednim okresie do
Polski.
Mysle ze pieniadz to nie wszystko, wazne jest zdrowie psychiczne...

Pozdrawiam
Tomek

| | Czy ogladacie w TV2(na Poloni) zielona karte,film o poczatkach
kariery
ludzi
| | w USA ktorzy otrzymali zielona karte.

| A kto sponsoruje film?? TVP....

| | Co mnie osobiscie zastanawia w tym filmie ,to latwosc znalezienia
pracy
| | przez ludzi badz co badz w podeszlym wieku i bez znajomosci jezyka.Po
drugie
| | ich wielkie plany materialne juz na poczatku pobytu (np zakup domu)
| | porownujac wiec USA do Niemiec musze stwierdzic ze jest tam prawdziwe
| | eldorado a Niemcy do Stanow maja dystans taki mniejwiecej jak polska
do
| | Niemiec.

| ...wiec nie powinno cie dziwic, ze tak fajnie (jak w serialu) wszystko
| sie uklada.

| Pozdrawiam

| | jaka jest wasza opinia?
| |
| |

| "Strzelaj albo emigruj"
| |[.g=h.]|

| |'kto uwaza ze nie mam racji, niech zrobi potrojne salto do tylu'|



seks akceptacja zrozumienie związek

NEWDAY .-- .-. --- - . ---...

Cytat:Ostatnim czasem sobie tak myśle i się zastanawiam czemu od jakiegoś
czasu w moim związku jest skostniale tzn. uczucia i okazywanie ich nie
idą w parze z moimi, mimo starań dużo nie wskurałem, żeby było
lepiej, to tak jak syzyfowa praca........ zawsze to ja muszę coś robić
nie tak i choćbym się starał to i tak będę tylko przeciętnie ok..... co
może być przyczyną takiego stanu w związku?



Związek to relacja dwustronna, jeżeli cokolwiek byś nie zrobił w dobrej
wierze ona się do Ciebie przyczepi to to jej wina nie twoja. Reszty nie
zrozumiałem. Specjalnie dla Ciebie:

"ZDANIE, językozn. podstawowa jednostka składniowa, zorganizowana
gramatycznie wokół formy osobowej czasownika; większość zdań można
zredukować do formy osobowej czasownika, nie podważając ich poprawności
gram. (Czytam książkę mego przyjaciela. obok: Czytam.); forma osobowa
czasownika reprezentuje także zdanie w jego stosunkach z innymi zdaniami i
ulega z tego powodu przekształceniom (Właśnie piszę do ciebie list. obok:
Kiedy przyszedłeś, właśnie pisałam do ciebie list.). Podana definicja
zdania określa je w płaszczyźnie formalnej; każde zdanie może, choć nie
musi, być samodzielnym wypowiedzeniem. Kształt zdania, jego schemat
strukturalny, wiązane przez nie liczba i charakter grup imiennych itd.
zależą od czasownika (Ziewam, Czytam książkę, Daję cukierek dziecku.);
liczbę zdań w tekście rozpoznaje się po liczbie form osobowych czasownika;
często w granicach jednego wypowiedzenia można stwierdzić obecność 2 lub
więcej zdań, których wzajemny stosunek może być różny: jedno zdanie może
być wbudowane w drugie, stanowić jego integralną część, zajmować pozycję,
którą w innych wypadkach zajmuje grupa imienna (Wierzę, że Jurek
przyjdzie.); jedno zdanie może być wbud. w grupę imienną, która stanowi
integralną część drugiego zdania, np. zdanie względne (Znów spotkałem
człowieka, który dał mi tę książkę.); jedno zdanie może być przyłączone do
drugiego i związane z nim semantycznie związkiem następstwa w czasie,
związkiem przyczynowym i in. (Zachmurzyło się i lunął deszcz.). Zdanie
realizuje się w tekście. Liczba zdań danego języka jest nieograniczona. W
opisie gram. można je opisać przez właściwości syntaktyczne poszczególnych
czasowników oraz mechanizmy kondensacji."

"Meska rzecz być daleko a kobieca wiernie czekać..." [długie]

Cytat:Potem udało nam się
zamieszkać w trójkę za granicą. Była to świetna przygoda. Za co jestem
wdzięczna mężowi. Jednak bardzo chciałam wracać, gdyż nie wyobrazałam
sobie
życia tam na stałe.



dlaczego?

Cały ten pobyt mieszkaliśmy z innymi Polakami w mieszkaniu. Nie było aż tak
źle, ale ludzie czesto się wyminiali i kazdy ma inne przyzwyczajenia, no i
bardzo cięzko wychowywać dziecko w takiej sytuacji, gdy nie ma swobodnej
intymności rodzinnej pod dachem.

Gdy była okazja starania się tzn przejścia męża z posrednika pracy na
bezpośredniego pracodawce to bardzo się ucieszyłam, ale nie zdawałam sobie
wtedy sprawy jak ciezko jest pozałatwiać sprawy nie znająć języka tubylców.
No i tak pośrednik utrzymał meża, przekonując, że to nie takie łatwe.

