wakacje w londynie

:: o ile UK nie wprowadzi przez 1.V.2004 okresu przejściowego na dostęp do
:: rynku pracy, to od tego dnia każdy Polak będzie mógł pracować
:: legalnie w UK (i to bez załatwiania żadnych pozwoleń, po prostu
:: przyjeżdżasz i podpisujesz umowę o pracę).

Aby pracowac w dowolnym kraju UE nalezy, jak to mowia, "przeniesc papiery"
(podatki, ubezpieczenia etc.) z np. Polski do Wielkiej Brytanii. Zeby podjac

migracji nie oznacza braku biurokracji.

Przy okazji: Polak mieszkajacy na stale w Portugalii nie bedzie mogl ot, tak
sobie, korzystac np. z opieki zdrowotnej w "starym kraju". Przekonala sie o
tym moja znajoma, kupiwszy dom w Hiszpanii. Gdy przyjechala do Londynu do
swojego dentysty, ten wystawil jej - bylej pacjentce NHS - rachunek.
Zebyscie slyszeli, jak ona przeklinala system...

A dwuletni okres przejsciowy, o ktorym mowa wyzej, obowiazuje w calej Unii -
tyle tylko, ze poszczegolne kraje moga zen zrezygnowac - jak np. UK. Moga
tak postapic, po czym wycofac sie z danej obietnicy - Dania. Pojecia nie mam
tylko do kiedy
(do 30 kwietnia do polnocy? ;) ) Moze ktos wie?

Tak czy inaczej obostrzenia na granicy beda mniejsze, jesli nie znikna.
Milych wakacji, piszcie na priva jak potrzebujecie informacji o samym
miescie.

Pozdrawiam

M.

 

podatki...

Cytat:

Jesli masz link do konkretnych przepisow to wrzoc prosze. Nie zebym nie
wierzyl w to co piszesz ale ciekaw jestem jak to w oryginale brzmi. Byc moze
reguluje to nie jakas ustawa ale konkretna umowa pomiedzy panstwami. Nie
wydaje mi sie bowiem aby przebywajac na stale za granica a posiadajac
nieruchomosci w Polsce musialbym placic tam podatek. Tak nie bylo poprzednio
wiec nie sadze zeby zmiany poszly w tym kierunku.



Regulują to konkretnet umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Weź sobie jakakolwiek, Anglia, Niemcy, USA.

Jezeli mieszkasz na stałę za granicą to nikt ci w Polsce podatków płacic
nei każe. Posiadać możesz nawet 10 domów.
Natomiast wyjazdy do pracy, nawet jeśli jest to poniedziałek-piątek nie
zostanie uznane przez US za stałe zamieszkiwanie za granicą.

podatki...

Cytat:



Cytat:
Regulują to konkretnet umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Weź sobie jakakolwiek, Anglia, Niemcy, USA.

Jezeli mieszkasz na stałę za granicą to nikt ci w Polsce podatków płacic
nei każe. Posiadać możesz nawet 10 domów.
Natomiast wyjazdy do pracy, nawet jeśli jest to poniedziałek-piątek nie
zostanie uznane przez US za stałe zamieszkiwanie za granicą.



Ale to tak jak z linku ktory przekleilem tzn. dotyczylo to ludzi ktorzy
przebywaja za granica na pobyt czasowy a wyjazd do pracy np. w Angli jest
pobytem czasowym. Rozumiem ze jesli pobyt przekroczy rok  to pobytem
czasowym byc przestanie.Pozatym  to znaczy ze w przypadku kazdego panstwa
moze byc inaczej.

Zygfrydr

Oferta pracy w Irlandii

Cytat:na stronie Wojewódzkiego Urzędu Pracy: http://www.apraca.pl/biwu/
znajduje się obszerny spis wolnych stanowisk pracy za granicą oraz wymagań
stawianych pracownikom.

Należy wejść na stronę urzędu a potem kliknąć na link:
Oferty pracy za granicą w ramach sieci EURES z dnia 11.01.2006
http://www.apraca.pl/biwu/zagranica.htm



Przed podjęciem decyzji i pracy za granicą gorąco polecam zapoznanie się
z naszym kochanym systemem podatkowym. Często bywa tak, ze zarabiając
np. 20000 Euro rocznie mamy do zapłacenia w Polsce podatek wg. skali
40%, a realne kosztów pobytu na miejscu (jedzenie, dojazdy do pracy,
itp) wynosza np. 12000 Euro i od bodajże 2004 roku NIE mozemy ich
odliczyć. Czyli co zarobimy, to oddamy na mieszkanie oraz dojazd i
jedzenie na miejscu a o resztę upomni się krajowy US i jesteśmy
praktycznie na zero.

 

Oferta pracy w Irlandii

Osobnik abyss naskrobal:

Cytat:Przed podjęciem decyzji i pracy za granicą gorąco polecam zapoznanie
się z naszym kochanym systemem podatkowym.



Tobie tez bym to polecil...

Cytat:Często bywa tak, ze
zarabiając np. 20000 Euro rocznie mamy do zapłacenia w Polsce podatek
wg. skali 40%,



niezupelnie
20tys euro - przyjmijmy 80 tys zl... placisz nieco ponad 17tys zl + 40% od
tego co zarobisz ponad 74tys... czyli 17+2,4 =19,4 tys podatku dochodowego w
sumie do zaplacenia...
nijak nie jest to 40%... zapomniales o tym, ze wszystkich dotyczy kwota
wolna od podatku, nastepnie za czesc dochodu placisz 19%, w momencie
przekroczenia dochodu ok 37tys placisz 30%, do momentu, gdy Twoje zarobki
wynosza ok74tys, bo dalej placisz 40%...

Cytat:a realne kosztów pobytu na miejscu (jedzenie, dojazdy
do pracy, itp) wynosza np. 12000 Euro i od bodajże 2004 roku NIE
mozemy ich odliczyć.



a tak w ogole to podatek placimy w Polsce czy w Irlandii?

Cytat:Czyli co zarobimy, to oddamy na mieszkanie oraz
dojazd i jedzenie na miejscu a o resztę upomni się krajowy US i
jesteśmy praktycznie na zero.



taaa... jaaasne...

pozdr
pioter

Oferta pracy w Irlandii


Cytat:Przed podjęciem decyzji i pracy za granicą gorąco polecam zapoznanie się
z naszym kochanym systemem podatkowym. Często bywa tak, ze zarabiając
np. 20000 Euro rocznie mamy do zapłacenia w Polsce podatek wg. skali



ciach

A jeśli się nikomu nie powie, że się zarabiało za granicą, to co wtedy?
Poza tym gdzie sie płaci taki podatek? W Irlandii, czy Pl?

K.

Oferta pracy w Irlandii

Cytat:A jeśli się nikomu nie powie, że się zarabiało za granicą, to co wtedy?
Poza tym gdzie sie płaci taki podatek? W Irlandii, czy Pl?



Jak nie powiesz (a powinieneś), to naruszysz przepisy - a jak się US
dowie (np. od mało  miłego sąsiada), to ci w pięty pójdzie (na żądanie
irlandzkie revenue wyśle informacje naszego US o twoich zarobkach -
jesteśmy już w UE)

Do Pioter:
RACJA, to będzie kwota rzędu 17tys. zł mea culpa.
Jednak bierz pod uwagę, że koszta mieszkania i wyżywienia to nadal kwota
rzędu 10-12tys. Euro (nawet bez specjalnych wyskoków). Czyli z rocznego
20k odejmujesz 12k na zycie, prawie 4,5k Euro podatku w Polsce i zostaje
w kieszeni 3,5k Euro za rok pracy - czyli nieco ponad 1000zł miesięcznie
na czysto w kieszeni. To i duzo i mało zarazem.

TomaszB:
Nie, płacisz tam, gdzie jest tzw. Twoje centrum interesów życiowych
uznawane obligatoryjnie przez US. Jak masz rodzine w Polsce, mieszkanie
itp - to niespecjalnie podobno chcą odpuścić. Nawet, jak wyjedziesz na
2-3 lata. Poszukaj sobie w necie o tym dziwnym tworze.

Gorąca prośba o wypełnienie ankiety

Witam,

Cytat:

Ambitni spieprzają na zachód. Zachód Polski.
| Zostają przeciętniacy, którym za jedyna rozrywkę robi hipermarket.

Ambitni? Czy ambitne jest sprzątanie ścierami syfów na podłodze u kogos na
zachodzie Europy?Albo praca na budowie?Nie bądź śmieszny.Wiekszosc polakow
jedzie wlasnie na taką najgorszą robote za granice bo u nich nikt nie chce
tego robić.



Jestem z Toba Asiczk4!,

Nie chce dyskredytowac ludzi jadacych na zachod po prace. Rozne cele i rozne
powody nimi kieruja. Niechce sam generalizowac. Jednak napewno nie jada tam
tylko ambitni - przyklad tlumy "bezdomnych" w Londku (zdroj ;)) ). Jednak
nie mozemy zapominac o tych co tam jada na konkretna prace. Mam sam kilku
znajomych co po jakims okresie kelnerowania zalapali sie na prace w
zawodzie - elektronika informatyka, zarzadzanie troszke ich by sie znalazlo.
Sa i tacy co wprost na robote dobra jade - np kontrakty zawarte juz w
Polsce. Tak wiec nie generalizujmy mimo wszystko...

Lecz...

Ambitni to w duzej prawie wszyscy Ci co zostali mimo nieciekawej sytuacji
politycznej (moje prywatne zdanie) i gospodarczej i mimo wszelkich
przeciwnosci cos chca w tej Polsce i dla niej zrobic. Napewno ktos mi tu
powie ze robia dla siebie - robia tez dla Polski tu np placac podatki w
koncu dla siebei mozna gdziekolwiek zrobic wiele.

pozdrawiam

stclaus

emerytura z USA

Cytat:
| Czy ktoś kto w USA przebywał (.. i pracował nielegalnie, SS kupione w
| agencji w 1979 r. z lewym numerem, płacił podatki) ponad 18 lat i teraz
ma
| 62 lata i mieszka w Polsce może otrzymać emeryturę z USA?

| NIE!

Konkretniej. Dlaczego?



Czy naprawde trzeba wyjasniac?
To zacznijmy od poczatku.
Nielegalny pobyt,
Falszerstwo dokumentow,
Praca bez zezwolenia.

A dalej, gdyby powyzsze bylo legalne
to dla osoby majacej 62 lata wiek
emerytalny w USA to obecnie 66
lat. Mozna juz od 62 ale do juz do
konca bedzie to wyplata czesciowa.
Poza tym, jezeli emeryt przebywa za
granica a nie jest obywatelem
amerykanskim, potracane jest 20-25%
emerytury. Za granica nie przysluguje
takze ubezpieczenie Medicare. /Sa tu
obejscia-przenoszac Medicare do
prywatnych ubezpieczen/.

Urzad skarbowy-pytanie

Cytat:
Witam

Mam pytanko odnosnie rozliczen z urzedem skarbowym. Otoz mieszkam w USA
(zielona karta) i ostatnio kiedy rozmawialem z mama dowiedzialem sie ze
wszedl jakis przepis od 2 stycznia ktory mowi ze wszystkie osoby
mieszkajace za granicami Polski (legalnie) musza skladac zeznania
podatkowe.
Czy ktos wie czy to prawda? i jeszcze mam pytanko do osob ktore
wyjechaly do USA na zasadzie zielonej karty czy jestescie nadal
zameldowani w Polsce?



Mama za dużo telewizji ogląda.
W telewizji trąbią, że jak ktoś pracuje i mieszka za granica, to wcale
nie oznacza, że nie musi płacić podatku w Polsce.
Chodzi o okreslenie czy wyjechał za granicę na stałę, czy tylko do
pracy, a cała rodzina mieszka w Polsce.

Jeżeli masz GC i nie masz dochodów w Polsce to polski fiskus cię nie
obchodzi.

Meldunek z punktu widzenia US nie ma znaczenia.
jeżeli gdzieś tam jesteś zameldowany w Poslce, to co najwyżej przyczepią
się, że niedopełniłeś obowiązku meldunkwoego i nie powiadomiłeś o
wyjeździe co jest zagrożone jakąś tam grzywną.
Jeżeli mieszkałeś u kogoś (rodzice) to ewentualnie mogą się ich
przyczepić, że cię nie wymeldowali. Ale to śliska sprawa, bo oni zawsze
mogą powiedzieć, że oni nic nie wiedzą, że się nie wymeldowałeś.
Bo i dlaczego mieli by wiedzieć.
Generalnie przy okazji możesz się wymeldować jak ci ten meldunek nie
jest do niczego potrzebny.

Urzad skarbowy-pytanie

Cytat:
Mama za du¿o telewizji ogl±da.
W telewizji tr±bi±, ¿e jak kto¶ pracuje i mieszka za granica, to wcale
nie oznacza, ¿e nie musi p³aciæ podatku w Polsce.
Chodzi o okreslenie czy wyjecha³ za granicê na sta³ê, czy tylko do
pracy, a ca³a rodzina mieszka w Polsce.



I tu sie mylicie towarzyszu. Zeby miec podkladke warto skierowac pismo
do 2 US Warszawa Srodmiescie (odpowiedzialnego za rozliczenia
nierezydentow) i w uzasadnieniu zawrzec ta o to notke:

"Według Art. 4 punkt a Umowy między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej
Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki o uniknięciu podwójnego
opodatkowania i zapobieżeniu uchylaniu się od opodatkowania w zakresie
podatków od dochodu, podpisanej w Waszyngtonie dnia 8 października 1974
r.(Dz. U. z dnia 18 września 1976 r.) zwanej dalej Umową moim miejscem
zamieszkania (ośrodkiem powiązań osobistych) są Stany Zjednoczone. Czyli
zgodnie z Art. 16 Umowy w takim wypadku dochody osiągane przeze mnie
Stanach Zjednoczonych jako w kraju miejsca zamieszkania w wypadku
przebywania tam ponad 183 dni powinny być opodatkowane tylko i wyłącznie
w Stanach Zjednoczonych."