Teraz mąż chciałby mieszkać tam, ale to ja przez internet zdobywam
inforamcje jak pozałatwiać sprawy, ale nie znam jezyka. Wszystko na
wyczucie. Tak nie może być. Nie mam oparcia w wiedzy męża jeśli chodzi o
urzedy dokumenty itd. i nie czułabym się bezpiecznie. Tu tzn. w Polsce wiem
gdzie iść i co chciałabym załatwić. Wiem że będe mogła pomóc dziecku w
potencjalnych problemach szkolnych bo przecież chodziłam do polskich szkół.
A tam gdy przyszłoby odrabiać zadanie z dzieckiem w tamtejszym języku to
niestety klapa.

Nie wiem... mam... mętlik w głowie. Bo chciałabym zadowolić męża i wyjechać,
ale wiem, że psychicznie nie dam rady. Może jestem egoistką? Może myślę
tylko o sobie? Może to wygląda na to że go nie kocham? Ale tak nie jest.

Kalinka

n

Jak siĂŞ czujecie ?

Cytat:...i nie zapomnij videoproducencie o EuroNIPie, bo może kiedyś z wycieczką
za granicę inną niż wschodnią pojedziesz to jakieś kontakty załapiesz
biznesowe.



Hehe - żal ci dupke sciska co - biedaczku żałosny !!!!

Wszak paszporty już niepotrzebne, to teraz zaoszczędzisz.

haha - ale jestes palant !
sadzisz ze nie stac mnei na paszport ? synku - widzialem na własne oczy
wiecej niz ty podczas ogladania programu discovery
jak bedziesz mial tyle latek co ja - wtedy mozesz dysktowac - chłopczyku
jeden

 Póki co

Cytat:ucz się języków ale innych niż łacina podwórkowa.



ja juz nie musz kuc jak ty zeby sobie robocinke jakąś za pensyjke poszukać-
mam ten komfort bo sobie sam na niego zapracowałem - rozumiesz? Pewnie nie -
zapewne siedzisz caly czas u tatusia/mamusi w portfelu zebrząc na paliwo do
10 letniego Cinkusia

Bo idąc Twoim tokiem

Cytat:myślenia kiedys znów może zabraknąc teleranka a miś kolabor przemówi w
obcym
języku - i co wtedy zrobisz ?



nie ćpaj/pij tyle to zaczniesz gadac z sensem - poki co sam jestes pod
wyraźnym
wpływem programów dla dzieci wiec nie bede dyskutował ze smarkaczem....

Romana nie będzie przy tobie bo będzie

Cytat:zasiadal w parlamencie europejskim i śmiał się z oszołomów, którym
demonicznie- demagogicznie zrobił wodę z mózgu, pnąc się po władzę i kasę.



- dokladnie tak jak robili to przez ostatnie 15 lat twoji ideowi guru z AWS
/SLD  -
 jakie tego mamy skutki - kazdy widzi gołym okiem
Ciekawe jak sie bedziesz kielczył gdy przyjdzie do ciebie za rok czy dwa
Hans i powie ze to jego ziemia bo jego pra-pra dziad JURGEN maił tu kiedys
pole .... obys był wtedy tak wyszczekany jak dzis - bedzie ci to potrzebne

Jak ja nie lubie Chejpi kristmas

Cytat:
| ...Cholerny korek...stoje juz tu dobre 10 miniut. JECHAC KURWA JECHAC
!!!!!

Nie wiem komu i czemu mial sluzyc ten opis. Jestes chyba bardzo samotny i
niesmialy i pisanie na ta grupe pomaga ci zyc, ale to co piszesz i jak
piszesz jest nie tylko zenujace i zalosne ale swiadczy rowniez o jakims
powaznym urazie psychicznym. Kilka dni temmu pisales, ze nie uzywasz
wulgaryzmow. Ida najpiekniejsze swieta w roku, ale czytajac takiego balwana
na prawde plakac sie chce, wiec ja osobiscie juz czytac ciebie nie bede....



A moim zdaniem calkiem niezly styl reporterski.
Co prawda koleda pisane z permanentnym bledem ortograficznym,
ale dynamika akcji plus stosunek emocjonalny autora/narratora do
otaczajacego swiata - bardzo mi sie podobaja.

A przy okazji - kto jeszcze potrafi podobnie opisac fragment
swojego dnia codziennego? Moze zrobimy zawody?
Prosze, niech kazdy z malkontentow najpierw napisze cokolwiek,
a potem zacznie krytykowac innych. Ostatecznie czlowiek
ma swoja granice wytrzylamosci nerwowej,
a slowa takie, jak "kurwa" - wystepuja w jezyku polskim.
Jezeli nie sa uzywane w roli przecinkow, a dla podkreslenia
indywidualnosci stylu bohatera/narratora czy tez jego stanu
emocjonalnego - sa jak najbardziej usprawiedliwione.
Takie jest moje zdanie. Milosnicy tworczosci np. Jeremiego Przybory
moga miec mi to za zle, ale mimo iz szanuje mistrza, dopuszczam
odrobine wulgaryzmow w wyzej wspomnianych funkcjach stylistycznych.

To coz zatem? Kto staje w szranki?
Piszemy?

Konkurs pod tytulem:
Kartka z kalendarza.

Potem glosowanie na poszczegolne prace,
najlepsi zasiadaja w jury - i moga wypowadac sie o tekscie Farciarza.
Zgoda?