Bardzo prosze,
Jacek

podatek?

Cytat:
Czesc!
Nie czytalem tej grupy do tej pory wiec wybaczcie, jesli moje pytanie sie
powtorzy.
Bylem w 1999 w Stanach na wizie turystycznej (10 letniej), 3 miesiace i
kilka dni. Za namowa rodzinki wyrobilem sobie SS# (not valid for work :( )
oraz prawo jazdy. Poszedlem tez na jakis czas do pracy. Wszystko byloby ok,
jakby nie to, ze pewnego dnia moj szef w pracy poprosil o moje prawo jazdy,
bo chcial odpisac sobie moj adres. Niestety zrobil to, a takze wzial sobie
moj SS#.
Kilka miesiecy po moim poworcie do Polski do domu w ktorym mieszkalem w
Chicago przyszlo zawiadomienie, ze mam sie rozliczyc z zarobionych
pieniedzy..... Nic z tym nie robilem, bo i wyjezdzac nie mialem zamiaru.
Teraz byc moze pojechalbym tam znowu, ale nie wiem czy warto probowac dostac
sie do Stanow???
Oczywiscie na wiecej niz kilka godzin na lotnisku w kajdankach.. hehe
Niezaplacony podatek za neilegalna prace brzmi niezbyt dobrze, ale chcialbym
sie upewnic jak to jest.
Z gory dziekuje za odpowiedz



Jak narazie za nieplacone podatki sie nie siedzi, tylko za oszustwa zwazane
z podatkami. Jezeli z powodu podatkow nie bylo jakiejkolwiek sprawy sadowej
to emigration nic o twoich podatkach nie wie. A w kajdankach na granicy to
mozna posiedziec nawet za wdziek i bezpretensjonalnosc.

Co do podatku za nielegalna prace. Pracowales, miales dochody to z tego,
masz placic podatki. A sprawa legalnosci pracy to inna para kaloszy.
Co do #SS. Pracodawca musi znac numer pracownika wlasnie dla celow
podatkowych a ze zatrudnial cie wiedzac, ze nie masz prawa do pracy to
mu sie dziwie.

laptopy, cla i inne

Cytat:

| A niby jak chcesz odzyskac sales tax z USA?

| tu już nie mam pojęcia - ale według ustawy o podwójnym opodatkowaniu
"masz
| do tego prawo".

Pomiesznie z poplataniem. Ustawa dotyczy opodatkowania 'zysku', czyli
przychodu
z pracy, czy innych zrodel. Ten podatek nie bylby nalozony, gdyby towar
sprzedawca
wyslal do miejsca, gdzie taki podatek nie obowiazuje. Towar wydany
kupujacemu
uwazany jest, ze bedzie uzytkowany w miejscu wydania i podlaga lokalnym
podatkom.



Troszke z innej beczki..
A nie wiecie jak celnicy patrza na czesci lub "zepsute" akcesoria
komputerowe..
Np. wwoze do polski 3 laptopy z kazdego wyjmuje pamiec, baterie, i jakos
delitaktnie rozkrecam tak ze to nie ma prawa dzialac i wyglada na rozwalone
to czy wtedy kaza mi zaplacic jakies clo? oczywiscie wszystkie czesci  w
miare w innych miejscach bagazu itp, sprzed bez pudel.. jakos tak sobie to
wykombinowalem ale nie wiem na ile to jest wiarygodne na granicy.. moze ktos
probowal i powie jak celinicy patrza na takie coos?

pozdrawiam

Praca zagranica przez Internet ? VAT ?


|
|
Cytat:



|
| Witam,
|
| Jestem płatnikiem VAT. Będę wykonywać usługę informatyczną
(programowanie)
| dla firmy zagranicznej mieszczącej się również za granicą, wykonana
praca
| zostanie przesłana za pośrednictwem internetu. Moje pytanie czy
wystawiam
| fakturę VAT i jaki % VAT? czy mogę wykonać tę usługę na umowę i przychód
| wciągnąć bezpośrednio do książki przychodów i rozchodów (bez VAT-u),
bądź
| czy istnieje jakaś inna forma współpracy przez inernet z firmami
| zagranicznymi?
|
| Niewiem jak jest w Polsce (bo to nigdy nic nie wiadomo) ale wszedzie na
| swiecie VAT (value added tax) jest jednakowo stosowany do produktow
| i serwisow.
| Innymi slowy jesli sprzedajesz swoj serwis do zagranicznego odbiorcy to
| zobowiazanie podatkowe jest takie same jakbys sprzedawal do tego samego
| zagranicznego odbiorcy jakis produkt, czyli poprostu byl eksporterem.
|
| pozdrawiam
| Piotr
Witam

wystawic normalna fakture VAT'owska z naliczonym VAT'em.

Praca zagranica przez Internet ? VAT ?

Najlepiej otwórz firme w jakims raju podatkowym i niech ona wystawi fakture
i nie bedziesz miec zadnych problemów. A jesli potrzebujesz bys byl
zatrudniony to tez mozna bylo by zrobic.
W razie czegos sluze pomoca.
Pozdrawiam
Andrzej
Cytat:

| Witam,

| Jestem płatnikiem VAT. Będę wykonywać usługę informatyczną
(programowanie)
| dla firmy zagranicznej mieszczącej się również za granicą, wykonana
praca
| zostanie przesłana za pośrednictwem internetu. Moje pytanie czy
wystawiam
| fakturę VAT i jaki % VAT? czy mogę wykonać tę usługę na umowę i przychód
| wciągnąć bezpośrednio do książki przychodów i rozchodów (bez VAT-u),
bądź
| czy istnieje jakaś inna forma współpracy przez inernet z firmami
| zagranicznymi?

Niewiem jak jest w Polsce (bo to nigdy nic nie wiadomo) ale wszedzie na
swiecie VAT (value added tax) jest jednakowo stosowany do produktow
i serwisow.
Innymi slowy jesli sprzedajesz swoj serwis do zagranicznego odbiorcy to
zobowiazanie podatkowe jest takie same jakbys sprzedawal do tego samego
zagranicznego odbiorcy jakis produkt, czyli poprostu byl eksporterem.

pozdrawiam
Piotr



Eksport do Polski - kilka pytań

Witam nigdy nie zajmowalem sie na powaznie handlem i dlatego mam
pytanie do was
ile powiniem zazadac procent z udzialu w zyskach (mniej wiecej jakas
dolna i gorna granica) z mojej pracy jesli bede posrednikiem miedzy
eksporterem ( czyli moim kolega ktory obecnie jest w ameryce
poludniowej w Peru ) a importerem z polski ( wpierw bede musial go
znalesc ;)  (kolega handluje roznymi rzeczami glownie owoce ( banany,
pomarancze) , materialy budowalne, chemia ) i 2 pytanko jak prawnie
powinieniem to zalatwic aby wszystko bylo legalnie i wporzatku ( bo
chyba przy takim czyms unikanie podatku itd nie przejdzie tak latwo :

Eksport do Polski - kilka pytań

Witam
Wszystko zależy od eksportera (Peru) średnio 10%.
Jak mu będą potrzebne faktury od Ciebie to poprosi.

pozdrawiam

Cytat:Witam nigdy nie zajmowalem sie na powaznie handlem i dlatego mam
pytanie do was
ile powiniem zazadac procent z udzialu w zyskach (mniej wiecej jakas
dolna i gorna granica) z mojej pracy jesli bede posrednikiem miedzy
eksporterem ( czyli moim kolega ktory obecnie jest w ameryce
poludniowej w Peru ) a importerem z polski ( wpierw bede musial go
znalesc ;)  (kolega handluje roznymi rzeczami glownie owoce ( banany,
pomarancze) , materialy budowalne, chemia ) i 2 pytanko jak prawnie
powinieniem to zalatwic aby wszystko bylo legalnie i wporzatku ( bo
chyba przy takim czyms unikanie podatku itd nie przejdzie tak latwo :



Protest ;)

Mniej więcej podobnie to odczuwam ;-))
+ jeszcze umorzenie _wszystkich_ kredytów zaciągniętych prze programistów
lub byłych programistów!!

M

Cytat:
Czesc wszystkim.

Biorac przyklad z rolnikow i niejakiego Leppera, chcialbym zaproponowac
wszystkim polskim programistom blokade drog i przejsc granicznych, aby
wymoc
na rzadzie zakaz importow programow z zagranicy.
Tak dluzej byc nie moze, aby zachodni kapitalisci odbierali nam chleb! Tylu
polskich programistow nie ma za co utrzymac swoich rodzin bo zachodnie
firmy
osmielaja sie sprzedawac swoje programy po dumpingowych cenach.
Zadamy zakazu importu programow zza granicy i ustalenia minimalnej ceny na
kazdy polski program na poziomie 300 PLN.
Domagamy sie, aby Panstwo w trybie interwencyjnym dokonywalo skupu
niesprzedanych nakladow programow niezaleznie od ich jakosci.
Zadamy tez zwolnienia z placenia podatkow i oraz darmowego sprzetu
pozwalajacego nam na dotrzymanie kroku rosnacym wymaganiom.

Nie ustapimy dopoki nasze zadania nie zostana spelnione!


Obrady Senatu w sprawie Polonii

Cytat:Nie jest to glupi pomysl, prawde powiedziawszy. W ten sposob
zostana wyrownene nareszcie szanse.
W ogole proponuje isc dalej i sprawe rozwinac tworczo, postepujac z
obywatelami polskimi za granica, jak nastepuje:

1. odebrac krajowy dowod osobisty i prawo jazdy
2. wymeldowac automatycznie z mieszkania, gdu obywatel polski przebywajacy
za granica nie zglosi sie na 2 kolejne rozmowy irientacyjne wyznaczone w
odleglosci czasowej 2 miesiecy.
3. wydac rozporzadzenie o zgloszeniu wlasnosci (mieszkanie, samochod itp.)
do depozytu skarbowego.
4. pozbawic praw wyborczych progeniture oraz wstepnych, bowiem grupa ta
moze wykazywac odchylenia niebezpieczne dla systemu panstwowego.
5. Wprowadzic przepis obowiazkowej wymiany walut w wymiarze 1zl/3 dolarow

Przewidywane dalsze doskonalenie w.wymienionych punktow.

Daniela



Mozna jeszcze wprowadzic specjalny podatek za prace za granica (to tez juz
bylo). I co jeszcze? Pewnie odezwa sie jeszcze glosy z kraju -- niechetne
nam "innym", bo nie znamy sie na "....................." (wstawic co sie
chce)...

Serdeczne pozdrowienia
Andrzej M. Salski
__________________________________

  http://www.dnai.com/~salski/index.htm
__________________________________

Trzeba pomoc tym kangurom

Cytat:
: Ja nie uwazam zeby ktokolwiek mial wzgledem mnie jakiekolwiek obowiazki.
: Podobnie jak zdecydowana wiekszosc emigracji, wyjechalem dobrowolnie i
: przez nikogo nie przymuszany. Nie sadze aby ten akt zobowiazywal polskiego
: podatnika do jakichkolwiek wydatkow. Jezeli ow podatnik wydaje, to juz nie
: moja wina.

Jakkolwiek jestem generalnie niechetny wydatkom polskiego podatnika, to
uwazam, ze utrzymywanie wiezi z emigracja jest celem wartym kazdych
pieniedzy



Najprostszy sposob i o zerowych kosztach na utrzymywanie owych wiezi
jest zaniechanie kretynskich przepisow o obywatelstwie i paszportach
ktore to przepisy skutecznie zniechecily do Polski  Polakow przebywajacych
za granica, a zwlaszcza tam urodzonych. Zadna Polonia-TV nie pomoze
w zlikwidowaniu szkod ktore juz sie staly.

Cytat:Pan Andrzej ma dobrze platny zawod i stala prace, wiec wydanie
kilkudziesieiu dolcow na miesiac nie jest dla niego problemem. Wydaje mi
sie jednak, ze nie jest to regula. Abstrahuje w tej chwili od "kangurow",
a mysle przede wszystkim o Polakach ze Wschodu, ktorych nie stac czesto
na zapokojenie podstawowych potrzeb.



Polacy ze Wschodu to co innego. Ale z Australii?... Jezeli facio moze sobie
postawic w ogrodku antene satelitarna, to z cala pewnoscia stac go zeby
zaplacic za program. Bedac w Australii (czy gzdie indziej), nawet noe oplywajac w
szmal jest na pewno bogatszy od przecietnego polskiego platnika podatkow.

A.L.

P.S. Nie ma w Amewryce pojecia "stalej pracy".

POMOCY z PS2 ta grupa to ostatnia deska ratunku

Cytat:Ale czy nie jest tak, ze panstwo jest opiekuncze (tzn. w tym wypadku
wymaga gwarancji), jesli obywatel grzecznie placi podatki? Odbierajac
podatek na granicy, zrzekasz sie dobrodziejstw praw Tobie
przyslugujacych...Moze sie myle, bo prawnikiem nie jestem...



sie mylisz, gwarancje masz nadal, tylko czasem masz klopoty na granicy.
W odwrotna strone (tzn z Niemiec np. do Polski, albo USA) musisz
wypelnic na granicy (albo lepiej w urzedzie celnym wczesniej) tzw
"Antrag auf passive Veredelung". Mozesz wtedy ustrojstwo wywiezc i co
wazniejsze ponownie wwiezc po naprawie i byc pewnym, ze cie nie
przydupca i kaza jeszcze raz (albo i nie jeszcze raz, bo pierwszy raz
przeszmuglowales, ale tego wiedziec nie musza) placic clo i wate.
Przy uzadzeniach o cenie < 500DM mi by sie nie chcialo, bo zachodu kupa,
ale w pracy juz cos takiego pare razy zaliczylem na trasie
Berlin-Chicago i Berlin-Nagoja (spedycja niestety).