Młody człowiek PS.Łukasz

Cytat:Dzień Dobry szanowni grupowicze

Jestem młodym człowiekiem i nie wiem co mam dalej robić.
W obecnej sytuacji w jakiej znajduje się nasz kraj jest bardzo źle.
Pochodzę z prowincji w tym kraju nie ma dlamnie żadnej możliwości. Na wsi
jest bieda ale tego się nie mówi. Nie ma możliwości spełnienia swoich
marzeń. Dzięki rodzicom mogę studiować, ale co z tego jeśli po studiach
nie
ma pracy i długo jeszcze nie będzie.
Chciałbym podjąć kroki by wyjechać do USA ale zarazem się boję bo nie wiem
co z tego będzie.
W rozmowach z ludzmi informacji z telewizji, gazet, intermetu  w USA łatwo
znaleść pracę. Ale (Jestem młodym człowiekiem
i stać mnie na godną pracę). Przyznam sie że nie znam za dobrze języka
angielskiego .
NIe mam wizy. (Ale ) jest nadzieja może się uda jest 5% szans że wylosują
(loteria wizowa do USA)
Jak mi się nie uda to co rok będę próbował się wydostać z tego kraju.
Młodzież nie ma żadnych perspektyw.
Co chwile słyszy się o jakiś aferach, zamykanych fabrykach itp itd
Mi i wielu młodym osobom nie podoba się ten kraj. Chciałby żeby w tym
kraju
zmieniło coś się na lepsze. Ale to się nie stanie tak szybko

Jestem młodym człowiekiem, chcę zaznać trochę życia, nie być szarym
człowiekiem skazanym z góry na niepowodzenie
Muszę wyjechać z tego kraju, nie chciałbym zostawiać rodziny, znajomych,
ale
takie są czasy

PS. przepraszam że się tak rozpisałem ale to jest taka moja desperacja



Na loterię wizową nie masz sie co nastawiać......
a najlepiej wyjechać:
1) jeżeli się jeszce uczysz:
- z programu "Work & travel"   ale poczytaj sobie posta Jacentego "kolejny
artukul"
- niby to uczyć się angielskiego - są firmy co to załatwiają i są duże
szanse że bezproblemowo "przejdziesz na granicy"
2) jak się nie uczysz
- wiza tyrystyczna (ciężko dostać, a nawet jak dostaniesz to na granicy nie
wiadomo ile dadzą Ci czasu tego "zwiedzania"
- sponsorowanie - (też ciężko - ale nie znam sie na tym)
lub wyłożyć spoko kasy i pojechać całkiem nielegalnie - ryzyko jak cholera,
ale jak bedziesz uwazał (nie trafisz do żadnej bazy danych) to bedziesz mogl
z tamtad wyjechac i tak jakby Cie nie było......
A jak juz tam trafisz to czeka Cie najprawdopodobniej robota o jakiej mowa w
poscie "ameryka- marzenie kazdego polaka"

warsztat programisty, ile kosztuje ?

polecam c# 180pln brutto : wada jest to, ze musisz posiedziec chwile nad
dystrybucja, choc jezyk jest 2 generacje wyzej od OP

Cytat:Witam

Ostatnio trafil mi sie klient na stronke internetowa, ktora chcial zebym
zrobil do pracy w trybie off-line, z dosyc zaawansowanymi wlasciwosciami
(przydaloby sie php, cgi, jakies mysql), zaproponowalem mu ze duzo
bardziej
wygodne dla niego i dla klientow bedzie zrobienie aplikacji w jakims IDE.
Gosciu strasznie sie podjaral na widok formularza Delphi z wstawionymi
komponentami typu pare przyciskow, menu itd. i wiem ze gotow jest zaplacic
za to duzo wiecej niz za stronke www. Problemem jest jednak
oprogramowanie,
teraz jako student korzystam z edukacyjnych wersji Borlanda, wiadomo
jednak
ze nie powinienem sprzedawac programow robionych w nich. Stad moj post...

Napiszcie prosze ile mniej wiecej trzeba wydac na legalne oprogramowanie
do
pisania aplikacji. Z tego co patrzylem na strony dystrybutorow, wersje
Professional Delphi i C++ sa w tej samej cenie i kosztuja w granicach 4
tys.
zl.
Do tego wiadomo, dochodzi system operacyjny, jakis office, czy cos jeszcze
co jest potrzebne do tworzenia aplikacji komercyjnych (mowie tu raczej o
malych projektach dla malych firm, katalogi dla klientow, jakies progamy
synchronizujace dane na stronie internetowej itd. itp.).

Ile Waszym zdaniem trzeba wydac na "start" zeby moc tworzyc cokolwiek i
jak
wedlug Was powinna wygladac amortyzacja tych wydatkow, tzn. kiedy powinno
sie to zwrocic, ew. po wykonaniu ilu projektow?

Jak to jest z legalnoscia przy tworzeniu programow na kompilatorze
"wspolnym" kupionym razem z kumplem?

Jakie, tansze zamienniki standardowych programow proponujecie? Jak mozna
ograniczyc koszty do minimum, ale zeby dalej byc legalnym... ?