Waldek

ZAPYTANIE O ODEJŚCIE


Cytat:
| PASOŻYTY!!!!!!!!
| Kolej i górnicy - najwięcej wyciągają z mojej kieszeni, niszczą
| gospodarkę,
Ciekawe jakby teraz wyglądała Polska (i czy miałbyć cokolwiek w tej
kieszeni, gdyby nie te pasożyty ze Śląska.



Drogi panie Wadimie

Matuszka komuna rozpuściła ich do tego stopnia, że nie przyjmują do

zgody wyciąga pieniądze z portfela, to kradnie. Tak samo oni robią dokładnie
to samo dojąc budżet.

Cytat:Przez prawie 50 lat
PRL z ich pracy było ponad 20% budżetu państwa (i cenne wtedy dewizy),



Heh, wydobywaliśmy tonę za 50 dolców i sprzedawaliśmy za granicę za 30, ot
biznes - ale były dewizy! Proszę bez czerwonej demagogii.

Cytat:a teraz traktuje się Śląsk jak jakąś kolonię - wyeksploatować i porzucić.



Hmm, niestety, na wynglu i hutach opierało się gospodarkę 100 lat temu. Tak
jak minęła hossa producentów i serwisantów lamp naftowych, tak należy

Cytat:Tak, więc zanim znów będziesz wypisywać takie kategoryczne sądy to się
dobrze zastanów...



No to właśnie zrobiłem.
Szlag mnie trafił kiedy przeczytałem głębokie przemyślenie autora posta czy
"dają jeszcze" odprawy na odchodne. Co to qrczę jest? Żeby wychodząc z
firmy, która utrzymywana jest z podatków jeszcze dostawać odprawy - coś w
tym kraju nie gra. I to jeszcze z kolei, gdzie nadzatrudnienie jest
przeogromne.

Pozdrawiam
Ziemek Gaweł vel GL12d4

nasz rzad bierze sie do roboty - bedzie 3mln nowych miejsc pracy


Cytat:| chyba rzad po prostu zrobi 3mln miejsc pracy, ale urzedniczych,
| bo utrzymywane beda z podatkow.
Ekhm, a kto bedzie placil te podatki? :



ci co nie spierdola za granice?
jeszcze ich jest jakies 8-10mln i to z ich pracy utrzymywana jest
 reszta

Cytat:| a moze ktos zacytowac, ile powstalo miejsc pracy w  ciagu ostatnich 2
| lat?
Podobno ponad milion w Irlandii i UK.
W sumie pewnie ze 2 miliony w całej UE ;)
No to ten brakuajcy milion to kwestia czasu ;)



ale mi chodzilo, ile miejsc powstalo W POLSCE.
ja wprawdzie wiem, ale niech ktos inny zacytuje...
podpowiem tylko, ze jakas fisza z irlandii robila sobie podsmiechujki,
ze irlandia stworzyla wiecej miejsc pracy dla polakow, niz polska ;-)

pozdarwiam,
Cyb

Prawdziwe oblicze piekarza

W odpowiedzi na pismo z środa, 30 styczeń 2008 15:04
(autor Maddy
publikowane na pl.soc.prawo.podatki,

Cytat:| Nie wiem jak JTT, ale Klusek z tego co pamiętam, to nieźle kombinował...
| Tyle, że wykorzystywał lukę w prawie, więc z prawnego punktu widzenia był
| kryty. Ale że oskubał kasę US to oskubał... :D
Oskubał? On? Raczej bronił sie przed nieuzasadnionym preferowaniem
zagranicznych dostawców sprzętu komputerowego.
Sprzęt z zagranicy szkoły mogły kupować z 0% VAtu a polski z 22% VAT.



No i fikcyjnie woził sprzęt przez granicę, prawdaż?

Cytat:Dla instytucji, która nie może odliczyć ani grosza VATu jest on czystym
kosztem więc wiadomo jaki był preferowany.



Wiem, bo moimi klientami są głównie niewatowcy i przez to wat staje się
moim podatkiem. :(

Cytat:Przepis narażał skarb państwa na straty nie przez różnych Klusków ale
przez to, że podatek dochodowy dostawca płacił w swoim kraju a nie do
polskiego budżetu z które wszak brały się pieniądze na ów sprzęt.



No to jest normalna praktyka przecie w Polsce od zawsze.
Niegdyś dotowaliśmy bratni związek, teraz bratnie stany....

Rodzice bez NIP chcą sprzedać mieszkanie i oddać dzieciom dom

Moi rodzice nie mają NIPów. Tata pracował w PRL ostatni raz, potem wyjechal za
granice i tam juz zostal. Mama nigdy nie pracowala w PRL czy RP. Od ponad 3 lat
tez za granica. Nigdy nie aplikowali po NIP, bo nie byl im potrzebny.

Maja dom, za ktory placa podatek od nieruchomosci i dzialek, a w polu o nr NIP
wpisywano *nie nadano*. W RP sa rolnikami i placa KRUS, chociaz nie maja zadnego
dochodu, nic nie gospodarza, a pracuja legalnie w USA.

Chca sprzedac mieszkanie i wziac pieniadze. Czy musza placic jakis podatek? czy
bedzie potrzebny NIP? Rodzice nie rozliczaja sie z podatkow w Polsce, bo wcale
tutaj nie przebywali od ponad 3 lat, a jak wczesniej byli, to na gora 2 tygodnie
w roku. Zameldowani sa dalej, bo wymeldowac sie nie moga, w swieta urzedy
nieczynne, a korespondencyjnie nie da sie.

Czy skladajac wniosek o NIP US moze zainteresowac sie moimi rodzicami dlaczego
prawie 50 letni ludzie nie maja NIP i blizej przyjrza sie ich kontom bankowym i
wogole zaczna zadawac pytania o prace i dochody?

Dom chca przepisac na swoje dzieci, czyli na mnie i siostre. Oboje nie pracujemy
, mamy NIPy. Teraz podobno nie trzeba placic podatku od darowizny bliskiej
rodzinie, wiec dlatego czekamy.

Czy pieniadze ze sprzedazy mieszkania moga byc wplacone na moje konto i czy US
mzoe miec do mnie pretensje skad taka gotowka sie na moim koncie znalazla? Ja
oczywiscie potem chce je wyplacic i potem juz slad sie po tej gotowce rozmyje
dla organow podatkowych (czytaj: zniknie za granice w postaci zielonych dolarkow).

Praca za granica a wynajem mieszkania w Polsce

Witam, od nowego roku pracuje za granica i zamierzam popracować tu
kilka lat. Posiadam również mieszkanie które aż zal, stoi puste i
które chciałbym wynająć. Problem mam następujący jak rozliczać sie z
fiskusem za to mieszkanie abym nie musiał płacić podatku dochodowego
za pieniądze zarobione za granica. Chciałbym podpisać umowę z
wynajmującym. Z tego co sie orientuje dochód w wynajmu mieszkania
można rozliczać ryczałtem ale jak sie to ma do moich dochodów za
granica. Nadmienię ze to mieszkanie jest jedyna rzeczą jaka posiadam w
Polsce (nie jestem nigdzie zameldowany) - centrum interesów życiowych
przeniosłem za granice.

sipi

Zbieraczy blietow kartonikowych informuje,...

Rozmawiałem długo czekając na opóźniony do Humennego z ... no moze nie podam
szcegółów publicznie, ważne ze z kolejarzem z tamtych terenów (a
przynajmniej nosił mundur kolejowy) jak go tam zwał tego po i pytałem o tor,
który widać. Otóż zakłady drzewne padły (juz dawno). niedawno (2 lata? 3
lata?) wykupiono je i dalej produkuja. Drewno wozi się pociągiem, tyle, że z
braku możliwości przekraczania prze zdrewno granicy w Łupkowie drewno z
okolic Humennego wozi się do Polski przez Muszynę. Rozładowuje się je na
stacji Szczawne-Kulaszne, skąd ciężarówkami wiezie się do zakładów w
Rzepedzi. Nowy właściciel chiałby dowozić przez Łupków (ale wtedy kolej
mniej zarabi - dramatycznie spada ilośc kilometrów drewna, nadla tańszego
niż pozyskanego w PL!!!) no i reaktywowac bocznicę. Ale tu PKP i gmina
wyciąga łapę - raz PKP za utrzymanie torów (a  nasłuchałem się, jak na tym
rżnie się klienta) a dwa gmina za podatek od odcinka nienależącego do PKP a
juz do zakładów (wtedy to bedzie teren wyżej opodatkowany  - chodzi o
odcinek terenu od linii PKP do bramy zakładu. Koszty stałe są takie, że te
ciężarówki daja ztrudnienie kilku osobom w okolicy; niemniej właściciele
powoli negocjuja...
Cytat:
| Polecam stacyjkę (po właściwie, bo bocznica chwilowo nieczynna) Rzepedź.

Chwilowo? ;-))

Pedro

---

http://www.kki.net.pl/~pedro4d/
...



Kiedy otwarcie tego nowego centrum handlowego na Bielanach ?

Cytat:Ale narzekać na wysokie bezrobicie pewnie lubisz, co?



Nie wiem jaka jest Twoja znajomosc ekonomii i wspolczesnych mechanizmow
rzadzacych handlem,  ale zachodnie hiper i supermarkety (jak pewnie juz
slyszales) rujnuja polskich handlowcow.
Zysk hipermarketow zas nie jest lokowany u nas w Polsce, 3/4 towarow
sprzedawancyh w tego typu placowkach handlowych rowniez jest Zachodniego
pochodzenia. Markety stosuja ceny dumpingowe, sprzedaja czesto ponizej
kosztow niektore produkty, narzucaja tak niska marże, ze okoliczne (i nie
tylko) sklepy nie sa w stanie sprostac nieuczciwej konkurencji.

Konsekwencje sa tego takie, ze padaja mali handlowcy lub dzialaja na granicy
oplacalnosci, zmniejsza sie zapotrzebowanie na towary polskie. Na taka
polityke wielkie sklepy moga sobie pozwolic w wyniku najczesciej nie do
konca jasnych zasad dzialalnosci gospodarczej tychze (podloze
korupcjogenne), a za tym idzie zwolnienie z czesci podatkow.

Taki market wbrew pozorom nie daje wielu miejsc pracy, a pensje sa tam
glodowe. Za to prowadzi do sprzedawania niskiej jakosci produktow (np.
slynne afery z nieswiezym miesem), i nieuczciwej konkurencji z drobnymi
handlowcami, ktorych jakos nikt z podatkow zwolnic nie chce.... .

A to co mowie to nie jest demagogia, a fakty, wiem, bo mam rodzine, ktora
pracuje w handlu.

Nie jestem przeciwnikiem marketow, jestem przeciwnikiem (wbrew pozorom),
osobiscie nie robie tam zakupow ale niech tych marketow nie bedzie tak duzo
w tym naszym pieknym miescie, bo to naprawde niczemu dobremu nie sluzy :(

Praca w Anglii - gdzie konto?

Cytat:
W przyszłym tygodniu wyjeżdżam do Anglii, do legalnej pracy na farmie.

mnie konto w National Westminster Bank, na które będzie wpłacał wypłatę.
W związku z tym mam pytanie. Co zrobić, aby pieniądze po moim powrocie
znalazł się w Polsce i abym jak najmniej na tym stracił? Ostatecznością dla
mnie jest przewóz pieniędzy "w skarpecie". Czy jest inny sposób, mniej
ryzykowny a prawie równie opłacalny? Dziękuję za wszelkie podpowiedzi.



A ile bedziesz mial tych pieniedzy? Bo wiesz, do zdaje sie rownowartosci
$5000 to mozesz po prostu przewiezc w portfelu. Wiecej tez, ale musisz
wypelnic deklaracje - ale jesli to legalna praca (podatki), to nie widze
problemu.

Nie zeby kiedykolwiek zdazylo mi sie - przy wyjezdzie na Zachod w ogolnosci,
a do GB w szczegolnosci - by ktokolwiek pytal mnie o ilosc posiadanych
pieniedzy. Zdjecie w paszporcie w garniturze i po klopocie. Jedynie ZSRR
mial odmienne zwyczaje (i im chodzilo o to, by nie miec zbyt duzo pieniedzy).
Przy jakimkolwiek powrocie do Polski po 1989 roku tez mnie nikt o takie
rzeczy nie pytal.

Generalnie na granicy problemy mozna miec, jesli nie ma sie srodkow
na zycie, a nie odwrotnie. Przy wjezdzie do obcego panstwa, oczywiscie.

kredyt hipoteczny dla bezrobotnego

Cytat:czy istnieje bank ktory da kredyt hipoteczny na okolo 50 tys zl osobie
ktora nie posiada stalej pracy, czasem pracuje za granica. albo ktos zna
njaprostszy sposob na obejscie tego problemu. myslalem zeby sie fikcyjnie
zatrudnic w firmie rodzinnej zeby ubiegac sie o kredyt a potem rozwiazac
umowe o prace i juz splacac kredyt po swojemu bez podkladki w postaci
zatrudnienia w polsce.
prosze o sugestie.



wedlug mnie nie masz zdolnosci kredytowej i bank nie udzieli Ci kredytu
nawet
jezeli bedziesz mial zabezpieczenie

a fikcyjne zatrudnienie raczej nie przejdzie, bank poprosi o udostepnienie
zeznan podatkowych z ubieglych lat i co wtedy pokazesz?
takie oszustwo podlega pod rozne paragrafy

jezeli sie autentycznie zatrudnisz, a nastepnie rozwiazesz umowe o prace to
teoretycznie powinienes o tym poinformowac bank, masz taki obowiazek
w momencie kiedy znaczaco pogorszy sie Twoja sytuacja materialna
(utrata pracy sie do tego zalicza),

czyli nie obejdziesz tego problemu = nie otrzymasz kredytu

pozdr.
RobertS

lektura dla giełdowego elektoratu PiS

Cytat:
2. a dlaczego uwazasz, ze akcje, nieruchomosci, dziela sztuki to cos innego
niz marchewka



Zyski z nieruchomosci i dziel sztuki to nie sa zyski kapitalowe,  inny
podatek to obejmuje.