Z gory dziekuje za odpowiedzi, mysle ze przydadza sie wielu przyszlym
informatykom. Jesli cos takiego juz bylo to przepraszam, ale nie mialem
czasu grzebac w archiwach, chwila odpoczynku miedzy pisaniem bazy danych
do
analizy slow na stronach www i jakas wypozyczalnia kaset jest niestety
zbyt
krotka na to :-(

--
allerune
GG:3236908



OpenBSD

Cytat:przetestowany i sprawdzony pod wzgledem bezpieczenstwa. Generalnie jest tak,
ze wiekszosc problemow z ktorymi borykaja sie inne U*IX'owe systemy
operacyjne jest prze DeRaadt'a komentowana (dosc bunczucznie imo) - 'juz od
pol roku/roku/dwoch lat/itp ten blad zostal u nas wyeliminowany). Dosc wazna
sprawa jest tez to, ze OBSD jest produktem kanadyjskim, wiec wszelkie
restrykcjie dotyczace kryptografii w USA go nie dotycza



E.. Nie neguje w sumie OpenBSD ale nie jestem przekonany do systemu, z
ktorego bezpieczenstwem autorzy az tak sie obnosza ;) Cnotliwi i
wartosciowi ludzie sa skromi, mimo swoich zaslug... Duma to mimo wszystko
bardzo zla rzecz.

Oczywiscie nie da sie zaprzeczyc ze duza czesc bledow w nim nie wystepuje
(mimo to ludzie znalezli troche bledow - nie ma rzeczy perfekcyjnych),
chociaz z drugiej strony patrzac, autorzy wnosza bardzo mala wartosc
dodana do swiatka komputerowego - wiekszosc bledow moznaby opublikowac i
wyeliminowac odpowiednio wczesnie takze na innych platformach. Jak dla
mnie rozwijanie wylacznie Open pod tym katem to w sumie skrajny snobizm i
egoizm autorow, zas ich praca staje sie mocno bezuzyteczna. Zamiast
istotnie zajac sie rozwojem systemow siedza i miesiacami przeszukuja kod
czegos, czego i tak malo kto uzywa. Pomyslcie, ile wiecej bylaby warta ich
praca, jakby zechcieli sie nia podzielic zamiast trwac w przekonaniu ze sa
jedyni i najlepsi. W sumie prace powinno sie oceniac nie po "artyzmie" a
po uzytecznosci i przydatnosci dla innych ;

Wyglada to troche jak praca ludzi, ktorym zabraklo pomyslow na wnoszenie
czegos nowego, i wiedzy - by poprawiac cos wiecej niz tylko doszlifowany
do granic perfekcji kod. A programowanie to przeciez nie glownie kod,
ktory jest narzedziem, a bardziej pomysl, algorytmy itp rzeczy. To tak jak
z jezykiem - jest sobie grupa snobow-polonistow oceniajaca wszystko pod
katem poprawnosci jezyka, a sa ludzie, ktorzy znacznie mniej poprawnego
jezyka uzywaja TWORZAC. Doprowadzone do perfekcji rzemioslo niestety nie
jest artyzmem - to tylko praca odtworcza, chociaz niewatpliwie bardzo
dobra ;)

pozdrawiam,
karpio

Drewniany polski


Cytat:

Przypadkiem trafilem na grupe "..tlumaczenia", dawno temu (10 lat)
wyjechalem z Polski bo mi wojsko grozilo, w miedzy czasie osiedlilem sie w
Holandii, tu zdobylem tez wyksztalcenie i doswiadczenie w branzy IT (IT stoi
do Information Technology) jestem w tej chwili administratorem sieci NT dla
Royal Dutch Air Force, bywam czasami w Polsce i spotykam polakow za granica
ktozy tez sa informatykami, ale tylko Polacy sa tacy konserwatywni.
Doskonaly przyklad to grupa "pl.comp.tlumaczenia" po co wy wymyslacie
polskie wyrazy dla przedmiotow ktore wymyslono i nazwano dla calego swiata
kilka albo kilkanascie lat temu. Jezyk holendeski na przyklad zasysa
wszystkie nowe wyrazy angielskojezyczne bez jakichkolwiek zmian, co powoduje
z kolei ze kiedy dzwonie do jakies angieskojezycznej helpdesk to nie musz
sie namyslac jaki to byl wyraz do czegos tam co nazywam na codzien po
swojemu.

Grupa dyskusyjna, praca dyskusyjna



Ja mam trzy uwagi:
1. Moja obserwacja wskazuje ze wielokrotnie nie ma potrzeby aby cos
wymyslac bo nowe slowa (czy "trademark") niekiedy nie sa przetlumaczalne.
Ale przeciez tlumaczenie definicji (niekiedy tez zawierajacych takie
slownictwo) jest nieuiknione.

2. Stwierdzenie ze terminy informatyczne nie powinny byc tlumaczone (z
angielskiego na polski) poniewaz to nie uwalnia sluchacza od ponownego
tlumaczenia (z polskiego na polski) jest wielokrotne sluszne ale czy jest
to do unikniecia (poza rozwiazaniem w  punkcie 3 ponizej). Przeciez
przytaczanie orginalnego slowa przy tlumaczeniu nie jest zakazane a nawet
konieczne.

3. Wszyscy informatycy powinni znac angielski - terminologia informatyczna
jest bazowana w tym jezyku i tylko angielski jest zdolny przekazac
idiomatycza zawartosc bez tlumaczenia. Pytanie jest jak przekazac te wiedze
osobom nie znajacym tego jezyka.