Cytat:jak gosc z zieleniak kupi marchewke po 2 i sprzeda po 2.2 to musi od roznicy
zaplacic podatek,prawda ?
a Ty od biotonu czy innego pknu nie powinienes ?



Dlatego, ze im wiecej osob gra na gieldzie tym lepiej i powinno sie do
tego zachecac. Raz, ze zagranica tego podatku nie placi a wiec Polacy sa
na starcie stawiani w gorszej pozycji przez wlasny rzad. Dwa, ze im
wiecej osob rozumie jak dziala gielda, gospodarka i ekonomia tym lepiej
dla panstwa (no moze nie lepiej dla samoobrony). Trzy, ze ktos kto
oprocz pracy na etat gra takze na gieldzie moze po likwidacji tego
podatku poswiecic sie tylko gieldzie czyli zwalnia jedno miejsce pracy.
Cztery, ze wieksze zyski tych bogatych oznaczaja, ze wiecej zainwestuja
(tworzac miejsca pracy) lub wydadza (czesc w Polsce, wiec wiekszy PKB).
Innymi slowy - im lepiej dla bogatych tym lepiej dla biednych, niestety
to nie dziala w  druga strone, ale ludzie nie chca tego slyszec. Piec -
i co najwazniejsze - ilosc osob, ktora gra na gieldzie moze byc
praktycznie nie ograniczona - tym sie rozni od marchewki, na ktora popyt
jest w miare staly i dlatego rzad powinien robic wszystko co moze aby
Polakow zachecic do gieldy. Niestety, elektorat obecnego rzadu to ludzie
glownie biedni, sfustrowani i nieporadni - dlatego rzad zrobi wszystko
aby takich bylo jak najwiecej.
Powodzenia :-(
Lw

Propozycja dla Leppera- jak zwalczyć bezrobocie

Albo chociaż je zmniejszyć. Plan jest taki:
Teraz firmy płacą 19% podatku, resztę powinny inwestować ale zwykle tego nie
robią (brak popytu, brak stabilnych perspektyw rozwoju gospodarczego i
popytu). Wprowadzić obowiązek wykupienia za 20% dochodu długoterminowych (np.
15-letnich albo 30-letnich) obligacji rządowych, a za pieniądze z tych
obligacji budować drogi, autostrady, mieszkania, uzbrajać tereny, dopłacać do
inwestycji zagranicznych itp. Taki sam obowiązek możnaby nałożyć na
najbogatszych Polaków którzy zamiast trzymać pieniądze w Polsce i zasilać
fundusze banków na kredyty, transferująte pieniądze za granicę. Z samego
Kulczyka uzbierałoby się ze 100 mln USD.

To na razie jedna propozycja. To lepsze niż dawanie zasiłków. Rozwijamy
infrastrukturę i dajemy ludziom pracę, zamiast zasiłki w zamian za nic nie
robienie.

Propozycja dla Leppera- jak zwalczyć bezrobocie

zaraz zaczna sie drzec ze taka propozycja to gospodarka nakazowa.
Ale np. pomysl Buffeta na certyfikaty importowe moznaby smialo
naczelnikowi podsunac .
Cytat:
Teraz firmy płacą 19% podatku, resztę powinny inwestować ale zwykle tego nie
robią (brak popytu, brak stabilnych perspektyw rozwoju gospodarczego i
popytu). Wprowadzić obowiązek wykupienia za 20% dochodu długoterminowych (np.
15-letnich albo 30-letnich) obligacji rządowych, a za pieniądze z tych
obligacji budować drogi, autostrady, mieszkania, uzbrajać tereny, dopłacać do
inwestycji zagranicznych itp. Taki sam obowiązek możnaby nałożyć na
najbogatszych Polaków którzy zamiast trzymać pieniądze w Polsce i zasilać
fundusze banków na kredyty, transferująte pieniądze za granicę. Z samego
Kulczyka uzbierałoby się ze 100 mln USD.

To na razie jedna propozycja. To lepsze niż dawanie zasiłków. Rozwijamy
infrastrukturę i dajemy ludziom pracę, zamiast zasiłki w zamian za nic nie
robienie.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Propozycja dla Leppera- jak zwalczyć bezrobocie

Cytat:Albo chociaż je zmniejszyć. Plan jest taki:
Teraz firmy płacą 19% podatku, resztę powinny inwestować ale zwykle tego
nie
robią (brak popytu, brak stabilnych perspektyw rozwoju gospodarczego i
popytu). Wprowadzić obowiązek wykupienia za 20% dochodu długoterminowych
(np.
15-letnich albo 30-letnich) obligacji rządowych, a za pieniądze z tych
obligacji budować drogi, autostrady, mieszkania, uzbrajać tereny, dopłacać
do
inwestycji zagranicznych itp. Taki sam obowiązek możnaby nałożyć na
najbogatszych Polaków którzy zamiast trzymać pieniądze w Polsce i zasilać
fundusze banków na kredyty, transferująte pieniądze za granicę. Z samego
Kulczyka uzbierałoby się ze 100 mln USD.

To na razie jedna propozycja. To lepsze niż dawanie zasiłków. Rozwijamy
infrastrukturę i dajemy ludziom pracę, zamiast zasiłki w zamian za nic nie
robienie.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Ciekawy pomysł . A tak naprawde brakuje w mechanizmów zachęcajacych do
inwestowania . Pamietam że cos około 96 roku jak zaczynalem prace bylo cos
takiego jak ulgi inwestycyjne . wiem ze szef liczyl i kombinowal jak z tego
skozystac bodajze chodzilo o podwyzszona amortyzacje i inne bezposrednie od
podatku wiem ze efektywnie placil okolo 5% CIT ale warynek byl ze co roku ma
zwiekszac zatrudnienie o bezrobotnych zarejestrowanych w UP o jakis tam

podatkowych na tworzenie nowych miejsc pracy bo fundusze jakie ma UP dość

ceny w Polsce

epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < Zbyszek

Cytat:| Chciałem sobie kupic trochę podzespołów komputerowych aby poskładać
| komputer.
| Niestety ceny w Polsce są juz  wyższe niz za granicą. Wg. mnie winny VAT
| 22%. Teraz będę woził prezenty do Polski bo nieraz na paru częściach
| różnica spora wyjdzie.
Podziękuj politykom. Wysoki VAT zniechęca do zakupów. Niskie płace zachęcają
do pracy gdzieś indziej. Najczęściej tam gdzie dużo płacą i ceny są niższe.
I to charakteryzuje standard życia. U nas żyje się dobrze tylko politykom.



Najlepiej zatem obniżmy podatki, najlepiej do zera. Poza tym, nie
zapomnijmy o dodrukowaniu pieniędzy, żeby ludzie mieli za co kupować te
wszystkie towary. Wtedy Polska będzie rosła w siłę, a ludzie będą żyli
dostatniej.

ceny w Polsce

Cytat:
epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < Zbyszek
| Chciałem sobie kupic trochę podzespołów komputerowych aby poskładać
| komputer.
| Niestety ceny w Polsce są juz  wyższe niz za granicą. Wg. mnie winny VAT
| 22%. Teraz będę woził prezenty do Polski bo nieraz na paru częściach
| różnica spora wyjdzie.
| Podziękuj politykom. Wysoki VAT zniechęca do zakupów. Niskie płace
| zachęcają do pracy gdzieś indziej. Najczęściej tam gdzie dużo płacą i ceny
| są niższe. I to charakteryzuje standard życia. U nas żyje się dobrze tylko
| politykom.

Najlepiej zatem obniżmy podatki, najlepiej do zera. Poza tym, nie



Tak jest. Wystarczy do 12%.

Cytat:zapomnijmy o dodrukowaniu pieniędzy, żeby ludzie mieli za co kupować te
wszystkie towary.



Komuna się skończyła. Nie gadaj głupot.

Krystyna Czubowna

Hmmmm....

Jeśli chodzi o ekonomiczne argumenty - zgadzam się, 9600 czy 512 k kosztuje
w zasadzie tyle samo pracy, technologia tylko droższa...

Co do innej argumentacji, to muszę zwrócić uwagę, że nie uda nam się tu
dogadać... Mieszkańcy pewnych miast/dzielnic nie za bardzo są w stanie
zrozumieć, że są miejsca na ziemi, gdzie ludzi nie stać na drogie łącza (za
drogie - wystarczy spojrzeć, na np Niemcy).

Praca sekretarki czy księgowej kosztuje mniej niż w Niemczech, a usługa
kosztuje drożej, więc jak to jest? Technologia o niskiej przepustowości
kosztuje mniej, praca w Polsce kosztuje mniej a ceny są zalbo takie same,
jak nie wyższe za usługi. Więc NIE MASZ ABSOLUTNIE ŻADNEJ RACJI!!!. I już.

Poza tym, dochodzi jeszcze problem "braku możliwości". Otóż najczęsciej jest
to brak zdolności pojmowania decydentów jak brak możliwości technicznych,
ale mniejsza o to.

Od TPSA, firmy, która ze sztucznie, politycznie utrzymywanego monopolu
osiąga same korzyści, na którą podatki płaciło pokolenie za pokoleniem
(niezależnie od tego, czy miało telefon, czy nie!!!) i która teraz każe
płacić za tanią technologię pieniądze nieadekwatne ani do dochodów
społeczeństwa (w Afryce telefony komórkowe są tańsze a i usługi też a
przychód od abonenta w wielu państwach wyzszy niż w Europie - "cyt." za
zeszłorocznym Newsweek Int'l) ani do kosztów (jak łatwo wykazac - nizsze niż
za granicą).

Pozdr

RM

A propos Domosicieli !


Cytat:"Dzisiaj córka mi powiedziala, jak ja odprowadzalem do szkoly, ze wczoraj
przyszedl do nich na jakas lekcje pedagog i zapytal sie dzieci, kogo
rodzice
pracuja zagranica, bo dostal takie zlecenie z Urzedu Pracy i spisal tych
zglaszajacych sie dzieci nazwiska. Czy takie postepowanie, zmuszanie
podstepnie dzieci do kapowania swoich rodziców, nie jest godbe potepienia,
jako ubeckich metod?



Ale to nie sa podstepne metody. Pracujesz za granica, a w Polsce
kradniesz zasilek, lub swiadczenia zdrowotne itp. Ja musze takiego
utzymywac z mojego podatku? Doniose na kazdego, ktory kradnie moj
podatek, ktory moze byc spozytkowany na przyklad na dofinansowanie
mundurkow w szkolach.

pozdrawiam,
Artinus

poziom emigracji w polsce


Cytat:Drodzy Rodacy,



Witam.

Dzieki za rzeczowa wypowiedz. Zycie byloby latwiejsze i przyjemniejsze gdyby

Zycie to nie bajka. Na kazdym kroku trzeba sie z czyms zmagac, trzeba stale
walczyc z .ludzmi ktorzy dla samej idei rzucaja innym klody pod nogi. Poza

to stad ze mieszkasz w innym kraju, masz zapewniona prace, masz srodki do
zycia. Mozna toczyc dyskusje o etyce ale co po niej jak sie nie ma co do
garnka wlozyc. Sytuacja w kraju jest taka jaka jest i nic nie wskazuje na
to, ze szybko sie zmieni na lepsze. Poza tym nie podoba mi sie biurokracja,
korupcja, prawo (tysiace paragrafow wzajemnie sie wykluczajacych),
skomplikowany system rozliczania podatkow :), i wiele innych rzeczy w tym
kraju.
Wiem, ze nie ma raju na ziemi ale ja chce zyc w normalnym kraju. Chce
pracowac, znac zasady, proste, jasne, nie zmieniajace sie co chwila. Nie
chce byc zalezny od decyzji pani Krysi....
Tyle na temat moich oczekiwan....Jesli chodzi natomiast o milosc do
ojczyzny.... Jestem zdania ze Polske trzeba reprezentowac godnie na
zewnatrz. Jestem wdzieczny krajowi za edukacje, religie, dumny jestem z jego
historii, nie mam kompleksow z tego powodu ze jestem Polakiem. Jednak
slyszac to i tamto o Polonii wiem juz dzis, ze za granica bede staral sie
trzymac od niej z daleka...
Ja swoja emigracje zaczynam we wrzesniu br. Moze to dziwne, ale ja tesknie
za Polska juz dzis, bedac w Polsce :)
Rowniez zycze wszystkim wszystkiego najlepszego, niech kazdy kreuje swoja
rzeczywistosc, niech poprawia swoj byt, czy tu czy tam. Zycie dostalo sie
tylko jedno i trzeba je dobrze wykorzystac.

sprowadzenie samochodu z niemiec

Cytat:
| Poniewaz jestem laikiem mam pytanie do grupowiczow.
| Chce sprowadzic samochod z Niemiec lub Holandii no i nasuwa sie
| pytanie co musze dodatkowo zaplacic oprucz rejestracji, ubezpieczenia
| juz w Polsce azebym mogl nim jezdzic bez wiekszych problemow.
Więc musisz opłacić szczepienie na ospę (ok 200 pln), Specjalny
Maryjno-Ekumeniczny Fundusz na Felgi do Maybacha dla o. Rydzyka (datek
minimum 500 pln, ostatecznie płatny w 2 ratach). Do tego na granicy musisz
zapłacić podatek (a w zasadzie cło) od powierzchni szyb posiadanych w
przywożonym aucie. Za każde 100cm2 zapłacisz 43 pln + 22% VAT + 45% ZUS...