Dla mnie udzial w tej grupie nie jest okazja wymyslania nowego slownictwa
ale okazja polemiki ktora to bez (niekiedy niepotrzebnej czy blednej)
propozycji tlumaczen nie moze zaistniec.

Release Administrator / Warszawa

Poszukujemy osoby na stanowisko RELEASE ADMINISTRATOR w Warszawie.
Nasza firma została sklasyfikowana na 5 miejscu w rankingu Technology
Fast 50 (czyli 50 najszybciej rozwijających się firm IT w Europie
Środkowej - http://www.fast50.com).

Jesteśmy liderem na rynku CMS w Polsce. Realizujemy serwisy i
aplikacje internetowe dla klientów w Polsce i za granicą. Znajdują
się wśród nich m.in. Onet.pl, MTV Polska. Rzeczpospolita, S.P.
Polityka, Gruner+Jar, H.Bauer, GE Bank Mieszkaniowy, GTS Internet
Partners, ATM, Softbank, OpenFinance, Expander oraz ponad 100 innych.

Oferujemy:

- udział w dużych i renomowanych projektach,
- duże możliwości awansu i kształtowania swojej kariery,
- zdobywanie wiedzy i umiejętności,
- uczestnictwo w kursach zawodowych, konferencjach,
- pracę w zgranym zespole

Wymagamy:

- dobrej znajomości systemów uniksowych (Debian GNU/Linux),
- dobrej znajomości serwera www Apacze,
- dobrej znajomości systemów kontroli wersji (CVS/Subversion),
- dobrej znajomości języków powłoki (bash),
- umiejętności pracy w zespole

Mile widziane:

- znajomość serwera aplikacji Tomcat,
- znajomość zagadnień związanych z relacyjnymi bazami danych,
- znajomość co najmniej jednego języka skryptowego (perl, pyton,
ruby)

Prosimy o nadsyłanie CV oraz listów motywacyjnych na adres

Release Administrator - RA/09/06.

Prosimy o zamieszczenie następującej klauzuli wraz z podpisem:
,,Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach
rekrutacji, zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.1997 o ochronie danych
osobowych (Dz.U. nr 133 poz. 883)".

Dział Personalny eoNetworks Sp. z o.o.

ul. Jana Olbrachta 94
01-102 Warszawa

tel. (022) 532 15 30

Stronka country klubu

Cytat:..., co do pilnowania polskich zsobow to staram sie jak moge



cieszy mnie fakt, ze przynajmniej w tej sprawie mamy wspolne stanowisko,

Cytat:nie jestem ryba



to byla metafora przekazu myslowego,

Cytat:tylko normalnym rzemieslnikiem ktory w takowych
sytuacja zwraca sie do specjalisty, np. polonisty o korekte.



bardzo slusznie,

Cytat:wydaje mi sie
ze nawet jesli `nie ortograficznie` to pisuje chyba zrozumiale.



ja wszystko doskonale zrozumialem, apropos nieortograficznie pisze sie razem
;-)

Cytat:tak wiec na
przyszlosc polecam zwracac wieksza uwage na werbalny komunikat  zawarty w
przekazie niz na `nie-doskonalosci` jego formy...ta grupa natomiast
zajmuje sie
stronami www



wreszcie przechodzimy do meritum sprawy. Ta grupa w moich oczach uchodzi za
loze szydercow, znana wiekszosci z telewizyjnych mapetow (pisownia
spolszczona celowo, tu uklony w kierunku mojego wspolrozmowcy). Sporo osob,
ktore rzeczywiscie maja sie czym pochwalic jezeli chodzi o webdesign i
aktywnie udzielaja sie na tej grupie, niejednokrotnie prace poczatkujacych
webmajstrow, oczekujacych na pomoc i powazne rady, swoj komentarz
ograniczaja (przykladowo) do "zajmij sie czyms innym", wiec chyba, zgodnie z
filozofia tej grupy, nie ma nic zlego w fakcie, ze ktos wytyka komus bledy i
drwi sobie z nich, tym bardziej ze dyskusja byla OT na dlugo przed moim
postem. Reasumujac, do wszystkich: troche wyrozumialosci Panowie; do Mapeta:
stary, masz zajebista stronke, nie przejmuj sie tym, ze ktos wytyka Ci bledy
ortograficzne, w koncu odrobina krytyki (w granicach rozsadku of koz)
jeszcze nikomu nigdy nie zaszkodzila.

Cytat:www.biggermedia.com/faq



URL niewart uwagi

Cytat:... nie znam na jezyku polskim i musze z tym zyc, to wystarczajaca kara ;)



popadasz w pewna niekonsekwencje, mowiac (a raczej piszac) w jezyku polskim
i twierdzac jednoczesnie, ze sie na nim nie znasz. Amen

pozdrowienia

Cytat:mAnDeLbRoT <



PS. Ja tesz nie jezdem polonista, ani chumanista, ani nawet pseodohomanista
(to w ramach solidarnosci z dysortografami).

Upload przez HTTP i blad 500

Cytat:
| Jak sie okazuje set_time_limit() w ogole nie dziala w PHP z
| IdeaWebServer (przynajmniej z HomeNetowym), nawet gdy skrypt zacznie
| sie wykonywac i napotka ta funkcje ze zwiekszeniem limitu, to i tak
| sie urywa po 30 sekundach.

Cholera to jakie w koncu serwery ma Homenet?
ja mam swoj serwis u nich chyba na apachu (no kurde jest .htacces i
zglasza sie wszystko jak apache), a dlaczego ty masz na czyms innym? Co
do tych 30 sekund to zacytuje maile ktorego od nich dostalem:



Konto na ktorym pracuje ma na pewno serwer IdeaWeb i .htaccess to dla
niego nic nie mowiacy plik. Moze HomeNet sie przerzuca miedzy
serwerami, albo ma rozne serwery dla roznych kont, albo jeszcze co
innego...

Szczerze mowiac wolalbym Apacha.

Cytat:----------------
Witam
W chwili obecnej skrypty w sieci HomeNet uruchamiane sa z twardym
limitem 30
sekund zuzytego czasu procesora oraz miekim limitem 60 sekund pracy
skryptu.
Niestety nie ma mozliwosci ich zmiany dla pojedynczego konta.

Pierwszego limitu skrypt nie moze zmienic (zreszta w Pana przypadku on
nie
wystepuje - skrypt nie wiele robi wiec nie zuzywa procesora),



Moj skrypt pada po 30 sekundach, a w zasadzie odbywa sie to tak
dziwnie, ze jezeli czas uploadu przekroczy 30 sekund, to dostaje ten
blad 500, ale dopiero po zakonczeniu uploadu (np. po 50 sekundach).

Cytat:drugi jest
ustawialny na poziomie skryptu przy uzyciu funkcji alarm (ilosc sekund)
dostepnej w API jezyka C i uzytkownicy moga moga go modyfikowac
(oczywiscie
w granicach rozsadku). Niestety nie wiem czy funkcja alarm (wzg.
setitimer
ktorej alarm jest pochodna) jest dostepny w api jezykow skryptowych z
ktorych Pan korzysta.
------------------



No to ja widze rozwiazenie takie, ze upload nastepuje do CGI

pliku przekierowuje do skryptu php podajac sciezke do pliku. Ale nie

konfiguracja np. CGI, z ktorymi bede musial walczyc.

# teoretycznie o literaturze [007]

Gaston Bachelard, Wstęp do poetyki przestrzeni, przeł. Wanda Błońska [w:]
Współczesna teoria badań literackich za granicą pod red. H. Markiewicza, s.
342-365.

czytać. Dla potrzeb naukowych. Ale dla potrzeb zwykłej lektury można nań
spojrzeć z nieco innej strony. Jak mawiają niektórzy, teoria wcale nie musi
być prawdziwa, wystarczy, że będzie piękna.

Tym razem trzy cytaty:

"Tak jest w zwykłym doświadczeniu czytelnika. Obraz, jaki ofiarowuje nam
czytany wiersz, staje się naprawdę naszym. Zakorzenia się w nas. Został nam
dany, ale rodzi w nas wrażenie, że mogliśmy, że powinniśmy go byli stworzyć.
Staje się nowym istnieniem naszego języka, wyraża nas, czyniąc tym, co sam
wyraża; mówiąc inaczej, jest równocześnie stawaniem się ekspresji i
stawaniem naszego istnienia. Ekspresja tworzy tu istnienie".

"Dobrze mówić to dobrze żyć. Obraz poetycki to wynurzanie się z języka,
znajduje się on bowiem zawsze nieco powyżej mowy znaczącej. Przeżycie
wiersza stanowi więc zbawienne doświadczenie wynurzania się".

"Wspaniały wiersz może wywrzeć wielki wpływ na duszę języka. Budzi on
zatarte obrazy. Równocześnie zaś sankcjonuje nieprzewidywalność słów.
Uczynić zaś słowo nieprzewidzianym, czy to nie nauka wolności?"

Gaston Bachelard (1884-1962), człowiek o wszechstronnych zainteresowaniach i
autor prac z różnych dziedzin nauki. Zajmował się matematyką, fizyką,
chemią, filozofią, literaturą, krytyką literacką, wykładał m.in. na
Sobronie, gdzie kierował katedrą historii i filozofii nauki. W języku
polskim ukazał się wybór pism Bachelarda pt. "Wyobraźnia poetycka", Warszawa
1975.

Pozdrawiam, Telik.

To czytam: Josif Brodski " Do córki "

Cytat:

|  Tak, Brodski nauczyl sie angielskiego w sposob wyjatkowy. Pisze o tym
Renata
| Gorczynska w swojej najnowszej ksiazce 'Jestem z Wilna i inne adresy'.

Wyczytałam, iż wybór języka tłumaczył Brodski pragnieniem, by jego zmarli
już wówczas rodzice zaistnieli w obrębie "obcego kodu sumienia" ( rodzicom
bowiem przez kilkanaście lat władze radzieckie odmawiały zezwolenia na
spotkanie
z synem na obczyźnie ). Ironizował, że nie wskrzesi ich  - ale  " da lepszą
namiastkę
życia pośmiertnego ".
Tak. Był samoukiem, przeszedł długą drogę jak i samoedukacji tak i rozwoju
wewn.
( o tułaczce i starciach systemowych nie wspomnę ). Angielski w stopniu
biernym opanował jeszcze w Rosji.  Reszta - to efekt rzeczywiście żmudnej
pracy.