MegaLOL - dzieki za poprawienie humoru w pierwszej godzinie pracy - jeszcze
moze dzieki tobie zapal do roboty odzyskam :-)

pzdr.
Jarek

HELP - Celniczo - prawne !

Kochani pomocy !!!!

Po haniebnym zwolnieniu mnie z pracy w poprzedniej firmie udalo mi sie
znalezc prace u Niemca - w Hamburgu. Bede zatrudniony tam - ale bede
przebywal i dzialal w Polsce (podatki i wsio place w Polsce). problem polega
na tym ze bede mial do pracy autko na niemieckich blaszkach !

I tak - w urzedzie celnym mowia mi ze nie wolno mi jezdzic, chyb ze mam wize
(a wizy nie potrzebuje bo przebywam w Niemczech tylko kilkanascie dni w roku
i mi nie dadza niemiaszki).

W urzedzie kominikacji mowia zalatw pan sobie umowe uzyczenia i jezdzij do
woli (i kwit ze jestem pracownikiem tej firmy)

W urzedzie celnym te wersje wysmiali.

Naczelnik wydzialu ruchu drogowego mowi "nie wiem" - jak "nie wiem" to
zwracamy sie zawsze do UC (auto zatrzymujemy).

No i tak kurde nie wiem co zrobic (zalatwienie wizy to problem, choc pracuje
legalnie. W niemczech jest przepis, ze jesli ponad 145 dni przebywam za
granica to pozwolenia na prace nie potrzebuje, a umowe mam na 2 lata).

Kochani jesli ktos ma jakis pomysl lub przerabial ten temat to prosze o
odpowiedz (i przeslanie kopii na priv - bo zdycha mi cos internet).

Poratujcie bo w poniedzialek jae na miesiac na szkolenie !

Pozdrawiam

Simonto
VW Golf II 1.6TD - dzis s....yn nie odpalil !

Emigracja do Holandii + pytania o ceny

Cytat:
-jak z jezykiem, czy wszedzie porozumie sie po angielsku?
-ceny w supermarketach lub innych tanich miejscach: pieczywo, zupki w
proszku (knor), piwo (w markecie), napoje, maslo, wedliny, sery, cukier,
[...]
-czy wwiezienie 50ciu zupek, 2 kg cukru i innych produktow z Polski
spotka sie z jakims problemem na granicy?



[...]

Powiedz szczerze czy jest tu tak źle informatykom, żeby musieli jechać do
Holandii (w dodatku jako Niemcy) i pracować żyjąc z zupek w proszku???
Sam skończyłem informatykę niecałe 4 lata temu i znalazłem pracę od razu -
cały czas pracuję w tej samej firmie i nie narzekam. Wszyscy moi koledzy z
roku, z którymi utrzymuję kontakt też nie narzekają. Ja sam już nieraz
myślałem o emigracji na krótko lub na stałe ale nigdy bym nie wyemigrował
do gorszych warunków... i pewnie dlatego tu wciąż jestem, bo sam wyjazd
kojarzy mi sie z przygodą i chętnie bym skorzystał.
A teraz trochę na temat: mam kuzynkę w Holandii i raz ją odwiedziłem - kraj
jest piękny, język jest straszny ;-) ale naprawdę nie ma problemu o ile
rozmawiasz po angielsku. W małej mieścinie stary dziadek grabiący swój
ogródek przed domkiem bez problemu mi pomógł (rozmawialiśmy po angielsku),
przyniósł nawet z domu mapę i pokazał mi jak jechać. Ludzie wydają się
przyjaźni.
Co do cen to są dużo wyższe niż w Polsce, szczególnie ceny usług, ubrań i
żywności. Co do np. elektroniki różnice nie są już takie duże. Zależności
są takie sam jak w innych rozwiniętych krajach EU.
Co do zameldowania i innyc dupereli to jako obywatel Niemiec nie masz
żadnych obostrzeń - o ile wiem trzeba to tylko zgłosić aby uregulować
sprawy podatkowe i ubezpieczeń. Jako obywatel Polski z tego co słyszałem
też możesz legalnie pracować, ale jeżeli przyjedzie w jednym roku więcej
niż ileśtam emigrantów z nowych krajów EU, to mogą wstrzymać to prawo.
Jeżeli więc wyjedziesz od razu po 1.V.2004, to niewielka różnica na który
paszport.
Życzę powodzenia

Polska...

Znalazłem to na necie... Wiem, że zupełnie OT i NTG, ale nie mogłem się
powtrzymać... Jest to tłumaczenie z francuskiego pisma "Rohtas"...

"Polska.
Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie
drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza
granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który
odbudował swoja stolice wg obrazów Canaletta, a stare
miasto odtworzył jako nowe. Kraj, który ma dwa razy więcej
studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż
przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy
więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza
ceny( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie
ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w
którym koncesjami rządzą monopoliści: Kraj, ze stolica, w
której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
pomieszczenia po10-35 USD za metr. Kraj, w którym cena
samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno
znaleźć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie
kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić państwu tylko
10% podatku od zysku. Kraj, w którym rządzą byli
socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od
pracy(!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli
rocznie wyjeżdża na wczasy za granice. Jedyny kraj byłego
bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno posiadać
dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza
bankami i kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z
jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod
nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać
po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub
jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem
tłumacza.

Polacy! Jak wy to robicie?"

OFERTA PRACY SEZONOWEJ przy zbiorze truskawek w Hiszpanii

OFERTA PRACY SEZONOWEJ

przy zbiorze truskawek

w Hiszpanii

(dotyczy wyłącznie mieszkańców woj. podlaskiego)

Ilość miejsc: 105

Płeć: kobiety

Wymagania stawiane kandydatkom:

- wiek:   od 20 - 40 lat

- dobra kondycja fizyczna

- doświadczenie w pracy na wsi

Warunki proponowane przez pracodawcę:

- czas trwania:   od 3 do 6 miesięcy

- czas pracy:    39 godzin tygodniowo (6,5 godz./dzień)

- wynagrodzenie brutto:    32,45 euro/dzień (ubezp. społ. 68,83euro
miesięcznie, podatek 2%)

- rozpoczęcie pracy:    15 stycznia 2006r.

- przedsiębiorstwo:    UPA CORA

- miejsce pracy:    prowincja Huelva

- koszty zakwaterowania:    na koszt pracodawcy

- koszty wyżywienia:    ponosi pracownik

- koszty przejazdu do Hiszpanii z ustalonego miejsca zbiórki: ponosi
pracodawca

- koszty powrotu od granicy hiszpańsko-francuskiej do Polski: ponosi
pracownik (100 euro odliczone z wynagrodzenia).

Wprawdzie pracodawca nie wymaga zaświadczenia o stanie zdrowia pracobiorcy,
należy jednak pamiętać, że oferty sezonowe dotyczą bardzo ciężkiej pracy
fizycznej.

Osoby, z którymi będą podpisane umowy o pracę, wyłonione zostaną podczas
bezpośrednich rozmów kwalifikacyjnych z przedstawicielami pracodawców
hiszpańskich, które odbędą się w Białymstoku.

Kandydatury przyjmowane są w terminie do dnia 08 grudnia 2005r. we
wszystkich powiatowych urzędach pracy na terenie województwa podlaskiego
oraz w:

- Wojewódzkim  Urzędzie  Pracy  w  Białymstoku, ul. Pogodna 22, pok.  nr 13,

- Oddziale Terenowym WUP w Łomży, ul. Nowogrodzka 1, pok. nr 209,

- Oddziale Terenowym WUP w Suwałkach, ul. Przytorowa 9B, pok. nr 06.

Koszt podróży na rozmowę kwalifikacyjną kandydatki bez względu na jej wynik
pokrywają we własnym zakresie.

jak nas widza...

Nie wiem na ile to autentyczne ale dostalem ostanio cos takiego:

            "Straszne ale prawdziwe....

            Najprawdziwsza prawda o naszym kraju: Tłumaczenie z francuskiego
pisma 'Rohtas'.

            "Polska. Oto znajdujemy się w |wiecie absurdu. Kraj, w którym co
piaty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny swiatowej, którego1/5
narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj
brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice wg
obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.

            Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niz. Francja, a
inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek
wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza
ceny ( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy
kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rzadza
monopolisci: Kraj, ze stolica, w której centrum stoja nowoczesne biurowce,
oferujace pomieszczenia po 10-35 USD za metr.

            Kraj,w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a
mimo to trudno znaleÄ˝ć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie
kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić państwu tylko 10% podatku od
zysku.

            Kraj, w którym rzadza byli socjalisci, w którym swięta koscielne
sa dniami wolnymi od pracy (!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln. obywateli rocznie wyjeżdża na
wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym
obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać
poza bankami i kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek
logiki,jesli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z
kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, a
ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za posrednictwem
tłumacza. Polacy! Jak wy to robicie?"

Zamieszczam jako mala prowokacje....

jak nas widza...

Cytat:
Nie wiem na ile to autentyczne ale dostalem ostanio cos takiego:

            "Straszne ale prawdziwe....

            Najprawdziwsza prawda o naszym kraju: Tłumaczenie z francuskiego
pisma 'Rohtas'.

            "Polska. Oto znajdujemy się w |wiecie absurdu. Kraj, w którym co
piaty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny swiatowej, którego1/5
narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj
brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice wg
obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.

            Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niz. Francja, a
inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek
wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza
ceny ( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy
kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rzadza
monopolisci: Kraj, ze stolica, w której centrum stoja nowoczesne biurowce,
oferujace pomieszczenia po 10-35 USD za metr.

            Kraj,w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a
mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie
kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić państwu tylko 10% podatku od
zysku.

            Kraj, w którym rzadza byli socjalisci, w którym swięta koscielne
sa dniami wolnymi od pracy (!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln. obywateli rocznie wyjeżdża na
wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym
obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać
poza bankami i kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek
logiki,jesli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z
kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, a
ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za posrednictwem
tłumacza. Polacy! Jak wy to robicie?"

Zamieszczam jako mala prowokacje....



Czytalem to juz za komuny.

Jak próbowałem IMPORTOWAĆ telefony...


Cytat:

I to jest miejsce, w którym znalazłem się dzisiaj. Po 3 tygodniach
intensywnych poszukiwań potencjalnego kontrahenta. Nie wspominałem, tutaj już
o firmach, które oferowały mi Z1010 po cenach wyższych niż te, które sam mogę
uzyskać za ten telefon na naszym polskim rynku, a przede wszystkim przez
chińskie firmy, które oferują telefon po wysokich cenach.

Po 3 tygodniach poszukiwań kontrahenta jestem już coraz bardziej zrezygnowany.
Może to, dlatego bo chcę w tym kraju uczciwie zarobić trochę pieniędzy na
sprzedaży jednego modelu telefonu, płacąc przy tym i ZUS i odprowadzając
podatki dochodowy i VAT i będąc uczciwym wobec kontrahentów i dążąc do
bezpiecznej transakcji dla mnie i dla sprzedającego (byłem i jestem nawet
gotowy na to by jechać za granice by dokonać transakcji &#8222;face to face&#8221;). Więc
jeśli, ktoś dopiero myśli o imporcie telefonów może to być dla niego
ostrzeżenie ile przed nim czeka. A jeśli ma ktoś już jakieś pozytywne lub
negatywne doświadczenie miło mi będzie, jeśli podzieli się nimi ze mną. A
jeśli byłby ktoś, kto mógłby mi pomóc, to byłbym NAPRAWDĘ BARDZO BARDZO wdzięczny.



Widać, że znalezienie atrakcyjnego towaru po atrakcyjnej cenie nie jest
proste. Ale chyba to nie jest dziwne. Inaczej cena z natury rzeczy
musiałaby znowu spaść.... Tak chyba przecież działa mechanizm rynkowy.

Fakt, że ktoś chce być uczciwym handlowcem jak widać nie wystarcza, żeby
dostał towar, który mu się podoba. Dotychczas słyszałem o pracobiorcach,
którzy uważają, że jak im szkoła dała dyplom, to pracodawcy powinni im
dać pracę i "godziwą płacę", ale o handlowcach, którzy uważają, że jak
im "bozia" dała uczciwość, to widać im powinna też zesłać odpowiedni
towar to jeszcze nie słyszałem - to jakaś nowość. Ale swoją drogą to
nawet ciekawe.

Wieslaw Bicz

---------------==========   OPTEL sp. z o.o.   ===========---------------
------===== R&D: Ultrasonic Technology/Fingerprint Recognition ====------
ul. Otwarta 10a PL 50-212 Wroclaw Tel.:+48 71 3296854 Fax.:+48 71 3296852

Jak placic podatek? (serwis internetowy)

Cytat:Z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych:



[...]

Cytat:Cytuję swoje słowa:
"Podatki płaci się w miejscu wykonania usługi. Dostęp do zasobów
serwera jest usługą, więc płacisz tam, gdzie jest serwer.
Stąd musisz mieć zarejestrowaną działalność w Polsce, jeśli chcesz to
robić legalnie."



nie. rejestrowales domene gdzies poza granicami naszego kraju?