Czytal Audena, na jego poezji uczac sie jezyka. Kiedy przekraczal granice, aby
udac sie na wygnanie, mial ze soba stara maszyna do pisania (ktora rozebrano mu
na lotnisku na drobne czesci), tom wierszy Johna Donne'a i butelke wodki -
prezent dla Audena. Razem te wodke pili w Austrii. Pisze o tym w arcyciekawym
eseju, powstalym w tydzien po smierci Brodsky'ego,  David Remnick. Esej
zamieszczony w The New Yorker przetlumaczylam na polski w tych zamierzchlych
czasach, w ktorych jeszcze nie znalam prawie zupelnie angielskiego ;)

Cytat:Chętnie poszukam książki o której wspominasz. Jak się uda, to skreślę kilka
wrażeń.



Polecam. Choc esej o Brodskym jest tylko jednym z pieciu (inne tez ciekawe)

Cytat:| Natomiast Baranczak kopie te przeklady w sposob nieznosny.

Są jeszcze przekłady
Katarzyny Krzyżewskiej i Wiktora Woroszylskiego;



Tak, znam przeklady Krzyzewskiej, ostatni tomik wydany przez Znak zawiera sporo
jej tlumaczen.

Polonika

Cytat:

Pozdrawiam
Kajub
( Renata )



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jak wygląda prca tłumacza w telewizji i ile się tłumaczy książk

Cytat:Moje pytanie wiąże się z tłumaczeniami filmów, programówi i wszstkiego tego,
co widzimy w telewizji w języku polskim. Jak wygląda taka praca? Czy tłumacz
dostaje film w wersji orginalnej, a później go tłumaczy? Czy pracuje w domu?
Czy dostaje w języku obcym n.p dialogi filmowe? Jestem bardzo ciekawy jak to
wygląda. Poza tym jak można dostać pracę w telewizji jako tłumacz? Czy jest
to  coś w formie związku, zrzeszenia, które wynajmuje swoich pracowników do
telewizji? Ile kosztuje takie tłumacznie n.p. 45 minutowego odcinka serialu
(telenoweli) lub filmu długometrażowego?



film w wersji orginalnej plus dialogi zawierajace uwagi czy dane wypowiedz to
np. gra slow, dowcip itd.
Jak dostac taka prace? sa firmy zajmujace sie tlumaczeniami filmow, popytaj.
Moze zacznij od praktyk, tylko ze one sa czesto nieodplatne.

Cytat:Moje drugie pytanie jest związane z tłumaczeniami pisemnymi. Ile dziennie
tłumacz potrafi przetłumaczyć tekstu? Ile jest to stron i ile bierze za taką
prace. Jest to naliczane od linijki czy od strony?

Propozycja zeby sprawdzic stawki biur tlumaczen nie jest najlepsza, bo



miedzy stawka biura a honorarium tlumacza jest dosc spora roznica. Wiec ta
informacja nie wiele ci da.
Nie rozumiem dlaczego nikt nie chce odpowiedziec na to pytanie. Mozna np tak:
tlumacze ang-pl i za strone rozliczeniowa biore od.. do...

W tym temacie moga sluzyc jedynie informacja na temat stawek w Niemczech, bo
tu studiuje. 1 Euro za linijke tekstu (55) to minimum. Pelno jest biur
oferujacych stawki w granicach 50 centow, co jest nie do przyjecia. Nie
zmienia to faktu ze jest wielu przyjmujacych takie zlecenia. I nie sa oni lubiani.

Lucilla

Cytat:


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

TOEFL czy Cambridge


Cytat:Posluguje sie b. dobrze angielskim ale nie mam na to papieru. Czy ktos z was
moze mi doradzic ktory z egzamnow powinnam zdawac TOEFL czy Cambridge
Proficiency? Podobno oba egzaminy sa w roznym stopniu honorowane np. przez
zagraniczne uniwersytety, roznie to jest w USA i Europie. Jak wyglada ta
cala geografia?



Jesli mieszkasz i zamierzasz korzystac z jezyka w Europie (choc moze powinnam

potrzebny, jesli chcesz sie dostac na studia za granica (na pewno w Stanach,
gdzie jedzcze nie wiem dokladnie, ale mozesz sie dowiedziec np. na Kruczej w
Warszawie, ogloszenia tego osrodka wisza na kazdym slupie...Pisza tam, ze TOEFL
przydaje sie w wielu miejscach). Najwazniejsza informacja na jego temat: wynik
jest wazny tylko przez dwa lata. Cambridge nie ma "daty waznosci". Jesli wiec
nie planujesz (w ciagu dwoch najblizszych lat) studiowania itd. w Stanach,
radze wybrac Cambridge. Zawsze potem mozesz zdac TOEFL jesli bedzie ci
potrzebny. Aha, zdajac egzamin nalezy pamietac o roznicach pomiedzy jezykiem
angielskim (Camb.) a amerykanskim (TOEFL). Amerykanie "angielskie" uzycie moga
potraktowac jak blad, Anglicy odwrotnie.
Nie wiem, gdzie oprocz Stanow przydaje sie TOEFL, to jest taki egzamin
"wstepny", tj. dajacy ci wstep do jakiegos osrodka (szkoly, pracy). Cambridge
jest cetyfikatem twojej znajomosci jezyka (ale np. w Stanach nikt go nie zna i
nie honoruje). Osrodek na Kruczej, nie pamietam adresu, ale to bedzie chyba
1-sza brama od Al. Jerozolimskich, po prawej stronie. Jesli nie mieszkasz w
W-wie, popros kogos stamtad o tel. Ten osrodek zajmuje sie roznymi egzaminami,
powinni ci powiedziec,  gdzie co honoruja.