Cytat:Nie jestem prawnikiem, ale skoro odwołujemy się do logiki, to jest to
logiczne. Jeśli postawisz serwer w Polsce i chcesz dostęp do niego
sprzedawać, to musisz zarejestrować tutaj działalność - zakładając, że
ma to być działalność legalna.



nie do konca.

Cytat:: Miejscem wykonywania działalnosci gospodarczej w usługach
: za pośrednictwem internetu może być cały świat a nawet planeta
: Mars czy Alfa Centauri

Nie generalizuj. Mówimy o dostępie do zasobów serwera. A coś takiego,
jak serwer ma konkretną lokalizację.
Prawdopodobnie można postawić serwer w Polsce i rozliczać klientów
poprzez jakiś francuski system obsługi kart kredytowych. Kombinować
zawsze można i pewnie ryzyko jest minimalne.



tez sie nie zgodze. czy francuska firma logistyczna, ktora nie posiada
przedstawicielstwa w Polsce, moze wozic towar z Krakowa do Warszawy i z
Francji wystawiac odpowiednie rachunki? jasne ze tak... ewentualnie
potrzebne sa odpowiednie zezwolenia.

[...]

Cytat:Nie wiem, jakie jest prawo w innych miejscach świata. Ale polskie
prawo mówi wyraźnie, że opodatkowaniu podlegają dochody z pracy
wykonanej na terytorium RP - chyba, że art. 4 nie tyczy się to usług
(vide "nie jestem prawnikiem").



_z pracy wykonywanej na terytorium RP_

pozdrawiam,
Kamil

Polska w świecie absurdu

Subject: Polska w świecie absurdu

Tłumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas'.

 "Polska Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny
światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3
mieszkaniec ma 20 lat.

Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice
wg obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.

Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu
mniej niż przeciętny robotnik.

Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna
pensja nie przekracza ceny( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie
nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami.

Kraj, w którym koncesjami rządzą monopoliści:

Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
pomieszczenia po10-35 USD za metr.

Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to
trudno znaleźć miejsce na parkingu.

Państwo, w którym można sobie kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić
państwu tylko 10% podatku od zysku.

Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są
dniami wolnymi od pracy(!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjeżdża na
wczasy za granice.

Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno
posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i
kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli
nie chce stracić gruntu pod nogami.

Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem
po francusku, a  ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem
państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.

Polacy! Jak wy to robicie?"

Rafał

Polacy na "rynku pracy"...

Cytat:

Pierdolenie o Szopenie, za przeproszeniem. Nie posunął się w telewizji  
przed kamerą. W naszej TV tez jakos nie słyszałem żeby ktoś opowiadał  
dowcipy o murzynach czy żydach. My sie różnimy tym od niemców, ze jakos  
nie mamy programów w których jedyny temat dowcipów to nasi zachodni  
sąsiedzi.



Się zgadzam -trochę źle ten swój post skonstruowałem ... Niezależnie od
wszystkiego, uważam, że Polacy sa większymi rasistami niż Niemcy. U nas
czarnoskóry - lekarz w małej miejscowości już jest na widelcu.
"wprawdzie murzyn, ale fajny gość" Bez obrazy.

tax (było, ale warto):
Tłumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas'.
"Polska Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty
mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego
1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20
lat. Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował
swoja stolice wg obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.
Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia
tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy
więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny!),
Trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy
kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rządzą
monopoliści: Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne
biurowce, oferujące pomieszczenia po10-35 USD za metr. Kraj, w którym
cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno
znaleźć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie kupić
chodniki, postawić parkomaty i płacić państwu tylko 10% podatku od
zysku. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne
są dniami wolnymi od pracy(!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjeżdża
na wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w
którym obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić
ani sprzedać poza bankami i kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu
z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z
kucharzem po francusku, a z ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem
państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.

Obrady Senatu w sprawie Polonii

Cytat:| 5. Wprowadzic przepis obowiazkowej wymiany walut w wymiarze 1zl/3 dolarow

| Przewidywane dalsze doskonalenie w.wymienionych punktow.

| Daniela

Mozna jeszcze wprowadzic specjalny podatek za prace za granica (to tez juz
bylo). I co jeszcze? Pewnie odezwa sie jeszcze glosy z kraju -- niechetne
nam "innym", bo nie znamy sie na "....................." (wstawic co sie
chce)...

Andrzej M. Salski



Juz to bylo faktycznie przerabiane przez Polservice  
Ktos ze znajomych ktory pracowal w Austrii i wynalazl sobie sam prace,
placil haracz Polservice zeby tylko mogl wjezdzac "bez przeszkod" do
kraju: nie placic obowiazkowej wymiany, nie byc za renegata czyli
nie zostac wymeldowany z mieszkania itp. itd. Wlasciciele paszportow
konsularnych musieli starac sie o wize krajowa.
Juz nie mowie ze Polska - gorzej niz Pernambuko - miala kilka rodzajow
paszportow: prywatny po uwazaniu i do zwrotu po przyjezdzie z wymiana na
dowodzik, sluszbowy po uwazaniu jeszcze wiekszym, konsularny z haraczykami
i dyplomatyczny po straszliwym uwazaniu.
Kiedys przeprowadzilam rozmowe z Jozefem Klasa (b. I PZPR w Krakowie a
potem troche zbuntowanym i kiedy robilam te rozmowe - szefem organizacji
lacznosciowej z Polonia) i on mi szczerze pewne rzeczy powiedzial. Tak
szczerze ze Wydzial Prasy ani rusz tego bez ciec puscic nie chcial. Potem
poszlo okrojone. Ale powiedzial ze system jest nienormalny wowczas gdy
mowilo sie ze normalniejszy byc juz nie moze.  Moze to byl rok 1985, czy
1984...

 A teraz jak jest? Nawet i na internecie wypominano : co Ty
wiesz skoro jestes "tutaj". Andrzej na pewno pamieta,
ile internetowego atramentu wylalismy zeby przetlumaczyc ze mamy taka
wiedze na temat kraju jaka rzadko ma Polak w RP. Internet pomaga, a nie
tylko on pomaga. Mamy swoje zrodla...

Dzis tej samej osobie ktora mi wykladala jeszcze z Polski (teraz jest
stosunkowo krotko za granica), nie smiem wymawiac ze nic nie wie o Polsce.
Za to ona mi pisze teraz z USA, ze ja nie mam pojecia po 9 letnim pobycie
w Stanach o... Stanach.
Dochodze do wniosku, ze istnieje cos absolutnie paranoidalnego w mysleniu
niektorych krajowcow o nas: zostajemy powoli wyzuci nawet z prawa
mowienia i pisania co uwazamy o kraju w ktorym zyjemy. Czy na pisanie o
Polsce i o USA  tez maja prawo osoby placace podatki wylacznie w Polsce?

No naprawde paranoja jakas, czy co?
Daniela

Trzeba pomoc tym kangurom


bezplatnych ) moze brakowac Polakom zamieszkalym w Australii.
Czy wiadomomosci o rosnacym bezrobociu, rozbuchanej biurokracji,
kretactwach gospodarczych czy jawnych zlodziejstwach, nieudolnosci
rzadzacych i rzadzonych, balaganie prawnym i administracyjnym, skandalach
w swiecie sztuki, czy tez np. o durnowatej polityce wobec Polonii ........
Byc moze potrzebne sa one jedynie tym, ktorzy jeszcze moga miec cien
watpliwosci czy wyjazd z kraju na Antypody byl rozsadna decyzja.

jens

Cytat:



Cytat:
| : Ja nie uwazam zeby ktokolwiek mial wzgledem mnie jakiekolwiek
obowiazki.
| : Podobnie jak zdecydowana wiekszosc emigracji, wyjechalem dobrowolnie i
| : przez nikogo nie przymuszany. Nie sadze aby ten akt zobowiazywal
polskiego
| : podatnika do jakichkolwiek wydatkow. Jezeli ow podatnik wydaje, to juz
nie
| : moja wina.

| Jakkolwiek jestem generalnie niechetny wydatkom polskiego podatnika, to
| uwazam, ze utrzymywanie wiezi z emigracja jest celem wartym kazdych
| pieniedzy

Najprostszy sposob i o zerowych kosztach na utrzymywanie owych wiezi
jest zaniechanie kretynskich przepisow o obywatelstwie i paszportach
ktore to przepisy skutecznie zniechecily do Polski  Polakow przebywajacych
za granica, a zwlaszcza tam urodzonych. Zadna Polonia-TV nie pomoze
w zlikwidowaniu szkod ktore juz sie staly.

| Pan Andrzej ma dobrze platny zawod i stala prace, wiec wydanie
| kilkudziesieiu dolcow na miesiac nie jest dla niego problemem. Wydaje mi
| sie jednak, ze nie jest to regula. Abstrahuje w tej chwili od
"kangurow",
| a mysle przede wszystkim o Polakach ze Wschodu, ktorych nie stac czesto
| na zapokojenie podstawowych potrzeb.

Polacy ze Wschodu to co innego. Ale z Australii?... Jezeli facio moze
sobie
postawic w ogrodku antene satelitarna, to z cala pewnoscia stac go zeby
zaplacic za program. Bedac w Australii (czy gzdie indziej), nawet noe
oplywajac w
szmal jest na pewno bogatszy od przecietnego polskiego platnika podatkow.

A.L.

P.S. Nie ma w Amewryce pojecia "stalej pracy".



Prosba o dokumentacje i aplikacje

Cytat:A no wlasnie ....
Najwazniejsza sprawa: nie uogolniac, bo stad juz tylko krok do rasizmu ...



Ta krytyka jest oparta tylko na wlasnych doswiadczeniach (w polsce i
zagranica). Staram sie nie uogolniac, ale niestety nie zostalem w polsce
jeszcze tak obsluzony, zebym byl z tej obslugi zadowolony. Moze mialem
do tej pory "tylko" pecha? Trodno mi w to uwierzyc.

Stosunek niemcow do polski jest nie najciekawszy, wiele niemcow nie ma
pojecia o czym mowi. Chef znajomego, ogladajac zdjecia z mazor
powiedzial "Sam chetnie bym sie tam wybral, ale mozna tam kupic chleb?
Benzyne?". Rece mozna zalamac. To ze niemcy (i nie tylko) laduja masy
towaru ktory jest przestazaly do polski mozna juz zauwazyc ogladajac
towar na polkach firm takich jak mediamarkt.

Co do cen technikow ma to troche inny podklad: Mala kalkulacja:

Technik zarabia (brutto) ok 40 - 50 DM za godzine. Dotego dochodzi mniej
wiecej to samo jako t.zw. koszty poboczne (podatek socjalny,
ubezbieczenia, etc., czesc pracodawcy). Za wyjazd przysluguja mu sie
"Spesen", t.j. koszty na wikt etc.(w polsce ok. 60 DM/ dobe). Nadgodziny
liczone sa z 130 -150 %. Czas ktory technik spedza w drodze jest tez
kalkulowany jako czas pracy. Za technikiem stoi jeszcze cala maszynaria
firmy (zaczynajac od sprzataczki a konczac na chefie) ktora tez musi byc
utrzymana. Koszty narzedzi i maszyn tez sie musza zwrocic.....
I na koniec jeszcze panstwo zyczy sobie tez pare groszy. Jesli to z
sumujesz wyjdzie ci kwota jaka podales.

Dla przykladu: godzina pracy mechanika samochodoweg (w warsztacie) jest
ceniona na 100-120 DM. Z tego ten mechanik dostaje 16-25 DM _brutto_.

Moja intencja nie byla chec uogolniania, tylko dolaczenie sie do zalu
Marcina. I nadzieja, zekiedys wychowamy servisy/dealerow.

Servus, Martin

Jak ropoczac sprzedaz

Cytat:Wlasnie powoli jest konczyny projekt urzadzenia, Urzadzenie(na 220V) jest
dosc nowatorskie istnieje nie wiele podobnych na rynku. Chcialbym
rozpoczac
jego produkcje i sprzedaz rowniez na rynki EU ale nie ma pojecia jak do
tego
sie zabrac, kapital poczatkowy w moim przypadku nie jest najwiekszym
problemem. Co poradzicie na poczatek ?



Odpowiedz sobie na pytania:
- Co to za produkt? Do domu? Dla dzieci??? Do pracy? Dla wąskich
specjalistów??? Dla hobbystów???
- Określ potencjalną ilość odbiorców
- Oszacuj docelową wielkość produkcji w sztukach w pierwszym roku i w
następnych latach.
- Dotrzyj do klientów , którzy mają urządzenia "konkurencji" i rozpoznaj ich
chęć do nabycia następnych u Ciebie.
- Ile tego Polska wchłonie??? Kilka sztuk, kilka tysięcy, kilka milionów????
- Ile świat ?
- Za ile sprzedawane są wyroby konkurencji? Ile Ciebie będzie kosztować
pierwszy 1% sprzedanych sztuk ???
-Czy konkurencja może obniżyć cenę o połowę? 10 krotnie? Co wtedy zrobisz Ty
????
- Czy zapewnisz serwis gwarancyjny i pogwarancyjny za granicą?
- czy da się to dostarczać do istniejących sieci handlowych, czy utworzysz
własną?
-czy jesteś fragmentem znanej od lat firmy, czy zaczniesz z nową firmą, nową
marką?

Jeśli ilość potencjalnej sprzedaży w pierwszym roku będzie wystarczająca do
oczekiwanego zysku (zwrotu zaangażowanych środków), to myśl dalej o
wdrożeniu.

Certyfikaty to tylko dodatek, a właściwie wydatek. Są nie zawsze potrzebne.
Zależy to od przeznaczenia produktu, a tego nie chcesz zdradzić. Czym innym
jest produkcja masowa np. AGD, a co innego wąsko specjalistyczne urządzenia
produkowane na indywidualne zamówienie.