Pozdrowienia,
Magda

Garść Pytań

Posluchaj ty szczylu gniewny:

Sciemniac gnoju to jeszcze trzeba umiec badz probowac zachowac pozory przy
sciemie, a tak to sie mozesz to tatusia odezwac. Jak ci w pysk przylozy, to
nie bedziesz wiedzial czy ze wschodu, czy z zachodu strzala w ryj zerwales.

"Witam:)
W związku z tym,że temat nie jest tak kolejnym tematem w stylu "jak to
przetłumaczyć na określony język" mam nadzeję,że zachęci on większą ilość
osób do dyskusji.
Chciałem abyście udzielili mi informacji na temat wszelkiego rodzaju
tłumaczeń ustnych,czyli tłumaczeń konsekutywnych,symultanicznych,kabinowych.
Mam 18 lat, od 5 lat uczę się języka angielskiego. Chciałbym zostać
tłumaczem. W związku z tym,że nie mam najmniejszych problemów z mówieniem,a
nwet wychodzi mi to całkiem nieźle rozważam pracę jako tłumacz ustny.
Zauważyłem u siebie pewną cechę,nie wiem jak to nazwać,ale nawet w języku
ojczystym gdy ktoś nie potrafi znaleźć słowa i zastanawia się nad nim ja
'wyciągam mu je z końca języka:)'. Ponadto często podczas słuchania TV po
polsku lub po angielsku bawie się w tłumaczenia symultaniczne w obie strony
i całkiem nieźle mi to wychodzi:) Ponadto najbliższy rok spędzę na wymianie
młodzieżowej rotary youth exchange w USA gdzie mam nadzieje jeszcze bardziej
podszlifuje język.Czy możecie powiedzieć mi jak wyglądają kwestie finansowe
w przypadku każdego z typów tłumaczeń ustnych? Czy bardzo trudno zostać
określonego typu tłumaczem (np. symultanicznym?) No i najważniejsze: Czy
jako tłumacz ustny mam szansę na znalezienie pracy nie mieszkając w stolicy?
(mieszkam w Bytomiu,jednym z centralnych miast górnośląskiego okręgu
przemysłowego), gdyż jedyna możliwa przeprowadzka to ta za granicę, do
innego polskiego miasta nie wchodzi w grę.
Czekam na odpowiedzi!
Jeśli macie jakieś ciekawe uwagi które może nie zawierają się w moich
pytaniach i tak koniecznie piszcie.
pozdrawiam
Filip Lempa"

Cytat:przepraszam,ze to powiem facet,ale odpierdol sie,MOJEGO znaczy MOJEGO do
tlumaczenia,jestes zalosny



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Trzy nieme wieloryby - nothing compares to you...

Dodam swoje trzy grosze, bo studiowałam trzy lata z okładem filologię, a
zrezygnowałam z powodów zupełnie OT. Teraz tez jestem fanatyczną
przyrodniczką :) A propos, jeśli mozna, to już tak zupełnie OT - a czym się
kolega przyrodnik ściślej zajmuje?

Cytat:Czy teraz z perspektywy czasu uwazacie, ze sensowne jest studiowanie
wielu przedmiotow teoretycznych czy wrecz historycznych?



Tak - to są studia, nie kurs.

Cytat:Czy nie uwazacie, ze na studiach filologicznych proporcje miedzy czysta
teoria a praktyka jezykowa byly wlasciwe?



Tak

Cytat:Jaki procent wiedzy zdobytej na uczelni uznalibyscie obecnie za
przydatny w Waszej osobistej pracy?



Procent? Nie wiem, ale mimo, że już wcześniej znałam język biegle, nauczyłam
się operować konstrukcjami, których w życiu wcześniej nawet nie słyszałam
podczas kilkuletniego pobytu za granicą. I przydało mi się to. Mnóstwo
rzeczy ze studiów się przydało. Także liźnięcie podstaw gockiego i
usustematyzowanie wiedzy na temat pochodzenia języków germańskich. Kurczę,
naprawdę sporo wyniosłam z tych studiów, nic na to nie poradzę :) Może byłam
takim strasznym tłumokiem przed studiami :)

Chciałabym też zwrócić uwagę na rożnicę między filologią a lingwistyką.
Wydaje mi się, że mieszasz trochę te dwa kierunki. Nie każdy filolog zostaje
tłumaczem, a studia nie mogą być taką wąska specjalizacją, muszą dawać
szerokie pojęcie. Jeżeli ktoś sie chce zająć wyłącznie inżynierią języka -
niech idzie na lingwistykę, jeśli interesuje go coś wiecej (może czasem
kosztem praktyki językowej, ale nie wierzę w to, przecież jeśli wszystkie
niemal zajęcia i zaliczenia odbywają się w obcym języku - zajęcia z różnych
dziedzin - to chyba nie ma lepszej okazji, żeby owej praktyki nabyć), to
filologia jest dla niego odpowiedniejsza. Rzekłam.
Pozdrawiam profilologicznie ;) Agata