Inne aspekty to na grupach biznes i podatki

Kaczorow wazelinuje


Cytat:Za spadajace bezrobocie,



Hint: 2 miliony miejsc pracy "stworzyla" dla Polakow Ujnia Jewropiejska.

W kraju zas na bezrobotnych sklada sie:
- mniejsza czesc, ktorej si enei chce pracowac
- czesc takich, co nei nadaja si edo pracy, po tych co wyjechali
- najwieksza czesc - tych, co pracuja na czarno

Cytat:wzrost konsumpcji, produkcji przedsiebiorstw i
wysoki wzrost gospodarczy.



to sa efekty naplywu srodkow unijnych, inwestorow i otwarcia granic.
Kaczy rzad zalapal sie na okres, kiedy wszystkim zylo sie lepiej.
Jednoczesnie nie mili na to najmniejszego wplywu, bo zadecydowaly o tym
wydarzenia sprzed 3-4 lat. A wtedy oni srali w majty w rynsztoku
polityki (gdzi ewlasnie z hukiem wrocili)

Cytat:Pietnuje za niewywiazanie sie z obietnic ulatwiajacych zakladanie firm -
nadal trzeba sie uzerac z paniusiami z UM i zapierdalac w te i we wte po
urzedach wydajac w sumie grubo ponad 300 PLN rejestrujac DG. Skandal!



Pierdolenie. Prostota _zalozenia_ firmy jest nieistotna. Jak ja
zakladalem swoja firme lata temu trwalo to moze i 3 tygodnie. Moze i
musialem zlozyc 5 wizyt w roznych urzedach. Moze i musialem zaplacic.
Ale to wszystko huj. Firme sie zaklada raz na jakis czas lub raz w ogole.

A potem co miesiac musisz dymac do US czy ZUS, potem co 2-3 miesiace
zmieniaja sie przepisy uniemozliwiajace lub utrudniajace ci dzialalnosc.
Dzieki ciaglej zmianie przepisow musisz placic za interprretacje urzedu
skarbowego, ktore ostatnio okazaly si eneiwiazoce.

Prawdziwym gownem dla prowadzenia biznesu w Polsce nei jest wiec "brak
mozliwosci zalozenia firmy w jednym okienku w 15 minut" ale:
- wysokie koszty poracownikow
- nieczytelne, sprzeczne przepisy
- chojowe systemy informatyczne, jesli juz jaies sa
- mordega z US
- mordega z ZUS i ich popierdolonymi przepisami
- ogolne wkurwiajace nastawienei urzedasow do ludzi pracujacych
(kapitalista, znaczy musi byc zlodziej i na pewno cos przekreca na
podatkach lub na pracownikach)

czlowiek_z_nieba

Tydzień nowych rządów PO...

Znalazłem na Sieci...
"Tydzień z rządzenia PO"
-----------------------------

Poniedziałek

Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

Wtorek

Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

Środa

Donald Tusk obniżył podatki &#8212; od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą 1%,
jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia &#8212; pielęgniarka zarabia
średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy
8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące
lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by podjąć pracę w polskich szpitalach.

Czwartek

W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie &#8212; UE
ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z
Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do
Rosji. Tusk powołuje kolejne służby antykorupcyjne CBA2, wzmacnia obecne CBA i
CBŚ. PO walczy z przestępcami i odnosi wielkie sukcesy.

Piątek

W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni i 320
stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz &#8212; nowa minister infrastruktury - przecięła
6000 wstęg w ciągu 18 godzin. Tusk poślubił Marię Rokita.

Sobota

Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto wprowadził
poszóstne becikowe i ulgę na dziecko &#8212; bez kozery - pińcet tysięcy. Gospodarka
po kilku dniach ruszyła z kopyta. Rekordowy wzrost PKB - grubo ponad 300%.

Niedziela

Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.

PS
Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka
już nigdy nie drożały

przypowieść o pewnym kraju

Nie wytrzymałem. Czytałem sobie właśnie pl.listserv.chomor-1, kiedy
dopadł mnie taki tekst, dostarczony przez osobę chcącą być znaną jako
AleX. Przy całej atrakcyjności i "medailności" tekstu, trudno mu nie
odmówić racji. Ciśnienie mi lekko skoczyło podczas czytania.

pozdro
szafran

---cytat---

Prawda o naszym kraju: (Tlumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas'):

"Polska. Oto znajdujemy sie w Swiecie absurdu. Kraj, w ktorym co piaty
mieszkaniec  stracil zycie w czasie drugiej wojny swiatowej, ktorego 1/5
narodu  zyje poza granicami kraju i w ktorym co  3 mieszkaniec ma 20
lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych  tradycji, ktory odbudowal swoja
stolice wg obrazow Canaletta, a stare  miasto odtworzyl  jako nowe.
Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia
tu mniej niz przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie
przecietna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par
dobrych butow,  gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy kapital sie pcha
drzwiami i oknami. Kraj, w ktorym koncesjami rzadza monopolisci:
Kraj, ze stolica, w ktorej centrum stoja nowoczesne biurowce, oferujace
pomieszczenia po 10- 35 USD za metr.
Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to
trudno znalesc miejsce na parkingu.
Panstwo, w ktorym mozna sobie kupic chodniki, postawic parkomaty i
placic panstwu tylko 10% podatku od zysku.
Kraj, w ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa
dniami wolnymi od pracy (!), Gdzie otrzymanie
paszportu do niedawna stanowilo problem, a mimo tego ponad 3,5 mln
obywateli rocznie wyjezdza  na wczasy za granice.
Jedyny kraj bylego bloku socjalistycznego, w ktorym obywatelowi wolno
posiadac dolary, choc nie wolno mu ich kupic ani sprzedac poza bankami i
kantorami.
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce
stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w ktorym  z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, zm
kucharzem po francusku, a ministrem lub jakimkolwiek urzednikiem
panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
Polacy! Jak wy to robicie?"

----koniec cytatu---

co myślą o nas we Francji

Leon zamieścił to na nowe-programy, nie mniej wydaje mi się ten artykuł
ciekawy:

Ciekawy artykuł dotyczący Polski, tłumaczony z francuskiego pisma 'Rohtas'".

Polska Oto znajdujemy się w Świecie absurdu.

Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny
światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3
mieszkaniec ma 20 lat.

Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice
wg obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.

Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu
mniej niż przeciętny robotnik.

 Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna
pensja nie przekracza ceny ( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie
jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami.

Kraj, w którym koncesjami rządzą monopoliści.

Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
pomieszczenia po 10-35 USD za metr.

Kraj, w którym cena samochodu równa się  trzyletnim zarobkom, a mimo to
trudno znalesc miejsce na parkingu.

Państwo, w którym można sobie kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić
państwu tylko 10% podatku od zysku.

Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami
wolnymi od pracy (!!!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowiło
problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjeżdża na wczasy za
granice.

 Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno
posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i
kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli
nie chce strącić gruntu pod nogami.

Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem
po francusku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem, państwowym tylko za
pośrednictwem tłumacza.

Polacy! Jak wy to robicie?"

Podwojne obywatelstwo a wizy ...

Cytat:Osobna sprawa, która mnie nie dotyczy (ale moze sie zdarzyc), jest - nie
wiem, czy jeszcze obowiazujacy ? - zakaz Polakowi - prowadzenia w Polsce
pojazdów z obca rejestracja... Niee, to chyba zbyt idiotyczne, zeby moglo
byc prawdziwe...



To jest takie proste.
Gdyby nie trzeba bylo przerejestrowac na polskie tablice to kto by
placil clo i podatek ?
Aklurat w Niemczech jest tak samo gdy sprowadzisz samochod ze stanow.
Z Polski do Niemiec wiele osob nie sprowadza, zatem
dlatego tego problemu nie znasz.
Ale staly wwoz na obszar celny podlega zawsze zgloszeniu.

Poza tym zakup samochodu za granica jest zwiazany z obowiazkiem
przerejestrowania i ubezpieczenia samochodu na siebie.
Kupisz w Polsce to musisz niezwlocznie zarejestrowac na siebie w
Niemczech.

Bo jesli cos mi odbije i zamieszkam znowu w Niemczech, oraz

Cytat:zarejestruje tam auto, to w momencie samego tylko WJAZDU na teren Polski,
stane sie przestepca (:-))...



 Nie przestepca, ale kontrola celna odbierze samochod i nalozy
oplaty celne. + sprawa karno skarbowa za wprowadzenie samochodu na
polski obszar celny bez zgloszenia.
To jest juz standard.
Dlatego na parkingach celnych stoja setki samochodow, kitore potem
wedruja na przetargi.

Zobowiazany na czas pobytu w Pomrocznej do

Cytat:zamiany dokumentów tozsamosci z niemieckich na polskie (juz na samej
granicy) - mam pozostawic auto na granicy, po stronie niemieckiej ?..
(:-)))).... Z ciekawosci: - czy jeszcze obowiazuje ten zakaz ? Czy nie
dotyczy on wlasciciela pojazdu ? Bzdura. Mozna miec upowaznienie.



Upowaznienie sa nieskuteczne.
Jedynie gdy wykazesz, ze masz staly pobyt w Niemczech , miejsce pracy,
studiujesz w za Odra itp.

 Ale cos

Cytat:takiego funkcjonowalo na pewno - pamietam jeszcze. Usilowano w ten sposób
blokowac masowy transport zlomu na kólkach z Reichu do Polski onego czasu...
To byla jedna z luk rynkowych - "przeprowadzanie samochodów"...



nadal tak jest, ale ludzie placa clo .

A bez odprawy celnej samochodu zagranicznego nie zarejestrujesz
i kolo sie zamyka.
J.

podatki od pracy za granica

Witam,

Przez pierwsze 2 miesiące 2008 r. mieszkałem i zarabiałem w Polsce, potem
się przeprowadziłem i przez kolejne 10 miesięcy mieszkałem i zarabiałam poza
Polską. Zacząłem wypełniać PIT ZG, w sekcji C dochód i podatek trzeba wpisać
po przeliczeniu na złote. Czy dobrze rozumiem, że mam zastosować:

Art. 11. ust. 4
  Jeżeli bank, z którego usług korzysta podatnik, stosuje różne kursy
  walut obcych i nie jest możliwe zastosowanie kursu, o którym mowa w
  ust. 3 zdanie pierwsze, lub bank nie ogłasza kursu walut, do
  przeliczenia przychodu uzyskanego przez podatnika na złote, stosuje się
  kurs średni walut obcych ogłaszany przez Narodowy Bank Polski z
  ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień uzyskania przychodu.

Wnioskuję po tym, że bank zagraniczny, na który spływała pensja, nie
publikuje kursów złotówki (a przynajmniej nie udało mi się znaleźć).

I dla uściślenia: dzień uzyskania przychodu to jest dzień, w którym kasa
wpłynęła na konto?

A teraz obliczenie podatku. Załóżmy, że w Polsce zarobiłem (dla uproszczenia
niech to już będzie dochód do opodatkowania, po kosztach i ub.społ) 10k zł,
poza Polską, po przeliczeniu na złotówki, 100k zł. 10 + 100 = 110k, od tego
podatek jest 20177.65 + 40% * (110000 - 85528) = 29966.45; liczę procent:
29966.45 / 110000 = 27,24%, to biorę do wyliczenia podatku należnego od
zarobków w Polsce: 10k * 27,24% = 2724 zł. Zgadza się?

Czy od tego brutto zarobionego poza Polską (przed podatkami, przed ub.społ.)
ciągle odliczam te 30% diety zagranicznej dziennie, mimo że centrum ośrodków
życiowych mam poza Polską?

Eh, najchętniej to bym się cofnął w czasie i nic nie zarobił w Polsce w tym roku. :)

p.

Upada największy pracodawca w Łapach

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6197644,Upada_najwieks...

Wszyscy pracownicy łapskiego Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego zostali
wysłani na przymusowy bezpłatny urlop. To próba ratowania zakładu. Jeśli
się nie powiedzie, to prawie 700 osób może stracić pracę.

O trudnej sytuacji na kolei pisaliśmy w czwartkowym wydaniu "Gazety". W
Białymstoku prace w PKP Cargo Podlaskim Zakładzie Spółki pracę może stracić
co najmniej 130 osób. Pierwsze wypowiedzenia już zostały wręczone.

- O tym, że zaczęto wręczać wypowiedzenia, dowiedzieliśmy się od osób, które
je otrzymały. Jesteśmy oburzeni, że nikt nas o niczym nie informuje -
narzeka Jerzy Stepaniuk z branżowych związków zawodowych. - Wystąpiłem już
do zarządu z żądaniem zaprzestania zwolnień do czasu ustalenia konkretnych
warunków zwolnień grupowych.

Jeszcze gorsza sytuacja panuje w łapskim Zakładzie Naprawy Taboru
Kolejowego. Największy klient zakładów - PKP - wstrzymał wszystkie
przetargi na remont wagonów. Firma nie ma w tej chwili ani jednego
zamówienia, kończy te z ubiegłego roku. Jeśli wkrótce nie pojawią się nowe
zlecenia, to zakładowi grozi upadłość, a pracownikom bezrobocie.

- Atmosfera w firmie jest tragiczna, jak zresztą nasza sytuacja. Nie wiem,
co z nami będzie, jeśli upadnie największy pracodawca w okolicy - narzeka
Jan Jabłoński, wieloletni pracownik ZNTK w Łapach.

Roman Czepe, burmistrz Łap, jest przekonany, że problemy zakładu są wynikiem
prowadzonej od lat niewłaściwej polityki.

- Kolejne ekipy rządzące nie miały koncepcji na polski transport kolejowy.
Teraz kryzys światowy odsłonił wszystkie wady i niedociągnięcia. I podczas
gdy inne kraje starają się pomóc przemysłowi, u nas odbywa się wolna
amerykanka, czyli jeśli zakład sobie sam poradzi, to dobrze, a jak nie, to
upadnie - narzeka Czepe i nie ukrywa, że sytuacja w łapskim zakładzie jest
bardzo poważna. - Od lipca przedsiębiorstwo przesuwa spłatę rat podatku.
Ale tak źle jak teraz to jeszcze nie było. Jeśli zakład upadnie, to
sytuacja pracowników będzie bardzo trudna. Nie wiadomo, ile lokalny rynek
będzie w stanie wchłonąć osób. Na pewno część ludzi przejmie Pronar w
Narewce, część podobnie jak ci zwolnieni w ubiegłym roku z cukrowni
wyjedzie za granicę. Ale co będzie robiła reszta, to zagadka - dodaje.

Czy ktos moze potwierdzic/zaprzeczyc ponizszemu...

Przyszlo poczta, na razie wyglada zbyt kretynsko by uwierzyc, ale z 2 strony
....

Bendin

Prezydent Francji p. Jakób Chirac uznał w piątek 19 lipca 2002 r. w Soczi,
że system wiz dla mieszkańców Kaliningradu jest "nie do zaakceptowania".

Gdybym ja był premierem zgodził bym się na korytarz pod następującymi
warunkami: korytarz miałby bezkolizyjne, szczelne dla ludzi i towarów,
odpowiednio szerokie i wysokie przejazdy, wszędzie gdzie jest obecnie droga
gminna lub lepsza, ale nie rzadziej niż co 5 km. Jeśli jest taka potrzeba
korytarz miałby bramki przez które można by przechodzić do lub z Polski za
okazaniem wizy. Całkowity koszt budowy korytarza ponosi Rosja (Francja
niech jej pomoże). Rosja ponosi koszt wykupu ziemi pod korytarz. Teren
pozostaje pod suwerennością Polski to znaczy, że Rosja płaci Polsce
normalny podatek od nieruchomości przeznaczonych na działalność gospodarczą
oraz polscy urzędnicy, policja i wojsko mają prawo wejść na teren korytarza
na zasadach na jakich wchodzą na inne tereny prywatne w Polsce. Rosja
będzie płacić za to, że w związku z wydłużeniem naszej granicy będziemy
musieli zatrudnić większą ilość strażników granicznych. Ponadto Rosją
będzie musiała zapłacić za reorganizację naszych sił zbrojnych - wiadomo,
że taki korytarz może być wykorzystany do ataku zbrojnego na Polskę i
musimy się przed tym zabezpieczyć.

Oto zalety tego rozwiązania:
1) duży jednorazowy dochód dla Polski ze sprzedaży terenu,
2) możliwość zarobienia przez firmy polskie przy budowie a następnie przy
utrzymaniu korytarza,
3) podatki od nieruchomosci wykorzystywanych gospodarczo są wielokrotnie
większe niz podatki od ziemi wykorzystywanej teraz w większości rolniczo,
4) zmniejszenie w Polsce bezrobocia gdyż ludzie znajdą pracę przy budowie i
utrzymaniu korytarza - a ponadto jako strażnicy i żołnierze,
5) możliwość uzależnienia budowy korytarza od zmiany niekorzystnej dla nas
umowy gazowej lub odpowiednio wysokich opłat
- odszkodowań za pogorszenie się warunków komunikacji
w Polsce, obniżenie bezpieczeństwa militarnego, zatrucie środowiska itp.
6) poprawa stosunków z Rosją i Francją - widać, że im na korytarzu bardzo
zależy.

Czy ktos moze potwierdzic/zaprzeczyc ponizszemu...

Cytat:Przyszlo poczta, na razie wyglada zbyt kretynsko by uwierzyc, ale z 2
strony
....

Bendin

Prezydent Francji p. Jakób Chirac uznał w piątek 19 lipca 2002 r. w Soczi,
że system wiz dla mieszkańców Kaliningradu jest "nie do zaakceptowania".

Gdybym ja był premierem zgodził bym się na korytarz pod następującymi
warunkami: korytarz miałby bezkolizyjne, szczelne dla ludzi i towarów,
odpowiednio szerokie i wysokie przejazdy, wszędzie gdzie jest obecnie
droga
gminna lub lepsza, ale nie rzadziej niż co 5 km. Jeśli jest taka potrzeba
korytarz miałby bramki przez które można by przechodzić do lub z Polski za
okazaniem wizy. Całkowity koszt budowy korytarza ponosi Rosja (Francja
niech jej pomoże). Rosja ponosi koszt wykupu ziemi pod korytarz. Teren
pozostaje pod suwerennością Polski to znaczy, że Rosja płaci Polsce
normalny podatek od nieruchomości przeznaczonych na działalność
gospodarczą
oraz polscy urzędnicy, policja i wojsko mają prawo wejść na teren
korytarza
na zasadach na jakich wchodzą na inne tereny prywatne w Polsce. Rosja
będzie płacić za to, że w związku z wydłużeniem naszej granicy będziemy
musieli zatrudnić większą ilość strażników granicznych. Ponadto Rosją
będzie musiała zapłacić za reorganizację naszych sił zbrojnych - wiadomo,
że taki korytarz może być wykorzystany do ataku zbrojnego na Polskę i
musimy się przed tym zabezpieczyć.

Oto zalety tego rozwiązania:
1) duży jednorazowy dochód dla Polski ze sprzedaży terenu,
2) możliwość zarobienia przez firmy polskie przy budowie a następnie przy
utrzymaniu korytarza,
3) podatki od nieruchomosci wykorzystywanych gospodarczo są wielokrotnie
większe niz podatki od ziemi wykorzystywanej teraz w większości rolniczo,
4) zmniejszenie w Polsce bezrobocia gdyż ludzie znajdą pracę przy budowie
i
utrzymaniu korytarza - a ponadto jako strażnicy i żołnierze,
5) możliwość uzależnienia budowy korytarza od zmiany niekorzystnej dla nas
umowy gazowej lub odpowiednio wysokich opłat
- odszkodowań za pogorszenie się warunków komunikacji
w Polsce, obniżenie bezpieczeństwa militarnego, zatrucie środowiska itp.
6) poprawa stosunków z Rosją i Francją - widać, że im na korytarzu bardzo
zależy.



Mi sie wydaje, ze Chirac popelnil dyplomatyczna gafe, za ktora bedzie
niedlugo przepraszal. Co do korytarza to nawet o tym nie powinno sie myslec.
Mozna to ustalic jakos inaczej. Zreszta w Kaliningradzie maja sporo floty,
niech sobie plywaja morzem ;)))

Po ataku na Irak

Cytat:Taaa, a skad ta sola robocze przyjezdza?
Z Syrii czy Libanu?



Przede wszystkim taka praca to los wszystkich Olim przez przynajmniej
pierwsze pol roku Z WNP glownie ale z Polski tez paru chetnych sie
znalazlo. Plus setki tysiecy (to liczba zaslyszana w TV a nie winik
jakis badan) pracujacych na czarno Rumunow, Grekow, Turkow, Obywateli
Indii WNP, Ukrainy + ludzi z roznych krajow dalekiego wschodu. Ludzie
sa.

Cytat:Nie mozesz zamknac za plotem 16% ludznosci (na dodatek tzw. roboli) i
oczekiwac, ze gospodarka bedzie dzialac.



Generalnie to fakt ale z tego co widze to dziala. Problem wynika nie z
faktu zamkniecia granic (pamietaj ze dla wiekszosci zarowno
Palestynczykow jak i Izraelczykow to nie jest zamkniecie czesci ludnosci
kraju ale zewnetrznej granicy) ale w trudnej sytuacji w jakiej sa ich
pracodawcy. Mieli legalna, tania sile robocza. Nie zatrudnia ludzi na
czarno bo na razie nie jest to warte ryzyka. Nie zatrudnia normalnego
Izraelczyka bo wyjdzie im to drozej (nie chodzi tu raczej o place ale o
ubezpieczenia i inne podatki, burdel podobny do naszego z ZUS'em) Ciagle
licza ze granice otworza wiec czekaja na niewiadomo co a straty rosna.
Rzad stawia co chwile w niepewnosci zarowno pracodawcow jak i
robotnikow. Niby normalnie zyja ale w kazdej chwili praz jakiegos
b...ojownika moze sie to skonczyc. Zamkniete granice, szczegolowe
kontrole,
Znacznie grozniejsza dla Izraela jest walka o stolki niz intifada.
Myslalem ze Szaron to ukroci ale chyba tylko zmiana ordynacji wyborczej
moglaby to zmienic.

Cytat:A Arafat i jego bandziory poradza sobie - dostaja od 50 lat spore dotacje z
roznych zrodel.



No wiesz co.... pisac "bandziory" o palestynskich bojownikach o wolnosc
i niepodleglosc... Nie spodziewalem sie... ;-)
Tak na serio to mysle ze moze te dzieciaki rzeczywiscie mysla ze walcza
o wolnosc, ale na tzw gorze to juz chyba nikt nie ma zludzen po co ta
cala zadyma.
Smutno i straszno.

pozdrawiam,

Korzon

KRAJ LENIWYCH DEBILI !!!!!!

Cytat:I jednak wydaje mi sie ze program gospodarczy pojdzie bardziej po linii
PO, chociaz samo PO rowniez nie ma najmniejszej ochoty zajeciem sie
najbardziej palacymi problemami, takimi jak zlikwidowanie udzialu panstwa
w systemie emerytalnym i prywatyzacje waznych dziedzin zycia z ktorymi
panstwo sobie zupelnie nie radzi (sluzba zdrowia, edukacja) i przec co
dostep do uslug teoretycznie darmowych jest bardzo drogi i trudny.



Odpowiedzia na obawy co do "zarzadzania" gospodarka moze byc artykul w
Wybiorczej z piatku lub soboty (nie pamietam dokladnie) o prezydencie
Brazyli - "Luli". To czlowiek zwiazkow zawodowych, ktory przed wyborami
odgrazal sie, ze sie nie ugnie dyktatowi MFW. Po wygraniu wyborow w rzadzie
znalazlo sie wielu komunistow, ale czlowiekiem od gospodarki zostal
biznesmen.
Jak pokazala praktyka, prezydentowi w decyzjach gospodarczych bylo duzo
blizej MFW niz komunizmowi, co zamienilo sie w nowe, wielomiliardowe
kredyty.

Wniosek z tego jest taki, ze prawa ekonomii sa jednakowe dla liberalow i dla
socjalistow i nie spodziewam sie jakis drastycznych zmian w Polsce ze strony
PiS-u czy PO. Mozna sobie obiecywac wieksze wydatki spoleczne, ale jak nie
ma na nie kasy to i tak z tego nic nie wyjdzie. Mozna zwiekszac podatki, ale
sa pewne granice akceptowalnosci przez prowadzacych wlasne firmy, ktorzy
stanowia zrodlo dochodow dla budzetu i miejsce pracy. Deficyt budzetowy
takze nie moze byc zwiekszany ponad to, co jest zapisane w Konstytucji.

Przeciez tak samo bylo w przypadku rzadow SLD, ktorzy mieli byc czuli na
kwestie spoleczne, ale ich polityka niewiele odbiegala od ich poprzednikow.
Oczywiscie, jak to lewica, zwiekszala podatki gdzie sie dalo, nie zwiekszala
natomiast (w duzym stopniu) wydatkow. Pod wzgledem odbierania "przywilejow",
z cala pewnoscia SLD byla w tym niezla. Akurat to mnie dotknelo osobiscie
poniewaz zonie skrocono platny urlop wychowawczy, zabrano swiadczenie z
ZUS-u tytulem urodzenia dziecka. Przypomnijmy jeszcze np: durne zmiany w
systemie pomocy biednym, gdzie bezrobotnych zachecano do brania rozwodow, bo
tak sie "bardziej oplacalo", zlikwidowanie funduszu alimentacyjnego itp itd.

Mirro

Kraj nad Wisłą...

Tlumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas'.

"Polska Oto znajdujemy sie w Swiecie absurdu. Kraj, w ktorym co piaty
mieszkaniec stracil zycie w czasie drugiej wojny swiatowej, ktorego 1/5
narodu zyje poza granicami kraju i w ktorym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, ktory odbudowal swoja
stolice wg obrazow Canaletta, a stare miasto odtworzyl jako nowe. Kraj,
ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia tu
mniej niz przecietny robotnik. Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy
wiecej niz zarabia, gdzie  przecietna pensja nie przekracza ceny (!)
trzech par dobrych butow, gdzie jednoczesnie  nie ma biedy a obcy
kapital sie pcha drzwiami i oknami.
Kraj, w ktorym koncesjami rzadza monopolisci:( Kraj, ze stolica, w
ktorej centrum stoja nowoczesne biurowce, oferujace pomieszczenia po
10-35 USD za metr. Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim
zarobkom, a mimo to trudno znalesc miejsce na parkingu. Miasto,w ktorym
mozna sobie kupic chodniki, postawic parkomaty i placic panstwu tylko
10% podatku od zysku.
Kraj, w ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa
dniami wolnymi od pracy (!), Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna
stanowilo problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjezdza
na wczasy za granice.
Jedyny kraj bylego bloku socjalistycznego, w ktorym obywatelowi wolno
posiadac dolary, choc nie wolno mu ich kupic ani sprzedac poza bankami i
kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki,
jesli nie chce stracic gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w ktorym z
kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z kucharzem po francusku, a
ministrem lub jakimkolwiek urzednikiem, panstwowym tylko za
posrednictwem tlumacza. Polacy! Jak wy to robicie?"

Pozostawiam bez komentarza
Lemar